Szpetna twarz Londynu i Anglii (cz. 2): industrialne zakątki

12

Londyn i jego okolice nie zawsze wyglądają dokładnie tak samo, jak na zdjęciach w przewodniku turystycznym. Oczywiście, miasto to potrafi zachwycić swoim bogactwem kulturowym i architektonicznym, ale z drugiej strony ma jeszcze odmienną, tę gorszą i brzydszą "twarz". Stare fabryki, wraki na plaży, zniszczone budynki, mnóstwo śmieci. To wszystko również czeka na turystów. ( Aby powiększyć zdjęcie, kliknij na nie. Następnie, by powrócić do artykułu, kliknij przycisk "wstecz" w oknie Twojej przeglądarki).

I choć zdjęcia pokazują poważny problem do rozwiązania, Wielka Brytania przeżywa obecnie dużo większe kłopoty. Szkocka Partia Narodowa chce bowiem przeprowadzić referendum w sprawie uzyskania przez Szkocję niepodległości. Zjednoczone Królestwo, które niestety nie ma konstytucji (w pewnym stopniu chroniłaby integralności kraju), jest narażone na tego typu secesje. Brytyjczykom zależy na jak najszybszym przeprowadzeniu referendum, które rozwiązałoby tę sporną kwestię. Argumentują, że niepewna sytuacja szkodzi interesom kraju.

Ta niebezpieczna sytuacja może doprowadzić do osłabienia znaczenia Wielkiej Bryanii na arenie międzynarodowej i tym samym zakończenia zjawiska synergii, które zdaje się, dotychczas pomagało zarówno Szkocji, jak i wszystkim innym składowym częściom Królestwa, skuteczniej osiągać swoje cele, niż gdyby robiły to w pojedynkę. Miejmy więc nadzieję, że Szkoci w najbliższym referendum wykażą się większą wolą łączenia, niż dzielenia. A Anglicy, którzy dotychczas mogli nie doceniać Szkocji, wykażą się większym szacunkiem dla swoich sąsiadów.

12 KOMENTARZE

  1. Dokładnie tak, w każdym mieście na świecie są zakątki, które nie przysparzają mu chluby. Pamiętam swój pobyt w Dublinie – w centrum miasta znalazłem się w dzielnicy, która bardziej przypominała slumsy, niż czesć bogatej meropolii. szkolajutra.pl/kursy-jzykow-obcych

  2. „The Sun”: Łódź wymiera, przeniosła się na Wyspy

    Brytyjski tabloid „The Sun” w obszernym reportażu z Łodzi, zamieszczonym w niedzielnym wydaniu, odmalowuje obraz wyludnionego i podupadającego miasta, ilustrując go zdjęciami opustoszałych ulic, handlowych bud pokrytych graffiti i pijaków przed irlandzkim pubem.

    – Takich scen nie widziano od końca II wojny światowej: opuszczone budynki, zamurowane sklepy, kruszejące tynki, biedacy i starcy stojący w kolejce za chlebem – zaczyna swój łódzki reportaż Graeme Culliford, fotografując się na tle wymarłej ulicy.

    – Piotrkowska, o długości ponad 4 km, jedna z najdłuższych ulic w świecie – arteria pokryta kostką wymarła nawet w środku dnia. Na każdym rogu lichwiarze i lombardy, pijacy trzymają się razem, kierowcy rikszy odważnie stawiają czoło mroźnej temperaturze i deszczowi z wiatrem w nadziei na zarobienie paru złotych – czytamy w reportażu zamieszczonym w bulwarówce.

    – Dlaczego historyczne miasto, które przetrwało liczne wojny, zagładę Żydów i komunizm jest teraz takie bez życia? – pyta autor i sam sobie odpowiada: „Dużo ludzi wyjechało w poszukiwaniu pracy, w tym wielu do Wielkiej Brytanii”.

    Według cytowanego dyrektora biura strategii Urzędu Miejskiego Tomasza Jakubca „w oficjalnych danych statystycznych problemu migracji nie ma”. – Oficjalnie wyjechało mniej niż 1 proc., ale wiemy, że więcej. Osobiście sądzę, że jest to 5-10 proc. ludności miasta, ale nie ma, jak tego ustalić – powiedział.

    – Brytyjski spis ludności z 2011 r. wykazał, że Polacy są drugą najliczniejszą grupą narodową w Wielkiej Brytanii. Stanowią sporą grupę wśród 13 proc. mieszkańców Anglii i Walii urodzonych za granicą, a ponad połowa przyjechała w ostatnich 10 latach. Oficjalne dane wskazują, że Polaków w Anglii i Walii jest niemal 600 tys., ale badania sugerują, że może ich być znacznie więcej – pisze Culliford.

    Po przytoczeniu wypowiedzi i danych statystycznych potwierdzających tezę o wyludnianiu się Łodzi, autor doszedł do wniosku, że nie tylko temu miastu, ale i Polsce grozi narodowy kryzys: „W dziewięć lat po wejściu do UE, Polska stoi w obliczu narodowego kryzysu pogłębionego tym, że jej obywatele mają silną motywację, by znaleźć lepsze życie poza jej granicami”.

    – Łódź to jedno z najszybciej wyludniających się miast w Polsce, do 2035 r. może stracić blisko jedną czwartą obecnego stanu ludności. Do tego czasu blisko połowa ludności będzie składać się z osób w podeszłym wieku lub dzieci, a więc osób nieaktywnych na rynku pracy – prognozuje autor.

    Rzecznik ambasady RP Robert Szaniawski powiedział PAP, że ambasada może napisać do „The Sun”, jeśli stwierdzi, że artykuł jest nierzetelny. O zdjęcia pijaków i sklepów zabitych dyktą w Anglii także nie jest trudno – zauważa rzecznik.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here