Spotkania prezydenta A. Kwaśniewskiego z prezydentami USA Billem Clintonem i Georgem W. Bushem

0
prezydent.pl

Zgodnie z Konstytucją RP (art. 146) to rząd prowadzi politykę zagraniczną, ale Prezydent jako reprezentant państwa w stosunkach zewnętrznych ma ważne kompetencje w sprawach międzynarodowych (art. 133).

Prezydent Aleksander Kwaśniewski, współtwórca polskiej konstytucji, w przeciwieństwie do swego następcy dawał dobry przykład konstruktywnej współpracy w polityce zagranicznej z kolejnymi rządami, niezależnie od opcji politycznej reprezentowanej przez te rządy.

Dziesięcioletnia prezydentura Aleksandra Kwaśniewskiego 1995-2005 wyróżniała się aktywnością i inicjatywnością w kreowaniu polityki zagranicznej państwa polskiego i przyczyniła się do utrwalenia dobrego wizerunki Polski na arenie międzynarodowej.

Niniejszy esej przedstawia wycinek międzynarodowej działalności prezydenta Kwaśniewskiego, mianowicie jego kontakty i spotkania z prezydentami Stanów Zjednoczonych Georgem H. W. Bushem, Billem Clintonem i Georgem W. Bushem. Spotkania te są przykładem wkładu prezydenta Kwaśniewskiego w rozwój stosunków polsko – amerykańskich. W ożywionych kontaktach polskiego prezydenta z prezydentami Stanów Zjednoczonych świadczą nie tylko bezpośrednie osobiste spotkania ale także liczne rozmowy i konsultacje telefoniczne oraz wymiana depesz.

Po zwycięskich wyborach w listopadzie, ale jeszcze przed oficjalnym zaprzysiężeniem prezydent Bill Clinton 21 listopada 1995 r. odbył rozmowę telefoniczną z prezydentem – elektem Aleksandrem Kwaśniewskim. Clinton pogratulował mu zwycięstwa, mówiąc m. in.: Śledziłem pana kampanię wyborczą i ceniłem bardzo to, że wypowiadał się pan za demokracją, reformami wolnorynkowymi i za zaleczeniem podziałów z epoki komunistycznej oraz to, że opowiadał się pan za dobrymi stosunkami z Zachodem, jak również z Rosją i Ukrainą. Będę chętnie z Panem współpracował i oczekuję dobrej współpracy między Stanami Zjednoczonymi a Polską….

Jak powiedział korespondentowi PAP w Waszyngtonie zastrzegający sobie anonimowość wyższy przedstawiciel administracji, fakt telefonowania prezydenta USA do nowo wybranych prezydentów nie jest rutynowym zwyczajem Białego Domu – prezydent chciał w ten sposób podkreślić wagę pojednania narodowego w Polsce i zaznaczyć, że pozostawia otwarte drzwi do współpracy z nowym prezydentem.

W komunikacie Białego Domu podkreślono m.in., że prezydent USA powitał z uznaniem wezwanie Aleksandra Kwaśniewskiego do pojednania narodowego i jego poparcie historycznej transformacji dokonującej się od 1989 roku[1].

23 grudnia 1995 r w związku z zaprzysiężeniem A. Kwaśniewskiego na prezydenta RP Bill Clinton przesłał mu depeszę gratulacyjną, w której podkreślił ogromny postęp jaki Polska dokonała dzięki głębokim demokratycznym i wolnorynkowym reformom. Clinton potwierdził swoje zdecydowanie w sprawie rozszerzenia NATO i wyraził przekonanie, że Polska zajmie należne jej miejsce w demokratycznej wspólnocie państw. Z wyborem A. Kwaśniewskiego Clinton wiązał nadzieję na pojednanie narodowe wśród Polaków. Będę współpracował z Panem w przyszłości, aby poszerzyć i pogłębić już obecnie gorące i bliskie stosunki między naszymi narodami i rządami[2].

Z okazji święta Konstytucji 3 maja prezydent Clinton przesłał na ręce A. Kwaśniewskiego list z życzeniami, w którym podkreślił wspólne wartości konstytucji amerykańskiej i pierwszej polskiej konstytucji. Te wspólne wartości – pisał prezydent USA – są dzisiaj mocną podstawą dla bliskiej współpracy, jaka istnieje pomiędzy naszymi dwoma narodami i rządami. Siedem lat temu Polska odzyskała swoją suwerenność i powróciła do swoich narodowych, demokratycznych tradycji, jakie ucieleśniła Konstytucja 3 maja. Z odwagą i determinacją Polska reformuje swoją gospodarkę, szukając wzmocnienia swoich demokratycznych struktur i pomagając w budowaniu nowej Europy – nie podzielonej, spokojnej i bezpiecznej. Inspirowana pamięcią i prawdą o wizji patriotów i ludzi rządzących w 1791 roku, Polska odzyska należne jej miejsce w rodzinie państw Europy i Zachodu. Z okazji obchodów rocznicy Waszej konstytucji proszę przyjąć najlepsze życzenia i zapewnienia o trwałym poparciu rządu i narodu Stanów Zjednoczonych[3].

8 lipca 1996 r. prezydent Aleksander Kwaśniewski przebywał z roboczą wizytą w Waszyngtonie. Przed rozmowami obaj prezydenci spotkali się z dziennikarzami. Clinton powiedział, że stosunki Stanów Zjednoczonych i Polski cechują się silnym partnerstwem. Wspomniał o współpracy w NATO w ramach Partnerstwa dla Pokoju, o współdziałaniu wojsk amerykańskich i polskich w Bośni i o inwestycjach amerykańskich w Polsce. Wyraził zadowolenie z dynamicznego przywództwa jakie prezydent Kwaśniewski demonstruje w Polsce. Podziękował polskiemu prezydentowi za gościnę, jakiej państwo Kwaśniewscy udzielili jego żonie Hillary, która kilka dni wcześniej przebywała z wizytą w Warszawie.

Kwaśniewski po trwającej pół godziny rozmowie podkreślił, ze Stany Zjednoczone i Polska o sprawie rozszerzenia paktu mówią podobnie, choć nie pora dziś mówić o szczegółach.

Następne kroki w kierunku rozszerzenia NATO podejmujemy prawdopodobnie na grudniowym posiedzeniu państw sojuszu – powiedział prezydent Bill Clinton polskim dziennikarzom przed spotkaniem z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim w Białym Domu. Clinton wyraził Polsce uznanie za współpracę wojskową w ramach Partnerstwa dla Pokoju i w międzynarodowej misji NATO w Bośni. Z satysfakcją również – powiedział – Stany Zjednoczone witają wzrost polsko – amerykańskiej wymiany gospodarczej. Zapytany, kiedy administracja USA poda termin przyjęcia nowych państw do NATO, Bill Clinton powtórzył znane stanowisko Stanów Zjednoczonych w tej sprawie. Oświadczył, że proces rozszerzenia będzie procesem rozważnym, i dodał, że następne kroki w tej sprawie zostaną prawdopodobnie podjęte w grudniu tego roku.

Może to być dla was frustrujące, ale musicie zdawać sobie sprawę, że NATO jest grupą, która działa razem – powiedział prezydent Clinton. Obietnice NATO są obietnicami poważnymi. Mamy porozumienia o gwarancjach bezpieczeństwa ze wszystkimi sojusznikami.

Według Kwaśniewskiego, rozmowa dotyczyła głównie NATO, ale także problemów międzynarodowych i współpracy dwustronnej, USA i Polska są na tej samej drodze. Są przekonane, że zjednoczenie Europy jest konieczne, a rozszerzenie NATO będzie bardzo ważnym elementem zjednoczenia. Szczególnie po bardzo pozytywnych wyborach w Rosji jest dobry moment, by posunąć się naprzód i podjąć odważne decyzje – powiedział Kwaśniewski dziennikarzom po spotkaniu. Prezydent dodał, że rozmowa pomogła stronie polskiej wyjaśnić, iż rozszerzeni NATO to ważny czynnik jedności europejskiej, dialogu europejskiego i bezpieczeństwa europejskiego, że nie jest kierowane przeciwko komukolwiek i ma służyć całej Europie, zapewniać jej bezpieczeństwo i dobrą współpracę w przyszłości.

Kwaśniewski zaznaczył, że było to jego pierwsze spotkanie z prezydentem Clintonem. Uważam, że z prezydentem Clintonem myślimy bardzo podobnie. Polska jest na dobrej drodze do NATO. Jestem przekonany , ze prezydent Clinton podejmie historyczną decyzję – podkreślił prezydent RP[4].

W marcu 1997 r. Bill Clinton wystosował list do Aleksandra Kwaśniewskiego w odpowiedzi na list polskiego prezydenta wysłany do Białego Domu w 80 rocznicę wystąpienia prezydenta Wilsona znanego jako: „Pokój bez zwycięstwa”, w którym to Stany Zjednoczone wyraźnie wypowiedziały się za powstaniem zjednoczonego i niepodległego państwa polskiego. W liście Clinton podkreślił znaczenie obecności USA w Europie i ich zaangażowanie w proces bezpieczeństwa europejskiego zaznaczając, iż NATO jest i pozostanie podstawą bezpieczeństwa na kontynencie. Potwierdził również, że do końca stulecia NATO przyjmie nowych członków, przyczyniając się w ten sposób do powstania zjednoczonej Europy XXI wieku[5].

W liście jaki Clinton skierował do Kwaśniewskiego 30 kwietnia 1997 r. zapewnił go, że uczyni wszystko, aby w czasie spotkania na szczycie NATO w Madrycie w lipcu 1997 r. nowe państwa zostały zaproszone do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Nowi członkowie NATO będą członkami sojuszu w pełni i pod każdym względem, dzieląc równo obowiązki i ciężary członkostwa, jak również wszystkie korzyści, w tym także te wynikające z art. V traktatu waszyngtońskiego – napisał Bill Clinton w liście do Aleksandra Kwaśniewskiego[6].

8 lipca 1997 r na posiedzeniu Rady Północnoatlantyckiej w Madrycie Bill Clinton opowiedział się za zaproszeniem Polski, Czech i Węgier do NATO. Rada NATO osiągnęła consensus w tej sprawie.

Bezpośrednio po zakończeniu spotkania w Madrycie prezydent Clinton przyleciał do Warszawy 10 lipca z 20-godinną wizytą.

Na dziedzińcu pałacu prezydenckiego Billa Clintona powitał Aleksander Kwaśniewski. W czasie przeglądu Kampanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego Clinton powitał żołnierzy po polsku: czołem żołnierze.

Następnie przez kwadrans obaj prezydenci rozmawiali w cztery oczy, po czym odbyły się rozmowy prezydentów również z udziałem delacji, które trwały ponad godzinę.

Prezydent Kwaśniewski podziękował B. Clintonowi za jego przywództwo i zaangażowanie na rzecz rozszerzenia NATO oraz poinformował gościa o sytuacji w Polsce oraz celach polskiej polityki zagranicznej.

Clinton ze swej strony pogratulował Polsce zaproszenia do NATO i podkreślił, że ten sukces zawdzięczamy wysiłkowi całego narodu. Podziękował Polsce za udział w wojnie w Zatoce Perskiej, w operacji na Haiti oraz w siłach IFOR/SFOR w Bośni. Pochwalił Polskę za dobry stan stosunków polsko-żydowskich oraz za przestrzeganie porozumień międzynarodowych w dziedzinie eksportu broni. Wyraził również nadzieję, że Polska w praktyce nigdy nie będzie musiała korzystać z gwarancji bezpieczeństwa jako członek NATO. Wyraził również nadzieję, ze Polska pozostanie liderem w regionie Europy Środkowo-Wschodniej przyczyniając się do stabilizacji tej części Europy. Obaj prezydenci mówili także o sytuacji na Ukrainie.

Prezydent Kwaśniewski podarował Clintonowi obraz Edwarda Dwurnika przedstawiający Nowy Jork.

Późnym popołudniem na placu Zamkowym prezydent Clinton wygłosił 10 lipca przemówienie do mieszkańców Warszawy. Tu, w zmierzchu 20 wieku, tworzymy perspektywy nowego stulecia. Stulecia, w którym realizujemy przeznaczenie Polski jako wolnego narodu w środku wolnej Europy, nowej Europy nie podzielonej, demokratycznej i pokojowej. Clinton przypomniał, że cztery lata wcześniej w Warszawie przyrzekł Polakom realizacje zasady: Nic o was bez was (to ostatnie zdanie wypowiedział po polsku) i za to dostał gromkie brawa. Obecnie Polska przystępuję do NATO. Już nigdy więcej o waszym losie nie będą decydowali inni. Kilkanaście tysięcy osób na placu Zamkowym przyjęło te słowa z gorącym aplauzem. Zmieniliście bieg historii – powiedział prezydent. Teraz razem przywróciliśmy Polskę

Europie i przeznaczenie, na które zasługujecie. Od tego dnia co Polska zbuduje w pokoju, bezpiecznie utrzyma. Clinton podkreślił, że Amerykanie wyciągnęli twarda lekcję z historii tego stulecia, że nasz los i nasza przyszłość są wspólne[7].

