Zagrożenia cywilizacyjne cz. 1/2 (prof. L. Pastusiak)

0

Przez zagrożenia cywilizacyjne rozumiem różnorodne zagrożenia, które są wytworem działalności człowieka. Są to zagrożenia, które w odróżnieniu od katastrof naturalnych sam człowiek przeciw sobie stworzył i dlatego człowiek powinien znaleźć sposób na zapobieżenie skutkom tych zagrożeń. Często zagrożenia cywilizacyjne określa się mianem problemów lub zagrożeń globalnych, chociaż oba te pojęcia nie koniecznie są tożsame.

W niniejszym artykule przedstawiam niektóre tylko zagrożenia, które określamy mianem zagrożeń cywilizacyjnych. Prof. Czesław Mojsiewicz stwierdza, że wśród ekspertów nie ma zgodności co do katalogu problemów, które należałoby zaklasyfikować, jako globalne.

 Wymienia następujące:
– groźba zniszczenia ludzkości w wypadku wojny jądrowej lub – inaczej – problem wojny czy pokoju;
– ochrona środowiska naturalnego człowieka, inaczej nazywana problemem ekologicznym;
– szybki przyrost ludzkości w skali globu ziemskiego, inaczej problem demograficzny;
– problem wyżywienia ludności, inaczej – problem zwalczania głodu;
– zagrożenia narkomanią, AIDS, innymi groźnymi chorobami, np. nowotworami;
– narastanie rozpiętości pomiędzy krajami szybko rozwijającymi się ekonomicznie a krajami słabo rozwiniętymi;
–  narastanie zjawiska wyczerpywania się zasobów surowcowych;
–  terroryzm międzynarodowych i wewnętrzny, wzrost przestępczości zorganizowanej[1].

Profesor Adam Schaff stwierdza, że każdy postęp „wywołuje zarazem wiele skutków ubocznych, zawiera wiele przerażających niebezpieczeństw”. Cztery główne zagrożenia cywilizacyjne, które metafizycznie określa mianem czterech jeźdźców Apokalipsy, to: groźba wybuchu wojny z użyciem broni masowej zagłady, niebezpieczeństwo demograficzne, zagrożenia dla środowiska oraz konsekwencje braku pracy. O ile pierwsze trzy są często wymieniane, to czwarte zagrożenie jest rzadko formułowane. Profesor Schaff przedstawia je następująco:

„Otóż w następstwie postępu nauki doszło do sytuacji, w której znane słowa biblijnego Boga o trudzie i pocie, w jakim człowiek wypędzony z raju będzie musiał zdobywać chleb, aby przeżyć – okazują się nieprawdziwe. Już obecnie bardzo wiele ciężkich prac wykonywanych dawniej przez człowieka wykonują automaty. Automaty i roboty będą w coraz większym stopniu zastępować pracę, którą jeszcze obecnie wykonuje człowiek. Twierdzę, że w niedalekiej perspektywie, chociaż dotyczyć to będzie przede wszystkim krajów już rozwiniętych, zniknie potrzeba pracy fizycznej, a także znacznemu ograniczeniu ulegnie zapotrzebowanie na nietwórczą, repetytywną pracę umysłową. Nowe generacje komputerów, zdolne do dokonywania w czasie jednej sekundy milionów operacji logicznych, nadawać będą ich nowszym generacją cechy urządzeń myślących, a o ich zdolnościach innowacyjnych przesądzi nadchodzący czas.

Te wszystkie fakty wymagają zasadniczo nowego spojrzenia na charakter i efekty ludzkiej pracy. Skala tych faktów oznacza przewrót zapewne większy niż ten, który dokonał się wraz z przejściem ludzkości od feudalizmu do kapitalizmu”[2].

Człowiek wyprodukował superniszczące bronie, które zagrażają jego egzystencji, a rozwijające nowe technologie, stwarzają warunki, które – nie poddane kontroli – mogą przynieść mu także zgubę.

