Interesy i sentymenty w stosunkach polsko-amerykańskich

0
Statua Wolności, autor: zdjęcia: Derek Jensen, Public Domain

Dwie grupy czynników kształtowały, kształtują i będą kształtować stosunki dwustronne polsko-amerykańskie: interesy oraz czynniki natury sentymentalno-historycznej. Oczywiście te pierwsze, interesy polityczne, gospodarcze, naukowo-kulturalne i polonijne są najważniejsze. Sentymenty są pomocne i dynamizująco oddziaływują na stosunki między państwami wówczas, gdy interesy są zbieżne. Kiedy interesy są sprzeczne powoływanie się na sentymenty niewiele pomaga w utrzymaniu dobrych stosunków.

Zacznijmy od identyfikacji najważniejszych czynników natury sentymentalno-historycznej i tradycji, jakie wpływają na stosunki bilateralne między Polską i Stanami Zjednoczonymi.

  1. Wczesna obecność Polaków na ziemi północnoamerykańskiej. Pierwsi Polacy przybyli do Jamestown w Wirginii w 1608 r., a więc kilkanaście lat przed tzw. pielgrzymami ze statku Mayflower. Polacy budowali studnie, uruchomili produkcję smoły, zbudowali pierwszą hutę szkła. Innymi słowy odgrywali ważną rolę w życiu gospodarczym tej pierwszej białej osady na ziemi północnoamerykańskiej. Dokumenty wykazują, że Polacy uratowali życie kapitanowi Johnowi Smithowi, który stał na czele osady, kiedy wpadł on w zasadzkę zastawioną przez Indian. Polacy zorganizowali w 1619 r. strajk, kiedy kolonia otrzymała ograniczoną autonomię pozbawiając Polaków praw wyborczych do lokalnego zgromadzenia zwanego House of Burgesses. Był to zwycięski strajk.
  1. Polacy wnieśli znaczący wkład w amerykańską wojnę o niepodległość 1776-1783. Udział Tadeusza Kościuszki, zwanego ojcem artylerii amerykańskiej, wkład Kazimierza Pułaskiego, pierwszego dowódcy kawalerii amerykańskiej oraz udział około 100 innych naszych rodaków w walce o wolność kolonii są dobrze znane w USA, choć nie zawsze należycie eksponowane w amerykańskiej historiografii. Jeżeli chodzi o Kościuszkę, to jego pobyt w latach 1776-1784 w Stanach Zjednoczonych nie tylko wzbogacił jego doświadczenie wojskowe, ale umożliwił mu również zapoznanie się z ideałami amerykańskiego ruchu niepodległościowego i republikanizmem (przyjaźń z Tomaszem Jeffersonem). Niewątpliwie wpłynęło to na ukształtowanie się jego poglądów, jak i na późniejszą działalność na terenie Polski. Pułaski w walce o niepodległość Stanów Zjednoczonych oddał swe życie. Był znany ze swej odwagi. Pozyskał przyjaźń Jerzego Waszyngtona, który kilkakrotnie publicznie pochwalił jego uzdolnienia wojskowe, bezinteresowność i zasługi dla walki o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Chociaż w XIX wieku nie było niepodległego państwa polskiego, nie można powiedzieć, aby nic się nie działo w stosunkach polsko-amerykańskich. Poza emigracją Polaków do USA obserwujemy w XIX stuleciu również żywe zainteresowanie społeczeństwa amerykańskiego walką niepodległościową narodu polskiego. Amerykanie z sympatią odnosili się do naszych powstań narodowych i udzielali schronienia uchodźcom.
  1. Od stu kilkudziesięciu lat Ameryka jawiła się wielu Polakom, jako ziemia obiecana, kraj obfitości stwarzający każdemu szansę na sukces. Miliony Polaków szukało szczęścia za oceanem a wielu, nie mając możliwości wyjazdu, marzyło o amerykańskim Eldorado. Sukcesy amerykańskie kontrastowały z trudnymi politycznymi losami Polski i ciężkimi warunkami życia społeczeństwa. Pierwsza osada polska w Stanach Zjednoczonych Panna Maria powstała w 1854 r. w Teksasie.
  1. Dyplomacja Stanów Zjednoczonych wniosła ważny wkład w odzyskanie niepodległości Polski po I wojnie światowej. Trzynasty punkt prezydenta W. Wilsona w jego programie pokojowym przedstawionym na Konferencji Wersalskiej postulował odzyskanie niepodległości przez Polskę z dostępem do morza. Brzmiał on następująco: Powinno być ustanowione niepodległe państwo polskie, które powinno obejmować ziemie zamieszkane przez bezsprzecznie polską ludność, mieć zapewniony wolny i bezpieczny dostęp do morza, którego niezawisłość polityczna oraz gospodarcza oraz całość terytorialna powinna być zagwarantowana paktem międzynarodowym.

