Książkę (piękną, z licznymi ilustracjami) wydało Wydawnictwo „Czytelnik”. Dotarła do mnie specjalnym posłańcem, gdyż obiecałem panu Rafałowi Skąpskiemu, znanemu działaczowi kultury, że jak się ukaże – to o niej napiszę.
Rafał Skąpski jest autorem opracowania tych wspomnień, przepisanych z rękopisu (!); opracował też komentarze, przypisy i dokonał wyboru materiału ilustracyjnego. Panie Rafale – brawo, gdyż wywiązał się Pan z tego zdania znakomicie. Książka ukazuje się w ramach 75-lecia Wydawnictwa i jest jedną z „perełek” tego jubileuszu. Właśnie dlatego o niej piszę.
Kim była Zofia Skąpska? Przede wszystkim babcią p. Rafała Skąpskiego, a nadto publicystką i pisarką uprawiającą małe formy epickie.
Urodziła się 24 maja 1881 roku w Kaliszu, zmarła 14 sierpnia 1961 r. w Krakowie. Jej ojcem był Jan Odrowąż-Pieniążek, zaś matką – Helena z Ruszkowskich, żona Jana. Pradziadek męża autorki (Zofii Skąpskiej) był konfederatem barskim, który około roku 1773 znalazł schronienie w Galicji – w Sanockiem. Natomiast – co też warto podkreślić – duża część mężczyzn obu rodzin aktywnie włączyła się do powstania styczniowego.
Książka pozwala „zajrzeć” – mówiąc najkrócej – do historii Polski mało znanej, ale jakże ciekawej i ważnej w historiografii polskiej. (Choć w różny sposób do dziś ocenia się „konfederację”, jako ”formę rządzenia” – wymuszania na oficjalnej władzy określonych postulatów). W szczegóły „polityczne” konfederatów z rodziny Zofii Skąpskiej nie będę wchodził, Czytelnik musi sam przez nie przebrnąć i sam wyrobić sobie na ich temat zdanie, jak i na temat powstania styczniowego.
Dodam tylko, iż Zofia Skąpska działająca u boku męża, była nie tylko żoną, matką, pisarką, ale i aktywną działaczką: organizowała uroczystości patriotyczne, koncerty, recytacje, sama występowała z recitalami pianistycznymi.
Np. w roku 1913 brała udział w zjeździe kobiet polskich w Krakowie.
Pisała też wspomnienia oraz publikowała w prasie codziennej, wzbudzając zainteresowanie czytelników. Takie zainteresowanie budzi teraz książka Rafała Skąpskiego, będącą de facto pamiętnikiem jego babci. Autorka opisuje w nim także swoje przeżycia po napaści Niemców na Polskę w 1939 roku, przeżycia okupacyjne i lata Polski Ludowej, w których przyszło jej żyć po wojnie.
„Wspomnienia” Zofii Skąpskiej są bardzo osobiste, ale nie intymne, raczej społeczno-polityczne, a przede wszystkim obyczajowe. Zawierają zwierzenia i opinie autorki na przeróżne wydarzenia, które miały miejsce w jej życiu i na pewno zainteresują miłośników wspomnień biograficznych i sag rodzinnych. Są jednocześnie lekcją historii obyczaju (nie tylko czasu, w którym żyła). Są ciekawym epizodem historii Polski, widzianej z perspektywy jej własnego życia.
Zasługą Rafała Skąpskiego jest to, że opracowując wspomnienia swoich przodków, ukazuje nam obraz świata, którego już nie ma. Przybliża nam ludzi, rodziny i zwyczaje Sądecczyzny. Mam nadzieję, że po lekturze jego książki, wielu ludzi zachęci do spisywania przebiegu własnego życia – zwłaszcza okresu po roku 1945. Bowiem wciąż brakuje wspomnień, jak wtedy było naprawdę.
Sumując swoją opinię o książce – gratuluję autorowi opracowania tych wspomnień, jak również wydawcy, czyli „Czytelnikowi”, który zdecydował się na ich wydanie. I zachęcam do zapoznania się ze zwierzeniami kobiety NIETUZINKOWEJ, przenoszących nas w atmosferę m.in. Świąt na Sądecczyźnie, Domu Ludowego na Litaczu, Pierwszego Pułku Legionów w Brzeznej, walki o Lwów czy Szkoły Gospodyń Wiejskich w Podegrodziu.
Wyjątkowo wzruszający jest rozdział pamiętnika dotyczący rozstania z Sądecczyzną i wyjazdu na nieznane Pomorze. Porównywałem te przeżycia z osobistymi doznaniami z emigracyjnego powrotu z Berlina do odzyskanego po wiekach przez Polskę, a bliskiego memu sercu do dziś – Szczecina. Ale było, minęło; natomiast historia zapisana w książce pozostaje ważnym dokumentem historycznym (a w tym przypadku i literackim)!
—
Zofia z Odrowąż-Pieniążków Skąpska: Dziwne jest serce kobiece…, opracowanie wspomnień przepisanych z rękopisu, wstęp, komentarze, przypisy i dobór materiału ilustracyjnego Rafał Skąpski, Czytelnik, br., s. 474, Warszawa 2019













Zapraszam wszystkich Czytelników Przeglądu Dziennikarskiego do wysłuchania 27 września (niedziela) słuchowiska Teatru Polskiego Radia opartego na wspomnieniach „Dziwne jest serce kobiece”. Adaptacja Tomasz Lerski i Rafał Skąpski, reżyseria Dobrosława Bałazy, w roli Autorki Zofii Skąpskiej – Grażyna Barszczewska. Niedziela 27. 09. godzina 21,00 Program I Polskiego Radia. Zapraszam Rafał Skąpski