Wizyta Premiera Chińskiej Republiki Ludowej Zhou Enlaia w styczniu 1957r. zamykała sekwencję wydarzeń związanych ze wzajemnymi stosunkami polsko-chińskimi, charakterystycznymi dla ówczesnej epoki końca lat pięćdziesiątych XX wieku. Rozpoczęła się ona od wizyty Edwarda Ochaba, I Sekretarza Komitetu Centralnego PZPR na VIII Zjeździe Chińskiej Partii Komunistycznej, który odbył się jesienią 1956 roku. Na tym zjeździe polska delegacja w przyjacielskich rozmowach z Mao Xetungem i innymi członkami chińskiego kierownictwa informowała o trudnej sytuacji PZPR, związanej ze wzrostem społecznego niezadowolenia w Polsce szerszych kręgów narodu polskiego a zwłaszcza polskiej klasy robotniczej. Mao i inni członkowie chińskiego kierownictwa w tym ówczesny sekretarz ChPK Deng Xiaoping zachęcali polskich przyjaciół do głębokich reform i radykalnych rozwiązań kadrowych służących ich realizacji.
Ówczesne kierownictwo PZPR na czele z Edwardem Ochabem zdawało sobie sprawę, że w jego dotychczasowym składzie kadrowym wyjątkowo służalczym wobec radzieckiego partnera (lata 1949-1956) nie poradzi sobie z rozwiązywaniem sytuacji i narastającym buntem znacznej części polskiego społeczeństwa a zwłaszcza polskiej klasy robotniczej. Część kierownictwa PZPR z udziałem Edwarda Ochaba widziała rozwiązanie tej sytuacji w powrocie do władzy bardzo popularnego wówczas w Polsce Władysława Gomułki który w latach 1944-1949 był Sekretarzem Generalnym PZPR i odszedł z tego stanowiska pod zarzutami odchylenia prawicowo-nacjonalistycznego w 1948 roku i był więziony. Zdawano sobie jednak sprawę, że powrót Władysława Gomułki na naczelne stanowisko w PZPR może być źle widziane w Moskwie, która w ówczesnym okresie historycznym nie tylko sprawowała przewodnią rolę wśród większości państw komunistycznych ale wręcz dyktowała ich politykę ale nawet szczegółowo wtrącała się w choćby obsady kadrowe, na najważniejszych stanowiskach w danym kraju preferując służalcze wobec Moskwy kadry. Tymczasem W. Gomułka został w okresie II Wojny Światowej w warunkach przerwania łączności z Moskwą polskich komunistów powołany na stanowisko przywódcy partii i w całym okresie swych rządów był znany z tego, że uznając kierowniczą rolę ZSRR i jego przywództwo w obozie państw komunistycznych dążył do zapewnienia Polsce maksimum suwerenności możliwych w ówczesnym, z istoty ograniczonym, jej charakterze. Tymczasem zaprojektowane w 1956 r. przez część ówczesnego kierownictwa PZPR zmiany eliminowały znaczną część służalczych wobec Moskwy kadr ograniczając ówczesne zmiany kadrowe do zatrzymania w nowym składzie kierownictwa PZPR jedynego promoskiewskiego lojalisty – ówczesnego przewodniczącego Rady Państwa PRL Aleksandra Zawadzkiego. Obok zmian kadrowych nowe kierownictwo PZPR zamierzało trwale ustabilizować istnienie indywidualnych gospodarstw rolnych na polskiej wsi (bez zapewnienia dominacji państwowych gospodarstw rolnych i kołchozów, nazywanych w Polsce enigmatycznie „spółdzielniami produkcyjnymi”), oraz utrzymać i rozwinąć taką politykę kulturalną, która zapewniała narodowi polskiemu szeroki dostęp do kultury zachodniej oraz zapewnić wolność praktyk religijnych dla kościoła rzymsko-katolickiego. Nie zamierzało natomiast wyprowadzać Polski ani z Paktu Warszawskiego ani Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej czy też nawet tolerować rozwijania w Polsce działalności antyradzieckiej i mającej na celu zasadniczą zmianę dotychczasowego ustroju.
