Świat przyszłego pokolenia

0

W nowoczesnej historii Europy łady międzynarodowe były rezultatem wielkich wojen. Tak np. po wojnach trzydziestoletnich w wyniku pokoju westfalskiego 1648 r. powstał ład westfalski. Po wojnach napoleońskich powstał ład wiedeński 1815 r. Wynikiem zakończenia I wojny światowej był ład wersalski 1919 r., a po II wojny światowej powstał w 1945 r. ład, który historycy określają mianem ładu jałtańsko-poczdamskiego. II wojna światowa była największym pożarem w historii ludzkości. W wyniku jej tragicznych doświadczeń: ogromnych zniszczeń, ponad 50 milionów ofiar, holocaustu oczekiwano, że powstanie nowy ład światowy, który zapobiegnie wybuchowi nowego niszczącego konfliktu światowego.

Nowej wojny światowej rzeczywiście i na szczęście nie doświadczyliśmy. Natomiast zaledwie kilka lat po zakończeniu II wojny światowej zaczął się konflikt zwany zimną wojną. Zimna wojna była konfliktem, który toczył się w różnych zakątkach globu ziemskiego i obejmował swym zasięgiem wszystkie aspekty stosunków międzynarodowych. Jeżeli prawidłowością jest fakt, że nowe łady międzynarodowe były wynikiem wojen, to konsekwencją zakończenia zimnej wojny powinno być stworzenie nowego ładu światowego. Tymczasem w wyniku zakończenia zimnej wojny i rywalizacji między wschodem i zachodem mamy nowy świat, ale nie mamy nowego ładu światowego.

Pojęciu „nowy ład światowy” w literaturze światowej nadaje się różne znaczenia. Fundamentaliści chrześcijaństwa np. łączą ten termin z biblijną zapowiedzią stworzenia nowego ładu światowego po pokonaniu Antychrysta przez Chrystusa[1].

Zwolennicy teorii spiskowej podejrzewają, że za ideą stworzenia nowego ładu światowego kryją się potężne grupy partykularnych interesów. Terminem nowy ład światowy posługują się również utopijni zwolennicy powołania jednego Rządu Światowego.

W niniejszej pracy przez „nowy ład światowy” rozumiemy porządek międzynarodowy, pewną organizację systemu międzynarodowego. Nie ma zresztą jednej powszechnie przyjętej definicji ładu światowego, tym bardziej, że w historii funkcjonowały różne, często bardzo odmienne łady międzynarodowe.

W polskiej literaturze politologicznej również znajdujemy różne definicje ładu międzynarodowego. Dla Włodzimierza Malendowskiego np. ład polityczny oznacza równowagę pewnych relacji w sakli globalnej oraz zbilansowanie się zbieżności stanowisk państw, tudzież stan zorganizowania współżycia międzynarodowego[2].

Wojciech Szymborski pisze, że ład światowy (będący często synonimem systemu międzynarodowego) oznacza przede wszystkim model aktywności oraz całość powiązań, które charakteryzują wzajemne zachowania państw. Oparty jest on na określonych zasadach (wartościach), regulacjach (interakcjach), instytucjach i układzie sił. W tym sensie prezentuje szereg formalnych cech – politycznych, dyplomatycznych, prawnych, gospodarczych, wojskowych – które określają reguły i porządek w stosunkach międzynarodowych [3].

Politycy i nie tylko oni, od dawna posługiwali się pojęciem nowego ładu światowego, czy też nowego porządku światowego w różnych celach. Arcybiskup Richard Trench z Irlandii już w 1846 r. mówił, że „istnieje bardziej szlachetny ład światowy aniżeli ten, w którym żyjemy i poruszamy się”[4].

Niektórzy uważają, że idea nowego ładu światowego zrodziła się na przełomie XIX i XX wieku, kiedy polityk brytyjski, rezydujący w koloniach amerykańskich Cecit Rhodes (1853-1902) forsował koncepcję narzucenia światu przez imperium brytyjskie i Stany Zjednoczone Federalnego Rządu Światowego. Zwolennikiem stworzenia nowego porządku światowego był prezydent USA Woodrow Wilson i jego doradca Edward M. House. Koncepcje Rządu Światowego lansował pisarz i historyk brytyjski, futurysta H. G. Wells (1866-1946). Również Adolf Hitler dążył do narzucenia Europie die Neue Ordnung. Franklin Delano Roosevelt przed konwencją Partii Demokratycznej w 1932 r. zamierzał użyć terminu new order zamiast new deal co dało początek sławnej rooseveltowskiej polityce „nowego ładu”.

Po drugiej wojnie światowej termin „nowy ład międzynarodowy” był też wielokrotnie używany. Tak np. w 1974 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ opracowało koncepcję zwaną ”nowym ładem ekonomicznym”[5]. Światowa społeczność dyskutowała następnie nad ”nowym ładem informacyjnym” sponsorowanym przez UNESCO. W 1975 r. na światowej konferencji prawa morza debatowano nad koncepcją stworzenia „nowego ładu morskiego”. W tym czasie Henry Kissinger lansował koncepcję budowy ”nowych struktur stabilności i nowego ładu pokojowego”.

Winston Churchill obiecywał stworzenie ”światowego ładu opartego na „zasadach sprawiedliwości i fair play”, ładu, który chroni słabszych przed silniejszymi. Będzie to świat, w którym Narody Zjednoczone wolne od impasu zimnej wojny zrealizują historyczną wizją założycieli ONZ, świat w którym wolność i poszanowanie praw człowieka zadomowi się wśród wszystkich narodów[6].

