Wilno – garść porad i wrażeń z pobytu w mieście (cz. 2/2)

6

LietuwaZapraszam do przeczytania kolejnej porcji porad i osobistych wrażeń z pobytu w Wilnie. Jako jeden z piętnastu dziennikarzy z całego kontynentu zaproszonych przez prezydencję litewską miałem okazję spędzić tam kilka dni uczestnicząc m.in. w konferencji kończącej Europejski Rok Obywateli 2013. Przy okazji wyciągnąłem też wiele interesujących wniosków…

[Przeczytaj pierwszą część tekstu – Wilno: garść porad i wrażeń z pobytu w mieście (cz. 1/2)]

6. Młodzi Litwini masowo wyemigrowali za pracą

Młodzi Litwini emigrują z kraju na niespotykaną dotąd skalę. Dla przykładu, wyjechało ich osiem razy więcej niż Łotyszy. Dlaczego tak się dzieje? Jak wyjaśnił kierownik centrum łotewskiego na Uniwersytecie Witolda Wielkiego, prof. Alvydas Butkus: „Świadomość narodowa Łotyszy zaczęła się formować w połowie XIX wieku. My byliśmy przytłoczeni polską kulturą, która wprawiała nas w kompleksy. (…) Nasi chłopi u Łotyszy uczyli się bycia dumnym ze swego narodu, państwa. Pod tym względem nie zdążyliśmy dogonić Łotyszy i mamy to, co mamy”.

Wyjazd młodych osób za granicę pogarsza sytuację Litwinów w ich własnym kraju i wzmacnia pozycję mniejszości narodowych. Obecnie, według szacunków ekspertów, liczba ludności na Litwie spadła już poniżej 3 mln osób i wciąż maleje (dla porównania: samo województwo mazowieckie zamieszkuje obecnie 5,3 mln mieszkańców).

7. Litwini są nacjonalistami – prawda czy mit?

Jest to temat niezwykle trudny i złożony. Z jednej strony Litwini nie są nadmiernie dumni ze swojego kraju; mają raczej dość skromne zdanie o swojej historii, kulturze i osiągnięciach. Większość Litwinów odwiedziła Polskę (przede wszystkim Warszawę i Kraków), którą do pewnego stopnia podziwia. Były to albo wycieczki szkolne w celu zapoznania młodzieży z dorobkiem Rzeczpospolitej Obojga Narodów (wizyta w muzeach i na zamkach), albo też wycieczki turystyczne (m.in. do Wieliczki i Bochni).

Z drugiej jednak wilnianie czują się osaczeni polskością do tego stopnia, że wykształciła się u nich w dużej części bezzasadna, spora niechęć do naszego kraju. Tym samym polska mniejszość na Litwie jest niesłusznie prześladowana i uciskana przez władze tego kraju. Niestety, polska polityka zrozumienia i prób budowania pozytywnych relacji nie przynosi efektu, a Wilno wciąż nie jest miejscem gościnnym dla Polaków mieszkających tam na stałe.

8. Litewskie puby – wyśmienite piwo i jeszcze lepsze zakąski

Mało kto wie, że litewskie piwo ma niezwykle długą i bogatą historię. Litwini kochają niefiltrowane i niepasteryzowane piwa wytwarzane w małych, lokalnych browarach. Do piwa zawsze zajadają wędzone świńskie uszy, krążki cebulowe, przyprawiany smażony chleb (mój ulubiony!), orzeszki, ogórki kiszone i przeróżne podsuszane wędliny. Wszystko to sprawia, że zagraniczni turyści są oczarowani litewskimi przysmakami.

9. Litwini mają żal do Polaków

Pomimo wielu lat wspólnego gospodarowania jednym państwem, Litwini darzą Polaków nieufnością. Niestety, XX wiek nie był najlepszym okresem w stosunkach polsko-litewskich. Najpierw w 1919 roku, podczas wojny polsko-bolszewickiej, Józef Piłsudski z dużą pomocą mieszkańców miasta zajął Wilno. Ówczesny rząd litewski, rezydujący w Kownie, sprzeciwiał się przyłączeniu Wilna (w znacznej większości zamieszkanego przez Polaków) do II Rzeczpospolitej. Swoją drogą, sam Marszałek urodził się przecież pod Wilnem i czuł się bardzo przywiązany do tych polskich niegdyś terenów.

Wiele lat później, według relacji przewodnika po litewskim Sejmie, kiedy w 1991 roku Litwa chciała odzyskać niepodległość, sprzeciw wyraziły dwa kraje: Rosja i Polska. Warszawa miała rzekomo wydać oświadczenie, w którym napisano, iż „nie będzie drugiej Polski”. Niestety, nie udało mi się znaleźć żadnych źródeł potwierdzających tych informacji. Niemniej jednak, jak widać, Litwini od małego uczeni są o ich krzywdach wyrządzonych im przez Polaków, co niestety nie ułatwia wspólnego zrozumienia i pogarsza sytuację polskiej mniejszości w tym kraju.

Ciekawym jest fakt, że polska mniejszość nie pozostaje bierna i wysuwa hasła „Czas odzyskać Litwę”. Sam wielokrotnie widziałem wymalowany na ścianach bądź wyryty w drewnianych stołach w pubach znak „Polska Walcząca” (np. na załączonym zdjęciu). Jak można przeczytać na blogu „Polska młodzież z Wilna”:

„Litwa, a właściwie – Lietuwa , ma do dziś wyraźny problem z tym miastem [Wilnem – przyp. red.]. Nadal mieszka tu 100 tysięcy Polaków i to Polaków miejscowych, a co najgorsze – świadomych swej tożsamości. My jako mniejszość narodowa, ale jako jedyna będąca tutaj autochtonami, jesteśmy dla litewskiej mitologii o „wyzwoleniu Wilna” i o „pradawnych Litwinach” nie do przyjęcia, choćbyśmy byli większymi patriotami Lietuwy niż sami etniczni Litwini”.

6 KOMENTARZE

  1. Bardzo ciekawy artykuł. Myślę, że kazdy kto wybiera się do Wilna powinien przeczytać tego typu lprzewodnik, który pomoże mu mieć chociaż wstępny ogląd na sprawę. Pozdrawiam i życzę Nowego Roku,

  2. Dzień dobry!
    Z okazji Nowego Roku życzę Panu sukcesów w pracy naukowej i szczęścia w życiu osobistym.

    Przeczytałam 2 część Pana artykułu dot. pobytu w Wilnie w grudniu 2013 r. W pełni zgadzam się z informacjami zawartymi w tym artykule. Jest Pan dociekliwym dziennikarzem i obiektywnym w ocenie sytuacji.
    Serdecznie pozdrawiam.
    Teresa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here