11.03.2024 w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej
Ręce same składały się do oklasków, a wiwatom nie było końca!
Choć nie jestem krytykiem muzycznym, a tylko wielbicielem muzyki, zdecydowałem się napisać o tym niezwykłym wydarzeniu, w którym z żoną miałem ogromną przyjemność uczestniczyć.
Koncert odbył się na początku marca, a my do dziś nie ochłonęliśmy z wrażenia i podziwu dla Piotra Anderszewskiego, który grał na fortepianie, jednocześnie dyrygując orkiestrą, która obchodzi swoje 40-lecie istnienia.
Sala była wypełniona do ostatniego miejsca, a owacjom nie było końca. Publiczność można powiedzieć „nieprzypadkowa”, podziwiała w niebywałym skupieniu piękno gry i wirtuozerię Piotra Anderszewskiego, a jednocześnie orkiestry obchodzącej swój jubileusz 40–lecia.
Marcowy koncert w Teatrze Wielkim – był znakomitym potwierdzeniem „mistrzostwa” zarówno pianisty, jak i zespołu Sinfonia Varsovia.
Usłyszeliśmy: Koncert klawiszowy D-dur Josepha Haydna,
Symfonię D-dur Haffnerowską Wolfganga Amadeusza Mozarta (z koncertmistrzem
Jakubem Haufą – prowadzącym brawurowo orkiestrę „od pulpitu”).
Usłyszeliśmy też I Koncert fortepianowy C-dur Ludwiga van Beethovena.
Kilka zdań chciałbym poświęcić Piotrowi Anderszewskiemu – ARTYŚCIE wspaniałemu i niezwykłemu (tylko szkoda, że rzadko odwiedzającego Polskę), oraz orkiestrze, która obecnie jest w formie, w jakiej nigdy wcześniej jej nie słyszeliśmy. Brawo!
Piotr Anderszewski od dawna jest dla melomanów legendą! Uważany za jednego z najwybitniejszych pianistów świata. I na marcowym koncercie tę klasę absolutnie potwierdził.
Nie tylko niezwykłą grą na fortepianie, ale też dynamicznym sposobem prowadzenia orkiestry.
Grając na fortepianie dwa koncerty (Haydna i i Beethovena), jednocześnie dyrygował, obejmując „oburącz” wszystkich muzyków;
kiedy było trzeba – podnosił się z taboretu do pozycji „półstojącej”, sugestywnie podkreślając interpretację utworów i brzmienie orkiestry.
Na Jego bardzo zróżnicowane ruchy – od delikatnych i łagodnych, do… „podrywających orkiestrę do forte” – sala w Teatrze Wielkim reagowała wielokrotnie i spontanicznie. A na zakończenie były oczywiście niekończące się bisy.
Dla mnie i mojej żony był to wieczór wyjątkowy, bowiem zaproszenie na koncert otrzymaliśmy od naszych dzieci, w prezencie na urodziny „dla Mamy”.
A teraz jeszcze o orkiestrze – 40-letniej Jubilatce.
Zespół kontynuuje tradycje założonej w 1972r. Polskiej Orkiestry Kameralnej Jerzego Maksymiuka. Impulsem powiększenia jej składu (do obecnie kilkudziesięcioosobowego), był przyjazd do Warszawy w roku 1984 legendarnego skrzypka – Yehudiego Menuhina, na zaproszenie ówczesnego kierownictwa Teatru Studio. Wówczas objął funkcję 1. Gościnnego dyrygenta Orkiestry!
(Byłem w tym czasie dyr. Wydziału Kultury Urzędu m. st. Warszawy i doskonale pamiętam, jak ówcześni dyrektorzy Teatru „Studio” – Franciszek Wybrańczyk i Waldemar Dąbrowski – dziś dyr. naczelny Teatru Wielkiego – Opery Narodowej – przekonywali do tego władze miasta i resortu kultury i sztuki, dziś Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego).
I stało się!
Dziś Warszawa ma jedną z najwspanialszych orkiestr kameralnych w Europie, a może i na świecie!
Sinfonia Varsovia jest też od swych początków, a w szczególności od czasu współpracy z Menuhinem, ambasadorką polskiej kultury muzycznej, kontynuując najlepsze tradycje Polskiej Orkiestry Kameralnej Jerzego Maksymiuka. Zagrała przez swe „czterdziestolecie” ponad 4 tys. koncertów w najbardziej prestiżowych salach koncertowych świata.
A dyrygowali nią, obok takich dyrygentów, jak m.in. Claudio Abbado, Emmanuel Krivine i Lorin Maazel, także NASI najwięksi:
Witold Lutosławski, Krzysztof Penderecki i oczywiście niezapomniany Jerzy Maksymiuk!
Niecierpliwie czekamy teraz z żoną, kiedy Sinfonia Varsovia występować będzie w Warszawie w zainicjowanej przez nią inwestycji – centrum muzyki, z największą salą koncertową w Polsce.
Ze wszech miar – zasłużyła na to!
Mając w swych prawykonaniach dzieła takich POLSKICH kompozytorów, jak Henryk Mikołaj Górecki czy Krzysztof Penderecki! Także Pawła Mykietyna, współczesnego kompozytora średniego pokolenia!
Z Orkiestrą SV koncertowały (jak obecnie Piotr Anderszewski) także inne wielkie sławy: Martha Argerich, Alfred Brendel, Gidon Kremer, Nikolai Lugansky, Annye-Sophie Mutter, Maria Joäo Pires czy Mścisław Rostropowicz.
Do dziś Sinfonia Vasovia – co podkreślam z dumą – jest INSTYTUCJĄ KULTURY MIASTA ST. WARSZAWY!
WSZYSTKIM MUZYKOM ORKIESTRY i oczywiście p. PIOTROWI ANDERSZEWSKIEMU – życzymy z serca jeszcze wielu dalszych sukcesów; nieustannego doskonalenia urzekającej elegancji, liryzmu i utrzymania najwyższego artystycznego poziomu!






![Karol Czejarek. Autobiografia: Moja droga przez życie [recenzja książki, tłumaczenie z j. niemieckiego]](https://przegladdziennikarski.pl/wp-content/uploads/2024/12/Karol-Czejarek-autobiografia-Kluza-218x150.jpg)





Drogi Karolu, Twoją poruszającą, bardzo kompetentną i świetnie napisaną relację z jubileuszowego koncertu Sinfonii Varsovii przeczytałem z prawdziwym wzruszeniem.
Wzięło się ono i stąd, że przed laty przyszło mi stać się autorem zamówionej przez nią obszernej monografii orkiestry (G. Wiśniewski, 25 lat orkiestry Sinfonia Varsovia 1984-2009, Warszawa PIW 2012).
Notabene w zakończeniu książki pisałem o uroczystej obietnicy prezydentki Gronkiewicz-Waltz ukończenia budowy nowej siedziby Sinfonii w 2016 roku; mamy rok 2024, a budowy jeszcze nawet nie rozpoczęto – pod Twoimi rządami byłoby to nie do wyobrażenia…
Grzegorz Wiśniewski
Szanowny i Drogi Karolu jestem pod wrażeniem Twoich wspaniałych artykułów, zwłaszcza poświęconemu Piotrowi Anderszewskiemu. Słusznie podkreślasz, że to niezwykły Artysta, podobnie jak Sinfonia Varsovia. Polska może być dumna, że ma takiego ambasadora polskiej kultury muzyczne poza granicami kraju. Jednym słowem kontynuuje nadal wspaniałe tradycje Polskiej Orkiestry Kameralnej Jerzego Maksymiuka. To perełka wśród orkiestr kameralnych nie tylko Polski czy Europy , ale chyba w skali światowej. Nie dziwi mnie prezent od Dzieci, które doskonale wiedziały, co sprawi Wam największą przyjemność i przyniesie w darze niezapomniane chwile, które trwają nadal. Jeszcze wielokrotnie będziecie wracali wspomnieniami do sali koncertowej. Drogi Karolu z kulturą jesteś związany od najmłodszych lat i w tym klimacie dorastały dzieci. Jako Dyrektor Wydziału Kultury Urzędu m. st. Warszawy promowałeś też Polską Orkiestrę Kameralną Jerzego Maksymiuka.
Szanowny Karolu z Małżonką tworzycie niezwykły duet, wzajemnie się uzupełniacie, jesteście jak zwykle mistrzami pióra, wirtuozami słowa. Opis Twój, Małżonka jak zwykle w cieniu, nie odbiega od mistrzowskiej gry Piotra Anderszewskiego. Jestem pod wrażeniem opisu koncertu, który powoduje iż czuję się jak w sali koncertowej.
Serdecznie Was pozdrawiam, życzę uczestniczenia w kolejnych niezapomnianych koncertach, dalszych niespodzianek od Dzieci a zwłaszcza zdrowia. Łączę wyrazu szacunku, niezmiernie podziwiając Waszą pracowitość. Mieczysław Starczewski