Skrzydlate słowa Polaków

0

100-lecie odzyskania niepodległości może być okazją do przyjrzenia się ważnym wypowiedziom, dawniejszym i współczesnym, dotyczącym Polski i Polaków. Takich ważnych wypowiedzi było tak wiele, że trudno byłoby o nich napisać w jednym niedużym tekście. Przy czym myślę tu jedynie o głosach samych Polaków. Ograniczę się tutaj do bardzo niewielkiego inwentarza tzw. skrzydlatych słów, zestawionych przez dwóch znanych polskich językoznawców.

Co to są skrzydlate słowa? Termin „geflügelte Worte” i samo pojęcie zostało rozpowszechnione przez niemieckiego filologa Georga Büchmanna, który w roku 1864 opublikował swój zbiór znanych cytatów. I tak w roku 1972 ukazało się 32. wydanie tego leksykonu, a w roku 2016 ukazała się jego kolejna nowa wersja „Der neue Büchmann”. Niemieckie „geflügelte Worte” to kalka greckiego (użytego już przez Homera, 8. w. p.n.e.) wyrażenia épea pteróenta, co oznacza „wyrazy wyposażone w skrzydła”. Jest to metaforyczne określenie słów, które „przelatują” od nadawcy do odbiorcy. Według Büchmanna są to zwroty pochodzące z literatury, powszechnie znane i używane. Jego następcy mówią o ogólnie znanych wyrażeniach, używanych podobnie jak przysłowia, wyrażenia, dla których można udowodnić czyjeś autorstwo, przy czym mogą one pochodzić nie tylko z tekstów literackich, ale również z innych drukowanych źródeł. Obecnie źródłem takich wyrażeń mogą być też media (prasa, telewizja, internet), filmy czy reklama albo wypowiedzi znanych osobistości, np. polityków.

W Polsce termin „skrzydlate słowa” ukazał się prawdopodobnie po raz pierwszy u Piotra Chmielowskiego w r. 1895 (Współcześni poeci polscy, Petersburg), później też m.in. u Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Jako tytuł zbioru cytatów (opracowanego przez Henryka Markiewicza) nazwa ta pojawia się w czasopiśmie „Przekrój“ w r. 1958 (Nr. 714-733): Kto to napisał czyli skrzydlate słowa literatury polskiej. Jako oficjalny termin „skrzydlate słowa“ pojawiają się najpierw w leksykonach terminów literackich, prawdopodobnie po raz pierwszy w leksykonie pod redakcją Janusza Sławińskiego w r. 1976, i dopiero w latach 90. w leksykonach językoznawczych. Można przyjąć, że każde skrzydlate słowo jest genetycznie cytatem, ale nie każdy cytat można nazwać skrzydlatym słowem, gdyż nie wszystkie cytaty są powszechnie znane. Nie wszystkie cytaty są „skrzydlate”, gdyż te ostatnie nie mogą być zbyt obszerne.

Niektóre stały się frazeologizmami, niektóre są przysłowiami czy sentencjami, np. (Friedrich Schiller) Der Mohr hat seine Schuldigkeit getan, der Mohr kann gehen (Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść). Mogą to być też jednorazowe wyrażenia, np. targowica (w sensie: zdrada), norymberga (jako osądzenie zbrodniarzy).

Skrzydlatymi słowami mogą być też tytuły utworów literackich, na przykład:

Oda do młodości (Mickiewicz, 1820), Konrad Wallenrod (Mickiewicz, 1828), Stara baśń (Kraszewski, 1876), Ogniem i mieczem (Sienkiewicz, 1884), Ludzie bezdomni (Żeromski, 1899), Wierna rzeka (Żeromski, 1912), Kariera Nikodema Dyzmy (Dołęga-Mostowicz, 1932), Kordian i cham (Kruczkowski, 1932), Kaczka dziwaczka (Brzechwa, 1938), Miasto niepokonane (Brandys, 1946), Popiół i diament (Andrzejewski, 1948), Sława i chwała (Iwaszkiewicz, 1956), Kolumbowie (Bratny, 1957), Myśli nieuczesane (Lec, 1957).

Znaczące prace na ten temat pochodzą od slawisty-językoznawcy z Opola Wojciecha Chlebdy. W monografii z r. 2005 Chlebda przedstawił swoją listę 100 polskich skrzydlatych słów. Są to powszechnie znane cytaty z polskiej literatury albo wypowiedzi ważnych postaci historycznych. Autor zastrzega się, że przy doborze tych wyrażeń kierował się głównie własną wiedzą i intuicją. Chlebda zastanawia się, na ile takie obecne w świadomości wielu Polaków cytaty z literatury czy pochodzące od ważnych osobistości świadczą o „specyficznie polskim oglądzie świata“ i na ile reprezentują one autoportret Polaków. Nie odważa się jednak udzielić jednoznacznej odpowiedzi na te pytania.

