Zbyt biedne, by płakać…

0
W Polsce w skrajnym ubóstwie żyje blisko 3,5 mln osób. Najbardziej z tej grupy cierpią jednak najmłodsi. Zaniedbane i głodne dzieci, nie myślą o nauce. W przyszłości prawdopodobnie podzielą los swoich bezrobotnych rodziców. W ten sposób błędne koło się zamyka.
 
Sytuacja w kraju
Mimo, że skala ubóstwa w Polsce regularnie się zmniejsza, dla wielu osób wciąż brakuje jedzenia. A kiedy w domu nie ma pieniędzy na chleb, ostatnią deską ratunku dla dzieci pozostaje szkoła, gdzie mogą zjeść swój jedyny ciepły posiłek w ciągu dnia. Problem w tym, że nie każda placówka zapewnia wyżywienie swoim uczniom, tym bardziej w nieodpłatnej formie. Z pomocą przychodzą organizacje charytatywne, Unia Europejska, rząd i samorządy, ale nie są oni w stanie całkowicie rozwiązać problemu. Jest tak głównie dlatego, że większa państwowa pomoc oznacza zazwyczaj wyższe podatki, a te z kolei mogą zubożyć kolejną rzeszę Polaków, którym dotychczas udawało się wiązać koniec z końcem. Z drugiej strony pomoc społeczna nie zawsze jest należycie wykorzystywana. Znane są z mediów przypadki, gdzie skrajnie ubogim rodzinom odmawia się wsparcia; inne znów, dzięki umiejętnemu wykorzystywaniu dziur prawnych, korzystają z pomocy, mimo, że jej nie potrzebują. Poważnym problemem jest też fakt, że wiele rodzin nie wie o możliwości korzystania z darmowych posiłków, na czym tracą wyłącznie ich pociechy.
Niedożywienie
Jak podaje na swojej stronie Polska Akcja Humanitarna, symptomy niedożywienia to przede wszystkim obniżenie sprawności fizycznej i wagi ciała, zaburzenie rozwoju, zaburzenia emocjonalne oraz społeczne. Jak poznać, że dane dziecko głoduje? Według PAH, dzieci z ubogich rodzin często dopytują się o jedzenie, mają bóle brzucha, obniżoną dyspozycję do nauki, apatię lub niemożność skupienia się na jednej czynności. Poza tym nietrudno zauważyć ich zaniedbany wygląd, brak podstawowych przyrządów szkolnych oraz wychudzenie. Warto też pamiętać, że niedożywione nastolatki, jako te najbiedniejsze i najsłabsze w nauce, są odrzucane przez rówieśników i poniżane. W efekcie połączenia niskiej samooceny i niepowodzenia w szkole, dzieci biednych rodziców nie mają perspektyw na przyszłość. Gdy dorosną, szukają jakiejś alternatywy w życiu. Powielają więc negatywne wzorce zachowań i szybko popadają w długi oraz alkoholizm. Gdy zaś założą rodzinę, ich potomstwo czeka podobny los.

Akcje charytatywne
            Każdy ciepły posiłek kosztuje według obliczeń Polskiej Akcji Humanitarnej około 2,34 złotego (w przybliżeniu 58 eurocentów). Rokrocznie program Pajacyk.pl obejmuje swoją opieką około 3 tys. dzieci, którym z różnych powodów nie pomagają gminne ośrodki pomocy społecznej. Godną uwagi akcję prowadzi też Polski Czerwony Krzyż. W ramach kampanii „Godne dzieciństwo” znajdują się cztery filary wspomagające tych najuboższych. Pierwszy z nich to program dożywiania, dzięki któremu od 2006 roku wydano już ponad 4 mln posiłków. Drugi to „Wyprawka dla Żaka”, w ramach której dzieci mają zapewnione darmowe plecaki i przybory szkolne. Dwa ostatnie filary to „Kolonie z PCK” oraz „Czerwonokrzyska Gwiazdka”. Trzeba również pamiętać o przedsięwzięciach państwowych i unijnych. Dzięki nim powstał m.in. program „Szklanka mleka”, prowadzony przez Agencję Rynku Rolnego i dofinansowany przez Unię Europejską. Zapewnia on kartonik świeżego mleka tysiącom uczniów ze szkół, które przystąpiły do programu. Poza tymi wspomnianymi powyżej jest jeszcze wiele innych, bardzo wartościowych projektów, które funkcjonują głównie dzięki wolontariatowi i zbiórkom pieniędzy.
Co my możemy zrobić?
            Przede wszystkim warto promować portal www.pajacyk.pl, na którym każdy z nas może pomóc i to zupełnie za darmo. Wystarczy kliknąć na pusty brzuszek pajacyka, a sponsorzy widoczni na stronie przekażą 5 groszy na dożywianie dzieci. Jeśli posiadamy własną witrynę internetową, miłym gestem byłoby umieszczenie baneru lub odnośnika do witryny PAH. Można też kupić jeden z gadżetów Polskiej Akcji Humanitarnej, przekazać 1% swojego podatku którejś z organizacji charytatywnych bądź też bezpośrednio wpłacić darowiznę. Innym sposobem jest przekazanie darów rzeczowych do oddziałów PCK, obecnych w całym kraju. Mogą to być produkty spożywcze, przybory szkolne, odzież, leki, sprzęt rehabilitacyjny lub też różnego rodzaju środki czystości. Jeśli takowych nie posiadamy, ale za to mamy możliwość poświęcenia części swojego czasu wolnego, warto pomyśleć o wolontariacie. Najczęściej polega on na zbieraniu pieniędzy do puszek, organizacji imprez charytatywnych oraz pracy w biurach organizacji, na przykład w roli asystenta.
Głodne dzieciństwo
            Pomoc licznym organizacjom i instytucjom jest tylko jedną z form pomocy. Jak widać, pomimo ich wysiłków, problem głodu wśród najmłodszych nadal jest bardzo powszechny. Złożone z setek ludzi „machiny” nie zawsze są w stanie dotrzeć do wszystkich tych, którzy tej pomocy potrzebują. Z obecnej sytuacji jest jednak wyjście – tworzymy je my wszyscy, a więc społeczeństwo. Każdy z nas zna przecież biedne dzieci z okolicy. Wystarczy wykupić im obiady w szkole, bądź też zaoferować pomoc w lekcjach. Elementem dobrego wychowania własnych dzieci będzie z pewnością nauczenie ich dzielenia się kanapką z rówieśnikami podczas przerwy śniadaniowej. Tylko wtedy, gdy zobaczymy w najuboższych dzieciach osoby takie same jak my, będziemy w stanie zrozumieć ich problemy i skutecznie pomagać. Wystarczy przez chwilę pomyśleć o ich nieszczęsliwym życiu i traumatycznych przeżyciach. Jak napisał w swojej autobiograficznej książce Tim Guénard, który niegdyś żył na skraju ubóstwa: „Jestem zbyt biedny, żeby mieć prawo płakać. Nie mam prawa do luksusu wyrażania bólu. Moje łzy nie mają prawa bytu. Nie mają prawa się pokazywać. Dlatego udaję, że nie cierpię, blefuję. Zamykam śluzy mojego serca, zbiorniki moich łez. Walczę o to, żeby nie płakać. Kłuje mnie w nosie, chwyta za gardło i dusi w piersiach. Ale działa”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here