Zagrożenia cywilizacyjne występują w świecie, który wyróżnia się trzema następującymi cechami:

1. Współczesny świat coraz bardziej kurczy się relatywnie, względnie, natomiast jego problemy nie tylko się rozszerzają, ale i intensyfikują. Innymi słowy, wskutek rozwoju komunikacji, środków łączności, przepływu ludzi i idei świat stał się jakby mniejszy, a ludzie i całe narody coraz bardziej współzależni w sensie gospodarczym, kulturowym, a także z punktu widzenia poczucia bezpieczeństwa. Nasza planeta Ziemia – w obliczu wzrastającej liczby globalnych zagrożeń – stała się w gruncie rzeczy małą wysepką, z której jak dotąd praktycznie nie można i nie ma, dokąd uciec.

2. Owo relatywne kurczenie się naszej planety to jedno zjawisko. Drugim jest postępująca globalizacja czy tez uniwersalizacja problemów, z którymi boryka się człowiek. Dotąd pojawiły się one w jednym kraju, co najwyżej regionie. Zawsze były takie sfery, które pozostawały nietknięte, niezagrożone. Dziś takich sfer rezerwowych ludzkość praktycznie nie posiada. Zagrożenia występują właściwie we wszystkich zakątkach globu ziemskiego. Nawet w dwóch ostatnich wojnach, zwanych światowymi, większość obszaru ziemskiego nie została objęta pożogą i zniszczeniem. Tego nie będzie można powiedzieć o skutkach ewentualnej przyszłej termojądrowej wojny totalnej.

3. Dotychczasowe klęski jakie nawiedziły człowieka, miały w pewnym sensie charakter żywiołowy, quasi-naturalny i często człowiek nie miał na nie żadnego w pływu. Obecnie i przewidywane w najbliższej przyszłości zagrożenia mają „cywilizacyjny charakter”. Są one przede wszystkim wytworem działalności człowieka.

Zagrożeniem jest broń masowej zagłady, którą człowiek zgromadził w ilości pozwalającej zniszczyć życie na ziemi ponad jeden raz („overkill capacity”). Od pierwszego wybuchu bomby atomowej wisi ona jak miecz Damoklesa nad naszymi głowami.

W 2011 r. według Szwedzkiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem SIPRI oraz „ Bulletin of the Atomic Scientists” w 2012 r. na świecie było 19.000 głowic atomowych w posiadaniu 8 krajów.

Oto dane:

Rosja – 10. 000
Stany Zjednoczone – 8. 000
Zjednoczone Królestwo – 225
Francja – 300
Chiny – 240
Izrael – 80
Indie – 80-100
Pakistan – 91-110
[Źródło: World Almanac 2011, Word Almanac Books, New York 2012].

Skoro człowiek posiadł zdolność zniszczenia świata ponad jeden raz, to pojawiło się logiczne dążenie do ograniczenia tego wyścigu zbrojeń. W latach 1963-2010 zawarto kilkanaście międzynarodowych porozumień, które choć w niewielkim stopniu, ograniczają rozwój broni atomowej. Oto niektóre z nich.

– 05.08.1963, Układ o częściowym wstrzymaniu doświadczeń z bronią jądrową;

– 27.01.1967, Układ o zakazie umieszczenia broni masowej zagłady w przestrzeni kosmicznej;

– 01.07.1968, Układ o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT);

– 26.05.1972, Układ SALT I między USA a ZSRR o ograniczeniu liczby rakiet balistycznych;

– 18.06 1979, Układ SALT II o ograniczeniu liczby środków przenoszenia broni jądrowej i bombowców strategicznych przez USA i ZSRR;

– 08.12.1987, Układ INF, układ o wycofaniu przez USA i ZSRR rakiet średniego zasięgu z Europy i Azji;

– 31.07.1991, Układ START I, w wyniku, którego USA i ZSRR zgodziły się zredukować o 30% swoje bronie strategiczne;
– 24.09.1996, Układ o całkowitym wstrzymaniu doświadczeń z bronią jądrową (CTBT);

– 08.04.2010, Układ START, który wszedł w życie 05.02.2011, ogranicza liczbę głowic jądrowych amerykańskich i rosyjskich do 1550 da każdej ze stron oraz do 800 liczbę rakiet balistycznych i bombowców strategicznych.

Układ o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej ratyfikowało 190 państw. Nie podpisały traktatu m.in. Izrael, Indie, Pakistan. Korea Północna przystąpiła do NPT w 1985 roku, wycofała się z niego w 2003 roku.