20 cytatów z listy Chlebdy znajdujemy w wykazie stu cytatów Jerzego Bralczyka[1] z roku 2005 (wymienione są one w tejże monografii Chlebdy).

Przedstawię teraz te przykłady, wspólne dla Chlebdy i Bralczyka. Pogrupowałem je tematycznie i chronologicznie. Wszystkie zostały przeze mnie opatrzone w krótki komentarz.

Niektóre z nich dotyczą sytuacji politycznej Polski, jej kondycji moralnej, narodu, ojczyzny. Oto one.

Nierządem Polska stoi

Autorstwo tego powiedzenia nie jest do końca ustalone, prawdopodobnie pochodzi ono z pierwszej połowy XVII w. i początkowo nie miało wydźwięku pejoratywnego. Szlachta chlubiła się swoją wolnością w przekonaniu, że słabość państwa jest gwarantem stabilności, ignorując fakt, że ceną był „brak silnej władzy wykonawczej, niewydolność wymiaru sprawiedliwości, wiele zaprzepaszczonych szans na wzmocnienie pozycji kraju kosztem sąsiadów, …” (por. Wilamowski 1998). Z takim poglądem polemizowali m. in. Piotr Skarga w słynnym fragmencie „Kazań sejmowych” z r. 1595 czy Łukasz Górnicki w pośmiertnie (r. 1616) wydanej „Rozmowie Polaka z Włochem.” Historia tym drugim przyznała rację. „Oczywistej fałszywości mniemania, że sąsiedzi nie dadzą Polsce upaść, bo potrzebują jej słabości, dowiodły rozbiory” (Wilamowski). Dzisiaj to powiedzenie jest rozumiane zwykle negatywnie, jako brak odpowiednich praw, uregulowań, jako chaos, nieporządek.

Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy

To najważniejszy fragment obecnego hymnu państwowego Polski, obowiązującego od roku 1927 (Bralczyk podaje błędnie rok 1926), do którego słowa napisał Józef Wybicki w roku 1797: „Pieśń legionów polskich we Włoszech”. W oryginale było: Jeszcze Polska nie umarła. Bralczyk snuje ciekawe dywagacje: Czy w takim razie Polska zginie, jak nas nie stanie? A może dałoby się czymś zastąpić to „jeszcze”, gdyż w ten sposób rysuje się jednak koniec Polski i Polaków … Co prawda, pisze Bralczyk, melodia jest dość optymistyczna, ale trudno oprzeć się wrażeniu, „że inaczej byśmy myśleli o Polsce, gdyby jakiś inny hymn nie podawał w wątpliwość jej dalszego istnienia”. Właśnie!

Litwo, ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie

Powszechnie znany cytat – inwokacja z „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza (1834). Co prawda Polska w tym czasie jako samodzielne państwo nie istniało, ale widać tu pamięć wcześniejszych czasów, kiedy to Polska z Litwą tworzyły jedno państwo. Zresztą ziemie, do których odwołuje się Mickiewicz i gdzie się urodził, to obecnie Białoruś.

Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek

Autorem tego cytatu z „Memoriału o młodej emigracji” (1850) jest Cyprian Kamil Norwid. To co wówczas napisał Norwid, zostało wydrukowane dopiero po z górą ćwierćwieczu (za: Bralczyk 2015). Mimo że nie było wtedy jeszcze ojczyzny jako państwa, była ona obecna w literaturze i w świadomości publicznej.

Jak to na wojence ładnie, kiedy ułan z konia spadnie!

Polski hrabia, pianista, kompozytor, poeta Władysław Tarnowski w swojej „Pieśni żołnierza” z roku 1855 napisał: „Na wojence tak to ładnie, kiedy ułan z konia spadnie”, co było trawestacją wcześniejszej żołnierskiej pieśni. Obecna wersja i zamiana „tak” na „jak” zmieniła nieco tamtą myśl. Jak pisze Bralczyk (2015), Tarnowski był bardzo ironiczny, pisząc o kawalerzyście, który spada z konia i po prostu ginie, a jego koledzy w ferworze walki wcale go nie żałują. Wydaje się jednak, że obecnie ten ironiczny i niemalże okrutny wątek w naszej świadomości jakby nie istnieje i zdanie to używane jest raczej w formie żartobliwej, bez głębszego podtekstu.