Prezydent Kwaśniewski w swoim wystąpieniu, które poprzedzało wystąpienie prezydenta USA przypomniał, że 22 października 1996 r. Clinton w przemówieniu w Detroit w amerykańskim i polskim jednocześnie mieście powiedział, że wczesnym latem roku 1997 pierwsza grupa przyszłych członków NATO zostanie zaproszona do wstępnych rozmów. Dotrzymał Pan słowa i za to dziękujemy panie Prezydencie[8].

Wieczorem 10 lipca prezydent Kwaśniewski wydał w pałacu Prezydenckim obiad na cześć gościa. Clinton podziękował za serdeczne przyjęcie i wyraził zadowolenie, że może przebywać w Polsce w tak ważnym i historycznym momencie dla Polski, Europy i dla Stanów Zjednoczonych. Decyzja NATO zaproszenia Polski do sojuszu jest zarazem daniną i wyzwaniem: daniną dla obywateli tego wielkiego kraju, który pierwszy za żelazną kurtyną uwolnił siły wolności, który jest pionierem w trudnym procesie przechodzenia do otwartego społeczeństwa i wolnego rynku, który zainicjował kontakty z republikami bałtyckimi, Rosją i Ukrainą, i który wysłał swoje wojsko do Bośni dając jej szansę odbudowy kraju.

Clinton mówił o historycznych więzach łączących Polskę i Stany Zjednoczone, o udziale Polaków w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Polacy mają tradycje wysyłania swoich najlepszych synów do walki o wolność innych krajów. Mówiono mi o polskim powiedzeniu, które odzwierciedla te tradycję, powiedzeniu, które odzwierciedla nasz nowy sojusz poprzez NATO. Brzmi to wydaje się: Za wolność Waszą i naszą. Te ostatnie słowa prezydent wypowiedział po polsku[9].

Następnego dnia 11 lipca rano o godz. 9 Clinton odleciał z Warszawy do Bukaresztu. Na lotnisku w Warszawie Clintona żegnał prezydent Kwaśniewski, marszałkowie Sejmu i Senatu, premier oraz ministrowie. Kwaśniewski, podsumowując wizytę Clintona, określił ją jako historyczną, bo i moment jest wyjątkowy. Zaproszono nas do NATO, terminy zostały określone, współpraca polsko-amerykańska ma teraz zupełnie nowy wymiar – mówił prezydent, dodając, że 20 godzin Clintona w Polsce, to było tak, jak może trzy, cztery dni innej wizyty.

Wizyta prezydenta Clintona w Warszawie była bardzo udana. Potwierdziła dobry stan stosunków bilateralnych polsko – amerykańskich i zbieżność poglądów na wiele spraw. Clinton został bardzo dobrze przyjęty przez społeczeństwo polskie. Jego wizyta zainspirowała niektórych Polaków do wyrażenia swoich sympatii w postaci wierszy.

Z okazji święta 11 listopada prezydent Clinton przesłał w 1998 r. na ręce prezydenta Kwaśniewskiego list z życzeniami. Pisał w nim m.in.: Znajdujemy się u progu nowej ery wzajemnych stosunków. Z bliskich przyjaciół stajemy się sojusznikami w NATO. W dniu Waszego święta, 11 listopada, składamy hołd szlachetnej i braterskiej przyszłości Polski, a także naszemu przyszłemu partnerstwu w sojuszu[10].

Przemawiając na jubileuszowej sesji NATO w Waszyngtonie 23 kwietnia 1999 roku z okazji 50 rocznicy utworzenia sojuszu, Clinton powitał nowych członków NATO, którzy po raz pierwszy uczestniczyli w sesji jako pełnoprawni członkowie. Polskę reprezentował prezydent Aleksander Kwaśniewski. W komunikacie szczyty waszyngtońskiego jego sygnatariusze stwierdzili, że przyjęcie Polski, Węgier i Czech do NATO oznacza, że przezwyciężyliśmy podział Europy.

W związku z 60 rocznicą wybuchu drugiej wojny światowej Bill Clinton przesłał Aleksandrowi Kwaśniewskiemu list, w którym napisał m.in.: Wiem, że we wrześniu Polska wspomina dwa ważne wydarzenia ze swej historii, które odbiły się echem w Europie i na świecie… 60 lat temu Polska przeżyła inwazję hitlerowską, a 10 lat temu został utworzony pierwszy niekomunistyczny rząd w państwach byłego bloku sowieckiego.

Prezydent USA podkreślił, że Polacy nie poddali się, stawiając bohaterski opór miażdżącej sile militarnej. Nawiązując do porozumień „okrągłego stołu” i pojednania, Clinton napisał że: Naród polski przełamał barierę strachu i zainspirował inne narody do działania… Jestem dumny, że Polska jest naszym sojusznikiem na rzecz bardziej stabilnej i bezpiecznej Europy[11]

20 stycznia 2001 r. Bill Clinton zakończył swoją drugą kadencję. Nam Polakom prezydentura Clintona kojarzyć się będzie przede wszystkim z jego życzliwym stanowiskiem wobec przyjęcia Polski do NATO oraz dobrymi osobistymi kontaktami z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim.

Jako były prezydent, Clinton nie wypowiadał się już tak często o sprawach polskich jak wówczas, gdy zasiadał na fotelu prezydenckim. 17 maja 2001 r. Clinton przybył do Polski na zaproszenie pisma „Puls Biznesu” na seminarium pt. „Globalizacja światowej gospodarki”.

Wieczorem 17 maja 2001 Aleksander Kwaśniewski wydał w Pałacu Prezydenckim kolację bufetową na cześć Billa Clintona. Gospodarz podziękował gościowi za jego zaangażowanie w przyjęcie Polski do NATO. Obok flagi państwowej – powiedział Kwaśniewski – powiewa przed Pałacem Prezydenckim flaga NATO. I to nie tylko dziś, z powodu Twojej, Billu, obecności, ale każdego dnia. Jesteśmy Ci za to, co umożliwiło taką sytuację, a więc za nasze członkostwo w NATO, wdzięczni.

Clinton rozpoczął swoje przemówienie w stylu relaksu. Aleksander – powiedział – zapytał mnie, jak to jest być byłym prezydentem, chociaż przed nim jest jeszcze tyle lat prezydentury. Znaczy to, że myśli długofalowo i że Polska ma dalekowzrocznego prezydenta. Odpowiedziałem, że jeszcze nie wiem, ale że gdy się tego nauczę, podzielę się z nim swoimi doświadczeniami. A każdy pretekst jest dobry, żeby przyjechać do Warszawy[12].

Prezydent Kwaśniewski spotykał się również z byłym prezydentem USA Georgem H. W. Bushem. Pierwsze spotkanie miejsce w czerwcu 1997 r. w czasie wizyty George’a H.W. Busha w Polsce. W dniu 29 czerwca państwo Bush spotkali się z prezydentem Kwaśniewskim i jego małżonką w pałacu prezydenckim. Polski prezydent podjął gościa lunchem. Po lunchu do pałacu przyjechał generał Jaruzelski, który odbył półgodzinną rozmowę z Georgem Bushem. Do spotkania tego doszło na życzenie Busha.

11 listopada 1999 r. George H. W. Bush po raz szósty odwiedził Polskę, tym razem na zaproszenie wicepremiera Leszka Balcerowicza. Był gościem honorowym obchodów Święta Niepodległości. Prezydent Kwaśniewski podziękował mu za osobisty wkład w budowę demokratycznego świata, za wsparcie dla Polski i Polaków. Pamiętamy i dziękujemy – powiedział Kwaśniewski[13]. Te uroczystości mnie, który jestem weteranem II wojny światowej, szczególnie głęboko zapadły w serce – powiedział Bush.

Oprócz spotkania z prezydentem A. Kwaśniewskim Bush wziął udział w konferencji zorganizowanej przez Polsko-Amerykański Fundusz Przedsiębiorczości w hotelu Sheraton. Tematem konferencji była „Współpraca polsko-amerykańska: osiągnięcia i zadania na przyszłość”. Nie jestem ekspertem od wszystkiego – powiedział Bush w swym wystąpieniu – ale postęp, jaki osiągnęliście, przekracza daleko oczekiwania z 1989 roku. Nie widziałem jeszcze tak szybkiego wychodzenia z kryzysu gospodarczego i tak szybkiego wejścia do NATO – mówił w czasie konferencji były prezydent USA[14].

20 stycznia 2001 r. urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych objął George W. Bush.

Bush przed zaprzysiężeniem nie wypowiadał się na tematy polskie, ale badania CBOS przeprowadzone w grudniu 2000 r. wykazały, że 40% ankietowanych Polaków uważało, że z punktu widzenia Polski Bush byłby lepszym prezydentem. Tylko 7% było zdania, że lepszy byłby Al. Gore; 22 % odpowiedziało, że obaj byliby jednakowo dobrzy, 31 proc. badanych nie miało zdania na ten temat[15].

Aleksander Kwaśniewski wyraził przekonanie, że za prezydentury George’a W. Busha będziemy kontynuować bardzo aktywne, przyjacielskie relacje miedzy Polską a USA. Jesteśmy w jednym sojuszu Północnoatlantyckim, staramy się nasze obowiązki wypełniać jak najlepiej, ale zawsze mogliśmy liczyć – i wierzę, że tak będzie nadal – na amerykańskie wsparcie i życzliwość. Prezydent George W. Bush zdaje się zdaje się nigdy w Polsce nie był, natomiast my wspominamy wizyty ojca, George’a Busha, który gościł u nas jako prezydent, a także jako były prezydent. Mamy nadzieję, że prezydent Bush od swoich rodziców dowiedział się wiele o Polsce, i wierzę, że będzie nas traktował, jako ważnego partnera, sojusznika i kraj, który warto niedługo odwiedzić[16].

20 grudnia 2000 r. prezydent Kwaśniewski przeprowadził rozmowę telefoniczną z amerykańskim prezydentem-elektem George’em Bushem. Polski przywódca pogratulował Buszowi wyboru na najwyższy urząd w państwie, a sam z kolei przyjął gratulacje z okazji zbliżającej się inauguracji drugiej kadencji jego prezydentury. Prezydent-elekt Bush został zaproszony do złożenia wizyty w Polsce.

Według komunikatu Biura Informacji Kancelarii Prezydenta, prezydenci potwierdzili znakomity stan stosunków polsko-amerykańskich i wyrazili przekonanie, że będą one nadal korzystnie się rozwijać w interesie obu krajów. Podkreślili też znaczenie współpracy Polski i USA dla pokoju i bezpieczeństwa w Europie i na świecie.

Bush wyraził szacunek dla naszych dokonań w ostatniej dekadzie oraz przekonanie, iż wielkie cele, jakie Polska stawia przed sobą, uda się osiągnąć także dzięki współpracy strategicznej między naszymi krajami[17].

W ciągu pierwszych dwóch tygodni po objęciu prezydentury Bush odbył rozmowy telefoniczne z przywódcami wielu państw, w tym również z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim.

15 czerwca 2001r. prezydent George W. Bush przybył z wizytą do Polski. Na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego gościa powitał Aleksander Kwaśniewski z małżonką, pracownicy Kancelarii oraz korpus dyplomatyczny.

Po kameralnym spotkaniu obu par prezydenckich G. Bush i A. Kwaśniewski rozmawiali w „cztery oczy”. W tej formule Bush odbył także rozmowę z premierem J. Buzkiem, a sekretarz stanu Collin Powell z szefem polskiej dyplomacji W. Bartoszewskim. Podczas tych rozmów strona amerykańska przedstawiła główne założenia tzw. „Nowej Strategii Strategicznej”. Wymieniono się poglądami na temat rozszerzenia NATO, sytuacji w Rosji i na Ukrainie. Bush przedstawił swe zastrzeżenia do protokołu z Kioto o ograniczeniu emisji gazów szkodliwych dla środowiska człowieka.

W trakcie rozmów polsko-amerykańskich przeprowadzone zostały również dwustronne konsultacje gospodarcze. Podpisane zostały dwa ważne dokumenty, przygotowane w wyniku wcześniejszych rozmów. Podpisano Memorandum of Understanding, zapewniające Polsce korzystanie po 30 września 2001 r. z amerykańskich preferencji celnych GSP oraz porozumienie lotnicze „Open Sky Agreement”, które zwiększyło dostęp dla samolotów LOT do amerykańskich portów lotniczych.

