Analiza językowa przemów politycznych (cz. 8): wnioski

0

Techniki NLP są wykorzystywane przez profesjonalnych polityków anglojęzycznych w około 60%[1][2]. Używane z pełną świadomością metody pozwalają na zdobycie i utrzymanie władzy. Najlepszym tego przykładem jest Tony Blair.

Pomimo jego znanego powiedzenia, że „politycy są jak pieluchy i powinni być zmieniani często i z tego samego powodu”[3], on sam był premierem przez trzy kolejne kadencje. Dopiero jego nazbyt proamerykańskie nastawienie spotkało się z powszechnym niezadowoleniem. Drugi z wymienionych mówców nie pozostaje w tyle. Nie czyniąc wiele na rzecz pokoju, Barack Obama samymi swoimi przemówieniami tak bardzo oczarował Szwedów, iż został uhonorowany Pokojową Nagrodą Nobla. Odrzucając ideologię pacyfistyczną i opierając się na myśli bellicystycznej, laureat powiedział wówczas:

Musimy zacząć od przyjęcia trudnej prawdy: nie uda nam się za naszego życia pozbyć konfliktu zbrojnego jako takiego. Państwa same lub w grupach uznają, że nie tylko trzeba użyć siły, ale że jest to czasami moralnie uzasadnione[4].

Uzyskanie tej nagrody nie zmieniło polityki USA, a Barack Obama nie zakończył wcześniej żadnej ze swoich wojen przeciwko terroryzmowi i nie zrobił nic w kierunku ukarania osób odpowiedzialnych za tortury w więzieniach CIA[5]. Warto przytoczyć tu słowa profesora Uniwersytetu Łódzkiego Andrzeja Sepkowskiego:

Nowe wojny służąprzede wszystkim USA, a misyjne hasła obrony pokoju i demokracji zdająsiętylko zasłonami, sztafażami. Wydaje się także, że prezydent Barack Obama jest skazany na praktyki krzyżowca, choćnadzieje z nim wiązane sąnadziejami na inny, lepszy świat[6].

            Reasumując, nawet wojnę można przekuć w pokój, a nieudolnego polityka zmienić w charyzmatycznego oratora (choć zapewne wymagałoby to wielu lat nauki i praktyki). Kluczem do sukcesu nie zawsze jest więc wysiłek i ciężka praca na rzecz społeczeństwa, a skuteczne operowanie technikami perswazji, które razem tworzą rdzeń całej wypowiedzi i stają się głównym jej sensem. Na marginesie tego rodzaju przemów pozostają jedynie merytoryczne okruchy programu politycznego i planowanych działań. Niewykluczone, że w anglojęzycznej polityce XXI wieku zwycięży iluzja i krasomówstwo, a dotychczasowe zalety, jak talent i realne zasługi, będą powoli odchodzić w cień. Sytuację znakomicie konkluduje mistrz programowania neurolingwistycznego Andrzej Batko:

Ci, którzy znają sekrety języka podświadomości, są w stanie przekonać innych niemal do wszystkiego (…). Powszechne twierdzenie mówiące o tym, że umiejętność skutecznego przekonywania jest darem, z którym trzeba się urodzić, jest nieprawdziwe. Skuteczna komunikacja i perswazja jest nauką i sztuką, którą może opanować każdy[7].

Kup moją książkę pt. „Jak politycy nami manipulują”:
– „Jak politycy nami manipulują? Cz. 1: Zakazane techniki”
– „Jak politycy nami manipulują? Cz. 2: Przemowy w praktyce”


[1] Zob. s. 87.

[2] W jednym przemówieniu.

[3] http://wywiadowcy.pl/janusz-palikot/, 16.05.2011.

[4]http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7352224,Barack_Obama_odebral_Nobla___Uzycie_sily_czasami_uzasadnione_.html, 17.05.2011.

[5]http://wyborcza.pl/1,76842,6539727,Obama_nie_chce_komisji_prawdy_w_sprawie_tortur_CIA.html, 18.05.2011.

[6] http://www.iz.poznan.pl/pz/pz/7_2009_1_streszczenia.pdf, 17.05.2011.

[7]A. Batko, Sztuka perswazji…, op.cit, s. 172.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here