Dlaczego politycy noszą buty na 8-centymetrowych obcasach? Sterowanie wrażeniem.

4

Barack Obama and_Ted_Kennedy_in_Hartford,_February_4,_2008Wszelkie publiczne wystąpienia czy reklamy, znacznie różnią się od siebie pod względem metod sterowania wrażeniem i zastosowanej perswazji niewerbalnej. Najważniejszym czynnikiem warunkującym formę wystąpień jest tu bowiem cel, który zamierza się osiągnąć poprzez dobór takich, a nie innych technik (1). Reklamy czasem więc eksponują ograniczoność lub niemal niedostępność dobra, by wzbudzić pożądanie danego przedmiotu wśród klientów. Wówczas stosowane są często gesty negatywne, „zamknięte”. Innym znów razem reklamy podkreślają powszechność dobra i łatwy dostęp do niego (2). Wykorzystywane są wtedy gesty otwarte, zachęcające grupę docelową (ang. target group) do wspomnianego już efektu owczego pędu. W przemówieniach politycznych najbardziej pożądane są cechy przywódcy, toteż każdy tego typu retor usiłuje kreować się na osobę rozsądną i charyzmatyczną (3). Są tu istotne nie tyle kwestie merytoryczne, ile wizerunkowe (4), gdyż ruchy mięśni twarzy, ubiór czy intonacja są w stanie powiedzieć widzom dużo więcej niż tekst ułożony przez nawet najlepszych specjalistów z dziedziny programowania neurolingwistycznego (5).

Kiedy dany przekaz nie jest nagrywany, jak w przypadku reklamy, a mówca musi „na żywo” przekonać słuchaczy do swoich racji, sytuacja taka jest pozornie trudniejsza w kontroli. W rzeczywistości jednak okazuje się, że można zarządzać nie tylko powierzchownością (np. Nicholas Sarkozy, który ma 165 cm wzrostu, używa dodatkowego podestu przy mównicy (6) (7), a Dmitrij Miedwiediew, który ma 162 cm wzrostu, nosi buty na 8-centymetrowych obcasach (8)), ale niemal wszystkimi najdrobniejszymi elementami wizerunku. Wszystko to jest możliwe dzięki nowoczesnym technologiom. Dla przykładu, skoro czytanie z kartki może być zniechęcające dla widowni (9), prezydenci USA od lat wykorzystują telepromptery, z których odczytują swoje mowy, nie odrywając wzroku od słuchaczy. Poza samym tekstem, na tych przezroczystych ekranach wyświetlane są również znaki informujące zainteresowanego o tym, w jaki sposób mówić. Gwarantuje to odpowiednią ilość pauz, płynność mowy, spójność, właściwe tempo, głośność czy przeciąganie samogłosek. Z teleprompterów nagminnie korzystają: George W. Bush (10) oraz Barack Obama. Ten ostatni został nawet oskarżony (m.in. przez republikanina Ricka Santorum’a) o sztuczność i nadużywanie tego sprzętu (11). Technologia doprowadziła więc do punktu, gdzie przemowy polityków nie różnią się wiele od nagrywanych spotów i reklam, gdyż one wszystkie są wyreżyserowane z równie wielką starannością (12).

Podsumowując, we wszystkich trzech wspomnianych rodzajach perswazyjnej komunikacji z widownią, zarządzanie wrażeniem jest nieodzowne. Przy planowaniu każdego tego typu występu musiano brać pod uwagę wiele czynników. Pomóc mogła popularna i powszechnie stosowana analiza SWOT, obnażająca m.in. słabe strony i zagrożenia, na które należy położyć szczególny nacisk (13). Trzeba było też uwzględnić potężne media, bezwzględne wobec wszelkich niepowodzeń i za wszelką cenę dążące do zapewnienia swoim czytelnikom ciekawych informacji (14). Wydaje się więc oczywiste, że działając w obawie przed porażką, w przedstawionych reklamach i przemowach odrzuca się naturalne gesty i parezję na rzecz teatralnych uczuć i gestykulacyjnego sztafażu (15). Warto zastanowić się zatem, które elementy zarządzania wrażeniem są najczęściej wykorzystywane. I wreszcie należy zadać pytanie – czy wykreowane w ten sposób postaci są wiarygodne?

 


(1) R. Bandler, J. Grinder, Les secrets de la communication, Les Éditions de L’Homme, Wavre 2005, ss. 170-171.

(2) Zob. P. Cabin, J. F. Dortier, La Communication, Sciences Humaines Éditions, Auxerre Cedex 2008, s. 25.

(3) W. K. Szalkiewicz, Kandydat. Jak wygrać wybory, Oficyna Wydawnicza Branta, Bydgoszcz-Olsztyn 2006, s. 238.

(4) E. Cameron, M. Green, Making Sense of Leadership. Exploring the Five Key Roles Used by Effective Leaders, Kogan Page, London-Philadelphia 2008, s. 48.

(5) G. I. Nierenberg, Fundamentals of Negotiating, Harper & Row Publishers, New York 1987, ss. 142-143.

(6) http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/5,107881,8444986,Mali__ale_wielcy_.html?i=1, 31.03.2012.

(7) Zob. też: G. Barrier, La communication non verbale, ESF Editeur, Issy-les-Moulineaux 2010, ss. 68-69.

(8) http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/5,107881,8444986,Mali__ale_wielcy_.html?i=0, 31.03.2012.

(9) S. Molcho, Język ciała w biznesie, Wydawnictwo KOS, Katowice 2010, s. 156.

(10) B. Gibbons, Przemawianie…, op. cit., ss. 144-146.

(11) http://www.washingtonpost.com/opinions/rick-santorums-war-on-teleprompters/2012/03/12/gIQAJCvv7R_story.html, 31.03.2012.

(12) A. Bradbury, Successful Presentation Skills, Kogan Page, Philadelphia 2006, ss. 6-7.

(13) W. Ferenc, R. Mrówka, S. Wilkos, Komunikacja polityczna. Jak wygrać wybory?, Wydawnictwo LTW, Warszawa 2004, s. 161.

(14) D. R. Willcox, Propaganda, the Press and Conflict, Routledge, New York 2006, s. 49.

(15) D. M. Brenner, Move the World. Persuade Your Audience, Change Minds, and Achieve Your Goals, John Wiley & Sons Inc., New Jersey 2007, s. 151.

4 KOMENTARZE

  1. Bardzo ciekawy artykuł, z tego o czym Pan pisze w pierwszej części posta, nie zdawałem sobie sprawy, reklamy oddalające i przybliżające.
    Z doświadczenia widzę, ze ludzie którzy nadużywają manipulacji, a nie posiadają głęboko utkwionej moralności, przyjemności jaka płynie z wolności siebie samego o drugiego człowieka, kompletnie się gubią w świecie manipulacji.
    Jeśli się zna jej zasady, jest się bystrym obserwatorem to Pol biedy, ale gorzej gdy się tej świadomości nie posiada.

    Pozdrawiam serdecznie i powodzenia
    Tomek

  2. Dlatego też panie Tomku musimy promować wiedzę o manipulacji właśnie po to, by straciła ona swoją skuteczność. Jeśli większość ludzi pozna dokładne jej zasady, manipulacja straci na znaczeniu.
    Pozdrawiam! 🙂
    Paweł

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here