W porównaniu z przeszłością i teraźniejszością najtrudniej jest zajmować się przyszłością. Futurolog dysponuje wyjątkowo słabą bazą badawczą i skąpymi dokumentami. Swoboda, którą teoretycznie prognozowanie stwarza, często jednak obezwładnia umysł człowieka, jeżeli jest on świadom, że istota naukowego prognozowania polega na naukowo uzasadnionym przewidywaniu najbardziej prawdopodobnych kierunków rozwoju zjawisk i procesów społecznych. Oznacza to, że badacz nie może zajmować się przyszłością bez dokładnej znajomości przeszłości i teraźniejszości. W każdym bowiem zjawisku teraźniejszym i przyszłym tkwią zawsze resztki przeszłości. Badania futurologiczne wymagają więc ogromnej erudycji i dyscypliny wewnętrznej, a zarazem umiejętności swobodnego manipulowania narzędziami i metodami, którymi posługują się różne dyscypliny nauki. Na mandat zajmowania się przyszłością trzeba długo pracować. Droga do badania przyszłości prowadzi przede wszystkim przez rzetelną, naukowo pogłębioną, kompleksową i interdyscyplinarną znajomość przeszłości i teraźniejszości.
Być może zabrzmi to zbyt pesymistycznie, ale należy stwierdzić, że nie dysponujemy obecnie jeszcze taką metodologią, która pozwalałaby nam na całkowicie wiarygodne i względnie precyzyjne prognozowanie w dziedzinie polityki zagranicznej. O wiele łatwiej jest prognozować trendy gospodarcze, demograficzne, nawet antycypować zjawiska społeczne aniżeli przewidywać posunięcia polityczne. Nauka o stosunkach międzynarodowych nie dopracowała się jeszcze ogólnej, generalnej teorii, a to niewątpliwie utrudnia formułowanie opartych na naukowych podstawach prognoz.
Z trzech kategorii prognoz: krótko-, średnio- i długoterminowych najtrudniej prawdopodobnie jest formułować naukowcowi prognozy średnioterminowe. Krótkie prognozy 2-3 letnie wymagają doskonałej, konkretnej znajomości problemu. W prognozach długoterminowych, np. na okres dwóch dekad lub dłuższy, potrzebna jest logiczna wyobraźnia. W wypadku prognoz średnioterminowych, obejmujących okres 5-10 lat, od futurologa wymaga się już nie tylko szczegółowej znajomości przedmiotu, ale również zdyscyplinowanej wyobraźni. Okres jednej dekady jest na tyle długi, że powinien uwzględniać możliwość zasadniczych zmian politycznych. Jest on równocześnie na tyle krótki, że prognoza może być stosunkowo łatwo weryfikowana przez życie. A więc wymaga silnego osadzenia w konkretnie istniejącej sytuacji politycznej. Futurolog, który próbuje zarysować wizje przyszłego świata, powinien w pełni zdawać sobie sprawę, czy przedstawia on model świata, w którym będziemy żyć, czy też model świata, w którym chcielibyśmy żyć. Moim zdaniem potrzebne jest nam jedno i drugie. Człowiek posiada bowiem możliwości i środki, by marzenia, modele przekształcać w rzeczywistość. Temu właśnie powinna służyć polityka wraz z jej programami i wynikającymi z nich działaniami. Człowiek przecież ma niezbywalne prawo do kształtowania swej przyszłości.
Umiejętność prognozowania, przewidywania trendów, jest ważnym orężem walki politycznej. Kto wcześniej uchwyci trendy przyszłości oraz przewidzi rozwój wydarzeń, ten będzie w stanie zapewnić sobie mocniejszą pozycję w rozgrywkach międzynarodowych i przygotować atuty, które w danej sytuacji będą najcenniejsze.
Przeczytaj też:












