Czy Ziemia pomieści wszystkich ludzi?

0

Niekontrolowana urbanizacja w połączeniu z nienaturalnym skupieniem milionów ludzi w jednej aglomeracji miejskiej, przy równoczesnej degradacji wsi, stanowi potencjalne zagrożenie. Niebezpieczeństwa wynikające z procesów demograficznych i przewagi przyrostu ludności nad przyrostem produkcji żywności oraz dochodu narodowego są już dzisiaj w wielu krajach faktem.

Kiedy Thomas Malthus (1766-1834) twórca teorii ludnościowej po raz pierwszy opublikował swoje głośne dzieło „Prawo ludności”, spotkał się z ostrą krytyką wielu środowisk epoki oświecenia, które – wierząc w rozum i racjonalne zachowanie się człowieka – nie mogły pogodzić się z tezą, że człowiek może sam doprowadzić się do zagłady wskutek nie kontrolowanego przyrostu naturalnego. Pod wpływem tej krytyki Malthus zmodyfikował nieco swoje poglądy i do czynników, które będą regulować procesy demograficzne dodał – oprócz wojen, głodu oraz różnych plag – „moralne samoograniczanie się”.

Pierwszy miliard ludzi na Ziemi pojawił się ok. roku 1800. W 1930 r. liczba ludzi się podwoiła. W ciągu 45 lat – do 1975 r. – liczba ludności podwoiła się ponownie do 4 mld; 5 mld było nas w 1987 r., a 6 mld w roku 1999. 31 października 2011 r. narodził się siedmiomiliardowy obywatel Ziemi.

„Nikt dokładnie nie zna liczby ludności na naszym globie”- oświadczył Gerhard Heilig szef Wydziału Ludnościowego ONZ. Faktem jest, że liczba ludności na świecie wzrasta, a w wielu krajach przyrost ludności przewyższa przyrost dochodu narodowego i mamy tam do czynieni ze zjawiskiem absolutnej pauperyzacji. Do 1350 r. ludność świata podwajała się mniej więcej raz na 1400 at. Od tego momentu okres podwajania się światowej populacji systematycznie ulegał skróceniu. W 1650 r. było to 700 lat, w 1750 -300 lat, w 1850 r. – 140 lat, a w 1950 r. – 88 lat. Obecnie wynosi on tylko 35 lat, co odpowiada rocznemu przyrostowi ludności o 2%. Ale tempo przyrostu populacji światowej jest obecne niższe.

Mimo, że problemy demograficzne należą do wymiernych, specjaliści różnią się w swoich prognozach, w zależności od rozmiaru wielu zmiennych czynników mających wpływ na przebieg procesów demograficznych. Zwykle raporty podają prognozy dwuwariantowe: wariant niski i wariant wysoki. Obecnie światowa populacja przekroczyła granicę 7 mld. Według raportu Funduszu Narodów Zjednoczonych do spraw Ludności (UNFA) wysoki przyrost naturalny utrzyma się w ciągu najbliższej dekady w krajach rozwijających się. Za pozytywne zjawisko autorzy raportu uważają fakt, że obecnie statystyczna kobieta rodzi dwa razy mniej dzieci aniżeli rodziła jej matka. Statystyczna dzietność kobiety na świecie wynosi obecnie – 2,7. Ale w Nigerii na jedną kobietę przypada – 7,4 dziecka. A jeszcze w 1950 r. światowa średnia dzietność kobiety wynosiła – 5,02.

Najszybciej zwiększają się 2 grupy wiekowe światowej populacji: grupa młodzieży w wieku 15 – 24 lat i grupa osób powyżej 60 lat. W 71 krajach ludność poniżej 15 roku życia stanowi aż 40% populacji. Najszybciej starzeją się społeczeństwa Japonii, Niemiec i Włoch, gdzie ludzie powyżej 60 roku życia stanowić będą wkrótce ponad 40% ogółu mieszkańców.

Jeśli tempo przyrostu ludności utrzyma się na poziomie 1,7% , to świat będzie liczył: 2020 r. – 8,72 mld, 2030 r. – 10,32 mld, 2040 r. – 12,22 mld, 2050 r. – 14,46 mld. W ciągu ostatnich dwóch dekad począwszy od połowy lat 1990 – tych tempo przyrostu ludności na świecie spadło. Wcześniejsze prognozy ONZ przewidują, że liczba ludności w 2050 r. wyniesie ok. 12,5 mld, a przy zmniejszonej rozrodczości – 10 mld. Już w 2003 r. ONZ zrewidowała swoje prognozy przewidując, że w 2050 r. światowa populacja będzie liczyła 8,9 miliardów, a w 2030 roku ustabilizuje się na poziomie 9 miliardów. Według prognozy Gunnara Heinsohna w 2050 r. pięć krajów o największej liczbie ludności będą to: Indie – 1628 mln, Chiny – 1394 mln, USA – 413 mln, Pakistan – 332 mln oraz Indonezja – 316 mln.

Aby sprostać przyrostowi ludności o 2 mld w 2050 r., świat powinien produkować o 70% więcej żywności – uważają specjaliści. W roku 2100 na świecie może żyć 27 mld ludzi. Zaspokojenie ich podstawowych potrzeb będzie wymagało ogromnych wysiłków.
W Chinach, gdzie wprowadzono rygorystyczną kontrolę urodzin, rocznie przybywa 16 mln obywateli. Ponieważ dziś – mimo postępu technologicznego – w wielu państwach wzrost gospodarczy nie nadąża za przyrostem ludności, można powiedzieć, że tzw. bomba demograficzna już wybuchła.

Wielu uczonych uważa, że już obecnie zasoby naszego globu są zbyt ograniczone, by zaspokoić rosnące potrzeby współczesnych społeczeństw. A przecież surowców mineralnych będzie ubywać, a liczba ludności będzie wzrastać. Aby zachować lub zwiększyć poziom produkcji trzeba będzie to robić kosztem przyrody naruszając równowagę biologiczną naszej planety. Widać to na przykładzie zmniejszającego się obszaru tropikalnych lasów Amazonii.

Poprzedni artykułHanna Cygler: „Wciąż mam w sobie dziecięcą ciekawość”. Wywiad
Następny artykułBundesliga: Hertha potrzebuje lidera a Stuttgart – stabilizacji…
Longin Pastusiak
Prof. dr hab. Longin Pastusiak - politolog, amerykanista. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Spraw Międzynarodowych University of Virginia w Stanach Zjednoczonych. W latach 1963-1993 pracował w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Od 1978 r. profesor nadzwyczajny, a od 1986 r. profesor zwyczajny. W latach 1994-2005 Profesor Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1985 -1988 Prezes Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych. Poseł Ziemi Gdańskiej w Sejmie I, II, III kadencji (1991-2001). Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz przewodniczący stałych delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO oraz do Zgromadzenia Parlamentarnego Unii zachodnioeuropejskiej W latach 2002-2004 wiceprezydent Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W latach 2001-2005 marszałek Senatu V kadencji. Profesor w Akademii Finansów oraz w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie. Obecnie jest profesorem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, gdzie jest Dyrektorem Instytutu Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych. Prof. Longin Pastusiak wykładał na uczelniach polskich i zagranicznych. Doctor honoris causa uczelni polskich i zagranicznych. Prof. dr hab. Longin Pastusiak jest autorem ponad 700 publikacji naukowych w tym ponad 90 książek. W 2015 r ukazały się następujące książki prof. L. Pastusiaka: * Polacy w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydenci USA w anegdocie. Od Trumana do Obamy, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydent dobrych intencji. Polityka zagraniczna Baracka Obamy, Oficyna Wydawnicza “Adam”, Warszawa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here