Zdolność wielokrotnego zniszczenia człowieka (overkill capacity) stanowi nadal aktualne zagrożenie, a precyzja niszczenia jest doskonała. Tworzy się nowe śmiercionośne rodzaje broni chemicznych, laserowych, ekologicznych, ziemskich i pozaziemskich. Człowiek musi w coraz większym stopniu polegać na technice, która nie jest przecież niezawodna. Mamy więc paradoksalne zjawisko, człowiek jest coraz lepiej uzbrojony, ale wcale nie czuje się przez to bezpieczniejszy, nie mówiąc o tym, że zbrojenia pozbawiają go środków za pomocą, których mógłby rozwiązać wiele problemów i poprawić warunki swej egzystencji.

Potrzeby oraz ambicje duchowe i materialne człowieka są ze sobą ściśle związane, a możliwość ich zaspokojenia w większym niż kiedykolwiek stopniu zależna jest od globalnych zagrożeń. Dlatego obowiązkiem naszym jest identyfikacja tych zagrożeń, opracowanie rozwiązań oraz wywieranie presji na decydentów, by wcielali te rozwiązania w życie.

Zmagazynowana w świecie broń nuklearna wystarczy do zniszczenia całej ludzkości. W prawdzie weszło w życie wiele międzynarodowych porozumień, m.in. o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, o stopniowym zmniejszaniu jej arsenałów, o całkowitym wstrzymaniu doświadczeń z bronią atomową, ale liczba państw posiadających bombę atomową wzrasta. Świadczą o tym doświadczenia przeprowadzone w maju 1998 roku przez Indie i Pakistan.

Nie mamy żadnych gwarancji, że w przyszłości liczba państw nuklearnych nie zwiększy się. Wymienia się nawet najpoważniejszych kandydatów do tego statusu, m.in. Izrael, Iran, Koreę Północną. Budowa bomby atomowej nie stanowi dziś większej tajemnicy. Zmniejszają się również koszty wytwarzania broni nuklearnej. Nie można też wykluczyć możliwości wyprodukowania broni atomowej przez grupy terrorystyczne. Skażenie radioaktywne w przypadku jej użycia może osiągnąć rozmiary globalne, a tak zwana zima nuklearna może zapanować na całej Ziemi[3].

Zagrożenie nuklearne widzą również uczeni zajmujący się atomistyką. W 1947 roku Maryl Langsdorf, żona fizyka, który pracował przy konstrukcji pierwszej bomby atomowej (Manhattan Project), zaprojektowała „Zegar Sądu Ostatecznego” („Dooms day Clock”). Zegar znajduje się w University of Chicago, przy redakcji prestiżowego pisma „The Bulletin of the Atomic Scientists”. Na tym symbolicznym „Zegarze Sądu Ostatecznego” uczeni, przesuwając wskazówkę w jedną lub drugą stronę, odmierzają zagrożenie nuklearne dla świata. Decyzję podejmują zbiorowo, zbiorowo reagując na bieżące wydarzenia międzynarodowe zarówno te, które zwiększają jak i te, które zmniejszają zagrożenia nuklearne[4].

Popuśćmy na chwilę wodze wyobraźni. Oto gdzieś na świecie skonstruowana zostaje bomba minimalnych rozmiarów, ale o sile wybuchu zdolnej do „wysadzenia w powietrze” całej kuli ziemskiej. Bomba o niebywale wielkiej sile wybuchu może także zostać przypadkowo wyprodukowana przy przeprowadzaniu licznych eksperymentów. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza jest być może niewielkie, ale ryzyko dla świata ogromne i warte zastanowienia. Można również wyobrazić sobie sytuację, że terroryści samobójcy w jakiś sposób wejdą w posiadanie broni masowej zagłady i użyją jej dla zniszczenia części lub całej ludzkości.

Terroryzm międzynarodowy jest dziś uważany za zagrożenie globalne. Po ataku na World Trade Center w nowym Yorku i Pentagonie w Waszyngtonie 11 września 2001 roku prezydent George W. Bush wypowiedział „wojnę przeciw terroryzmowi”. Trudność walki z terroryzmem polega również na tym, że nie wiadomo kto, kiedy, w którym miejscu i w jaki sposób zaatakuje.