Omawiano również zwiększenie pomocy amerykańskiej w realizacji polskiego programu modernizacji polskich sił zbrojnych. W rozmowach polsko-amerykańskich przewija się także sprawa reprywatyzacji

O godz.12.40 rozpoczęła się konferencja prasowa obu prezydentów. Otwierając konferencję prasową prezydent Kwaśniewski wyraził zadowolenie, że swoją pierwszą oficjalną wizytę zagraniczną po wyborze na prezydenta George W. Bush składa w Polsce. Uznał to za zaszczyt dla Polski. A. Kwaśniewski przypomniał prezydencką wizytę George’a Busha seniora w Polsce w 1989 r., kiedy Polska rozpoczynała proces transformacji. Panie prezydencie – powiedział Kwaśniewski – obecnie możemy Panu przedstawić lepszą, zmienioną demokratycznie Polskę, Polskę, która wykorzystuje swoja szansę.

George W. Bush w swoim wstępnym słowie przypomniał, że jest trzecim prezydentem Stanów Zjednoczonych, który składa wizytę od czasu, gdy Polska odzyskała wolność. Zwrócił uwagę, że w ciągu dwuletniej przynależności do NATO Polska bardzo przyczyniła się do sukcesu NATO i służy dobrym przykładem dla przyszłych członków NATO. Potwierdził, że obaj prezydenci opowiadają się za kontynuacją rozszerzenia sojuszu i za zwieszeniem bezpieczeństwa Europy. Przedmiotem rozmów obu prezydentów były m.in. sytuacja w Rosji oraz na Ukrainie.

Bush podkreślił znaczenie dobrego wyposażenia polskich sił zbrojnych w nowoczesny sprzęt i zapowiedział przekazanie Polsce drugiej fregaty amerykańskiej. Poinformował również o przekazaniu 20 mln dolarów z Polsko-Amerykańskiego funduszu Przedsiębiorczości na rzecz Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. Przyłączenie Polski do Unii Europejskiej leży w naszym wspólnym interesie i wzmocni więzi Ameryki z naszymi atlantyckimi partnerami. Interesy Ameryki i Polski są jasne i identyczne: budowa bardziej stabilnej Europy, umocnienie instytucji demokratycznych, wolności handlu, wzajemnego bezpieczeństwa i popieranie prosperity będącej rezultatem inwestycji i otwartego handlu.

Następnie obaj prezydenci odpowiadali na pytania dziennikarzy. Bush potwierdził, że żadne państwo nie powinno być wyłączone z procesu rozszerzenia NATO. Na pytanie, kiedy Polacy nie będą potrzebowali wiz wjazdowych do USA, Bush wyraźnie nie był poinformowany, że Polacy potrzebują wizy, by odwiedzić Stany Zjednoczone. Oświadczył, że omówi tę sprawę z Departamentem Stanu. Witamy was w Ameryce – powiedział prezydent. Jak wiecie w Chicago mieszka wielu Amerykanów polskiego pochodzenia. Mam nadzieję, że łatwo jest podróżować do naszego kraju.

Prezydent Kwaśniewski uznał za słuszną i właściwą propozycję prezydenta Busha objęcia przyszłym systemem antyrakietowym nie tylko sojuszników w NATO, ale także Rosji i Chin. Bush potwierdził, choć mniej zdecydowanie, gotowość budowy globalnego systemu antyrakietowego. Bush kilkakrotnie komplementował sytuację w Polsce oraz działalność prezydenta A. Kwaśniewskiego oraz premiera L. Millera. Jednym z powodów mojego przyjazdu tutaj była chęć spotkania z moim przyjacielem. Ale przybyłem tutaj by przekazać narodom, które łakną demokracji lub walczą o demokrację, co jest możliwe. Polska jest pomostem i ważnym przykładem. Jeśli ktoś wierzy w Europę, jako jedność, wolną i bezpieczną, Polska jest właściwym przykładem. Polska – powiedział Bush – odgrywa ważną rolę i zilustrował to na przykładzie pomocy, jakiej Polska udziela Ukrainie w określeniu jej przyszłego miejsca w Europie[18].

W trakcie pobytu w Warszawie Bush poinformował o decyzji przekazania Polsce drugiej fregaty klasy Perry. Pierwszą tego typu fregatę, którą nazwano „Kazimierz Pułaski” Polska otrzymała w kwietniu 2000 r.

Po południu tuż po godz. 17 prezydent Bush wygłosił przemówienie w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego.

Zanim zabrał głos George Bush przemówienie wygłosił prezydent Kwaśniewski. Powiedział on m.in.: Na Warszawę obrócone są dziś oczy całego świata. Jesteśmy w miejscu, gdzie tworzy się polityka i w dodatku ta międzynarodowa, najważniejsza.

Mam zaszczyt powitać prezydenta USA, Pana George’a Walkera Busha, który przybył do nas podczas swej pierwszej podróży do Europy. To ważny sygnał świadczący o pozycji Polski w Europie. Wysoko to sobie cenimy. Witamy najserdeczniej, panie Prezydencie, witamy.

Przybył Pan do kraju, który szanuje i podziwia Amerykę, jako wielkie mocarstwo. Cenimy Amerykę za to, ze jest krajem wolności i demokracji. A wolność i demokracja od wieków pozostają spełnionymi – a przez lata całe niespełnionymi – ideałami Polaków. Jesteśmy Ameryce wdzięczni za przyjaźń i poparcie okazywane nam zwłaszcza w najtrudniejszych chwilach. Ameryka jest nam bliska. Bo stała się ojczyzną milionów naszych rodaków, którzy przez dziesiątki lat tam właśnie emigrowali. To dobry moment, by przypomnieć o zasługach Pańskich poprzedników – Ronalda Reagana, George’a Busha seniora, Billa Clintona. W imieniu Rzeczypospolitej dziękuję im za wszystko, co uczynili dla polskiej wolności, dla naszego powrotu do struktur świata zachodniego. Dziękujemy.

Jesteśmy w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego. Tuż obok znajduje się materialny dowód amerykańskiej pomocy – siedziba Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. Korzenie tego przedsięwzięcia sięgają historycznej wizyty prezydenta Busha w Warszawie latem 1989 r. Zaczynały się wtedy wielkie polskie przemiany, które odmieniły oblicze naszej ojczyzny i zapoczątkowały historyczną „jesień ludów” w naszej części Europy. Mamy jeszcze w żywej pamięci słowa Pańskiego ojca w polskim Sejmie, że nasze polskie reformy będą stanowić podstawę bezpieczeństwa i dobrobytu w całej Europie obecnie i w przyszłym stuleciu. A ta Europa, mówił, będzie otwarta, będzie całą, będzie wolna. Te słowa spełniły się i możemy odczuwać radosną i jakże wspólną satysfakcję[19].

W przemówieniu, jakie wygłosił prezydent Bush, przedstawił swoją wizję Europy, mówił o rozszerzeniu NATO i z uznaniem wyrażał się o sukcesach transformacji w Polsce. Powiedział między innymi: Naszym celem jest zatarcie fałszywych linii, które tak długo dzieliły Europę. Postęp reform wewnętrznych, a nie interesy obcych mocarstw, mają określać przyszłość każdego narodu europejskiego. Należy witać w europejskim domu każdy naród, który dąży usilnie do demokracji, wolnego rynku i mocnej kultury obywatelskiej.

Wszystkie nowe demokracje europejskie – od Bałtyku po Morze Czarne oraz wszystkie inne znajdujące się między nimi – powinny mieć takie same, jak stare demokracje europejskie, szanse na bezpieczeństwo i wolność. I takie same szanse na wstąpienie do instytucji europejskich.

Wierzę w członkostwo w NATO dla wszystkich demokracji europejskich, które do niego dążą z gotowością uczestniczenia w obowiązkach, jakie to członkostwo ze sobą niesie. Można w ramach NATO stawiać pytanie, „kiedy”, nie powinno się jednak pytać „czy w ogóle”. Przy planowaniu poszerzenia NATO żaden naród nie powinien być pionkiem w działaniach innych. Nie będziemy handlować losami wolnych narodów Europy. Nigdy więcej Monachium. Nigdy więcej Jałty. Powiedzmy tym wszystkim, którzy usilnie dążyli do zbudowania demokracji i wolnych rynków, to, co powiedzieliśmy Polakom: od tej chwili co zbudujecie, to wasze. Nikt nie może odebrać wam wolności ani waszego kraju. (…)

Chcę podziękować Polsce za to, że działa jako most przerzucony do nowych demokracji europejskich, że jesteście orędownikiem interesów i bezpieczeństwa waszych sąsiadów, jak państwa bałtyckie, Ukraina i Słowacja. Urzeczywistniacie słowa: „Za Waszą i Naszą wolność”.

Wszystkie narody powinny zrozumieć, że nie istnieje konflikt między członkostwem w NATO a członkostwem w Unii Europejskiej. Mój naród wita konsolidację jedności europejskiej oraz stabilizację, jaką ona ze sobą niesie. Cieszymy się z większej roli w europejskim bezpieczeństwie Unii Europejskiej, właściwie zintegrowanej z NATO. Witamy bodźce dla reform, jakie wywołuje nadzieja na członkostwo w UE. Witamy Europę prawdziwie zjednoczoną, prawdziwie demokratyczną i prawdziwie różnorodną – zbiorowisko narodów i krajów związanych celem i wzajemnym szacunkiem, wiernych swym korzeniom.

Najbardziej elementarne zobowiązania, jakie postawiły przed sobą NATO i Unia Europejska, są do siebie podobne: to wolny rynek i wspólne bezpieczeństwo. I wszyscy w Europie i Ameryce rozumiemy główną lekcję, jaką dostaliśmy w minionym właśnie stuleciu. Gdy Europa i Ameryka są podzielone – świat skłania się ku tragedii. A gdy Europa i Ameryka są partnerami – żaden problem ani tyrania nie dotrzyma nam pola.

Europa, którą budujemy, musi być również otwarta na Rosję. W sukcesie Rosji jest i nasza korzyść, więc oczekujemy dnia, gdy Rosja będzie w pełni zreformowana, w pełni demokratyczna i ściśle związana z resztą Europy. Wielkie instytucje Europy – NATO i Unia Europejska – potrafią i powinny budować partnerstwo z Rosją i ze wszystkimi krajami powstałymi ze szczątków dawnego Związku Radzieckiego (…)[20].

Po wystąpieniu Busha uczestnicy mogli zadawać pytania. W swoich odpowiedziach m. in. Bush wyraził uznanie dla A. Kwaśniewskiego za to wszystko, co zrobił dla przeprowadzenia reform w Polsce. Nie odpowiedział natomiast na pytanie czy USA zniosą wizy dla obywateli polskich udających się do Stanów Zjednoczonych. Obiecał, że tą sprawą zajmie się Departament Stanu.

Bush właściwie był jakby zdziwiony, że Polacy potrzebują wizy do USA, podczas gdy Amerykanie są zwolnieni z obowiązku wizowego przyjeżdżając do Polski. Odpowiadając na pytanie w sprawie wiz Bush jakby odpowiedział pół żartem pół serio. Czy ktokolwiek naprawdę potrzebuje wizy?- pytał. – W Chicago mieszka bardzo wielu Polaków i są oni mile widziani w USA. Myślałem, że łatwo można przyjechać do naszego kraju[21].

Wieczorem o godz. 20 prezydent Kwaśniewski wraz z małżonką wydali obiad na cześć prezydenta amerykańskiego i jego małżonki. W swoim toaście George W. Bush powiedział m. in.: Dzisiaj nasza przyjaźń opiera się na wspólnym dziedzictwie i nadziei na przyszłość. W czasie wizyty w Warszawie w 1989 r. mój ojciec powiedział, że zimna wojna, która zaczęła się w Polsce, mogłaby się tutaj zakończyć. Polacy odzyskali wolność dzięki własnej odwadze i determinacji. Amerykanie – począwszy od prezydenta Reagana do prezydenta Busha i prezydenta Clintona – w tej drodze Wam towarzyszyli. Nadzieja stała się rzeczywistością i Polska wie, że kiedy się to zdarzyło, na świecie został przywrócony właściwy porządek rzeczy. Polska przekształciła się w dojrzałe państwo demokratyczne. Po długim okresie, w którym Polska była przyjacielem Ameryki, teraz z dumą mówimy o Polsce, jako o naszym sojuszniku…

W mijającym tygodniu rozmawiałem z wieloma przywódcami państw europejskich o wyzwaniach związanych z jednością, wolnym handlem i pokojem. Dzisiaj jestem tutaj, ponieważ Stany Zjednoczone są przekonane, że sprostamy tym wyzwaniom wtedy, gdy naszym partnerem będzie wolna i silna Polska.