    Stany Zjednoczone zgodziły się, aby Polska była reprezentowana na konferencji pokojowej przez dwóch delegatów: Romana Dmowskiego i Ignacego Paderewskiego. Początkowo Stany Zjednoczone opowiadały się za przyznaniem Polsce Gdańska i tzw. korytarza. W kwietniu 1919 r. Wilson niestety poparł stanowisko Lloyda George’a i opowiedział się za statusem wolnego miasta dla Gdańska. Wilson poparł stanowisko brytyjskie o potrzebie zorganizowania plebiscytu na Śląsku.

  1. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości po I wojnie światowej Stany Zjednoczone udzielały Polsce pomocy m.in. żywnościowej. Szefem amerykańskiej Misji Żywnościowej w Polsce był płk William R. Grove. Pierwsze 3 okręty z ładunkiem mąki pszennej wpłynęły do Gdańska już 17 lutego 1919 r., a 30 kwietnia 1919 r. podpisano w Warszawie porozumienie między rządem polskim a Amerykańską Administracją Pomocy. Ponadto z zapasów Amerykańskich Wojsk Ekspedycyjnych we Francji nadchodziły dostawy m.in. odzieży, sprzętu transportowego, lekarstw, łóżka szpitalne, karetki pogotowia.

    Również w czasie II Wojny Światowej Stany Zjednoczone objęły Polskę programem lend-lease i wspomagały finansowo władze polskie na emigracji. Po zakończeniu wojny Polska została objęta programem UNRRA. Pierwsze dostawy odzieży i żywności dotarły do Gdyni już 6 września 1945 r. Później w ramach tego programu nadesłano m.in. samochody ciężarowe, traktory, wagony kolejowe, maszyny rolnicze, bydło, produkty naftowe, wełnę, bawełnę, lekarstwa, nasiona, konie i nawozy sztuczne. Ponadto pomocy Polsce udzieliły amerykańskie organizacje polonijne zarówno po I, jak i po II Wojnie Światowej. Nawet w okresie zimnej wojny stosunki polsko-amerykańskie były cieplejsze i bardziej aktywne aniżeli stosunki Stanów Zjednoczonych z pozostałymi państwami bloku radzieckiego.

  1. Stany Zjednoczone były katalizatorem zmian ustrojowych w Polsce, w 1989 r. wnosząc wkład w proces demokratyzacji i budowy gospodarki wolnorynkowej, chociaż pomoc gospodarcza USA była poniżej potrzeb i oczekiwań Polaków.
  1. Obecność w Stanach Zjednoczonych wielomilionowej społeczności polonijnej wpływa dynamizująco na rozwój kontaktów i stosunków polsko-amerykańskich w różnych płaszczyznach: politycznej, gospodarczej, kulturalnej, turystycznej. Polonia amerykańska angażowała się na rzecz niepodległości Polski zarówno w czasie I Wojny Światowej, jak i po II Wojnie Światowej. Udzielała pomocy charytatywnej. W Polsce działały firmy polonijne. Polonia angażowała się m.in. w uznanie granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej przez Stany Zjednoczone oraz w zatwierdzenie przez Senat USA protokołów o członkostwie Polski w NATO. Obecność środowisk polonijnych ułatwia prezentację polskiej kultury w Stanach Zjednoczonych.
  1. Między Polską a Stanami Zjednoczonymi nigdy nie było wojny, a w dwóch ostatnich wojnach światowych walczyliśmy po tej samej stronie. Stwarza to atmosferę sprzyjającą budowie wzajemnego nieantagonistycznego i sojuszniczego wizerunku. O tym, jak wojny negatywnie wpływają na stereotypy i wzajemnie uprzedzenia świadczą wielowiekowe konflikty w Europie (polsko-rosyjskie, polsko-niemieckie, francusko-niemieckie, grecko-tureckie itp.).

Najważniejsze w stosunkach między państwami są jednak interesy. W stosunkach z USA mamy interesy wielopłaszczyznowe.