Dla Moskwy głównym „kamieniem obrazy” było zaprojektowane wyeliminowanie z kierownictwa partii przytłaczającej większości kadr służalczo zorientowanych wobec radzieckiego partnera. Niewątpliwie budził też zastrzeżenia zakres dążeń do samodzielności PZPR i wykorzystywanie tej samo-dzielności do kreowania polityki, która kierownictwu ZSRR wyraźnie nie podobała się. Rozpoczęto więc przygotowania do interwencji zbrojnej w Polsce. Zaczęto od tego że zwrócono się do kilku partii komunistycznych o konsultacje w tej sprawie. W tym też do Chińskiej Partii Komunistycznej. Kierownictwo Chińskiej Partii Komunistycznej postanowiło postawić ten problem na Biurze Politycznym swojej partii, zapraszając na to posiedzenie ambasadora radzieckiego w Pekinie prof. Pawła Judina. Przed posiedzeniem Biura Politycznego Chińskiej Partii Komunistycznej ambasador radziecki w Chinach został w ostrych słowach poinformowany przez Mao Xetunga, że Chińska Partia Komunistyczna nie tylko nie poprze takiej radzieckiej interwencji zbrojnej w Polsce ale publicznie się od niej odetnie jeśli do niej dojdzie. Biuro Polityczne Chińskiej Partii na swym posiedzeniu w pełni aprobowało wspomniane stanowisko Mao. Warto dodać, że jeszcze przed tą wizytą radzieckiego ambasadora Pawła Judina w KC ChPK kierownictwo radzieckiej partii było dość dobrze poinformowane o życzliwym stanowisku chińskiej partii w sprawie proponowanych zmian kadrowych w Polsce i proklamowanej nowej polityce w ówczesnym polskim życiu społeczno-politycznym. Przedstawiciele ZSRR częściowo byli też dość dobrze poinformowani, że wojskowa interwencja w Polsce napotka na zbrojny opór Polaków.
W takiej to sytuacji strona radziecka, zamiast interweniować zbrojnie w Polsce w sposób niespodziewany dla ówczesnych polskich władz, bez wcześniejszego zawiadomienia ówczesnego kierownictwa PZPR postanowiła wylądować w Polsce w pełnym składzie kierownictwa Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego. Po ich wylądowaniu, już na lotnisku w Warszawie zaczęła się ostra awantura N. S. Chruszczowa z Edwardem Ochabem któremu ówczesny Sekretarz Generalny KPZR zarzucił nielojalność i niecne zamiary wobec ZSRR. Już też na lotnisku doszło też do awantury między N. S. Chruszczowem i W. Gomułką, w której Gomułka stanowczo opowiedział się przeciw ingerencji radzieckiej dotyczącej składu Biura Politycznego i Sekretariatu KC PZPR. Awantura była kontynuowana w czasie wspólnego posiedzenia obu delegacji w Belwederze w trakcie którego faktycznie odrzucono wszystkie kadrowe sugestie kierownictwa radzieckiego i utrzymano propozycje składu personalnego nowego kierownictwa w poprzednio proponowanym wariancie. Delegacja radziecka czy też nawet jej przedstawiciele nie zostali też zaproszeni na posiedzenie plenum KC PZPR na którym dokonywano wyboru nowych władz partii PZPR. W efekcie delegacja radziecka nie osiągnęła zamierzonych celów swej wizyty ale opuszczając Polskę otrzymała potwierdzenie że nowe kierownictwo partii na czele z Władysławem Gomułką nie zamierza dążyć do wystąpienia Polski z RWPG i wystąpienia z Paktu Warszawskiego.
Wśród współczesnych historyków toczy się spór na ile stanowcze stanowisko Chińskiej Partii Komunistycznej zajęte przed VIII Plenum KC PZPR w 1956 r. zadecydowało o ostatecznym zaniechaniu decyzji radzieckiej interwencji zbrojnej wobec naszego kraju a na ile zadecydowało o tym naoczne przekonanie się kierownictwa radzieckiego, że Władysław Gomułka jako rzeczywisty i jednoznaczny polski patriota będzie stanowczo bronił prawa narodu polskiego do samodzielnych rozwiązań kadrowych a tym samym politycznych i gospodarczych, jednocześnie gwarantując stronie radzieckiej że Polska będzie lojalnym ogniwem Paktu Warszawskiego i RWPG oraz że w tej sprawie jego stanowisko stanowczo będzie popierać większość nowego kierownictwa partii i przytłaczająca większość narodu polskiego. Oczywiście jest to spór ważny z historycznego punktu widzenia choć dla narodu polskiego najważniejsze jest to, że zarówno stanowisko Chińskiej Partii Komunistycznej jak i zdecydowana patriotyczna postawa Władysława Gomułki i nowego kierownictwa PZPR oraz zdeterminowane dążenia narodu polskiego do utrzymania i obrony ówczesnej choć ograniczonej ale bardzo ważnej dla narodu polskiego suwerenności pokrzyżowały realizację radzieckich planów zbrojnej interwencji w Polsce jesienią 1956 r .Głębsza analiza historyczna potwierdza, że naród polski zawdzięcza narodowi chińskiemu niedopuszczenie do tragedii narodowej jaką niewątpliwie spowodowałby radziecka ,zbrojna interwencja w Polsce w roku 1956.
