Tom Marks – Wybuchowa mieszanka południowo-zachodnia. Wywiad

0
306

Tom MarksTom Marks. Szczery, zabawny i zakochany w muzyce. Wokalista jazzowo-swingowy. Grający na co dzień w zespole Vintage Vegas. Opowiedział mi o powstaniu zespołu, muzyce, Polsce, Niemczech i koncertach. Zapraszam do przeczytania wywiadu.

Justyna Borowiecka: Aby przybliżyć Twoją osobę moim czytelnikom, zacznijmy od początku. Jestem z pochodzenia Polakiem, choć wychowałeś się w Niemczech. Czujesz się bardziej Niemcem czy Polakiem?

Tom Marks: – Chyba pół na pół. Ale tak ma wiele osób, które posiadają podwójne pochodzenie. Jestem tak samo niemiecki jak i polski.

Często odwiedzasz Polskę? Jeśli tak to gdzie można Cię najczęściej spotkać?

– Mam nadzieję, że teraz będę częściej odwiedzał Polskę. Gdy przyjeżdżam to najczęściej odwiedzam Brzeg, Śląsk i Warszawę.

 

W Niemczech jesteś popularny, a czy w Polsce ktoś Cię rozpoznaje, wie, że jesteś muzykiem? Prosi o autograf itp.?

– Na polski rynek dopiero wchodzimy. Mamy bardzo dużo planów związanych z tutejszym rynkiem. Niebawem damy kilka koncertów, realizujemy bardzo fajny projekt dla dzieci a także …i tu nic nie powiem, bo to niespodzianka, o której dowiecie się niebawem. I jak to wszystko się uda, to mam nadzieję, że polscy fani nas polubią i będą bardzo tłumnie przychodzić na koncerty 😉

Twoi rodzice są znanymi muzykami. Mama wokalistką, tata znanym muzykiem. Tak, więc muzykalność masz w genach. Czy Twoi rodzice nie odradzali Ci zawodu muzyka?, to jest jednak ciężki zawód.  Czy raczej zachęcali do tego, abyś był muzykiem i poszedł w ślady rodziców?

– Może nie odradzali, ale wiedzieli, że to nie jest łatwy zawód. Wymaga on wielu poświęceń i dużego samozaparcia.  Sam miałem wątpliwości, dlatego poszedłem na ekonomię, choćby po to, aby dobrze liczyć zarabiane pieniądze na koncertach i płytach ;). Oczywiście żartuję, ale takie dylematy ma chyba większość muzyków, artystów. Nie każdy ma tyle szczęścia, aby żyć z tego, co jest jego pasją i miłością. Ja się cieszę, że póki co, mogę zarabiać jako muzyk.

Dotychczas występowałeś solo, ale od roku czasu można Cię zobaczyć i usłyszeć w znanym zespole „Vintage Vegas”, jak Ci się tutaj śpiewa, opowiedz coś więcej na temat zespołu?

– Wybuchowa mieszanka południowo-zachodnia J No bo cóż innego może zrodzić się z Włocha, Brazylijczyka i Polaka, tylko Vintage Vegas. Tak jak wspomniałaś każdy z nas wcześniej miał swoją solową karierę. Giovanni sprzedał ponad 5 mln płyt, Inan występował z największymi gwiazdami takimi jak Jennifer Lopez, Joe Cocker czy Zuccharo. Ja także od lat działam na niemieckiej scenie. Jednak do tej pory graliśmy nieco inną muzykę, może nie do końca taką, jaką kochamy najbardziej. Dopiero teraz, gdy jest Vintage Vegas, śpiewamy to co jest naszą największą miłością- czyli mieszankę swingu i popu. Daliśmy temu nawet autorską nazwę swop (swing+pop), kto wie, może się ta nazwa na stałe przyjmie, jako nowy gatunek muzyczny, a my będziemy jej prekursorami J.

Wasza muzyka jest porównywana do największych amerykańskich gwiazd muzyki – takich jak choćby Michael Bubble. Słuchać wyraźnie jazz, swing, co jeszcze być dodał?. Co jest jeszcze charakterystyczne w Waszej muzyce?

– Oczywiście my 😉 Dokładnie te gatunki muzyczne, które wymieniłaś są dominujące w naszej muzyce. Tak jak Ci wcześniej wspominałem, stworzyliśmy swop, czyli coś co jest idealnym połączeniem muzyki swing i pop. Dzięki Inanowi i Giovanniemu, wprowadzamy wiele elementów południowych. Wiesz ich temperament jest tak wyraźny, że trudno go nie zauważyć. Jak przyjdziesz na nasz koncert to zobaczysz sama, zapraszam serdecznie. Ja znowuż, jestem nieco bardziej nostalgiczny, ale bez przesady J. Choć w sumie od dawna myślę o tym, aby zaśpiewać coś po polsku, tylko nie wiem czy dam radę zrobić to tak, aby wszyscy mnie rozumieli. Choć uwielbiam mówić po polsku.

