Ciekawe zakątki Grecji – Osios Lucas, Nauplion, Mykeny, Olimpia i Saloniki

0
70

Zacznijmy naszą podróż od klasztoru – monastyru Osios Lucas, położonego na stokach masywu górskiego o nazwie Helikon. Klasztor ten został założony w X wieku. Jego założycielem był święty Łukasz, pochodzący z niewielkiej miejscowości Stiri, znajdującej się niedaleko tego miejsca. Relikwie świętego (zmarłego 7 lutego 953) przechowywane są obecnie w klasztorze. Należy wyjaśnić, że osios lub inaczej hosios, to tytuł prawosławny nadawany świętym mnichom. Wyrazu Lucas nie ma chyba potrzeby tłumaczyć.

Osios Lucas to nie jeden monastyr, lecz cały zespół klasztorny. Obejmuje on kilka budynków z celami dla mnichów, a także budynki pomocnicze otaczające dziedziniec. Na nim znajdują się dwie zespolone łącznikiem świątynie. Najstarszą budowlą sakralną w tym kompleksie jest kościół Theotokos („Bogurodzicy”). Ten kościół wzniesiony w X wieku, zachował się do naszych czasów jako jedyny na kontynentalnej Grecji w niezmienionej formie. Budowa drugiego klasztoru – katholikonu, czyli cerkwi poświęconej swojemu patronowi – Osios Lucas – została zakończona w 1011 r. Była to niejako rozbudowa kościoła z 944 roku. Ta cerkiew, zaliczana do najwspanialszych dzieł architektury sakralnej, jest dziewięcionawową budowlą wzniesioną na planie krzyża greckiego. Monastyr uważany jest za jeden z najcenniejszych zabytków bizantyjskich Grecji. Uważa się go za unikalny tak ze względów architektonicznych, jak i wysokiej jakości dzieł artystycznych. Dotacje z Unii Europejskiej pozwoliły na wykonanie prac konserwatorskich tego kompleksu. W 1990 roku został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. We wspomnianym łączniku pomiędzy obydwoma świątyniami znajduje się grób Osios Lucasa. Wokół znajdują się mozaiki przedstawiające samego świętego.

Mnich Łukasz w wieku 49 lat osiedlił się tutaj w 946 roku. Uznał to miejsce za piękne i inspirujące. I właśnie w tym miejscu wybudował celę i kaplicę. Założył także ogród, w którym uprawiał zioła. Przy okazji dodam, że przy klasztorze znajduje się sklepik, w którym można nabyć oryginalne zioła, między innymi wspaniałą przyprawę do tzatzików, o czym przekonałem się osobiście. Bogobojny Łukasz szybko przyciągnął pierwszych uczniów – Grzegorza, Pankracego, Teodozjusza. Pierwszym ich sakralnym dziełem była cerkiew pod wezwaniem świętej Barbary. Powstała ona dzięki hojności możnowładców, ale też dzięki ich pracy. Osios Lucas nie doczekał jednak zakończenia jej budowy. Zmarł, jak wspomniałem, w 953 roku. Niedługo po jego śmierci, Grecy, dowiadując się o licznych cudach uzdrowień za jego przyczyną, zaczęli tłumnie przybywać do tego monastyru. Klasztor stał się więc miejscem licznych pielgrzymek.

Innym ciekawym miejscem, o którym chciałbym opowiedzieć, jest Nauplion (Nafplion). Była to pierwsza stolica nowożytnego państwa greckiego po uzyskaniu niepodległości spod panowania tureckiego. Była nią w latach 1829 do 1834. To niewielkie urocze miasto ma burzliwą historię. We wczesnym średniowieczu często najeżdżane przez krzyżowców, w XIV i XV wieku należało do Wenecji. Wenecjanie traktowali to miasto jako grecki Neapol – Napoli di Romania. Uważa się, że weneckiemu panowaniu miasto zawdzięcza swój rozkwit. W tym właśnie okresie zbudowano zamek obronny Bourtzi na wysepce. Położony na wodach zatoki, niedaleko brzegu, wyglądem przypomina zameczek z bajki. Jego mury dochodzą do samej wody. Kiedyś pełnił funkcję więzienia, a potem luksusowego hotelu. Zauroczył mnie ten zamek. Podziwiałem go, siedząc w restauracji naprzeciwko. Następnie miasto zajęli Turcy osmańscy, a potem ponownie Wenecjanie. W trakcie tej drugiej okupacji – w latach 1686 – 1715 – wybudowali rozległą twierdzę o nazwie Palamidi. Wzniesiona na 230 metrowej skale forteca jest jedną z najpotężniejszych twierdz w całej Helladzie. Obecnie, poczynając od lat sześćdziesiątych XX wieku, miasto to stało się znanym ośrodkiem wypoczynkowym, zwłaszcza w okresie świątecznym.

