Fałszywe wiadomości i ich poważne konsekwencje w świetle moralności człowieka

0

Fałszywe wiadomości (ang. fake news) to nieprawdziwe lub częściowo nieprawdziwe wiadomości, często o charakterze sensacyjnym, publikowane w mediach z intencją wprowadzenia odbiorców w błąd w celu osiągnięcia korzyści finansowych, politycznych lub prestiżowych. Należy jednak postawić granicę i rozróżniać nieprawdziwe treści od satyry, parodii czy humoru. Fake newsy są tworzone i rozpowszechniane również m.in. w celu rozrywki, zabawy, chęci zwrócenia na siebie uwagi lub uzyskania rozgłosu. Z tego typu wiadomościami bardzo często w idą w parze chwytliwe nagłówki (ang. clickbait), które mają na celu przyciągnięcie uwagi odbiorcy i skłonienie go do kliknięcia w linki do artykułu.

Fałszywym wiadomościom często towarzyszy tzw. Postprawda. Pojęcie to określa sytuację, w której w kształtowaniu opinii publicznej bardziej istotne są odwołania do emocji i osobistych przekonań czytelnika niż zaistniałe fakty. Małgorzata Lisowska- Magdziarz w swojej publikacji „Fałszywe wiadomości, mediatyzacja wyobraźni” trafnie porównuje tego typu zjawisko do porażenia przez elektrycznego węgorza. Polega to m.in. na tym, że wiadomość, która trafia do odbiorcy ma wywołać krótkie, intensywne odczucia jednocześnie odwołując się do doznań zmysłowych i emocji. Doświadczenie kulturalne tego typu wywołuje stymulację zmysłów, w rezultacie czego odbiorca bezpośrednio fizycznie odbiera dany tekst kultury, jednak mimo wszystko pomaga mu w tym technologia, która wzmacnia zmysłowe doznania. Wszystkim wcześniej wymienionym odczuciom towarzyszy również wrażenie wspólnoty, udziału w grupowych procesach społecznych i wtajemniczenia łączącego uczestników wydarzenia. Można to porównać do uczuć towarzyszących na przykład na koncercie ulubionego zespołu, kiedy wokół widzimy ludzi, którzy bawią się równie dobrze jak my i wiemy, że towarzyszą im co najmniej podobne uczucia co nam. Jednak odnosi się to nie tylko do przyjemnych uczuć, ale również negatywnych takich jak wzburzenie, gniew, strach czy obrzydzenie. Aby rozjaśnić to zjawisko podam przykład osobistych doświadczeń, które miały miejsce pewien czas temu. Gazeta internetowa zamieściła na swoich social mediach link do artykułu, którego tematem było nieodpowiedzialne zachowanie właściciela psa. Krótko mówiąc właściciel trzymał psa na łańcuchu i w niefortunnym momencie, kiedy mężczyzna nie przebywał na swojej posiadłości, zwierzę zaplątało się w łańcuch w skutek czego doszło do uduszenia. Pod zamieszczonym postem doszło do wyraźnego podziału na użytkowników na dwie grupy: tych, którzy krytykowali i linczowali właściciela nazywając go mordercą, ponieważ przyczynił się do śmierci psa i tych, którzy zdarzenie uważali za niefortunny wypadek. Czytając komentarze można było wyraźnie zauważyć jak silne emocje towarzyszyły dyskusji i jak automatycznie dzieląc się na grupy, użytkownicy stworzyli pewnego rodzaju więzi między sobą przez łączące ich ideologie. W trwającej wymianie zdań komentujący popierali i dopingowali osobom, które argumentowały swoje wypowiedzi zgodnie z ich przekonaniami. Zjawisko tego typu pozwala czytelnikowi na oderwanie się od rzeczywistości, co bardzo często kończy się nieobiektywnym spojrzeniem na przedstawiony problem w konsekwencji czego zniekształceniu ulegają wybory polityczne obywateli, a wiedza potoczna zaczyna dominować nad wiedzą naukową.

Odpowiedzialność za rozprzestrzenianie się fałszywych wiadomości w kwestii technicznej przypisuje się narzędziom komunikacji społecznościowej do których można zaliczyć m.in. media społecznościowe, które w dobie Internetu rozwijają swoje możliwości w zawrotnym tempie. W czasach, kiedy tradycyjne media, takie jak prasa, radio czy telewizja były głównym środkiem informacji, można było dokonać prostego podziału na publikacje rzetelne, dostarczające wiedzę oraz tabloidy, które cechują się niepoważnym i krótkowzrocznym spojrzeniem na rzeczywistość oraz brakiem weryfikacji informacji podawanych do wiadomości publicznej. Jednak w momencie pojawienia się i rozprzestrzenienia Internetu wiele aspektów uległo zmianie. Jednym z głównych powodów szerzenia się fake newsów w dużej mierze właśnie w Internecie jest anonimowość. Powszechne stało się powielanie niesprawdzonych oraz często nieprawdziwych wiadomości, które ostatecznie wymknęło się spod kontroli. Odbiorca korzystając z różnorodności i szybkości systemu informacyjnego jakim jest Internet, błyskawicznie zaspokaja swoją ciekawość bez konieczności sprawdzania wiarygodności informacji. Rozmawiając z użytkownikami globalnej sieci można dostrzec, że bardzo często nie podejmują wysiłku weryfikowania faktów, ograniczają się do przyswojenia lub odrzucenia informacji bez głębszego zastanowienia. Przyjmują treści, które są zgodne z ich światopoglądem, nawet jeżeli ostatecznie okazałyby się kłamstwem. Zatarcie się granicy pomiędzy prawdą a fałszem skutkuje nie tylko coraz większą powszechnością kłamstwa, ale również coraz częstszym akceptowaniem go. Ludzie kłamią zarówno w drobnych, jak i w poważnych sprawach a społeczeństwo nie tylko wykazuje się dużym poziomem tolerancji dla tych zachowań, ale również wydaje się nie zauważać tego problemu. Tego typu zjawisko prowadzi do zatarcia się wartości moralnych, które wskazują nam, jak mądrze i dobrze żyć. Stanowiąc kompas przy podejmowaniu właściwych decyzji i działań, dają poczucie sensu i budują dobre relacje z ludźmi. Fałszywe wiadomości i ich skutki burzą ład i porządek, co może prowadzić do poważnych konsekwencji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here