Prezydent USA Jimmy Carter w przemówieniu wygłoszonym 14.02.1977 r. powiedział: Musimy zastąpić polityką równowagi sił polityką światowego ładu… Stany Zjednoczone sprostają swoim obowiązkom i pomogą w stworzeniu stabilnego, sprawiedliwego i pokojowego Ładu Światowego[7].

Pojęcia „ład światowy” użył także przywódca ZSRR Michaił Gorbaczow. W przemówieniu 7 grudnia 1988 r. przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ Gorbaczow oznajmił o głębokich cięciach radzieckiego potencjału militarnego. Podkreślił wówczas, że dalszy postąp w świecie jest możliwy jedynie przez dążenie do uniwersalnego ogólnoludzkiego consensusu w drodze do osiągnięcia nowego światowego porządku[8]

Nieco wcześniej, we wrześniu 1988 r. Deng Xiaoping również apelował o stworzenie nowego ładu międzynarodowego opartego na znanych pięciu zasadach pokojowego współistnienia.

10 czerwca 1999 r. rzeczniczka chińskiego MSZ Zhang Qiyue przedstawiła w Pekinie stanowisko rządu ChRL wobec idei stworzenia nowego porządku światowego. Powiedziała wówczas, że Chiny popierają stworzenie sprawiedliwego i rozsądnego nowego ładu politycznego i ekonomicznego służącego rozwojowi wszystkich krajów na świecie. Nowy ład światowy powinien być oparty na pięciu zasadach pokojowego współistnienia oraz. innych normach międzynarodowych. Piąć zasad odnosi się do wzajemnego poszanowania suwerenności państw, integralności terytorialnej, wzajemnej nieingerencji w wewnętrzne sprawy, równości i wzajemnych korzyści oraz pokojowego współistnienia[9].

Również papież Jan Paweł II w noworocznym przemówieniu 1 stycznia 2004 r. zaapelował o stworzenie nowego ładu światowego opartego na poszanowaniu godności człowieka i równości wszystkich narodów. Papież, wezwał do stworzenia lądu. który zapewni właściwe rozwiązanie obecnych problemów w oparciu o godność istoty ludzkiej, integralny rozwój społeczeństw, o solidarność wśród narodów bogatych i biednych i dzielenie się zasobami oraz, rezultatami technicznego i naukowego postępu[10].

W czasach najnowszych politykiem, który najczęściej mówił o potrzebie stworzenia nowego ładu światowego był prezydent USA George Bush senior. George Bush w okresie między latem 1990. a marcem 1991 r. aż 43 razy użył w swoich wystąpieniach pojęcia New World Order, nowego ładu światowego”[11].

Ponadto terminem tym często posługiwał się ówczesny sekretarz sianu James Baker i doradca prezydenta do spraw bezpieczeństwa narodowego Brent Scowcroft.

George Bush senior w czasie konferencji prasowej 30 sierpnia 1990 r. wyraził pogląd, że wszyscy mogą pokładać nadzieje w stworzeniu nowego ładu światowego. Miesiąc później Bush zapowiedział, że będzie dążył do stworzenia historycznego ruchu na rzecz nowego lądu światowego i długiej ery pokoju[12].

We wrześniu 1990 r. na połączonej sesji obu izb Kongresu USA, prezydent Bush nieco bliżej wyjaśnił, co rozumie pod pojęciem nowego lądu światowego. Oznacza on świat, który jest bardziej wolny od zagrożenia terrorem, bardziej sprawiedliwy i bezpieczniejszy dla pokoju. Oznacza to — powiedział prezydent – erą, w której wszystkie narody świata, Wschodu i Zachodu. Północy i Południa będą prosperować i żyć w harmonii[13].

Żaden z tych celów nowego ładu światowego wymienionych przez G. Busha nie był nowy. Są one odbiciem celów zawartych m. in. w Karcie ONZ. czy w helsińskim Akcie Końcowym KBWE.

W orędziu o stanie państwa wygłoszonym przez prezydenta 29 stycznia 1991 r. Bush nadał hasłu treść symbolizującą współpracę międzynarodową dla przeciwdziałania agresji. Bush wezwał społeczność międzynarodową do spełnienia dawnej obietnicy utworzenia nowego lądu światowego – w którym brutalność nie będzie nagradzana, ci agresja spotka się ze zbiorowym odporem.

Administracja Busha, mówiąc o nowym ładzie światowym, akcentowała potrzebę wzmocnienia w nim mechanizmów zapobiegających rozprzestrzenianiu broni jądrowej, rozstrzygania konfliktów lokalnych przez wzmocnienie wielostronnej współpracy np. ONZ, czy dwustronnej współpracy np. rosyjsko-amerykańskiej.

Zdaniem George’a Busha seniora, Stany Zjednoczone powinny odegrać wiodącą rolę w kształtowaniu nowego ładu światowego. Mają do tego prawo jako zwycięzca w zimnej wojnie, z racji swojego potencjału oraz, zdolności do sprawowania przywódczej roli w świecie. W opinii Busha, składniki naszej potęgi narodowej są ogromne,. Mimo to względne znaczenie różnych instrumentów naszej polityki będzie ulegać zmianie w zmieniających się okolicznościach. Jesteśmy gotowi dzielić się z naszymi sojusznikami i przyjaciółmi odpowiedzialnością w sprawowaniu globalnego przywództwa – powiedział Bush w dorocznym raporcie o bezpieczeństwie narodowym w marcu 1990 r.[14] Na pewno Stany Zjednoczone chciałyby mieć taki wpływ na sytuacją międzynarodową, w której nie wyłoniłoby się, mo­carstwo wrogo nastawione do Ameryki.

Mimo, że George Bush senior wielokrotnie używał w swych wypowiedziach terminu „nowy ład międzynarodowy”, nigdy nie dał szczegółowej wykładni tego pojęcia. Nigdy nie wyszło to poza hasło i poza retorykę.