Wiemy, że możemy liczyć na to, że Polska pozostanie wierna swoim najlepszym tradycjom tolerancji, kompromisu i determinacji, które sprawiły, że w tak krótkim okresie Wasz kraj zaszedł tak daleko.

Wiemy, że możemy liczyć na to, że Polska nadal będzie wyciągać pomocną dłoń do swoich sąsiadów, pokazując im właściwą drogę i pomagając im pomagać samym sobie.

Wiemy, że możemy liczyć na to, że Polska nadal będzie wdrażała konieczne reformy.

A Polska może liczyć na Amerykę. Jesteś w Europie i pozostaniemy tutaj, ponieważ zdajemy sobie sprawę z zagrożenia związanego z chowaniem się za fałszywe bezpieczeństwo oceanu.

Nasze partnerstwo będzie trwało wiele lat. Zawsze będziemy pamiętać o tym, gdzie zaczynaliśmy. Zawsze będziemy szli do przodu, aby zbudować taka przyszłość, jakiej pragniemy: przyszłość, o której wiemy, że możemy ją zbudować. Niech żyje Polska[22].

We wspólnym oświadczeniu opublikowanym 15 czerwca obaj prezydenci potwierdzili głęboką przyjaźń łączącą Stany Zjednoczone i Polskę opartą na przywiązaniu do demokratycznych wartości, potwierdzili wolę budowy silniejszego sojuszu transatlantyckiego i wolnej zjednoczonej Europy w XXI wieku. Potwierdzona została idea rozszerzenia NATO oraz idea integracji Ukrainy w zachodnich instytucjach. Oświadczenie odnotowało sukces Polsko-Amerykańskiego Funduszu Przedsiębiorczości oraz organizacji Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności, która jest sukcesorem Funduszu. Obaj prezydenci stwierdzali, ze związki Polski z USA powinny ułatwić Polsce wstąpienie do Unii Europejskiej. Stany Zjednoczone witają kandydaturę Polski do Unii Europejskiej i uznają, że członkostwo Polski w UE stworzy Stanom Zjednoczonym i Polsce nowe szanse handlowe i inwestycyjne. Bush i Kwaśniewski wyrazili nadzieję na szybkie uregulowanie sprawy odszkodowania za niewolniczą i przymusową pracę[23].

  1. Bush zaprosił A. Kwaśniewskiego do złożenia wizyty w Stanach Zjednoczonych, co zmaterializowało się rok później, w lipcu 2002 r.

W ostatnim dniu pobytu, w sobotę rano 16 czerwca Bush złożył wieniec pod pomnikiem AK i odbył krótką rozmowę z kombatantami. Odleciał do Lublany na spotkanie z prezydentem Rosji W. Putinem po godzinie 10. Odlot został przyspieszony o 50 minut.

Podsumowując wizytę Busha prezydent Kwaśniewski powiedział: Najważniejsze są deklaracje o rozszerzeniu NATO, o aktywnej polityce wobec naszego regionu, którą USA chcą prowadzić i zainteresowanie Stanów Zjednoczonych rozwijaniem bezpośrednich kontaktów z Polską. Myślę, że wizyta może dokonać przełomu w niektórych kwestiach, które od lat są trudne, jak np. modernizacji wojska[24].

Trzynaście razy amerykańscy prezydenci odwiedzali przed Georgem W. Bushem Polskę. Bush junior był szóstym prezydentem USA, który w czasie sprawowania urzędu złożył oficjalną wizytę w Polsce. Był równocześnie pierwszym urzędującym prezydentem USA, który odwiedził Polskę w XXI wieku.

W sumie spędził on w Warszawie prawie 25 godzin, a towarzyszyło wizycie ponad 500 dziennikarzy polskich i zagranicznych.

Fakt, że przyjechał do Polski w czasie pierwszej prezydenckiej podróży do Europy, był niewątpliwie wyrazem uznania dla Polski, jako sojusznika Stanów Zjednoczonych, uznania dla kierunku transformacji politycznej oraz roli Polski w subregionie Europy Środkowo-Wschodniej. Prezydent Bush junior przybył do Polski w czasie, kiedy stosunki polsko-amerykańskie były bardzo dobre.

18 czerwca 2001 r. G. Bush zatelefonował do A. Kwaśniewskiego z serdecznym podziękowaniem i uznaniem za wspaniale przygotowaną i niezwykle ważną dla amerykańskiej polityki zagranicznej wizytę w Polsce, jak również za istotne informacje, uwagi i propozycje, które uzyskał w Warszawie – podała Kancelaria Prezydenta RP.

11 września 2001 r. miało miejsce w Stanach Zjednoczonych wydarzenie, które w istotny sposób wpłynęło zarówno na politykę wewnętrzną jak i zagraniczną administracji Busha. Tego dnia w godzinach rannych zamachowcy-samobójcy, posługując się uprowadzonymi samolotami amerykańskich linii lotniczych uderzyli w obie wieże World Trade Center w Nowym Jorku oraz w budynku Pentagonu w Waszyngtonie. Cały cywilizowany świat solidaryzował się ze Stanami Zjednoczonymi.

Prezydent Aleksander Kwaśniewski tak mówił na ten temat: Prezydent Bush, który stanął przed nadzwyczajnie trudną próbą, zdaje ten egzamin wyjątkowo dobrze. Abstrahując od tego, ze wykazuje siłę, jako człowiek, ale nie uległ też presji natychmiastowej reakcji odwetu – choćby ślepego, za to spektakularnego. Ta operacja została przygotowana bardzo precyzyjnie – w sensie politycznym, dyplomatycznym i militarnym. Przed rozpoczęciem akcji w Afganistanie wszyscy najważniejsi partnerzy zostali powiadomieni. Nie wiem, czy to się kiedykolwiek zdarzyło w historii Ameryki. Przecież, kiedy za poprzedniej administracji rozpoczął się atak na Irak, to dowiadywaliśmy się o nim tak naprawdę z telewizji. Stało się coś istotnego, jeśli idzie o zmianę amerykańskiego myślenia. Być moż, dlatego, że zagrożenie terrorystyczne jest absolutnie nieporównywalne do dotychczasowych zagrożeń[25].

Z okazji 83 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości 11 listopada 1918 r. prezydent Bush przesłał do Aleksandra Kwaśniewskiego depeszę, w której pisał m. in.: Dekadę temu Polska stała się liderem przemian w całej środkowej i wschodniej Europie. Dziś także Polska jest liderem, podejmując działania w obronie wolności przeciwko terroryzmowi, stając razem z innymi członkami NATO po dramatycznych wydarzeniach 11 września. Ameryka jest głęboko wdzięczna za wsparcie, jakiego Polska udziela w wojnie przeciwko terroryzmowi(…)[26].

Po tragicznych wydarzeniach w Nowym Jorku i w Waszyngtonie 11 września 2001 r. walka z terroryzmem stała się główną osią współpracy międzynarodowej na najwyższym szczeblu. Do międzynarodowej koalicji antyterrorystycznej włączył się także prezydent RP Aleksander Kwaśniewski. W dniu 6 listopada 2001 r. zorganizował on w Warszawie regionalną konferencję, w której udział wzięli przedstawiciele 25 państw, w tym kilkunastu prezydentów i premierów. Do uczestników konferencji przemówienie wygłosił za pośrednictwem przekazu satelitarnego prezydent Bush. Powiedział on m. in.: Cieszę się, że mogę znowu być w Warszawie – tym razem za pośrednictwem przekazu satelitarnego. W czerwcu tego roku byłem Polsce z bardzo udana wizytą. Wiem, że znajduję się wśród przyjaciół.

Dziękuję również wszystkim państwom Europy Środkowej i Wschodniej biorącym udział w konferencji. Jesteście naszymi partnerami w walce z terroryzmem – wszyscy tworzymy ważny rozdział historii.

Przez ponad 50 lat narody naszego regionu żyły pod uciskiem represyjnych ideologii, które dążyły do zdeptania ludzkiej godności. Dzisiaj nasza wolność znów znalazła się w niebezpieczeństwie. Podobnie jak faszyści i ideologowie totalitaryzmu w przeszłości, tak dzisiaj terroryści Al. Kaidy, wspierający ich reżim, talibów i inne grupy terrorystyczne na całym świecie usiłują narzucić nam swoje radykalne poglądy posługując się groźbami i przemocą. Widzimy ten sam brak tolerancji dla odmiennych poglądów. Te same szalone, globalne ambicje. Tę samą brutalną chęć kontrolowani życia każdego człowieka i życia we wszystkich jego aspektach.

W lipcu 2002 r. prezydent Kwaśniewski złożył oficjalną wizytę w Stanach Zjednoczonych. Przed przyjazdem prezydenta Kwaśniewskiego do Waszyngtonu Bush udzielił wywiadu grupie dziennikarzy polskich. W odpowiedzi na pytanie czego oczekuje po tej wizycie Bush powiedział: Będzie to dla mnie okazja, aby zrewanżować się mojemu przyjacielowi Aleksandrowi za gościnność, której doświadczyliśmy podczas pobytu w Warszawie. Będzie to też okazja, aby powiedzieć naszym krajom światu, jak ważne są nasze stosunki z Polską. Bardzo szanujemy Polaków. W Stanach mieszka wielu Amerykanów polskiego pochodzenia, którzy wciąż kochają Polskę. Jest więc dobra okazja, żeby na tych już doskonalonych stosunkach budować jeszcze lepsze.

Będziemy rozmawiać o wielu sprawach. Na przykład o wojnie z terroryzmem. Polska jest przyjacielem, sojusznikiem i członkiem koalicji w tej wojnie. Sam Aleksander jest również dobrym przyjacielem i sprzymierzeńcem. Na pewno będziemy także rozmawiać o rozszerzeniu NATO. Mówiąc krótko, mamy bardzo dobre stosunki i czekam na spotkanie z Aleksandrem, którego bardzo szanuję jako przywódcę[27].

17 lipca prezydent Kwaśniewski wraz z małżonką został powitany w Białym Domu z pełnymi honorami i pełnym ceremoniałem przypisanym wizycie państwowej. Ameryka jest dumna, ze może nazywać Polskę przyjacielem, sojusznikiem i partnerem – powiedział prezydent USA George W. Bush, witając w Waszyngtonie prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. – Przybywam tu z ochotą i radością, z jaką podąża się na spotkanie z przyjacielem – odwzajemnił mu się polski prezydent.

Jeszcze nigdy nie łączyło nas tak wiele i nigdy tak wiele z tego dla nas nie wynikało. Polacy i Amerykanie mogą zrobić dużo, ale razem mogą zrobić jeszcze więcej. God Bless America – mówił Kwaśniewski.

Kilkaset uczestniczących w ceremonii powitania osób zareagowało burzliwymi oklaskami. – Spotkamy się jako przywódcy dwóch silnych i dojrzałych demokracji, gotowych wspólnie kształtować przyszłość. Stany Zjednoczone i Polska budują dziś nowe stosunki strategiczne – powiedział Bush.

Po ceremonii powitania szefowie państw udali się do Gabinetu Owalnego na rozmowy w cztery oczy[28].

Kiedy prezydenci nawzajem przedstawiali swoje żony Bush całując w policzek Jolantę Kwaśniewską szepnął jej: Bardzo odchudziłaś swojego męża, teraz wygląda na naprawdę szczupłego[29].

Choć prezydenci Polski i Stanów Zjednoczonych spotykali się wielokrotnie zarówno na ziemi amerykańskiej, jak i polskiej, wizyta prezydenta Kwaśniewskiego w Waszyngtonie była pierwszą po spotkaniu L. Wałęsy i G. Busha seniora przed 11 laty oficjalną wizytą polskiego prezydenta w Stanach Zjednoczonych. Była to również druga państwowa wizyta głowy państwa od czasu, gdy na fotelu prezydenckim zasiadł George W. Bush. Wizyta polskiego prezydent była natomiast pierwszą państwową wizytą w Waszyngtonie od czasu terrorystycznego ataku 11 września 2001 r.