Warto wspomnieć o słynnym Placu Konstytucji (Syntagma), który, ku naszemu zdziwieniu, został wyłożony płytami marmurowymi, podobnie jak i chodniki przy nadmorskim deptaku. Właśnie na tym placu ogłoszono tekst konstytucji nowożytnej i wyzwolonej spod niewoli tureckiej Grecji. W miejscu tym znajduje się też ciekawe Muzeum Archeologiczne i cerkiew.
Na terenie miasta można znaleźć osmańskie meczety i orientalne fontanny.

Trzecim ciekawym miejscem jest Epidauros, znane dziś dzięki słynnemu na całym świecie teatrowi. W starożytności było słynnym uzdrowiskiem. Chorzy wierzyli, że w Epidauros kapłani leczyli natchnieni przez boga medycyny – Asklepiosa. To miejsce uważane jest za czwarty zespół antycznych budowli w Grecji klasycznej – po Atenach, Delfach i Olimpii.

Wspomniany słynny teatr to dzieło Polikleta Młodszego, pochodzące z IV w. p.n.e. Posiada 55 rzędów ław dla 14 tysięcy widzów. Zdumienie każdej grupy budzi wspaniała akustyka. Obojętnie, w którym z tych 55 rzędów siedzimy czy stoimy, usłyszymy wyraźnie wypowiadany na kolistej orchestrze (scenie) tekst. Warto było poczuć ten klimat Archea Ellady!

Teraz czas na dalszy ciąg wspomnień z podróży po Grecji. Chciałbym opowiedzieć o Mykenach, Olimpii i Salonikach. Mykeny położone są na Półwyspie Peloponeskim. To nagie wzgórze z pozostałościami starożytnych Myken położone jest w odległości 41 km od trasy głównej łączącej Korynt z Argos. Mykeny były rezydencją królewską, solidnie ufortyfikowaną, otoczoną murami. Badania archeologiczne wykazały, że Mykeny były zamieszkałe już od 3000 r. p.n.e. Ich rozkwit sięga zaś XIV w. p.n.e.

Warto wspomnieć o historii badań archeologicznych starożytnych Myken. Badania te zapoczątkował niemiecki archeolog-samouk, Heinrich Schliemann (1822 – 1890). Zainspirowany twórczością Homera, a zwłaszcza opowieścią, że właśnie to miasto posiadało sporo złota, rozpoczął swoje badania. Wg Homera, było to „miasto bogate w złoto”. Po dwuletnim okresie udało mu się znaleźć biżuterię, złoto, sztylety, puchary i maski, a także 19 ludzkich szkieletów. Do najważniejszych wykopalisk należą ruiny akropolu, który nazywa się też mykeńską cytadelą. Wejście na akropol Myken prowadzi przez najstarszą w Europie bramę – Bramę Lwów, zwaną przez niektórych Bramą Lwic. Jest to równocześnie brama do cytadeli. Brama ta miała symbolizować siłę królów mykeńskich. I tutaj drobne wyjaśnienie. Do czasu, gdy Korynt stał się znanym i znaczącym w całej Archea Elladzie, Mykeny razem z pobliskim Argos były najsilniejszymi miastami-państwami. Niedaleko cytadeli znajduje się muzeum, w którym można podziwiać ponad 2,5 tysiąca eksponatów. W tym muzeum można się wiele dowiedzieć o Mykeńczykach. Przeszłość Myken, ponoć, najlepiej poznać na podstawie glinianych tabliczek, z których można się wiele dowiedzieć o dziejach tego miasta, rozmaitych wydarzeniach, a nawet o transakcjach handlowych. Ciekawostką może wydać się fakt, iż linearne pismo na tabliczkach rozszyfrowali pół wieku temu dwaj Brytyjczycy: filolog John Chadwig i architekt Michael Ventris. Temu drugiemu pomogły doświadczenia z drugiej wojny światowej – zajmował się łamaniem niemieckich szyfrów.

W pobliżu cytadeli znajduje się słynny, opiewany przez Słowackiego grób Agamemnona. Dzisiaj nazywany jest też Skarbcem Atreusza. Do tej dwukomorowej mogiły z zakończeniem w kształcie kopuły prowadzi 36 metrowy korytarz. Średnica kopuły wynosi 14,60 m, a wysokość 13,30 m. Nad wejściem umieszczono 118 tonowy blok skalny. Według niektórych badaczy, obydwie nazwy – „grób Agamemnona”, jak i „Skarbiec Atreusza” odbiegają od prawdy, gdyż, jak uważają, w tym miejscu był pochowany ktoś, kto żył wcześniej.