Potrzeba stworzenia nowego ładu światowego bierze się stąd, że obecny postzimnowojenny świat jest nadal niestabilny, pełen nowych wyzwań i zagrożeń. Wielu politologów na świecie uważa nawet, że zakończenie zimnej wojny stworzyło więcej niestabilności, więcej wyzwań dla bezpieczeństwa i więcej źródeł dla konfliktów międzynarodowych. Trzeba rów­nież przyznać, że stworzyło również, nadzwyczajne szanse na rozwiązanie wielu problemów. Tak jak w okresie zimnej wojny dominującym uczuciem była obawa i nadzieja, tak obecnie zastąpiło je uczucie nadziei i obawy[15]. W okresie postzimnowojennym np. zmniejszyła się liczba wojen między państwami. Zwiększyła się natomiast liczba konfliktów, w tym zbroj­nych, wewnątrz państw, szczególnie w Afryce.

Obecnie termin „nowy ład światowy” używany jest w dwojakim sensie. Po pierwsze, jako empiryczny opis wyłaniającej się sytuacji światowej, i po drugie, jako normatywna wizja możliwości kształtowania międzynarodowej społeczności w postzimnowojennych czasach.

Traktując rzecz opisowo, nowy ład światowy oznacza określenie długofalowych tren­dów ekonomicznych, technologicznych, militarnych, a także społeczno-politycznych, które będą miały decydujący wpływ na kształtowanie przyszłych stosunków w świecie. Obejmuje też wszystkie dramatyczne zmiany, jakie mają miejsce w związku z zakończeniem zimniej wojny, rozpadem świata bipolarnego i bezprecedensową współpracę między niedawnymi ideologicznymi adwersarzami, która to współpraca zastąpiła konfrontację. Nowy ład światowy obejmuje także kształt wyłaniającego się systemu międzynarodowego wraz z potrzebą stworzenia nowej równowagi i nowych struktur.

Po względem normatywnym nowy ład międzynarodowy odnosi się do środków i celów lansowanych w różnych krajach, prób stworzenia w okresie postzimnowojennym świata pokojowego, stabilnego i prosperującego.

Nowy ład międzynarodowy musi być wyposażony w skuteczny instrument w postaci siły militarnej o charakterze międzynarodowym stanowiącej wiarygodny czynnik odstraszający każdego potencjalnego agresora od posłużenia się siłą wojskową jako narzędziem swej polityki.

Nowy ład światowy oznacza również wzrost roli dyplomacji i dyplomatycznych technik rozstrzygania sporów międzynarodowych. Oznacza przesunięcie akcentów ze środków militarnych na dyplomatyczne. Nadal jednak sprawy redukcji zbrojeń będą ważną częścią składową agendy nowego ładu światowego.

Ważną rolę w funkcjonowaniu nowego ładu światowego mają powszechnie przyjęte normy prawa międzynarodowego oraz organizacje międzynarodowe, zarówno o zasięgu globalnym, jak i regionalnym. Chodzi tu o zreformowaną i bardziej skuteczną Organizację Narodów Zjednoczonych z Radą Bezpieczeństwa jako organem odpowiedzialnym za po­kój i bezpieczeństwo świata. Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Wśród regionalnych struktur można wymienić m. in. Unię Europejską, NATO, Organizację Państw Amerykańskich, Ligę Arabską, Unię Afrykańską. Organizację Współpracy Gospodarczej Krajów Azji i Pacyfiku czy Stowarzyszenie Krajów Azji Południowo-Wschodniej. Również istniejące już obecnie struktury i porozumienia międzynarodowe powinny być wkomponowane w nowy ład światowy, np. Międzynarodowy Trybunał Karny. Protokół z Kioto o ograniczeniu emisji substancji szkodliwych dla naturalnego środowiska człowieka, Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

Amerykanie podkreślają, że ład światowy, pokój i stabilność w świecie najskuteczniej mogą być zapewnione, jeżeli w świecie powszechnie zapanuje zachodni model demokracji oraz liberalny wolnorynkowy kapitalizm. Nie ulega wątpliwości, że wzrastająca współzależność gospodarcza państw, proces globalizacji i niepodzielność bezpieczeństwa, a także postępująca uniwersalizacja wartości powinny sprzyjać tworzeniu nowego stabilnego po­rządku światowego. Podobnie jak regionalna integracja oraz stopniowe tworzenie regionalnych systemów bezpieczeństwa zbiorowego.

Harmonizacji wysiłków na rzecz nowego ładu światowego nie sprzyjają sprzeczności i partykularyzm interesów państw, przesadne akcentowanie suwerenności i nacjonalizmu, nierozwiązane problemy polityczne, terytorialne, lansowanie teorii o nieuniknionym zderzeniu cywilizacji, pogłębiająca się luka w rozwoju krajów biednego Południa i bogatej Północy. Tzw. unilateralizm w polityce zagranicznej administracji George’a Busha również nie ułatwiał budowy nowego ładu wspólnie z innymi krajami.

Jak pisał publicysta amerykański W. Pfaff, administracja Busha ma wizję. świata kierowanego przez Stany Zjednoczone z poparciem wielu krajów pod warunkiem, że nie mieszają się one do tego[16]

Biorąc pod uwagę różne zagrożenia i wyzwania istniejące we współczesnym świecie, nic możemy ryzykować, aby świat dryfował w niekontrolowany sposób. Dziś wiemy, że sta­ry ład międzynarodowy rozpadł się i rozpada się dalej, a nowy ład powoli dopiero zaczyna się wyłaniać. Oby wyłonił sic jak najszybciej, zanim ludzkość przeżyje serię regionalnych wstrząsów i lokalnych katastrof wynikających z zagrożeń o charakterze globalnym.