Prezydent Bush w rozmowie z polskim prezydentem podziękował za udział Polski w walce z terroryzmem. Wystawił wysoką notę profesjonalizmowi polskich żołnierzy na różnych frontach. W związku z napięciem na linii USA-Irak podziękował Polsce za reprezentowanie interesów amerykańskich w Bagdadzie, ponieważ USA nie utrzymują stosunków dyplomatycznych z Irakiem. Obaj prezydenci wymienili się poglądami na najważniejsze aktualne kwestie polityki międzynarodowej, zarówno globalnej jak i regionalnej. Rozmowa obu prezydentów przebiegała w bardzo przyjaznej atmosferze.

Obrady plenarne obu delegacji, którym przewodniczyli obaj prezydenci, odbywały się w sali posiedzeń gabinetu amerykańskiego, co było gestem uhonorowania stosunków z Polską. Prezydent Kwaśniewski stwierdził, że stosunki polsko-amerykańskie były zawsze dobre, ale nigdy tak dobre jak w ostatnim dziesięcioleciu. Określił je mianem dojrzałego partnerstwa. Dokonano także oceny współpracy wojskowej. Kiedy rozmowa zeszła na sprawę przetargu na zakup przez Polskę samolotu wielozadaniowego Bush stwierdził, że sposób finansowania tego zakupu powinien być z korzyścią dla budżetu polskiego i zapewnił, że Amerykanie przedstawią Polsce korzystną ofertę. Obaj prezydenci zgodzili się, że poziom inwestycji amerykańskich w Polsce jest daleki od możliwości gospodarki amerykańskiej.

Prezydenci postanowili powołać specjalną grupę roboczą ds. współpracy wojskowej. Ta inicjatywa odzwierciedla strategiczne znaczenie polsko-amerykańskich stosunków oraz to, że Polska zamierza przekształcić swoje wojsko w siły zbrojne XXI wieku – skomentował potem Biały Dom. Grupa ma zająć się między innymi długofalową współpracą między amerykańskimi oddziałami stacjonującymi w Europie a wybranymi jednostkami w Polsce oraz wzmocnieniem współpracy między oddziałami Marynarki Wojennej a siłami specjalnymi obu krajów.

Przy okazji wizyty Kwaśniewskiego Biały Dom zakomunikował też oficjalnie o przekazaniu Polsce drugiej już fregaty, nazwanej „Tadeusz Kościuszko”, jak również czterech helikopterów EDA SH-26. Dwa z nich przypłyną do Polski we wrześniu na pokładzie „Kościuszki”[30].

Rozmowy w wąskim gronie oraz w pełnym składzie obu delegacji trwały w sumie dwie i pół godziny.

W samo południe 17 lipca 2002 r. obaj prezydenci spotkali się z dziennikarzami na konferencji prasowej w Salonie Wschodnim Białego Domu. Obaj wygłosili wstępne oświadczenia. George Bush zaczął swoje wystąpienie od następujących słów: Polska jest bliskim przyjacielem, dobrym sojusznikiem i wpływowym krajem w środku Europy. Polska ma wpływy w całej Europie. Ameryka i Polska patrzą podobnie na świat. Obydwa nasze kraje doceniają znaczenie pokonania sił globalnego terroru. Ameryka jest wdzięczna Polsce za jej wkład w tę ważną walkę.

Prezydent Bush ocenił rozmowy z prezydentem Kwaśniewskim jako dobre i poinformował o dwóch ważnych porozumieniach. Po pierwsze o rozszerzeniu współpracy polsko-amerykańskiej w modernizacji polskich sił zbrojnych i rozwoju zdolności obronnych Polski. Po drugie, o rozszerzeniu współpracy gospodarczej, zwłaszcza handlowej i inwestycyjnej. Te dwie inicjatywy – powiedział Bush – pomogą w budowie naszych silnych roboczych stosunków.

Prezydent Kwaśniewski podziękował gospodarzom za gościnne przyjęcie i powiedział, że sukcesy Polski w transformacji w dużym stopniu są rezultatem poparcia ze strony naszych amerykańskich przyjaciół. Stoję przed wami – powiedział A. Kwaśniewski, – jako prezydent kraju, który posiada strategiczne partnerstwo ze Stanami Zjednoczonymi i przyjaźń, która sprawdziła się przez stulecia oraz perspektywy, o których długo dziś rozmawialiśmy z prezydentem George’em Walkerem Bushem[31]. Polska – powiedział Kwaśniewski – powinna budować swoja przyszłość na bliskiej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i Europą. Polski prezydent zachęcał firmy amerykańskie do większych inwestycji w Polsce. Kilka lat temu Stany Zjednoczone były nr 1 zagranicznym inwestorem w Polsce. Obecnie z inwestycjami wartości 8 mld dolarów znajdują się za kilkoma krajami europejskimi. Jestem przekonany – powiedział Kwaśniewski, – że moja wizyta przyczyni się do rozwoju kontaktów w różnych dziedzinach obejmujących nie tylko polityków i elity, ale także obywateli obu państw, organizacje pozarządowe i różne instytucje społeczne. Bardzo chcemy, aby stosunki polsko-amerykańskie zyskały nowego bodźca.

Następnie obaj prezydenci odpowiadali na pytania dziennikarzy. Na pytanie o udziale Polski w koalicji antyterrorystycznej George W. Bush powiedział, że jest pod wielkim wrażeniem polskich sił zbrojnych. Mamy zaufanie do polskiego wojska i chcemy razem współdziałać.

W związku z różnicą zdań, jaka istnieje w wielu sprawach między USA a Unią Europejską obu prezydentów zapytano, jaki to może mieć wpływ na stosunki dwustronne z chwilą wejścia Polski do UE. Bush odpowiedział, że Polska jest wielkim przyjacielem Stanów Zjednoczonych…i witam wejście Polski do Unii Europejskiej. Kwaśniewski przypomniał, że Polska często jest krytykowana w Europie za proamerykańską postawę, ale Polska jako członek Unii Europejskiej chciałaby przyczynić się do poprawy współpracy transatlantyckiej. Odpowiadając na pytanie jak widzi rolę Polski w stosunkach z Rosją Bush odpowiedział, że Polska może przyczynić się do prozachodniego myślenia Rosji. Polska ma pokojowe stosunki ze wszystkimi swoimi sąsiadami i to jest bardzo ważnym wkładem w stabilizację naszych stosunków. Kwaśniewski dodał, że Polska nie czuje się zagrożona ze strony demokratyzującej się Rosji i z zadowoleniem przyjęła nowe partnerskie stosunku w ramach Rady NATO-Rosja. Polska – powiedział Kwaśniewski – jest eksporterem stabilności.

W drugim dniu wizyty A. Kwaśniewskiego 18 lipca 2002 r. obaj prezydenci udali się samolotem prezydenckim Air Force One do Michigan na spotkanie z Amerykanami polskiego pochodzenia. Sądzę – powiedział Bush – że musi pan pojechać poza Waszyngton, aby naprawdę zapoznać się z siłą i różnorodnością naszego kraju – przekonywał Bush Kwaśniewskiego na środowej konferencji prasowej. – To dla mnie wielki zaszczyt jechać tam z prezydentem wolnej i niepodległej Polski – dodał Bush[32].

Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 11 w Centrum Sportowym Oaklandu University w miejscowości Rochester niedaleko Detroit.

W swoim przemówieniu prezydent Bush powiedział, że Ameryka jest dumna, że może nazwać Polskę przyjacielem, partnerem i sojusznikiem. Bush mówił o historycznych więzach łączących Polskę i Stany Zjednoczone i o wkładzie emigrantów polskich, którzy wzbogacali Amerykę w ciągu całej jej historii. Stwierdzenie to spotkało się z gorącym aplauzem uczestników spotkania. Polska dała wiele Ameryce i Polska dała wiele światu – powiedział Bush. Wymienił 50 lat walki Polaków o wolność, co doprowadziło w efekcie do upadku „imperium zła”. Wymienił także polskiego papieża, który jest moralnym autorytetem i który zainspirował siły wolności na całym świecie.

Polska jest przykładem dla całej Europy. Jest silną demokracją z gospodarką rynkową. Jest siłą stabilizującą w Europie, jest krajem przygotowanym do odgrywania wpływowej roli na światowej scenie – powiedział Bush. Prezydent podkreślił fakt, że Polska wysłała swe wojska do Afganistanu, dzieli się z USA informacjami wywiadowczymi i przyczyniła się do odcięcia terrorystów od źródeł finansowania. Panie Prezydencie – zwracając się do Kwaśniewskiego powiedział Bush – jesteśmy głęboko wdzięczni za pana poparcie i za poparcie narodu polskiego. Bush przypomniał swoje słowa wypowiedziane w bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego, że obecnie nie należy pytać, co inni mogą zrobić dla Polski, ale co Ameryka, Polska i cała Europa może zrobić dla reszty świata.

Na zakończenie Bush przedstawił prezydenta Kwaśniewskiego wszystkim obecnym na spotkaniu mówiąc, że jest przywódcą, któremu można ufać. Jest dobrym człowiekiem. Jest człowiekiem, którego z dumą mogę nazwać przyjacielem[33].

Po wiecu obaj prezydenci udali się do miasteczka Troy koło Detroit, gdzie spotkali się z grupa ok. 600 przedstawicieli Polonii w Amerykańsko-Polskim Centrum Kulturalnym.

To się czuje od pierwszych chwil. Czujemy się jak wśród przyjaciół, wśród rodziny – mówił Kwaśniewski. – Troy to jedna z nielicznych społeczności naszego kraju, która tak wiele zyskała dzięki polskim Amerykanom i wartościom, jakie przynieśli. To dla mnie wielki zaszczyt jechać tam z prezydentem wolnej i niepodległej Polski – dodał Bush.

Według komentatorów wspólna wizyta w Michigan miała poprawić notowania Busha wśród licznych tu Amerykanów polskiego pochodzenia. W 2000 roku wygrał tam bowiem demokratyczny kandydat Al. Gore[34].

„New York Times” pisał, nie przypadkowo Bush zabrał Kwaśniewskiego do Michigan na spotkanie z Polonią amerykańską. Dla Kwaśniewskiego stworzyło to szansę potwierdzenia bliskiej współpracy Polski ze Stanami Zjednoczonymi w okresie finalizacji przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Dla Busha z kolei stworzyło to szansę umocnienia swojej pozycji w Michigan przed wyborami. W wyborach prezydenckich 2000 r. Bush przegrał z Al. Gorem w Michigan niewielką ilością głosów. Liczebność Polonii oceniana jest tu na ok. 850 000, co stanowi 9% ogółu mieszkańców tego stanu. Jeden z doradców Busha powiedział: Jeśli odzyskamy wyborców polskiego pochodzenia, stworzy to zasadniczą różnicę[35].

Zdaniem „New York Times” Kwaśniewski jest ulubionym przez Busha typem lidera europejskiego, który udziela zdecydowanego poparcia kampanii Busha przeciw terrorystom włącznie z militarnym poparciem dla NATO. Należy od do niewielu europejskich liderów, którzy nie krytykowali rządu USA za groźbę podjęcia militarnej akcji w celu usunięcia Saddama Husajna w Iraku i nie przyłączył się do europejskich sprzeciwów wobec zdecydowanego stanowiska Waszyngtonu popierającego Izrael w konflikcie bliskowschodnim. Kiedy Kwaśniewski w czasie tradycyjnego polskiego lunchu w Michigan złożonego z pierogów i gołąbków pogratulował Bushowi niezłomnego ducha w walce z terroryzmem, na twarzy prezydenta Busha pojawił się szeroki uśmiech[36].

Po rozmowach prezydentów Busha i Kwaśniewskiego ogłoszono 18 lipca wspólne oświadczenie, w którym obaj politycy potwierdzili poparcie dla dalszego rozszerzenia NATO na Wschód oraz wolę umocnienia polsko-amerykańskiej współpracy wojskowej i gospodarczej. Z zadowoleniem oczekujemy przyjęcia nowych członków do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Podczas szczytu w Pradze NATO wystosuje zaproszenie do tych europejskich demokracji, które gotowe są przyjąć na siebie ciężar odpowiedzialności, związany z członkostwem w NATO – czytamy w oświadczeniu.

Obaj prezydenci stwierdzili, że w związku z koniecznością ulepszenia zdolności NATO do szybkiego i elastycznego odpowiadania na zagrożenia USA i Polska uzgodniły rozszerzenie współpracy miedzy rodzajami sił zbrojnych w celu pogłębiania stosunków wojskowych i dla promocji niezbędnej transformacji naszych zdolności obronnych. W oświadczeniu zwrócono też uwagę na znaczenie polsko-amerykańskiej współpracy ekonomicznej dla rozwoju gospodarki w Polsce, w tym przezwyciężenia bezrobocia[37].