W zespole oprócz Ciebie są jeszcze Włoch Giovanni Zarrella i Brazylijczyk Inan Lima. Jak Ci się z nim współpracuje?. Polak, Włoch i Brazylijczyk – mieszanka wybuchowa…

– Dokładnie, wybuchowa! Z chłopakami współpracuje mi się bardzo dobrze, każdy z nich daje do zespołu coś od siebie, coś innego. Choćby z uwagi na nasze pochodzenie, różnimy się temperamentem i charakterem. Bardzo dobrze nam się razem pracuje, ale nie tylko, przyjaźnimy się także, na co dzień. Podczas trasy koncertowej, po koncertach razem imprezujemy i dobrze się bawimy. Ja i Gio, często po koncertach musimy pilnować Inan ;), ach ci Brazylijczycy…

Skąd pomysł na nazwę zespołu?

– Siedzieliśmy wszyscy razem w restauracji i pstryk…Vintage Vegas. A tak na poważnie, to chcieliśmy aby było to połączenie czegoś starego z czymś nowoczesnym. Vintage  jak sama nazwa wskazuje, to taki powrót do przeszłości, do muzyki naszych idoli jak Frank Sinatra czy Dean Martin. Vegas natomiast, to właśnie ta mieszanka wybuchowa. Jeżeli ktoś, kiedyś miał okazję być w Vegas lub choćby widział słynny film o wieczorze kawalerskim 😉 wie o czym mówię. W Vegas wszystko jest możliwe, a najważniejsze to dobra zabawa. Z nami jest tak samo, chcemy aby ludzie się z nami dobrze bawili a jednocześnie posłuchali pięknych, starych przebojów.

Zaangażowałeś się ostatnio w program „Sing a dream…” Czyli wyśpiewaj sobie swoje marzenia. To akcja zorganizowana dla młodzieży od 11 do 18 roku życia. Ma na celu wyłonienie najlepiej śpiewającego wokalisty / wokalistki. Który w nagrodę pojedzie do Niemiec i nagra singiel. Powiedz coś więcej, gdzie można się zgłaszać, od kiedy do kiedy konkurs będzie trwał itp.

– „Sing a dream” to program, który od dawna chodził mi po głowie. Wiem jak bardzo sam marzyłem o występach na dużej scenie. Wiem także, jak ważne jest, aby spotkać na swojej drodze właściwe osoby, które wyciągną do ciebie rękę. Dlatego chciałbym tym młodym ludziom, choć troszeczkę pomóc.  Program jest międzynarodowy, bo rzeczywiście zwycięzca z Polski pojedzie do Niemiec i razem ze zwycięzcą niemieckim nagra singiel. I etap „Sing a dream” rozpoczyna się już niebawem, bo 12. Sierpnia i potrwa do 12. października. Każdy i tu chce to podkreślić, każdy może przysłać swój utwór. Obojętnie czy to amator, czy dziecko ze szkoły muzycznej.  Konieczne jest aby wypełnić formularz, a szczegóły są na naszym facebooku Sing a dream. Co ważne, jeszcze w tym roku singiel się ukarze na polskim i niemieckim rynku. I ja i chłopaki z Vintage Vegas już się nie możemy doczekać, zapowiada się bardzo fajny projekt.

 

Powiedziałeś kiedyś, że jak byłeś mały to występowałeś dla rodziny i znajomych, dziś Ty chcesz wyciągnąć rękę do tych nastolatków. Czy nie uważasz, że to może za wcześnie rozpoczynać karierę muzyczną w wieku np. 15 lat?, że najpierw to powinna być szkoła, choćby muzyczna a później nagrywanie singla i płyty. Nie boisz się, że takiemu nastolatkowi za szybko uderzy woda sodowa do głowy?

– Nie ważne czy masz lat 5, 10, 15 czy 25. Ważne jest, w jaki sposób poprowadzisz, a w tym przypadku poprowadzą rodzice, twoją karierę. Bezwzględnie uważam, że najważniejsza jest szkoła. Każda. Trzeba mieć w ręku papier, konkretną szkołę ukończoną, aby mieć alternatywę na życie. W niektórych przypadkach kariera idzie łatwo i szybko, a w niektórych trzeba poczekać, kilka kilkanaście lat.  Czasami nawet kilkadziesiąt, jak choćby kariera Tiny Turner, okazuje, że nigdy nie jest za późno. Ale wykształcenie to podstawa, które także bardzo przydaje się w muzyce, bo uczy dyscypliny. Jak dostaniesz jedynkę ( u nas w Niemczech szóstkę), to musisz robić wszystko, aby to poprawić i być lepszym. W muzyce i karierze jest tak samo, często coś nie wychodzi. Nie oznacza to jednak, że jesteś zły, musisz jedynie się douczyć i poprawić błędy.