Przez pierwsze ćwierćwiecze po II wojnie światowej Stany Zjednoczone systematycznie umacniały swoją pozycję polityczną, militarną i gospodarczą w świecie. Europa jednak odbudował się po zniszczeniach wojennych, wiele krajów m.in. Chiny, Japonia, Indie, Brazylia rozwijały się szybciej niż USA relatywnie pozycja Stanów Zjednoczonych w gospodarce światowej uległa stopniowemu osłabieniu.

Ujawniły się pewne słabości Ameryki na tle innych krajów m.in. wysoki odsetek ludzi żyjących w ubóstwie, wyższy niż w wielu rozwiniętych państwach, wysoki odsetek śmiertelności niemowląt, najwyższy wśród państw OECD z wyjątkiem Turcji i Meksyku. Amerykanie ponoszą wysokie koszta ochrony zdrowia. Poziom nauczania w publicznych szkołach pozostawia wiele do życzenia. Uczniowie amerykańscy znaleźli się na 31 miejscu wśród 65 państw w opanowaniu matematyki i na 22 miejscu w testach w naukach ścisłych.

Do atutów amerykańskich należy wysoka wydajność robotników, wysoki poziom czołówki uniwersytetów oraz fakt, że 28% światowych patentów to patenty amerykańskie.

Przytoczyłem wyżej niektóre tylko dane świadczące zarówno o sile jak i słabościach Stanów Zjednoczonych. Świadomość tych ostatnich powoduje, ze wielu analityków zastanawia się nad pytaniem jak długo utrzyma się jednobiegunowa dominacja Ameryki? Odpowiedzi padają różne, często przeciwstawne, jedni twierdzą, że hegemonia amerykańska utrzyma się w daleko idącej przyszłości, ponieważ opiera się nie tylko na sile militarnej, ale także na przewadze gospodarczej, technologicznej, na obecności kultury amerykańskiej w świecie. Chritopher Coker wykładowca London School of Economics twierdzi, że kraj do .którego należy 80% wszystkich badań na świecie nad doskonaleniem techniki wojskowej jest w stanic, długo utrzymać swą dominującą pozycje. Stratedzy amerykańscy uważają, że w ciągu najbliższego ćwierćwiecza nie pojawi się na świecie kraj, który będzie w stanie zagrozić Stanom Zjednoczonym. Doradca prezydenta George’a Busha, Charles Krauthamer już w 1990 r. wyraził pogląd, że hegemonia amerykańska w jednobiegunowym świecie utrzyma się około 30 lat.

Zarówno wśród polityków w różnych krajach jak i środowisk politologów pojawiły się różne prognozy rozwoju sytuacji w świecie oraz różne przewidywania w sprawie perspektyw stworzenia nowego ładu światowego oto niektóre tylko przykłady.

Pewien krok na drodze do stworzenia nowego ładu uczyniły Rosja i Chiny, na razie w postaci deklaracji. Mianowicie 1 lipca 2005 r. prezydenci obu krajów Władimir Putin i Hu Jintao podpisali w Moskwie wspólną deklarację o ładzie międzynarodowym w XXI w. w oparciu o model świata wielobiegunowego. Dokument składa się z 12 punktów. Oto zwięzła charakterystyka wspólnej deklaracji rosyjsko-chińskiej.

Deklaracja stwierdza, że rozwiązanie zadań stojących przed ludzkością możliwe jest tylko w warunkach sprawiedliwego i racjonalnego ładu międzynarodowego, opartego na powszechnie uznanych zasadach i normach prawa międzynarodowego. Wszystkie kraje świata winny ściśle przestrzegać zasad wzajemnego poszanowania suwerenności i integralności terytorialnej, wzajemnej nieagresji, wzajemnej nieingerencji w sprawy wewnętrzne, równości i wzajemnej korzyści, pokojowego współistnienia. W pełni winny być zagwarantowane prawa wszystkich krajów do wyboru dróg rozwoju zgodnie ze specyfiką narodową, równoprawny udział w sprawach międzynarodowych, równoprawny rozwój. Należy pokojowo rozwiązywać rozbieżności i spory, unikać jednostronnych działań, nie stosować polityki dyktatu, groźby siły lub jej stosowania. Sprawy każdego kraju winny być rozwiązywane przez jego naród samodzielnie, a sprawy ogólnoświatowe – przez dialog i konsultacje na podstawie wielostronnego, zbiorowego podejścia. Społeczność międzynarodowa winna całkowicie wyzbyć się myślenia konfrontacyjnego i blokowego, dążenia do monopolu i dominowania w sprawach międzynarodowych, prób podziału państw na przywódcze i podległe.

ONZ jest najbardziej uniwersalną, reprezentatywną i autoratywną organizacją międzynarodową, jej miejsce i rola w świecie są niezastąpione. ONZ ma odgrywać centralną rolę w sprawach międzynarodowych, być centrum wypracowywania i wcielenia fundamentalnych norm prawa międzynarodowego. Operacje pokojowe ONZ winny być zgodne z celami i zasadami Karty ONZ. Celem reformy ONZ winno być umocnienie jej centralnej roli w sprawach międzynarodowych, zwiększenie efektywności, umocnienie jej potencjału reagowania na nowe wyzwania i zagrożenia. Przeprowadzenie reformy winno opierać się na zasadzie konsensusu i w pełni odzwierciedlać wspólne interesy szerokiego grona państwa członkowskich.

