W wyniku użytkowania samochodów, wykorzystywania aerozoli wydzielają się szkodliwe dla środowiska gazy. Efektem działalności przemysłowej człowieka jest przedostawanie się do atmosfery dziesięciokrotnie większej ilości siarki aniżeli w wyniku działalności wulkanów.
Niektórzy uczeni ostrzegają, że realnym zagrożeniem dla ludzkości jest zniszczenie warstwy ozonu otaczającej Ziemię przez gazy używane w aerozolowych sprayach czy lodówkach. Warstwa ozonu osłania Ziemię przed działaniem szkodliwych dla człowieka promieni ultrafioletowych. Nawet jeśli człowiek potrafi zabezpieczyć siebie przed działaniem tych promieni, to nie zdoła uchronić przed wyginięciem wielu gatunków zwierząt. Promieniowanie ultrafioletowe zwiększa u ludzi niebezpieczeństwo zachorowania na raka skóry.
Badania wykazały, ze poziom ozonu w północnej szerokości geograficznej w ciągu ostatnich 20 lat obniżył się o ok. 5%. Uważa się, że każde obniżenie poziomu ozonu o 1% powoduje wzrost liczby zachorowań na raka skóry o 2%. Do niszczenia warstwy ozonu przyczyniają się środki chemiczne produkowane przez człowieka, a także wybuchy wulkanów.
W Niemczech ogłoszono w 1998 r. alarm ozonowy. Ilość tego gazu drażniącego w metrze sześciennym powietrza przekroczyła w 4 krajach związkowych krytyczną granicę (240 mikrogramów). 40-stopniowe upały, jakie miały miejsce w sierpniu 1998 r., w Niemczech, znacznie podniosły stężenie ozonu w powietrzu. W Badenii-Wirtembergii, Nadrenii-Palatynacie, Saarze i Hesji ogłoszono alarm. Od godziny 6 rano w środę 19 sierpnia 1998 r. na 24 godziny ograniczony został ruch pojazdów. Wyjeżdżać mogły jedynie samochody z katalizatorami lub z podobnymi urządzeniami oczyszczającymi spaliny.
Nad Antarktydą istnieje szczególnie rozległa dziura ozonowa. Naukowcy Amerykańscy ogłosili, że w 1998 r. powiększyła się ona do 26 mln km2, podczas gdy jej wielkość oceniano na 19 km2 w 1997 r. W 1987 r. 27 krajów podpisało tzw. Protokół Montrealski wzywający do szybkiego zmniejszenia o 50% emisji gazów niszczących ozon. Optymiści twierdzą, że do roku 2050 możliwe jest przywrócenie normalnej ilości ozonu w atmosferze. Ten optymizm nie jest przez wszystkich podzielany, ponieważ wiele krajów nie respektuje zasad ustalonych w Montrealu.