 

We wrześniu wraz z zespołem weźmiecie udział w koncercie „Broadway na Zamku”, który odbędzie się  w ramach tarnogórskich Gwarków. Koncert zostanie wzbogacony humorystycznymi elementami dialogowymi pomiędzy wokalistami, orkiestrą i publicznością. Odnajdujecie się w kabarecie? Wydaje się, że to nie jest łatwe zadanie, bowiem widza podobno łatwiej wzruszyć niż rozśmieszyć.

– Na szczęście to nie my odpowiadamy za część kabaretową 😉 Z tym będzie mierzył się nasz kolega, aktor Philippe Tłokiński. My, będziemy wzruszać, bawić i śpiewać razem z publicznością. A jeżeli do tego wszystkiego będą się śmiać, to będzie nasz ogromny sukces. Choć jak sama poznasz Giovanniego i Inan to przekonasz się, że przy nich nie da się nie śmiać. Moi znajomi z Polski mówią, że ze mną jest podobnie, z powodu języka polskiego, często udaje mi się jakiś wyraz ukręcić….a przekręcić, chyba miało być 😉

Zapraszam wszystkich bardzo serdecznie ma to show, bo zapowiada się bardzo ciekawie. Będziemy tam też wykonywać nasze własne utwory i pokazywać premierowo teledysk do „Only Man In the Word”.

I już na sam koniec możesz pozdrowić czytelników, zaprosić na swoje koncerty i podać strony gdzie można się czegoś więcej o Twoim zespole dowiedzieć.

– Kochani, bardzo serdecznie Was zapraszam na nasze wrześniowe koncerty. Wszystkiego dowiecie się z naszych FanPage na facebooku. Także zaglądajcie często na profile Vintage Vagas i mój. Tymczasem pozdrawiam Was serdecznie i już nie mogę się doczekać przyjazdu do Polski…jak ja kocham pierogi 😉

A zapomniałby, śledźcie koniecznie nasze FanPage, bo będą tam jakieś bilety do wygrania!

Dziękuję za rozmowę i poświęcony mi czas. Życzę Tobie i zespołowi sukcesów zarówno tutaj w Polsce jak i zagranicą (uśmiech!).

– To ja bardzo dziękuję za rozmowę i mam nadzieję, że widzimy się na Zamku. Przyjdź koniecznie to sama przekonasz się, jacy są chłopcy z VV.

Z Tomem Marksem rozmawiała: Justyna Borowiecka

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNajlepsze aparaty fotograficzne do 2000 zł – ranking wakacje 2014
Następny artykułAranżacja wnętrz: jak urządzić kawalerkę?
Justyna Borowiecka
Justyna Borowiecka to redaktor, dziennikarz, fotograf, bloger, freelancer. Przygodę z dziennikarstwem rozpoczęła w 2007 r., gdzie przygotowywała relacje przedmeczowe ze spotkań Champions League i reprezentacji Polski. W 2008 r. trafiła do redakcji GKS Bełchatów, a w międzyczasie pracowała w innych mediach elektronicznych takich jak FutbolManiak, Łowimy talenty, Sports.net, Openmusic, Felietony i wiele innych. W 2008 r. rozpoczęła współpracę z portalem Wiadomosci24.pl, gdzie od listopada 2014 roku, pełni funkcję redaktora posiadając cztery pióra. W redakcyjnym dziele sport – piłka nożna i kultura – muzyka. W 2012 r. pracowała również w Radiu Róża (polskie radio w Brukseli). W 2013 r. była korespondentem z małopolski w InfoTuba. Od 2014 roku pisze też dla Interia360. Pracuje również w Fundacji Sportowej, gdzie promuje młode talenty piłkarskie. Wspiera portal PiłkaCV tekstami i analizami o Reprezentacji Polski w piłce nożnej. Ma na swoim koncie wiele cykli piłkarskich, te najbardziej popularne to: „Młodzi, zdolni i ambitni”, „Piłkarskie marzenia”, „Warto poznać” czy „Chłopcy z Bundesligi” i wiele innych. Od 2011 roku, przez kolejne cztery lata była nominowana w plebiscycie na Najlepszego Dziennikarza Obywatelskiego Roku, w którym zajmowała wysokie miejsce, mieszcząc się zawsze w dziesiątce najlepszych dziennikarzy (6, 4, 9 miejsce, w roku 2014 – zajęła II miejsce w kategorii „Fotoreportaż”). Z powodzeniem prowadzi blog https://usmiechsim.wordpress.com/, gdzie oprócz artykułów sportowo-muzycznych zamieszcza wykonane przez siebie fotografie. Autorka pięciu książek – „Od wywiadu do wywiadu” (luty 2011), „Fotografia – to jest to!” (sierpień 2011) „Chłopcy z Bundesligi” (luty 2012), „Niemcy – moja inspiracja!” (październik 2013) i "Wywiad-owo" (luty 2015). Umiejętnie łączy sport z muzyką i dziennikarstwo z fotografią.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here