Zdaniem sygnatariuszy deklaracji globalizacja gospodarki powinna sprzyjać stworzeniu nowego ładu światowego podobnie jak wielokulturowość światowej społeczności oraz regionalne procesy integracyjne. Przestrzeganie uniwersalnych praw człowieka jest ważnym elementem składowym ładu światowego.

W ostatnich latach wymieniono kilka różnych modeli, które mogą wyłonić się w przyszłości z obecnych transformacji zachodzących w świecie[17]. Przykładowo mówimy tu raczej o hipotecznych modelach, nic zaś o definityw­nie przewidywanych modelach.

  • Powrót do dwubiegunowości. Jest to mało prawdopodobne z uwagi choćby na małe prawdopodobieństwo odbudowy zcentralizowanych struktur na obszarach daw­nego Związku Radzieckiego.
  • Wielobiegunowość. Jest to w pewnym sensie analogia do struktury świata przeszłości. Tym razem biegunami nowego świata miałyby być: Stany Zjednoczone. Rosja, Chiny, Zjednoczona Europa i Japonia.
  • Trzy bloki gospodarcze. Według tego modelu świat zmierza w kierunku zgrupowania się w trzech blokach władzy ekonomiczno-finansowej (a tym samym politycznej). Blok pierwszy wokół dolara, złożony z państw półkuli zachodniej. Blok drugi wo­kół japońskiego yena lub chińskiego yana, złożony z państw Azji i Pacyfiku oraz blok trzeci wokół euro z państwami europejskimi.

Jednobiegunowa hegemonia. Zwolennikami tej koncepcji są wyznawcy Pax Americana. Twierdzą oni, że pod względem gospodarczym świat będzie trój biegunowy, ale pod względem strategicznym praktycznie jednobiegunowy. Krytycy tego modelu wskazują, że jeżeli nawet będzie to świat jednobiegunowy. to hegemonia jest niemożliwy, ponieważ Stany Zjednoczone są zbyt współzależne od reszty państw.

– Wielopoziomowa współzależność. Często porównuje się ten model świata do wielowarstwowego tortu. Najwyższa militarna warstwa jest w gruncie rzeczy jednobiegunowa, ponieważ nikt pod względem militarnym nie jest w stanie obecnie dorównać Stanom Zjednoczonym. Środkowa warstwa ekonomiczna jest w istocie trójbiegunowa. Dolna warstwa współzależności międzynarodowej charakteryzuje się rozproszeniem władzy politycznej.

Takich modeli globalnych można wyodrębnić więcej. Obecnie rozważania tego rodzaju mają charakter czysto spekulatywny i akademicki.

W chwili obecnej nie mamy kompleksowego modelu ładu światowego, zwłaszcza takiego, który mógłby służyć jako operacyjny plan działania dla społeczności światowej i byt przedmiotem dyplomatycznych działań. Jednak na podstawie wypowiedzi polityków z różnych państw oraz na podstawie analizy publikacji politologicznych można dokonać rejestru różnych elementów składowych nowego ładu światowego. Oto niektóre z tych elementów.

Chiny i Rosja zaapelowały o utworzenie nowej architektury bezpieczeństwa opartej na wzajemnym zaufaniu, wzajemnej korzyści, równych prawach i współdziałaniu. Jej podstawą polityczną winny stać się powszechnie uznane normy stosunków międzynarodowych, a ekonomiczną – wza­jemnie korzystna współpraca i wspólny rozkwit. Nowa architektura bezpieczeństwa winna opierać się na poszanowaniu równego prawa wszystkich państw do bezpieczeństwa. Sposobem rozstrzygania sprzeczności i obrony pokoju winien być równoprawny dialog, konsultacje i negocjacje. Strony dochowują wierności poszanowaniu i umacnia­niu globalnej stabilizacji strategicznej, systemów prawnych i procesów wielostronnych w sferze kontroli zbrojeń, rozbrojenia i nierozprzestrzeniana broni. Opowiadają się one za jak najszybszym wejściem w życie Umowy o Powszechnym Zakazie Prób Jądrowych, czynią wysiłki na rzecz wspierania i uniwersalizacji oraz zwiększenia efektywności ta­kich umów dotyczących kontroli zbrojeń i nierozprzestrzeniana, jak Umowa o Nieroz­przestrzeniani Broni Jądrowej. Konwencja o Zakazie Broni Biologicznej i Konwencja o Zakazie Broni Chemicznej. Strony wzywają do pokojowego wykorzystania kosmosu przeciwdziałania rozmieszczaniu broni i wyścigowi zbrojeń w przestrzeni kosmicznej i w tym celu do opracowania odpowiednich uzgodnień prawno-międzynarodowych… Strony uważają, że wobec nowych zagrożeń i wyzwań niezbędnym jest podjęcie do­datkowych, skutecznych działań w celu zapobieżenia rozprzestrzenianiu broni masowej zagłady, jej nośników i odpowiednich materiałów… Strony będą wspierać realizację ini­cjatywy kształtowania pod egidą ONZ globalnego systemu przeciwdziałania nowym wyzwaniom i zagrożeniom w sferze bezpieczeństwa na podstawie Karty NZ i odpowied­nich norm prawa międzynarodowego. W ramach nowej architektury bezpieczeństwa na­leży umacniać współpracę międzynarodową, wspólnie poszukiwać dróg pozbawienia terroryzmu źródeł finansowania i oparcia socjalnego, wykorzeniać ideologię terroryzmu i ekstremizmu jako ideologii przemocy, waśni rasowej, etnicznej i religijnej…

Deklaracja rosyjsko-chińska kończy się następującym apelem: Strony wzywają wszystkie kraje świata do szerokiego dialogu na temat ładu międzynaro­dowego XXI wieku. Od wyników tego dialogu w niemałym stopniu zależy przyszłość świata, zdolność ludzkości do podążania drogą postępu i znalezienia odpowiedzi na pojawiające się wyzwania i zagrożenia[18].