Wojna biologiczna może również stanowić nieszczęście dla ludzkości. Wielu fachowców uważa, że broń bakteriologiczna jest groźniejsza niż broń nuklearna. Jest ona tańsza w produkcji i trudniejsza do zniszczenia, ponieważ zawiera organizmy samoreprodukujące się. Na początku 1998 roku, gdy doszło do napięcia w Zatoce Perskiej wokół problemu Iraku, żołnierze amerykańscy byli szczepieni na wypadek, gdyby Irak użył broni bakteriologicznej w postaci antraksu.

Broń chemiczna często przedstawiana jest, jako broń atomowa krajów biedniejszych. Jest to również broń masowej zagłady. W czasie I wojny światowej ponad milion żołnierzy padło ofiarą gazów trujących, a ok. 90 tys. poniosło śmierć. Od kilku lat obowiązuje międzynarodowa konwencja o eliminacji broni chemicznej, zakazująca jej produkcji, magazynowani, transferu i użycia, z ostrym reżymem kontroli wobec krajów, które do tej konwencji przystąpiły. Niestety, nie wszystkie kraje są jej sygnatariuszami. Największe arsenały broni chemicznej posiadają Stany Zjednoczone i Rosja.

Prof. dr hab. Longin Pastusiak, Profesor Akademii Finansów i Biznesu Vistula, poseł na Sejm (1991-2001) i marszałek Senatu (2001-2005).

[1] Czesław Mojsiewicz, Globalne problemy ludzkości, Wydawnictwo „Terra” 1998, Poznań, s. 11.
[2] Rozważania na koniec wieku. Rozmowa z profesorem Schaffem, „Ress Humana”, listopad – grudzień 1998, nr 6, s. 28.
[3] Carl Sagan, Nuclear Winter, w: [red. Gregory Uthus Donn], The Nuclear Predicament: A Sourcebook, St. Martin Press, New York 1986.
[4] Małgorzata Błaszczak, Zegar apokalipsy. 7 minut zostało do końca świata. „Wprost”, 24.03.2002.
[5] Krystyna Borowicz, Dzikie życie ucieka, „Rzeczpospolita”, 25-26.11.2000 r.
[6] Maciej Sadowski, Czy grozi nam klimatyczna apokalipsa?, „Rzeczpospolita”, 9.11.2000 r.
[7] Andy Collins, Koniec świata, Wydawnictwo Videograf of Edukacja, Katowice 2007.

Poprzedni artykułRefugees – fuller integration through higher education. The vision of Kiron
Następny artykułZagrożenia cywilizacyjne cz. 2/2 (prof. L. Pastusiak)
Longin Pastusiak
Prof. dr hab. Longin Pastusiak - politolog, amerykanista. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Spraw Międzynarodowych University of Virginia w Stanach Zjednoczonych. W latach 1963-1993 pracował w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Od 1978 r. profesor nadzwyczajny, a od 1986 r. profesor zwyczajny. W latach 1994-2005 Profesor Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1985 -1988 Prezes Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych. Poseł Ziemi Gdańskiej w Sejmie I, II, III kadencji (1991-2001). Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz przewodniczący stałych delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO oraz do Zgromadzenia Parlamentarnego Unii zachodnioeuropejskiej W latach 2002-2004 wiceprezydent Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W latach 2001-2005 marszałek Senatu V kadencji. Profesor w Akademii Finansów oraz w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie. Obecnie jest profesorem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, gdzie jest Dyrektorem Instytutu Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych. Prof. Longin Pastusiak wykładał na uczelniach polskich i zagranicznych. Doctor honoris causa uczelni polskich i zagranicznych. Prof. dr hab. Longin Pastusiak jest autorem ponad 700 publikacji naukowych w tym ponad 90 książek. W 2015 r ukazały się następujące książki prof. L. Pastusiaka: * Polacy w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydenci USA w anegdocie. Od Trumana do Obamy, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydent dobrych intencji. Polityka zagraniczna Baracka Obamy, Oficyna Wydawnicza “Adam”, Warszawa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here