W płaszczyźnie polityczno-strategicznej Stany Zjednoczone, będąc obecne w Europie
politycznie, militarnie, gospodarczo, kulturalnie i ze swymi wpływami, są – z naszego punktu widzenia – gwarantem stabilizacji na naszym kontynencie, a także – poprzez NATO – gwarantem bezpieczeństwa Polski. Naszym celem długofalowym powinno być kształtowanie w różnych środowiskach na terenie USA klimatu przyjaznego dla Polski, poprawa wizerunku Polski w Ameryce, kultywowanie sympatii dla naszego kraju i budowanie w miarę możliwości pro polskiego lobby. Przykładem dobrych stosunków politycznych między Polską i Stanami Zjednoczonymi są liczne wzajemne wizyty polityków na wysokim szczeblu. Po 1989 r. wszyscy prezydenci amerykańscy i wszyscy prezydenci polscy kilkakrotnie składali wzajemne wizyty w Warszawie i Waszyngtonie.

Stany Zjednoczone są zainteresowane wdrożeniem na polski rynek sprzętu wojskowego. Polska jest największym w subregionie potencjalnym klientem dla amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego. Ponadto Amerykanie uważają, że wybór przez Polskę np. samolotów amerykańskich, rakiet lub innego sprzętu zachęci inne kraje w Europie Środkowowschodniej do zakupu lub leasingu podobnego sprzętu. Amerykanie, aby wejść na polski rynek zbrojeniowy, wspierają współpracę przemysłów obronnych. Podkreślają kompatybilność sprzętu amerykańskiego ze standardami NATO, potrzebę tworzenia ścisłych więzi (bonding) między polskimi i amerykańskimi siłami zbrojnymi, zapleczem technicznym i szkoleniowym. Poprzez dwustronną współpracę wojskową z USA, a także NATO, polskie siły zbrojne szybciej osiągną interoperacyjność, możliwość współdziałania z NATO.

W płaszczyźnie gospodarczej w naszym interesie leży stworzenie maksymalnie stabilnych warunków gospodarczej współpracy polsko-amerykańskiej. Nie jest to łatwe zadanie z uwagi na tendencję do protekcjonizmu w USA. Niemniej jednak należy zabiegać o dostęp do kredytów, technologii i towarów na rynku amerykańskim i traktować to jako jedną z dróg naszego rozwoju gospodarczego Rynek amerykański, choć bardzo wymagający jest nadal rynkiem w znacznym stopniu otwartym i powinien być traktowany przez naszych producentów jako poważniejsze niż obecnie źródło dewiz.

Departament handlu USA już w 1995 r. zaliczył Polskę do 10 krajów, które w przyszłości będą miały duże możliwości i będą stanowiły dla Stanów Zjednoczonych miejsce atrakcyjnych lokat kapitałowych (big emerging markets). Jak dotąd ta ocena nie znalazła przełożenia na praktyczna politykę gospodarczą USA wobec Polski. Pod względem obrotów handlowych Stany Zjednoczone są w drugiej dziesiątce największych zagranicznych partnerów Polski. W 2012 r. wartość obrotów handlowych polsko-amerykańskich wyniosły blisko 8 mld dolarów, w tym export polski do USA 4,6 mld dolarów, import z USA 3,4 mld dolarów. Mieliśmy więc dodatni bilans handlowy z USA w wysokości 1,2 mld dolarów. Wśród zagranicznych inwestorów w Polsce, Stany Zjednoczone zajmują 4-tą pozycję. Wartość inwestycji amerykańskich w Polsce w 2013 r. szacuje się na ok. 20 mld dolarów. W sumie w firmach amerykańskich w Polsce pracuje ponad 350 tysięcy ludzi.

W płaszczyźnie kulturalnej, Stany Zjednoczone reprezentują bardzo różnorodną pod względem formy i treści kulturę. W naszym długofalowym interesie, leży wzbogacenie kultury polskiej najbardziej wartościowymi osiągnięciami kultury amerykańskiej. Mimo znacznej komercjalizacji kultury amerykańskiej istnieją nadal znaczne możliwości prezentowania kultury polskiej na rynku amerykańskim. Leży to nie tylko w interesie kulturalnym Polskim. Niestety, z obiektywnych względów istnieje wyraźna asymetria w prezentacji i obecności kultury amerykańskiej w Polsce i obecności kultury polskiej w Stanach Zjednoczonych.

Mamy również oczywiste długofalowe interesy naukowe w stosunkach z USA. Jest to kraj o największych osiągnięciach naukowych. Powinniśmy zapewnić sobie możliwości korzystania z dorobku i osiągnięć nauki amerykańskiej w celu przyswojenia ich dla nauki polskiej. Widzimy w tym także możliwości dostępu do nowoczesnej aparatury naukowej. Stosunki naukowe z USA stwarzają także szanse kształcenia kadry naukowej. W tym celu należy skutecznie wykorzystać istniejącą już i przyszłą infrastrukturę współpracy nie tylko polskich instytucji naukowych, ale poszczególnych indywidualnych naukowców polskich z ośrodkami naukowymi w Stanach Zjednoczonych. Warto przypomnieć, że 75% żyjących laureatów Nagrody Nobla w naukach ekonomicznych i ścisłych mieszka lub pracuje w Stanach Zjednoczonych. Natomiast wśród 10 najlepszych Uniwersytetów na świecie jest aż 8 uczelni amerykańskich, a wśród 50 najlepszych na świecie, 30 to uczelnie w USA.