Centralna Agencja Wywiadu CIA opublikowała w 2008 r. raport zatytułowany „Gloabl Trends 2025: A Transformed World”, w którym przewiduje, że przyspieszony proces globalizacji i pojawienie się nowych mocarstw doprowadzi do stworzenia nowego ładu światowego. Na czele nowego wielobiegunowego systemu międzynarodowego staną Indie i Chiny. Zaostrzy się rywalizacja o dostęp do surowców nieodnawialnych i wyczerpywanych, ale także do żywności i do wody. Istnieje groźba, że organizacje terrorystyczne wejdą w posiadanie broni masowej zagłady. Pogłębi się luka w rozwoju między krajami bogatymi i biednymi. Zmiany klimatyczne doprowadzą do nowych napięć w stosunkach międzynarodowych. Mocarstwowa pozycja Rosji jest zagrożona z powodu niewystarczających środków na rozwój sektora energetycznego, przestępczości i korupcji. Wśród krajów muzułmańskich wzrośnie rola Turcji i Indonezji. Nowe technologie będą odchodziły od ropy naftowej. Zmniejszy się rola dolara w światowym systemie finansowym oraz pozycją USA w międzynarodowym układzie sił. W roku 2025 głównym rywalem Stanów Zjednoczonych będą Chiny[19].

Z kolei raport amerykańskiej National Intelligence Council z 2012 r. przedstawia prognozy w 2030 r., w którym potwierdza, że Chiny zepchną Stany Zjednoczone z pozycji nr 1 pod względem potęgi ekonomicznej w świecie. Po raz pierwszy w historii ludzkości większość światowej populacji nie będzie należała do biedoty, w związku ze wzrostem klasy średniej. Raport stwierdza, że w 2030 r. nie będzie hegemonicznego mocarstwa. Władza będzie należała do koalicji w wielobiegunowym świecie, ale rola i znaczenie USA i Europy relatywnie zmniejszy się. Co najmniej przyszłość 15 krajów jest zagrożona m.in. Afganistanu, Pakistanu, Burundi, Rwandy, Somali, Ugandy i Jemenu. Natomiast autorzy raportu przewidują, że do roku 2030 Palestyna będzie w pełni niepodległym państwem[20].

Były komisarz Unii Europejskiej ds. rozszerzenia Günter Verheugen uważa, że Europie zagraża niekorzystny rozwój demograficzny, wzrastające uzależnienie od importu energii. Zagrożona jest także pozycja technologiczna Europy z uwagi na niedostateczne środki na naukę, na badania i rozwój[21]. Również według prognozy ekonomistów z Citigroup w 2030 udział Europy w światowym produkcie brutto skurczy się z ok.20% obecnie do 11%, a w połowie naszego stulecia wyniesie tylko 7% i będzie mniejszy od udziału Ameryki Łacińskiej oraz Afryki[22].

Bank Goldman Sachs opublikował w 20011 r. raport pt. „Świat potrzebuje lepszych cegieł”, z którego wynika, że kraje BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny) jeszcze przed 2050 r. wyprzedzą pod względem PKB państwa G7 (USA, Japonię, Niemcy, Francję, Wielką Brytanię, Włochy i Kanadę). Już w niedalekiej przyszłości, bo w roku 2020 Chiny znajdą się przed Stanami Zjednoczonymi, Indie przed Niemcami, a Rosja wyprzedzi Wielką Brytanię. W 2050 r. w pierwszej dziesiątce państw świata pod względem wartości PKB będzie tylko jedno państwo europejskie: Rosja na 7 miejscu. Pierwszą dziesiątkę będą tworzyć w kolejności: Indie, Chiny, USA, Indonezja, Brazylia, Nigeria, Rosja, Meksyk, Japonia i Egipt[23].

Według norweskiego futurologa, autora prognozy „2052. A Globar Forecast Next Forty Years” (“2052. Globalna prognoza na następne 40 lat”) świat czeka wolniejsze tempo przyrostu ludności i wzrostu gospodarczego. Światowa populacja w 2040 r. wzrośnie do 8,1 mld osób i od tego roku będzie się zmniejszać. Starzenie się ludności będzie przyczyną problemów na rynku pracy.

Źródłem przyszłych konfliktów międzynarodowych nadal będą obecne różnice religijne, etniczne, kulturowe, polityczne, sprzeczne interesy gospodarcze, a także nierozwiązane konflikty terytorialne. Do tych ostatnich należy m.in. konflikt palestyńsko-izraelski, indyjsko-pakistański o Kaszmir, turecko-cypryjski oraz liczne spory terytorialne w Azji i w Afryce. Mogą one być źródłem chaosu i wstrząsów w stosunkach międzynarodowych[24].

George Friedman autor różnych prognoz geopolitycznych uważa, że Stany Zjednoczone zachowają w różnym stopniu swą mocarstwową pozycję przez cały XXI wiek. [25] W swej książce „Następne 100 lat. Prognoza XXI wieku” przewiduje, że w połowie XXI stulecia „pojawią się nowe siły, kraje, które nie są dzisiaj uważane za wielkie mocarstwa, lecz ja oczekuję, że w ciągu następnych kilkudziesięciu lat staną się potężniejsze i bardziej pewne siebie”[26]. Te trzy kraje to Japonia, Turcja i Polska.