Kto ty jesteś, Polak mały

Jest to początkowe zdanie z „Katechizmu polskiego dziecka” z roku 1900 autorstwa związanego głównie ze Lwowem Władysława Bełzy. Do dziś ten tekst jest synonimem polskiego patriotyzmu, przywiązania do narodu i religii. Bralczyk (2015) pisze: „I to nie tyle mały Polak, ile Polak mały, miejsce przydawki po rzeczowniku dodaje ważności. Owszem, mały, ale dumny. Dumny, że Polak”.

Miałeś chamie, złoty róg!

Zdanie pochodzi z dramatu Stanisława Wyspiańskiego „Wesele” (1901). Przedstawiciel stanu chłopskiego Jasiek, schylając się po czapkę z pawich piór, gubi złoty róg, a za pomocą tego rogu miał przecież wezwać Polaków do walki o niepodległość. Szansa ta została jednak stracona. I w tym znaczeniu straconej, niewykorzystanej szansy używa się tego zdania również obecnie.

Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród!

„Rota” Marii Konopnickiej po raz pierwszy została opublikowana w 1908 roku w piśmie „Przodownica”, żeby podnieść polskiego ducha narodowego na Śląsku. Dwa lata później została wydrukowana z zaznaczeniem, że to wiersz napisany dla Wielkopolski. Patetyczna „Rota”, do której muzykę napisał Feliks Nowowiejski, miała być nawet hymnem narodowym. Wyraża deklarację, iż nie opuścimy naszej ojczystej ziemi i nie damy się zniewolić, nie damy się zgermanizować.

Ciszej nad tą trumną!

Te słowa miał wypowiedzieć polityk i publicysta endecki Stanisław Stroński, żeby powstrzymać ataki na prawicę, obwinianą wówczas o doprowadzenie do zamachu na pierwszego prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Gabriela Narutowicza w dniu 16 grudnia 1922 roku. Obecnie, gdy używa się tego wyrażenia, „trumną” może być wszystko – pisze Bralczyk (2015) – każda sprawa, o której chcielibyśmy, żeby o niej już nie mówić.

Chcieliście Polski, no to ją macie!

Takie jest zakończenie szyderczego i metaforycznego wiersza Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego „Skumbrie w tomacie” (1936). To zakamuflowana satyra na rządy w II Rzeczypospolitej w okresie dziesięciolecia po przewrocie majowym (1926–1936). Można przypuszczać, że autor wyraża swoje niezadowolenie z tego, jak wówczas – w okresie międzywojennym – wyglądała sytuacja i rządy w Polsce. Bralczyk w podsumowaniu: „Ponieważ niezadowolenie z otaczającej rzeczywistości jest zawsze bardziej interesujące i płodne niż pusty kwietyzm, cytat zapewne może jeszcze często być wykorzystywany”.

Bagnet na broń!

To tytuł wiersza Władysława Broniewskiego, dawna komenda wojskowa, apel, wezwanie do walki z wrogiem na śmierć i życie. Ukazał się w warszawskim tygodniku „Czarno na białem” w kwietniu 1939 roku i był związany ze zbliżającym się zagrożeniem dla Polski ze strony hitlerowskich Niemiec.

Nie oddamy płaszcza, nawet guzika nie oddamy

Jest to fragment przemówienia marszałka Edwarda Rydza Śmigłego z r. 1939 na krótko przed wybuchem wojny, w obliczu zagrożenia ze strony Niemiec. To zapewnienie o sile państwa i sile wojska okazało się niestety iluzoryczne. Wilamowski (1998) pisze, że podobne słowa wypowiedział Rydz-Śmigły już wcześniej – w r. 1935 podczas Zjazdu Związku Legionistów Polskich.

Ludzie ludziom zgotowali ten los

Motto do zbioru opowiadań „Medaliony” Zofii Nałkowskiej (1946), gdzie autorka opowiada o zbrodniach hitlerowskich Niemiec. Wyraża gorzką myśl, że jedni ludzie drugim ludziom wyrządzili tyle zła.

Niech prawo zawsze prawo znaczy, a sprawiedliwość – sprawiedliwość

Sentencja pochodząca z „Kwiatów Polskich” Juliana Tuwima (r. 1944). Należy używać słów w tym znaczeniu, jakie one rzeczywiście mają, nie używać ich instrumentalnie, nie naginać ich znaczeń, nie manipulować ludźmi za ich pośrednictwem. Ale – jak pisze Bralczyk – co to znaczy „prawo”, co znaczy „sprawiedliwość”? Tutaj otwiera się właśnie pole do pewnej uzurpacji, do manipulacji, gdyż każdy jako osoba albo jako partia, grupa społeczna może co innego pod tymi pojęciami rozumieć.