Jeżeli chodzi o długofalowe interesy polonijne, to obejmują one umożliwienie Polonii amerykańskiej utrzymanie różnorodnych więzi z Macierzą, zapewnienie sobie możliwości oddziaływania kulturalnego i politycznego na społeczność polonijną, a poprzez Polonię docieranie również do szerszych kręgów społeczeństwa amerykańskiego w celu kształtowania postaw sympatii dla naszego kraju. Naszym strategicznym celem powinno byś dążenie do pozyskania społeczności polonijnej, jako swego rodzaju lobby politycznego przyjaznego Polsce. Jeżeli uwzględnić dynamikę zmian w USA (pokoleniową, polityczną, edukacyjną). W dłuższym horyzoncie czasowym jest to cel realny. Wymaga jednak opracowania z naszej strony cierpliwych, wyważonych i systematycznych działań.

Czy w przyszłości interesy Polski i USA będą zbieżne?

Uważam, że tak, mimo dużych różnic potencjałów między obu krajami. Stany Zjednoczone mają interesy globalne, Polska raczej regionalne. Zasadnicze interesy Polski i Stanów Zjednoczonych na kontynencie europejskim wykazują dużą zbieżność. Oba państwa dążą m.in. do:
1) Stworzenia stabilnego (klarownego) układu stosunków w Europie,
2) Realizacji podjętych zobowiązań rozbrojeniowych w Europie,
3) Zacieśnienia, a nie rozluźnienia struktur euroatlantyckich,
4) Przezwyciężenia różnic systemowych i cywilizacyjnych między Wschodem i Zachodem Europy,
5) Kreowanie efektywnego mechanizmu przeciwdziałania niebezpieczeństwu zdominowania polityki europejskiej przez którekolwiek z państw,
6) Podtrzymanie amerykańskiej obecności wojskowej na naszym kontynencie, pojmowanej jako gwarancja bezpieczeństwa europejskiego,
7) Budowy harmonijnych stosunków między Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi,
8) Konstruktywnej współpracy między strukturami wojskowymi UE i NATO,
9) Stworzenia nowego ładu światowego opartego na wartościach cywilizacji zachodniej.

Potencjalne zagrożenie dla interesów Polski mogłoby powstać, gdyby Stany Zjednoczone odwróciły się twarzą od Europy w kierunku Azji, by powstrzymać rozszerzanie się wpływów chińskich. Gdyby doszło do znacznej redukcji obecności militarnej USA na kontynencie europejskim zagrożeniem dla naszych interesów byłby skrajny protekcjonizm w polityce handlowej po obu stronach Atlantyku.

Poprzedni artykułDr Marian Janusz Kawałko – poeta, krytyk literacki, tłumacz, publicysta
Następny artykułLodovica Comello – „Mariposa” – kolorowy motyl, który zachwyca…
Longin Pastusiak
Prof. dr hab. Longin Pastusiak - politolog, amerykanista. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Spraw Międzynarodowych University of Virginia w Stanach Zjednoczonych. W latach 1963-1993 pracował w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Od 1978 r. profesor nadzwyczajny, a od 1986 r. profesor zwyczajny. W latach 1994-2005 Profesor Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1985 -1988 Prezes Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych. Poseł Ziemi Gdańskiej w Sejmie I, II, III kadencji (1991-2001). Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz przewodniczący stałych delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO oraz do Zgromadzenia Parlamentarnego Unii zachodnioeuropejskiej W latach 2002-2004 wiceprezydent Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W latach 2001-2005 marszałek Senatu V kadencji. Profesor w Akademii Finansów oraz w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie. Obecnie jest profesorem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, gdzie jest Dyrektorem Instytutu Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych. Prof. Longin Pastusiak wykładał na uczelniach polskich i zagranicznych. Doctor honoris causa uczelni polskich i zagranicznych. Prof. dr hab. Longin Pastusiak jest autorem ponad 700 publikacji naukowych w tym ponad 90 książek. W 2015 r ukazały się następujące książki prof. L. Pastusiaka: * Polacy w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydenci USA w anegdocie. Od Trumana do Obamy, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydent dobrych intencji. Polityka zagraniczna Baracka Obamy, Oficyna Wydawnicza “Adam”, Warszawa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here