Przyjazd Zhou Enlaia do Polski w styczniu 1957 roku był swoistym podsumowaniem tej sekwencji wydarzeń w stosunkach chińsko-polskich, które rozpoczęła wizyta polskiej delegacji na VIII Zjeździe Chińskiej Partii Komunistycznej i była kontynuowana na Biurze Politycznym KC ChPK w rozmowie z ambasadorem Pawłem Judinem oraz wyraźnie i jednoznacznie wsparta przez ówczesnego członka kierownictwa Chińskiej Partii Koministycznej Dong Xiaopinga, który osobiście zaangażował się w poparcie ówczesnych reform, projektowanych w Polsce. Cechą charakterystyczną tej wizyty był partnerski i przyjazny stosunek czołowego reprezentanta kierownictwa ChRL, jej premiera do polskiego kierownictwa PZPR i narodu polskiego. Była to orientacja radykalnie odmienna od ówczesnego stosunku w tych sprawach kierownictwa KC PZPR na czele z N. S. Chruszczowem, zademonstrowanych podczas jego wizyty w Polsce w październiku 1956 r. Przez cały czas pobytu chińskiego premiera w Polsce Władysław Gomułka i Zhou Enlaia jak równorzędni partnerzy informowali się wzajemnie o problemach występujących w obu krajach i nawiązywali braterskie szczere i oparte na docenieniu partnera stosunki wzajemne i dążenia do zapewnienia bliskich więzi między naszymi narodami. W czasie tej wizyty premier Chińskiej Republiki Ludowej odbył podróż po Polsce, miał okazję zaprezentować postawę kierownictwa swojego kraju nie tylko wobec polskiego kierownictwa PZPR ale też wobec szerokich kręgów przedstawicieli Polek i Polaków. Wizyta ta była też okazją do poznania przez stronę chińską trudnych problemów naszej ojczyzny. Przed wizytą strona polska otrzymała od strony chińskiej zestaw trudnych z reguły pytań dotyczących naszej ojczyzny. Najtrudniejsze dotyczyło przyczyn buntu robotników poznańskich i ich krwawego stłumienia w 1956 r. Jako członek zespołu przygotowującego tą wizytę otrzymałem zadanie przygotowania odpowiedzi Władysława Gomułki na to trudne pytanie .Odrzuciłem całkowicie różne dotychczas popularyzowane teorie spiskowe dotyczące tej trudnej sprawy ,dających uproszczone odpowiedzi na to pytanie i dogrzebałem się danych z których wynikało, że robotnicy zakładów Cegielskiego w Poznaniu zarabiali o wiele gorzej niż robotnicy tych zakładów w kapitalistycznej Polsce w 1938 r. Wizyta chińskiego premiera dzięki wyjaśnieniu tej i wielu innych spraw pozwoliła na lepsze niż dotąd wzajemne zrozumienie polsko –chińskie i chińsko-polskie. Była to w ostatecznym rezultacie historyczna wizyta, która stworzyła racjonalne postawy wzajemnych przyjacielskich stosunków między chińskim i polskim narodem. Odbywała się ona w warunkach już wtedy narastającego konfliktu chińsko-radzieckiego. Dla narodu polskiego nie było i nie jest istotne że obok przyjaznego stosunku do naszego narodu demonstrowanego w czasie tej wizyty premiera Chińskiej Republiki Ludowej pewną rolę w jej podjęciu i realizacji odegrało to, że ważnym jej motywem było demonstrowanie suwerenności Chin wobec ZSSR poprzez zajęcie samodzielnego i życzliwego stanowiska wobec ówczesnego polskiego eksperymentu ustrojowego i że ówczesne Chiny wykorzystały polski pretekst do demonstrowania swojej odrębności, suwerenności i niezależności wobec radzieckiego partnera. Jest natomiast istotniejsze to, że Chiny i ich ówczesne kierownictwo partii i rządu odnosząc się jednoznacznie do istotnych zagrożeń suwerennych interesów naszego narodu zapisało się złotymi zgłoskami w dziejach przyjaźni obu naszych narodów. Natomiast z historycznego obowiązku należy odnotować, że na stosunkach polsko-chińskich w okresie już po wizycie Zhou Enlaia w Polsce cieniem położyło się narastanie ostrych konfliktów radziecko-chińskich. Stanowisko chińskie w sprawie radzieckiej interwencji w Polsce w 1956r., wielkie akty przyjaźni Zhou Enlaia wobec narodu polskiego, zademonstrowane w czasie jego wizyty w Polsce w 1957r, stanowiły natomiast i do dziś stanowią ważną podstawę pomyślnego rozwoju współczesnych stosunków chińsko-polskich, realizowanych w warunkach głębokiej rekonstrukcji ładu współczesnego świata.