Prezydent Kwaśniewski pozytywnie ocenił swoją wizytę w Stanach Zjednoczonych i rozmowy, jakie przeprowadził z prezydentem Bushem. Na konferencji prasowej w Waszyngtonie podsumowując swój pobyt w USA powiedział m.in.: Polska uważana jest przez USA za partnera w stopniu daleko wykraczającym poza potencjał ekonomiczny naszego kraju i jego pozycję na świecie.

Aleksander Kwaśniewski – jak powiedział – dzięki długim, trwającym tylko w czwartek aż siedem i pół godziny rozmowom z prezydentem Bushem, nawiązał z nim bliski, osobisty kontakt. Amerykański prezydent jest bardzo życzliwy Polsce. Nauczył się nawet kilka słów w naszym języku, np. „sto lat”. Rad jestem z tej wizyty i uważam ja za ogromny sukces. Mam nadzieję, że klimat nią stworzony zaowocuje zwiększeniem współpracy wojskowej i gospodarczej między naszymi krajami – powiedział prezydent polskim dziennikarzom.

Ta wizyta była ogromnym sukcesem, dowodem szacunku dla zmian, jakie zachodzą w Polsce – powiedział Aleksander Kwaśniewski. Dodał, że nasz kraj jest i będzie traktowany jako istotny partner, co najmniej regionie Europy Środkowej i Wschodniej. Prezydent twierdził, że czwartkowy wyjazd do Michigan nie ma precedensu. – Nawet, jeśli traktujemy tę wizytę w kontekście wyborczym, to fakt, iż amerykański prezydent czyni taki wysiłek, by zdobyć głosy amerykańskich wyborców, to dobrze, a nie źle – mówił Kwaśniewski[38].

Reakcje prasy polskiej i światowej podkreślały bliskie i przyjazne stosunki łączące Polskę i Stany Zjednoczone oraz osobiście Busha i Kwaśniewskiego. „The Wall Street Journal” w artykule redakcyjnym oceniającym wizytę polskiego prezydenta w USA pisał m.in.: Pan Kwaśniewski wykazał, iż jest możliwe być proeuropejskim i proamerykańskim, ignorując sugestie Francji i innych, że musi on wybierać między tymi dwoma postawami. Zabawne, ale wydaje się, że jedną z niezamierzonych korzyści z rozszerzenia UE na Polskę i na wschód mogą być lepsze stosunki między Europą i Ameryką[39].

Węgierski „Nepszabadsag” pisał, że Bush podkreślał polskie umiłowanie wolności, które przyczyniło się do upadku „złego imperium”. Bush wskazał Europie Polskę, jako przykład do naśladowania ze względu na silną gospodarkę rynkową i pełnienie funkcji czynnika stabilizującego na kontynencie. Bush akcentował także, ze Polska stoi po stronie Ameryki w wojnie przeciwko terroryzmowi[40].

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” zwrócił uwagę, że Bush przywiązuje duża wagę do Polski jako regionalnego mocarstwa o średnim zasięgu na wschodniej rubieży sojuszu, które przyczyni się do stabilizacji w Europie Wschodniej[41]. Litewski tygodnik „Veidas” skomentował, że rozmowy Kwaśniewskiego z Bushem świadczą o tym, że Warszawa staje się nowym pomostem między USA i Europą[42].

Ukazujący się w Chicago „Dziennik Związkowy” pisał, że prezydent Stanów Zjednoczonych, George W. Bush, jak też jego małżonka, p. Laura nie szczędzili ze swej strony słów przyjaznej zachęty, widząc naprawdę w wolnej Polsce partnera i znaczącego sojusznika wykraczającego poza potencjał ekonomiczny Polski i jej pozycję na świecie. Prezydent Bush stwierdził pub-licznie, że wysoka ranga nadana tej wizycie polskiego prezydenta miała być podkreśleniem znaczenia, jakie Ameryka przywiązuję obecnie do przyjaźni z Polską[43].

Tomasz Wróblewski w korespondencji z Waszyngtonu zwraca uwagę na podobieństwo i różnice w stylu bycia obu prezydentów. Pisze on: Jest wiele podobieństw między Kwaśniewskim i Bushem. Lekka rubaszność, jowialność, umiejętność nawiązywania kontaktów, od niedawna nawet podobna figura. Ale w myśleniu i sposobie rozwiązywania problemów to dwa różne światy. Aleksander Kwaśniewski, wychowany na naradach i nocnych dyskusjach, ożywia się, gdy rozmowa ucieka w abstrakt. Kocha dywagacje o przyszłym podziale sił w Europie i świadomości lewicy czy prawicy. Bush, wychowany na szybkich operatywkach korporacyjnych, ucieka od spekulacji. Zaraz chwyta szklankę wody i obraca problem w swoje „yes, sure, sure”. – Teraz pana pytanie – uśmiecha się z rozbawieniem.

Nawet najpoważniejszy problem sprowadza do pytania: jaki jest w tym masz interes. Kiedyś to była firma olejowa, tym razem chodzi o całe USA. Szybko przechodzi od pytania o łamanie praw człowieka w Rosji, do: udaje nam się wypracować program zabezpieczenia broni nuklearnej przed proliferacją.

Aleksander Kwaśniewski lubi mieć wątpliwości, lubi się zawahać i przyzna, że gdzieś nie ma dobrej odpowiedzi. Można to nazwać polską manierą akademicką, tak jak typowa jest maniera teksańskiego biznesmena. – Świat jest prosty. Jest zło i dobro, my jesteśmy po tej drugiej stronie i wam też tak radzę. Na wszystko szybka odpowiedź. Pytanie polskich dziennikarzy: skoro jest tak popularny w Polsce, dlaczego nie spędzi wakacji w naszym kraju? Bez zastanowienia odpowiada: – Bo najlepsze są dla mnie wakacyjne zabawy na rancho w Teksasie. I już.

George Bush jest kowbojem we wszystkim, co robi i mówi. To mogą być wakacje, korporacyjny biznes, ale też polityka międzynarodowa – w jego wypadku całkiem podporządkowana walce z terroryzmem. Są ci, co walczą po naszej stronie, i ci, których trzeba zwalczać[44].

Adam Szostakiewicz z kolei w korespondencji ze stolicy USA stara się odpowiedzieć na pytanie, skąd się bierze taka przyjazna postawa prezydenta Busha wobec Polski. Bush junior zapamiętał doskonale, że w czerwcu zeszłego roku w Göteborgu witały go podczas spotkania z Unia Europejską zamieszki antyglobalistów, a w Warszawie – entuzjazm zarówno tłumów warszawian, jak i czołówki polskich polityków. I że po 11 września Polska natychmiast – znów ponad wewnętrznymi podziałami politycznymi – wyraziła solidarność z narodem amerykańskim, a prezydent Kwaśniewski podkreślił, że Polska solidaryzuje się także z władzami Stanów Zjednoczonych, z prezydentem Bushem i wszelkimi działaniami, jakie podejmuje on w walce z międzynarodowym terroryzmem”.

Przebieg wizyty prezydenta Kwaśniewskiego był nagrodą Waszyngtonu za taką politykę państwową. Można było odnieść wrażenie, że Biały Dom istotnie przesunął Polskę do wyższej kategorii swych partnerów, a właściwie – bliskich sojuszników. A friend, a partner, an ally (przyjaciel, partner, sojusznik) – ta formuła wracała podczas oficjalnych wystąpień w czasie wizyty i wygląda na to, że prezydent Bush i jego bliscy współpracownicy nadają jej treść nie tylko retorycznie-ceremonialną.

Ekipa Busha widzi, że choć Polska wciąż nie jest nawet regionalnym mocarstwem, ba, przeżywa dziś duże kłopoty gospodarcze i polityczne, to jednak nie ma w tej części Europy innego kraju o tak obiecującym potencjale. Polskie wejście do Unii Europejskiej w niczym Ameryce nie przeszkadza, co prezydent Bush potwierdził na konferencji prasowej krótkim: – No! Nie, to nie jest żadna przeszkoda w stosunkach polsko-amerykańskich[45].

Jak więc z powyższego widać zarówno polskie jak i zagraniczne media pozytywnie oceniły wizytę prezydenta Kwaśniewskiego w USA[46]. W polskich ocenach ze zrozumiałych względów więcej uwagi poświęcono wypowiedziom polskiego prezydenta aniżeli prezydenta Stanów Zjednoczonych. Można powiedzieć, że wizyta Aleksandra Kwaśniewskiego w USA miała trzy płaszczyzny – bilateralną, polonijną i międzynarodową. W płaszczyźnie bilateralnej bardzo ważna była uroczysta, oficjalna oprawa, nadana wizycie przez Amerykanów. Było to bardzo prestiżowe dla Polski, choć do pełnej pompy zabrakło jednego elementu – wystąpienia przed połączonymi izbami Kongresu. Trwałe skutki tej wizyty były w wymiarze gospodarczym.

Przemawiając przez radio 14 września 2002 roku, Bush, jakby antycypując przyszłą koalicję w operacji militarnej w Iraku, wymienił nazwiska szefów rządów, którzy podzielają jego opinię o zagrożeniu ze strony Saddama Husajna. Oprócz premierów Wielkiej Brytanii, Włoch, Hiszpanii wymienił nazwisko prezydenta Kwaśniewskiego. 27 rudnia George Bush odbył telefoniczną rozmowę z prezydentem Kwaśniewskim na temat rozszerzenia NATO, sytuacji w Iraku oraz zakupu przez Polskę amerykańskich myśliwców F-16.

W połowie stycznia 2003 roku z dwudniową wizytą w Waszyngtonie przebywał prezydent A. Kwaśniewski. Prezydent Bush komplementował Polskę, mówiąc, że Stany Zjednoczone nie mają w Europie większego sojusznika niż Polska. Prezydenta Kwaśniewskiego określił, jako człowieka, który zawsze dotrzymuje swoich zobowiązań, jak na przykład w wojnie z terroryzmem[47]. Bush wyraził zadowolenie z podjęcia przez Polskę decyzji o nabyciu amerykańskich samolotów wielozadaniowych F-16. Strona polska nalegała na porozumienie offsetowe, które powinno towarzyszyć realizacji kontraktu o F-16. Bush zgodził się, że kontrakt powinien służyć nie tylko celom militarnym[48]. Podobna myśl Bush wyraził czasie spotkania z premierem L. Millerem w Waszyngtonie 5 lutego 2003 roku.

W czasie spotkania z polskim prezydentem George Bush nazwał Polskę „równym partnerem” Stanów Zjednoczonych w wojnie z terroryzmem. Kwaśniewski spotkał się także z sekretarzem obrony Rumsfeldem. Jak wynika z książki Boba Woodwarda. „Plan of Attack” Kwaśniewski zapewnił Busha o poparciu dla operacji wojskowej przeciwko Saddamowi Husajnowi w Iraku.

W czasie krótkiej konferencji prasowej prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział, że Stany Zjednoczone mają unikalną szansę zintensyfikować swa działalność gospodarczą i inwestycyjną w Polsce i temu celowi powinna również służyć decyzja o zakupie przez Polskę samolotów myśliwskich F-16.

Obaj prezydenci Kwaśniewski i Bush konsultowali się często telefonicznie, np. w 2003 roku rozmawiali: 13 marca, 19 marca, 10 kwietnia, 12 czerwca, 8 września, 7 listopada i 14 grudnia. Głównym tematem tych rozmów były: walka z międzynarodowym terroryzmem, sytuacja i przebieg działań stabilizacyjnych w Iraku oraz współpraca Polska-Stany Zjednoczone w NATO. Prezydent USA wielokrotnie z wdzięcznością i szacunkiem wypowiadał się na temat udziału polskich żołnierzy w trudnej i niebezpiecznej misji; szczególnie wysoko ocenił działania polskiej jednostki specjalnej GROM. Zdaniem niektórych obserwatorów osobista więź między prezydentami stała się najbardziej widoczną cechą stosunków dwustronnych Polski i USA[49].

30 maja 2003 r., George W. Bush przebywał z krótką 16 godzinną wizytą w Krakowie. Spotkał się wówczas z prezydentem A. Kwaśniewskim. W przemówieniu wygłoszonym na Wawelu Bush podziękował Polsce za wsparcie w czasie konfliktu irackiego. „Jeszcze raz przyszło wam zastosować w praktyce słowa polskiego motta: „Za wolność waszą i naszą” – powiedział Bush. Powiedział także, że Polska jest dobrym obywatelem Europy i jest także bliskim przyjacielem Ameryki i nie ma między tym sprzeczności.