Jeżeli chodzi o Polskę to wzrost jej znaczenia Friedman przypisuje dwóm czynnikom. „Po pierwsze, upadek Niemiec. Ich gospodarka jest silna i wciąż sic rozwija, ale straciła dynamikę, którą się odznaczała przez dwa stulecia. Ponadto w cią­gu następnych pięćdziesięciu lat gwałtownie spadnie liczba ludności, jesz­cze bardziej podkopując ich potencjał gospodarczy. Po drugie, ponieważ Rosjanie naciskają na Polskę od wschodu. Niemcy nic będą mieli ochoty na trzecią wojnę z Rosją. Stany Zjednoczone jednak wesprą Polskę, udzie­lając jej ogromnej pomocy gospodarczej i technicznej. Wojny – jeśli nie powodują wyniszczenia kraju-stymulują wzrost gospodarczy, a Polska stanic się najważniejszą potęgą w bloku państw stawiających czoło Rosjanom”[27].

W publikacjach prognostycznych G. Friedmana trudno doszukać się klarownej konstrukcji przyszłego ładu światowego poza amerykocentrycznym spojrzeniem na świat przyszłości.

Nieprzypadkowo przytoczyliśmy w niniejszym tekście przykłady prognoz gospodarczych. Jest ich o wiele więcej aniżeli prognoz politycznych, ponieważ o wiele łatwiej jest przewidzieć trendy gospodarcze aniżeli polityczne.

We współczesnym świecie nie brakuje struktur, które powinny rozmawiać o przyszłości ładu światowego. Mamy np. ONZ, G-8, G-20, spotkania w Davos, rozmaite spotkania na szczycie. Ale jak zauważa prof. Immanuel Wallerstein z Uniwersytetu Yale, „próbują tam załatwić sprawy świata pomiędzy sobą. Ci ludzie chcą trzech korzyści, które daje dzisiejszy kapitalizm: wysokich dochodów, możliwości wyzysku i popularyzacji politycznej, która ich trzyma u władzy.”[28]

Były prezes Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOiR) Jacques Attali na pytanie kto rządzi dzisiaj światem odpowiada wprost: „Nikt. I to jest największy problem. Świat przypomina samolot bez pilota” Attali przewiduje rozpad Unii Europejskiej i postuluje potrzebę powołania rządu światowego, „który weźmie pod uwagę dobro wszystkich ludzi na naszej planecie”[29].

Niejasne perspektywy stworzenia nowego stabilnego ładu światowego wynikają z barku jednolitego stanowiska wszystkich aktorów na światowej scenie politycznej. Biorą się również stąd, że globalnie rzecz biorąc za dużo mamy polityków i politykierów, za mało zaś mężów stanu. Polityk działa perspektywie do następnych wyborów, bądź jeżeli jest dyktatorem myśli o długookresowym zachowaniu władzy. Mąż stanu cechujący się szerokimi horyzontami myślowymi myśli nie tylko o interesach swojego kraju, ale także o przyszłości społeczności międzynarodowej,. Jak zauważył Henry Kissinger „współczesna polityka kieruje się tak krótkoterminowymi względami, że trudno pogodzić je z długoterminową perspektywą”[30].

Rodzi się oczywiście pytanie, kto powinien i kto jest w stanie podjąć się i udźwignąć politycznie oraz intelektualnie trudne zadanie stworzenia nowego ładu światowego. W warunkach demokratycznych zasad, które formalnie regulują stosunki międzynarodowe powinni to być wszyscy aktorzy światowej sceny politycznej, ale wiadomo, że ciężar gatunkowy pań­stwa jest bardzo zróżnicowany. Zarówno Europa, jak i Ameryka mogłyby odegrać wiodąc rolę w tworzeniu nowego ładu międzynarodowego.

W niniejszej publikacji staraliśmy się jednak przede wszystkim zwracać uwagę na trendy polityczne i co z nich wynika dla stworzenia ładu światowego. Dlatego czytelnik znajdzie tu rozważania m.in. o wyzwaniach globalnych, o zmianach w układzie sił gospodarczych i politycznych, o wielokulturowości przyszłego świata, perspektywach integracji regionalnej i współzależności globalnej, o roli instytucji międzynarodowych. Te oraz inne czynniki będą miały wpływ na perspektywę ładu światowego.

Budowa architektury nowego porządku światowego nie jest procesem łatwym, ale koniecznym, jeżeli świat nie chce pogrążyć się w otchłani chaosu lub jednobiegunowej hegemonii. W interesie społeczności międzynarodowej leży stworzenie takiego modelu ładu międzynarodowego, do którego świat będzie systematycznie i bez wstrząsów zmierzał.

W wyniku zakończenia zimnej wojny powstała szansa na stworzenie nowego i lepszego ładu światowego. Wyłania się on jednak bardzo powoli, zbyt powoli. Czas nie pracuje na rzecz tworzenia nowego ładu, jeżeli nie będzie temu towarzyszyć skoordynowane działa­nie międzynarodowe. Dziś już nie wystarczy myśleć i marzyć o świecie lepszym, pewniejszym i bardziej bezpiecznym. Dziś trzeba działać. Działać lokalnie, ale myśleć globalnie.

 

Literatura

  • Brzeziński Z., Wielka szachownica: główne cele polityki amerykańskiej, Świat Książki, Warszawa 1998.
  • Friedman G., „Następna dekada. Gdzie byliśmy i dokąd zmierzamy”, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2011
  • Friedman G., „Następne 100 lat. Prognoza na XXI wiek”, AMF, Warszawa 2009
  • Fukuyama Fr., Ameryka na rozdrożu. Demokracja, władza i dziedzictwo neokonserwatyzmu, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2006.
  • Haliżak E., Kuźniar R. (red.). Stosunki międzynarodowe. Geneza, struktura, dynamika. Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2005, s. 404-493.
  • ski W., Nowy ład międzynarodowy, (w:) Malendowski W. i Mojsiewicz Cz. (red.), Stosunki międzynarodowe, Atla 2, Wrocław 2004, s. 544-555.
  • Szymborski W., Międzynarodowe stosunki polityczne. Wydawnictwo Wers. Byd­goszcz 2006, s. 131-153.
  • Zenderowski R., Stosunki międzynarodowe. Vademecum, Atla 2, Wrocław 2006, s. 441-454.