Kolejnym miastem, o którym chciałbym opowiedzieć, jest słynna Olimpia. Ta starożytna Olimpia swoim rozległym obszarem podobna jest do współczesnych wiosek olimpijskich. To tutaj zaczęła się historia znanych wszystkim kibicom igrzysk olimpijskich. Miasto to położone na Półwyspie Peloponeskim było równocześnie najsławniejszym sanktuarium Zeusa. Podziwialiśmy fragmenty mitycznych świątyń, fragmenty zabudowań, które służyły kiedyś jako miejsca treningów sportowców. Pierwsze odnotowane igrzyska odbyły się w 776 r. p.n.e. Tutaj, przy pomocy promieni słonecznych, zapalany jest znicz olimpijski. I stąd jest przenoszony przez olimpijską sztafetę do miejsca rozgrywania igrzysk. Wielkie wrażenie wywarł na mnie ten starożytny stadion olimpijski. Otoczony pięknymi zielonymi drzewami, pod lazurem nieba, piekącym słońcem – cieszył oczy, wzruszał faktem, że mogłem stanąć na miejscu startu do wyścigów. Stadion mógł pomieścić około 20 tysięcy widzów. Wśród kibiców obserwujących zawody sportowe nie mogło być kobiet. Przyczyna? Wszyscy uczestnicy starożytnych igrzysk występowali nago. Jeden z zawodników – Pizydorus – chciał zabrać na zawody swoją mamę. Ale z powodu zakazu było to niemożliwe. Dlatego znaleźli wspólnie wyjście. Mama przebrała się za trenera. Kobiety miały własne igrzyska zwane na cześć bogini Hery – Hereia. Kibice, z braku miejsc siedzących, obserwowali swoich zawodników i faworytów na stojąco. W czasie igrzysk do Olimpii dążyły całe tłumy. Nazywano ich bardziej pielgrzymami niż kibicami. Wokół Olimpii były rozstawiane namioty, w których nocowali i odpoczywali przybyli ludzie. Była to także okazja do zarobku starożytnych „biznesmenów” – kupców, którzy, korzystając z okazji, sprzedawali swoje towary i traktowali te sportowe wydarzenia bardziej jak wiejski jarmark. Skąd my to znamy?!

A teraz pora na spotkanie z Salonikami. To miasto położone nad Zatoką Salonicką (część Morza Egejskiego) jest stolicą Macedonii greckiej. Liczba mieszkańców tego helleńskiego miasta wynosi około pół miliona. Jest to drugie po Atenach pod względem wielkości miasto Grecji. Nazwa tego miasta ma różne wersje językowe: Tesalonika, Thesaloniki, Tesaliniki. Nam najbardziej kojarzy się z listami św. Pawła do tesaloniczan. Właśnie w tym mieście św. Paweł założył jedną z pierwszych gmin chrześcijańskich w Europie. Miasto to zostało założone w 316 r. p.n.e. przez Kassandrosa, macedońskiego króla, który nazwał je imieniem swojej żony – Tessalonike. Ciekawostką może być informacja, że to greckie miasto jest miejscem narodzin i wczesnej działalności Cyryla i Metodego.

Za symbol miasta jest uważana Biała Wieża wybudowana przez ottomańskiego sułtana Sulejmana Wspaniałego. Kiedyś należała do fortyfikacji otaczających Saloniki, a obecnie jest siedzibą Muzeum Kultury Bizantyjskiej. Z jej wieży rozpościera się wspaniały widok na całe miasto. W pobliżu tej wieży, przy nadbrzeżu, znajduje się pomnik Aleksandra Wielkiego. Mnie jednak bardziej spodobał się jego monumentalny pomnik w Skopje, stolicy Macedonii (w byłej Jugosławii). Postać Aleksandra Wielkiego, na słynnym koniu – Bucefale, ma wysokość 12 m, cokół pomnika – 10 metrów. Wybudowanie tego pomnika, nazwanie lotniska jego imieniem, jak i nazwę tego kraju, Grecy uważają za nieuprawnione przywłaszczenie sobie ich dziedzictwa kulturowego. Jako przypomnienie – na pewno wszyscy to wiedzą, że w tej stolicy „jugosłowiańskiej” Macedonii znajduje się piękny pomnik Matki Teresy z Kalkuty – w jej rodzinnym mieście.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here