8 września George Bush przeprowadził rozmowę telefoniczną z Aleksandrem Kwaśniewskim w czasie, której prezydent amerykański podziękował za wkład Polski w stabilizację Iraku. Przekazał podziękowania dla dowódców i żołnierzy za objęcie przez międzynarodową dywizję pod polskim dowództwem odpowiedzialności za środkowo-południową strefę w Iraku. Poinformował też Kwaśniewskiego o wysiłkach USA na rzecz uchwalenia przez ONZ nowej rezolucji w sprawie Iraku. Polski prezydent podkreślił wagę włączenia Narodów Zjednoczonych do działań stabilizacyjnych Iraku. Obaj prezydenci z ubolewaniem odnieśli się do tragicznych zamachów terrorystycznych w Izraelu oraz zdecydowanie opowiedzieli się za koniecznością kontynuacji procesu pokojowego określonego na mapie drogowej. Kwaśniewski zaapelował też o zmianę polityki wizowej wobec Polaków.

W dniach 26-27 stycznia 2004 roku z roboczą wizyta w Waszyngtonie przebywał prezydent Aleksander Kwaśniewski w ramach konsultacji polsko-amerykańskich. 27 stycznia obaj prezydenci spotkali się w Gabinecie Owalnym. Odbyły się rozmowy plenarne obu delegacji z udziałem obu prezydentów. Ponadto George Bush wydał robocze śniadanie na cześć polskiego gościa. Polskiemu prezydentowi towarzyszyli minister obrony narodowej Jerzy Szmajdziński i Marek Siwiec – szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Tematyka rozmów obu prezydentów obejmowała sprawy wiz amerykańskich dla Polaków, współpracę wojskową obu krajów, sytuację w Iraku, stosunki transatlantyckie oraz inne zagadnienia, udział firm polskich w odbudowie Iraku. Wyniki rozmów obu prezydentów w sprawach wojskowych, gospodarczych i wizowych omówione SA w innych rozdziałach.

Prezydent Kwaśniewski na konferencji prasowej obu prezydentów powiedział, że stało się pewnego rodzaju tradycja, że na początku roku odbywają się polsko-amerykańskie konsultacje.

Obaj prezydenci wymienili się poglądami na temat stosunków transatlantyckich. Prezydent Kwaśniewski podkreślił, że obecność militarna Stanów Zjednoczonych w Europie ma duże znaczenie dla bezpieczeństwa Polski. Bush ocenił, że dwustronne stosunki Waszyngtonu z większością krajów europejskich dobrze się rozwijają. Problemy pojawiają się w stosunkach z kilkoma państwami. Polski prezydent zachęcał gospodarza do poprawy atmosfery w stosunkach z Paryżem i Berlinem. Bush pochwalił Polskę za stanowczość, jaką nasz kraj okazał w sprawie odejścia przez Traktat Konstytucyjny od ustaleń nicejskich dotyczących systemu głosowania. Obaj prezydenci wymienili się także poglądami dotyczącymi innych spraw, m.in. sytuacji w Rosji i na Ukrainie.

Prezydent Bush nie szczędził słów uznania pod adresem Polski, dziękując jej za pomoc w operacji wojskowej w Iraku. Ogromnie cenimy sobie przyjaźń Polski – powiedział. Komplementował także prezydenta Kwaśniewskiego. Ze swoimi zdolnościami przywódczymi zostawił on swój ślad na kontynencie europejskim – powiedział o polskim prezydencie.

W czasie sesji zdjęciowej dla prasy w Gabinecie Owalnym Bush mówił o tysiącach Amerykanów polskiego pochodzenia w Stanach Zjednoczonych. Prezydent Kwaśniewski natychmiast poprawił gospodarza, dodając, że chodzi o miliony. Fragment ten zarejestrowały kamery telewizyjne i przyjęto to, jako przykład nieścisłości ze strony prezydenta USA.

Po spotkaniu z prezydentem Bushem Aleksander Kwaśniewski powiedział, że w kwestiach politycznych poglądy Polski i USA są identyczne. Akcentuje to wspólne oświadczenie obu prezydentów zatytułowane Polsko-amerykański sojusz w XXI wieku – dodał polski prezydent. Stwierdza ono m.in.: Jako partnerzy w budowie zjednoczonej, wolnej i pokojowej Europy w schyłku XX wieku, Polska i Stany Zjednoczone w wieku XXI będą kontynuować wraz z naszymi europejskimi przyjaciółmi i sojusznikami wysiłki na rzecz budowy bardziej bezpiecznego, dostatniego i sprawiedliwego świata. Dzisiaj pragniemy pogłębić strategiczny sojusz, łączący nasze dwa państwa, sojusz oparty na wspólnych wartościach i walce o wolność.

Dziennikarze pytali Aleksandra Kwaśniewskiego, czy nie wyjeżdża z Waszyngtonu rozczarowany wynikami spotkania z prezydentem Bushem. Nie jestem rozczarowany – odpowiedział – rozumieniem, że Stany Zjednoczone muszą patrzeć szerzej na całość swojej polityki bezpieczeństwa.

Opinii Aleksandra Kwaśniewskiego nie podzielali dziennikarze. Zarówno polscy, jak i zagraniczny korespondenci mówili, że Bush, który nieustannie komplementował polskiego prezydenta, nie wykonał żadnego poważnego gestu mającego udowodnić, że słowa o przyjaźni i strategicznym sojuszu mają rzetelne pokrycie w faktach. Dobrze, że doszło do tradycyjnych już corocznych spotkań obu prezydentów. Szkoda, że doszło do tradycyjnych już, corocznych spotkań obu prezydentów. Szkoda, że nie przyniosły one więcej wymiernych efektów[50].

W czasie rozmowy z Bushem na początku sierpnia 2004 r. w Waszyngtonie prezydent Kwaśniewski omawiał problemy globalne jak również stosunki dwustronne polsko – amerykańskie. Oceniając sytuację w Iraku podkreślił, że Polska chce być obecna w Iraku nie tylko w wymiarze militarnym ale także gospodarczym i politycznym. Mówił także o potrzebie współpracy między NATO i Unią Europejską w dziedzinie obronności. Prezydent Kwaśniewski poinformował prezydenta USA o trudnościach w realizacji tzw. offsetu związanego z zakupem przez Polskę amerykańskich samolotów F-16. Pozytywnie ocenił propozycję przeprowadzenia wstępnych odpraw na lotnisku Okęcie dla pasażerów udających się do Stanów Zjednoczonych, ale celem powinno być objęcie Polaków programem bezwizowego podróżowania do USA na okres 3 miesięcy.

Przemawiając na konwencji Partii Republikańskiej w Nowym Jorku na początku września 2004 r. prezydent Bush z uznaniem mówił m.in. o prezydencie Kwaśniewskim. Wysoko cenię odwagę i mądrą radę takich przywódców jak premier Howard, prezydent Kwaśniewski, premier Berlusconi i oczywiście premier Tony Blair” – powiedział amerykański prezydent[51].

Kiedy prezydent Kwaśniewski zaangażował się w tzw. pomarańczową rewolucje na Ukrainie w 2004 R. Bush wyrażał się z uznaniem o działalności polskiego prezydenta. Doceniam wysiłki prezydenta Polski na Ukrainie – powiedział Bush[52]. W dniu 9 grudnia Aleksander Kwaśniewski przeprowadził telekonferencję z prezydentem Bushem oraz z prezydentem Litwy Valdasem Adamkusem na temat sytuacji na Ukrainie. George W. Bush podziękował Aleksandrowi Kwaśniewskiemu za udział w misji mediacyjnej na Ukrainie, dzięki której udało się rozwiązać kryzys polityczny na Ukrainie w drodze negocjacji i kompromisu. A. Kwaśniewski wezwał Stany Zjednoczone do wspierania Ukrainy w procesie przemian politycznych i gospodarczych.

Na jesieni i w końcu 2004 roku Bush kilkakrotnie publicznie dziękował prezydentowi Kwaśniewskiemu za aktywne poparcie dla rewolucji pomarańczowej na Ukrainie i za osobiste zaangażowanie w rozwiązanie kryzysu powstałego w wyniku sfałszowania tam wyborów. Ale Polacy w zdecydowanej większości (ponad 70%) byli przeciwni obecności polskich żołnierzy w Iraku. Polacy byli rozczarowani amerykańską polityką wizową, brakiem kontraktów dla polskich firm w odbudowie Iraku.

Temu rozczarowaniu dał wyraz prezydent Kwaśniewski we wrześniu 2004 r. w wywiadzie dla New York Timesa”, w którym krytycznie wyraził się o polityce Busha wobec Iraku.

W ciągu pierwszej kadencji George’a W. Busha miało miejsce pięć spotkań na najwyższym prezydenckim szczeblu. Pierwsza kadencja 2001-2005 charakteryzowała się wysoka dynamika w stosunkach polsko-amerykańskich, szczególnie politycznych.

W Polsce w 2004 roku pisano, że w wyniku intensywnych kontaktów polsko-amerykańskich na wysokim i najwyższym szczeblu Polska prowadziła ze Stanami Zjednoczonymi dialog strategiczny na tematy zarówno bilateralne, jak i wielostronne. W gronie solidnych sojuszników Stanów Zjednoczonych Polska znalazła się dzięki zaangażowaniu w misję stabilizacyjną w Iraku. Uczestnictwo polskich żołnierzy w tej misji wpłynęło pozytywnie nie tylko na miejsce Polski w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych, ale i odbiór Polski w amerykańskim społeczeństwie. Jednak z polskiej perspektywy nie dokonało się jeszcze zadawalające przełożenie dobrej atmosfery czy politycznej koniunktury Polski w Waszyngtonie na realne, odczuwalne przez polska opnie publiczną efekty[53].

20 stycznia 2005 r. George W. Bush został zaprzysiężony na druga kadencję, a już 9 lutego prezydent Kwaśniewski odbył rozmowy z amerykańskim prezydentem w Białym Domu. Odbyły się zarówno rozmowy „cztery oczy” między prezydentami jak i rozmowy plenarne z udziałem członków obu delegacji.

W czasie rozmów podniesiono szeroką gamę problemów. Prezydent Kwaśniewski podkreślił, że istnieje realna szansa na przełamanie impasu w procesie pokojowym na Bliskim Wschodzie i zaapelował o urzeczywistnienie wizji dwóch niepodległych państw Izraela i Palestyny.

Dużo uwagi obaj prezydenci poświęcili ocenie sytuacji na Ukrainie. Aleksander Kwaśniewski podkreślił, że wydarzenia na Ukrainie należy traktować nie tylko w kategoriach politycznych, ale również, jako obronę dumy i godności Ukraińców oraz moralny sprzeciw przeciwko fałszerstwu wyborców. Polski prezydent poparł europejskie aspiracje Kijowa i stwierdził, że procesy polityczne zapoczątkowane w Gruzji i na Ukrainie są już nie do zatrzymania i obejmą w perspektywie również inne kraje byłego ZSRR np. Mołdawię i Białoruś.

Prezydent Bush podziękował prezydentowi Kwaśniewskiemu za zaangażowanie się w poparcie dla Ukrainy, podkreślił jego kluczową rolę. Jestem pod wrażeniem – mówił i zadeklarował chęć współpracy z nim w sprawie Ukrainy.

Obaj prezydenci omawiali w Gabinecie Owalnym sytuację w Rosji. Zgodzili się, że prezydent Putin dąży do skupienia w swym ręku jak największej władzy. Bush zwrócił uwag, że Kwaśniewski, być może za bardzo przytulał Putina

Z innych spraw międzynarodowych obaj rozmówcy omawiali sytuację w Iraku oraz stosunki transatlantyckie. W kontekście Iraku prezydent Kwaśniewski podniósł sprawę kontraktów dla firm polskich w odbudowie tego kraju. Zwrócił też uwagę na niezadowalający nas stan realizacji zobowiązań offsetowych związanych z zakupem samolotów F-16.

Sprawę wiz międzynarodowych, zinicjował w rozmowie prezydent Bush wyrażając uznanie dla inicjatywy polskiej tzw. mapy drogowej, jako podstawy do dalszych działań. Kwaśniewski zaproponował, aby Bush osobiście przedłożył propozycję zniesienia opłat za wizy dla młodzieży i studentów wyjeżdżających do USA w celach edukacyjnych. Bush obiecał poprzeć tę propozycję.

Jednym z efektów tej czwartej wizyty polskiego prezydenta u George’a W. Busha był obietnica zwiększenia amerykańskiej pomocy wojskowej dla Polski z 65 mln do 100 mln. dolarów w ramach tzw. funduszu solidarności dla państw uczestniczących w operacji wojskowej w Iraku.