[1] Na temat wczesnych koncepcji ładu światowego patrz Francis Fukuyama, Historia ładu politycznego. Od czasów przedludzkich do rewolucji francuskiej. Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2012.

[2] Malendowski W, Nowy Ład Międzynarodowy, (w:) Malendowski W. i Mojsiewicz CZ. (red.), Stosunki międzynarodowe, Alta2, Wrocław 2004, s. 544

[3] Szymborski W., Międzynarodowe stosunki polityczne, Wydawnictwo Wers, Bydgoszcz 2006, s. 131

[4] The New World Order, „New York Times Magazine”, 17.02.1991

[5] 3201 (S-VI) Declaration on the Establishment of a New International Economic Order. Resolution adapted by the General Assembly, http://www.un-documents.net/s6r3201.htm

[6] „The New York Times Magazine”, 17.02.1991

[7] Tamże

[8] Stanley R. Sloan, The U.S. Role In World Order. Prospects for George Bush’s Global Vision, CRS Reports for Congress, March 28.1991. s.6

[9] F.Embas.sy of tre People’s Republic of Chiny in the Uited States of America, chinaembassy [email protected]

[10] CNN. Interantional com 1.01.2004.

[11] Kim R. Holmes, Burton Yale Pines, George Bush’s New World Order: two Assessments. 1991 Nr 333

[12] The New World Order, op. cit.

[13] Toward a New World Order, an adress by President George Bush before a joint session of Congress, September 11.1990, New York Times, 12.09.1990.

[14] National Security Strategy Report, US1S Official Text, March 20, 1990, s. 6

[15] A Time of Hope and Fear. A New World Order and a New Canada. Canadian Institute for International Peace and Security, Ottawa 1992. s. 1

[16] William Pfaff. Bush’s new global order will generate resistance. International Herald Tribune, 17.04.2003.

[17] Joseph S. Nye. Jr. What. New World Order, Foreign Affairs, Spring 1992, s. 86-88

[18] Źródło: http://www.In.mid.r/brp_4.nsf/sps/968AE14D450C2FEFC3257032003B3AE1

[19]http://www.Rightsidenews.com/200811202686/editorial/us-opinion-and-editorial/globar-trends-2025-atransformed-world.html

[20] http://www.nytimes.com/2012/12/11/world/china-to-be-no-1-ecenomy-before-2030-study-says.html?ref=global-home

[21] Günter Verheugen, Na skrzydłach Feniksa, „Wprost”, 06.01.2013.

[22] Andrzej Lubowski, Europa jak muzeum, „Wprost”, 20.03.2011, Patrz również: Endemit Gill, 5 mitów w Europie, super potędze stylu życia, „Gazeta Wyborcza”, 29.10.2012.

[23] Andrzej Lubowski, Cegła bez zaprawy, „Polityka”, 18.07-24.07.2012

[24] Power Shift In Asia Fuel Territorial Flare – Ups, „The Wall Street Journal”, 28.08.2012.

[25] George Friedman, „Następna dekada. Gdzie byliśmy i dokąd zmierzamy”, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2012; George Friedman, „Następne 100 lat. Prognoza na XXI wiek”, AMF, Warszawa 2009

[26] George Friedma, Następne 100 lat, s. 21

[27] Tamże, s. 22

[28] Koniec świata Ameryki, Rozmowa z Immanuelem Wallersteinem, „Gazeta Wyborcza”, 28-29.07.2012

[29] Nie leci z nami pilot. Mówi Jacques Attali, „Gazeta Wyborcza” 3-4.12.2011

[30] Jerzy Baczyński, Marek Ostrowski, Globalny realizm. Rozmowa z Henry Kissingerem o politykach, wojnach, internecie i przyszłości, „Polityka”, 4.07-10.07.2012

Poprzedni artykułNauka o katastrofach naturalnych
Następny artykułPaweł Neter: „Najważniejsza jest odwaga i pewność siebie”. Wywiad
Longin Pastusiak
Prof. dr hab. Longin Pastusiak - politolog, amerykanista. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Spraw Międzynarodowych University of Virginia w Stanach Zjednoczonych. W latach 1963-1993 pracował w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Od 1978 r. profesor nadzwyczajny, a od 1986 r. profesor zwyczajny. W latach 1994-2005 Profesor Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1985 -1988 Prezes Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych. Poseł Ziemi Gdańskiej w Sejmie I, II, III kadencji (1991-2001). Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz przewodniczący stałych delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO oraz do Zgromadzenia Parlamentarnego Unii zachodnioeuropejskiej W latach 2002-2004 wiceprezydent Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W latach 2001-2005 marszałek Senatu V kadencji. Profesor w Akademii Finansów oraz w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie. Obecnie jest profesorem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, gdzie jest Dyrektorem Instytutu Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych. Prof. Longin Pastusiak wykładał na uczelniach polskich i zagranicznych. Doctor honoris causa uczelni polskich i zagranicznych. Prof. dr hab. Longin Pastusiak jest autorem ponad 700 publikacji naukowych w tym ponad 90 książek. W 2015 r ukazały się następujące książki prof. L. Pastusiaka: * Polacy w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydenci USA w anegdocie. Od Trumana do Obamy, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydent dobrych intencji. Polityka zagraniczna Baracka Obamy, Oficyna Wydawnicza “Adam”, Warszawa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here