Aleksander Kwaśniewski pozytywnie ocenił wyniki swojej wizyty w Waszyngtonie: Moja wizyta u prezydenta George’a W. Busha pokazuje, że Polska to nie jest już dzisiaj żadną ziemią nieznaną, to kraj ceniony, szanowany i liczący się partner. Oceniam tę wizytę jako nadzwyczaj użyteczną, nadzwyczaj poważną[54]. W innym wywiadzie A. Kwaśniewski powiedział, że Polska jest dziś postrzegana, jako poważny partner, który ma własne zdanie i własną politykę, potrafi przekonać do tego partnerów i jest skuteczna[55].

Wizyta prezydenta Kwaśniewskiego w Waszyngtonie w lutym, 2005 r. spotkała się z pozytywną choć ostrożną oceną mediów polskich i amerykańskich.

Piotr Gillert w korespondencji z Waszyngtonu pisał: Dobra atmosfera i przyjacielskie gesty to w ostatnich latach stały element amerykańsko-polskich spotkań na szczycie. Nie zabrakło ich także podczas czwartej już wizyty polskiego prezydenta u George’a W. Busha, ale tym razem towarzyszyły im też konkrety[56].

Były uściski i uśmiechy w najsłynniejszym gabinecie świata. Ale po rozmowach Aleksandra Kwaśniewskiego z Georgem Bushem nie padło zapewnienie, na które czekali Polacy: znosimy wizy[57].

Amerykańskie media stosunkowo mniej uwagi poświęciły rozmowom Bush – Kwaśniewski i koncentrowały się przede wszystkim na problematyce dwustronnej, w tym na obietnicy wyasygnowania 100 mln dolarów na pomoc dla polskiej armii[58].

Wizyta prezydenta Kwaśniewskiego w Waszyngtonie – pisał chicagowski „Dziennik Związkowy” – potwierdziła raz jeszcze, że w polityce Stanów Zjednoczonych niewiele jest miejsca na sentymenty i pobożne życzenia. Mogę padać słowa uznania i komplementy, ale przede wszystkim dominują twarde realia i fakty. Prezydent USA nie szczędził pochwał dla Polaków. Podziękował Polsce za pomoc w operacji irackiej i podkreślił, ze ogromnie ceni sobie przyjaźń Polski… ale zasłaniał się legalizmem[59].

W końcu grudnia 20005 r. Aleksander Kwaśniewski kończył swą drugą i ostatnią kadencję prezydencką. W październiku udał do Waszyngtonu z pożegnalną wizytą. Było to jego piąte spotkanie z prezydentem Georgem W. Bushem. Już na początku rozmowy z Białym Domu Bush pogratulował gościowi sukcesów jakie osiągnął w polityce wewnętrznej i zagranicznej Polski w ciągu 10 lat swojej prezydentury. Możesz odchodzić ze stanowiska z podniesioną głową, dokonałeś bardzo wiele – powiedział Bush i nazwał Kwaśniewskiego mentorem demokracji w krajach Europy Wschodniej[60].

Zdaniem Busha polski prezydent udowodnił, że Polska może być zarówno przyjacielem Stanów Zjednoczonych jak i lojalnym członkiem Unii Europejskiej[61]. Bush powiedział, że Aleksander Kwaśniewski również jako były prezydent będzie zawsze mile widziany w Białym Domu.

W czasie rozmowy w Białym domu 12 października obaj prezydenci omawiali m.in. perspektywy misji stabilizacyjnej w Iraku i udział w niej Polski. Na prośbę Busha A. Kwaśniewski przedstawił ocenę sytuacji politycznej na Ukrainie podkreślając potrzebę zaangażowania Stanów Zjednoczonych na rzecz umacniania demokratycznych przemian i rozwoju gospodarczego Ukrainy. Kwaśniewski zachęcał Stany Zjednoczone, aby w swych stosunkach z Rosja podnosiły kwestię promocji demokracji na Białorusi. Bush dziękował Polsce za udział w misji Enduring Freedom w Afganistanie.

Na zakończenie spotkania prezydent Kwaśniewski wręczył gospodarzowi list, non -paper, który zawierał podsumowanie bilateralnych stosunków polsko-amerykańskich w ciągu 10 lat jego prezydentury. Dokument ten przedstawiał zarówno osiągnięcia we wzajemnych stosunkach jak i sprawy wymagające jeszcze załatwienia, w tym m.in. sprawę tzw. offsetu, zwiększenia pomocy amerykańskiej na modernizację polskiej armii, realizacji tzw. mapy drogowej zmierzającej do zniesienia wiz amerykańskich dla obywateli polskich.

Ostatnia prezydencka wizyta A. Kwaśniewskiego w Waszyngtonie miała swoje reperkusje również w mediach zagranicznych, choć skromniejsze niż w polskich środkach masowego przekazu. Dziennika „International Herald Tribune” określił Kwaśniewskiego, jako zdecydowanego sojusznika USA w wojnie w Iraku i cytował słowa Busha, który powiedział, że Aleksander przyczynił się do umocnienia pokoju poprzez promocję sprawy wolności[62].

Moskiewska „Niezawisimaja Gazieta” zwróciła uwagę, że Kwaśniewski w pierwszej kolejności postanowił pożegnać się z głową amerykańskiej administracji nie zaś ze swymi odpowiednikami w Niemczech czy we Francji. Warszawa niestrudzenie buduje szczególne, pełne zaufania stosunki ze swoim potężnym protektorem[63].

Czeskie „Lidove noviny” zwróciły uwagę na liczne komplementy, jakimi obdarzył swego gościa prezydent Bush. Dziennik podkreślał, że Aleksander Kwaśniewski cieszy się taką estymą, że Waszyngton rozważał jego kandydaturę na stanowisko Sekretarza Generalnego NATO, teraz aktualna jest jego kandydatura na szefa ONZ[64].

Chińska agencja „Xinhua” informując 13.10.2005 r. o wizycie Kwaśniewskiego w Białym Domu podkreśliła, że Stany Zjednoczone i Polska utrzymywały bardzo dobre relacje w czasie obu kadencji prezydenta Kwaśniewskiego.

[1] „Trybuna”, 22.11.1995r.

[2] Tekst depeszy z prywatnego archiwum autora.

[3] „Trybuna”, 9.05.1996 r.

[4] „Trybuna”, 9.07.1996 r.

[5] „Trybuna”, 26.03.1997 r.

[6] „Rzeczpospolita”, 14.05.1997 r.

[7] Presidential Documents, 14.07.1997, vol. 33, nr 28.

[8] „Gazeta wyborcza”, 11.07.1997.

[9] Presidential Documents, 14.07.1997, vol.33, nr 28

[10] „Trybuna”, 4.11.1998 r.

[11] „Trybuna”, 1.09.1999 r.

[12] Zygmunt Broniarek, Z Clintonem u Kwaśniewskiego, „Trybuna”, 29.05.2001 r.

[13] „Trybuna”, 12.11.1999 r.

[14] „Ambasador”, grudzień 1999 – styczeń 2000, s. 4.

[15] „Trybuna”, 12.12.2000 r.

[16] „Rzeczpospolita”, 15.12.2000 r.

[17] „Rzeczpospolita”, 22.12.2000 r.

[18] Pełny zapis konferencji patrz Presidential Documents, 18.06.2001, vol. 37, nr 24.

[19] „Gazeta Wyborcza”, 16-17.06.2001 r.

[20] Pełny tekst patrz „Gazeta Wyborcza”, 16-17.06.2001.

[21] „Życie”, 16 -17.06.2001 r.

[22] Presidential Documents, 18.06.2001, vol. 37, nr 24, s. 919-920.

[23] Presidential Documents, 18.06.2001 r., vol. 37, nr 24, s. 913-914

[24] „Życie Warszawy”, 18.06.2001 r.

[25] „Trybuna”, 27-28.10.2001 r.

[26] „Trybuna”, 12.11.2001 r.

[27] „Rzeczpospolita”, 13-14.07.2002 r.

[28] „Rzeczpospolita”, 18.07.2002 r.

[29] „Gazeta Wyborcza”, 18.07.2002 r.

[30] „Rzeczpospolita”, 19.07.2002 r.

[31] Pełny zapis konferencji prasowej patrz Presidential Documents, 19.07.2002 r., s. 1213-1220.

[32] „Dziennik Bałtycki”, 19.07.2002 r.

[33] Presidential Documents, 19.07.2002 r. s. 1223-1226.

[34] „Życie”, 19.07.2002 r.

[35] David E. Sanger, Politics and Poland Take Bush to Michigan, “The New York Times”, 19.07.2002 r.

[36] Tamże.

[37] „Trybuna”, 19.07.2002 r.

[38] „Trybuna”, 20-21.07.2002 r.

[39] The Dubya and Olek Show, “The Wall Street Journal Europe, 19-21.07.2002 r.

[40] „Nepszabadsag”, 23.07.2002 r.

[41] „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, 22.07.2002 r.

[42] „Veidas”, 25.07.2002 r.

[43] „Veidas”, 25.07.2002 r.

[44] „Newsweek”, 21.07.2002 r.

[45] „Polityka”, 27.07.2002 r.

[46] Patrz m.in. „Rzeczpospolita” 20-21.07.2002; „Gazeta Wyborcza”, 20-21.07.2002; „Trybuna” 20-21.07.2002; „Życie”, 20-21.07.2002 r.

[47] „Trybuna”, 15.I.2003 r.

[48] Rrzeczpospolita” 15.I.2003 r.

[49] Dariusz Wiśniewski, Stosunki Polski ze Stanami Zjednoczonymi, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej”, 2004r. , Warszawa 2004, s. 181.

[50] „Rzeczpospolita”, 28.01.2004; „Życie Warszawy”, 29.01.2004 r.

[51] „Rzeczpospolita”, 4-5.09.200r.

[52] „Rzeczpospolita”, 1.12.2004 r.

[53] Artur Michalski, Stosunki Polski ze Stanami Zjednoczonymi, „Rocznik Polskiej Polityki zagranicznej” 2005, Warszawa 2005r, s. 77.

[54] „Trybuna”, 11.02.2005 r.

[55] Biuletyn Codzienny MSZ DSI, 11.02.2005 r.

[56] Piotr Gillert, Do Ameryki nadal z wizami , „Rzeczpospolita”, 10.02.2005 r.

[57] Karolina Woźniak, Małgorzata Czyczło, Wizy do USA zostają, zyskała nasza armia, „Życie Warszawy”, 10.02.200 5 r.

[58] Dorota Salus, Kwaśniewski w Waszyngtonie. Amerykańskie media o wizycie polskiego prezydenta, „Angora”, 20.02.200 5 r.

[59] Robert Strybel, Ameryka, Europa, Polska…, „Dziennik Związkowy”, 25-27.02.200 5 r.

[60] Marcin Gadziński, Bartosz Węglarczyk, Ostatnia wizyta. Prezydent Kwaśniewski w Białym Domu, „Gazeta Wyborcza”, 13.10.2005 r.

[61] Krystyna Szelestowska, Pożegnalne 24 godziny, „Trybuna”, 13.10. 2005 r.

[62] „International Herald Tribune”, 13.10.2005 r.

[63] „Niezawisimaja Gazieta”, 14.10.2005 r.

[64] „Lidove noviny”, 13.10.2005 r.

Poprzedni artykułPostamerykański świat
Następny artykułSukienka wieczorowa – czym się charakteryzuje i na jakie okazje ją zakładać?
Longin Pastusiak
Prof. dr hab. Longin Pastusiak - politolog, amerykanista. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Spraw Międzynarodowych University of Virginia w Stanach Zjednoczonych. W latach 1963-1993 pracował w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Od 1978 r. profesor nadzwyczajny, a od 1986 r. profesor zwyczajny. W latach 1994-2005 Profesor Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1985 -1988 Prezes Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych. Poseł Ziemi Gdańskiej w Sejmie I, II, III kadencji (1991-2001). Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz przewodniczący stałych delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO oraz do Zgromadzenia Parlamentarnego Unii zachodnioeuropejskiej W latach 2002-2004 wiceprezydent Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W latach 2001-2005 marszałek Senatu V kadencji. Profesor w Akademii Finansów oraz w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie. Obecnie jest profesorem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, gdzie jest Dyrektorem Instytutu Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych. Prof. Longin Pastusiak wykładał na uczelniach polskich i zagranicznych. Doctor honoris causa uczelni polskich i zagranicznych. Prof. dr hab. Longin Pastusiak jest autorem ponad 700 publikacji naukowych w tym ponad 90 książek. W 2015 r ukazały się następujące książki prof. L. Pastusiaka: * Polacy w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydenci USA w anegdocie. Od Trumana do Obamy, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydent dobrych intencji. Polityka zagraniczna Baracka Obamy, Oficyna Wydawnicza “Adam”, Warszawa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here