Przebaczamy i prosimy o przebaczenie

Jest to najbardziej znany fragment orędzia katolickich biskupów polskich, wystosowanego 18 listopada 1965 r. do episkopatu niemieckiego przed zbliżającym się Millennium chrztu Polski. Władze PRL odniosły się do tego listu bardzo krytycznie, reagując represjami wobec polskiego Kościoła.

Polskiej kultury, oświaty, szkolnictwa dotyczą takie wyrażenia, jak:

Koń jaki jest, każdy widzi

Zdanie to pochodzi z pierwszej encyklopedii polskiej wydawanej we Lwowie w latach 1745 – 1756 przez księdza Benedykta Chmielowskiego. Przy opisie hasła „koń” ograniczył się on do takiej dowcipnej „definicji”, rezygnując z podawania szczegółów dotyczących tego zwierzęcia.

Ala ma kota

W 1910 roku ukazało się pierwsze wydanie elementarza Mariana Falskiego „Nauka czytania i pisania dla dzieci”, w którym znajdowało się krótkie zdanie „To kot Ali”. W wydaniu z roku 1937 co prawda Ala już miała kota, ale w wydaniach powojennych „kot” został zastąpiony przez „asa”, czy psa. Jerzy Bralczyk pisze przewrotnie, że jednak zdanie „Ala ma kota” jest związane z elementarzem jak żadne inne. „Ala ma i będzie miała zawsze kota” (Bralczyk w swoim leksykonie z roku 2015). Pozostaje mu wierzyć. Tym bardziej że czołowy polski „skrzydlatolog” Wojciech Chlebda poświęcił temu zdaniu osobny artykuł (Chlebda 2007), uznając je za typowo polskie skrzydlate słowo. Mimo wszystko dla mnie bardziej „uskrzydlone” jest „Ala ma asa”!

A niechaj narodowie wżdy postronne znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają

To powiedzenie pochodzi oczywiście od Mikołaja Reja, który jako jeden z pierwszych pisał swe utwory w języku polskim. Co prawda w oryginale „gęsi” był przymiotnikiem („gęsi język”), jednak z czasem przyjęło się traktowanie go jako rzeczownika i tak należy rozumieć to obecnie.

Zawsze takie Rzeczypospolite będą, jakie ich młodzieży chowanie

To zdanie jest parafrazą (dokonaną przez Stanisława Staszica w r. 1787) zdania z aktu fundacyjnego Akademii Zamoyskiej, wydanego w roku 1601. Uczelnia została założona w r. 1593 przez hetmana Jana Zamoyskiego, mecenasa nauki i kultury, i istniała do roku 1784, kiedy to została rozwiązana przez zaborcę austriackiego (na temat tej Akademii por. Wilamowski 1998).

Myślenie ma kolosalną przyszłość

Taki przewrotny tytuł miał program STS (Studenckiego Teatru Satyryków) Jerzego Markuszewskiego w roku 1955. Jak mówi Jerzy Bralczyk (2015): przyszłość mogą mieć pewne przedsięwzięcia, pomysły, idee, ale dlaczego myślenie? Jeśli o czymś mówimy, że ma przyszłość, to znaczy, że teraźniejszość nie jest jeszcze zadowalająca. Bralczyk: „Myślenie ma przyszłość. Bo teraz to jeszcze nie tak bardzo. Ale już niedługo … I to kolosalną. Aż tak? Ciągle ją ma przed sobą.”

 * * *

Jakie wnioski można wyciągnąć na podstawie tego skromnego materiału?

Materiał co prawda skromny, ale zestawiony przez dwóch znanych autorów, językoznawców, nie jest więc zupełnie przypadkowy. Jakie treści dominują w tych cytatach, jakie treści funkcjonują obecnie w świadomości Polaków?

Jak widać, znacząca część zaprezentowanych powiedzeń dotyczy okresu zaborów, dążenia do zachowania tożsamości narodowej, do uzyskania niepodległości, przywiązania do ojczyzny, która przecież nie miała wtedy kształtu państwowego. Są to: Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy; Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek; Litwo, ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie, walki z germanizacją: Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród!, wreszcie dumy z bycia Polakiem: Kto ty jesteś, Polak mały. Rozczarowanie bierną postawą Polaków i zaprzepaszczonymi szansami wyraża: Miałeś chamie, złoty róg!

Do okresu międzywojennego (1918 – 1939) nawiązują takie skrzydlate słowa (o zabarwieniu krytycznym), jak: Ciszej nad tą trumną!, Chcieliście Polski, no to ją macie.

A więc: najpierw marzenie o przywróceniu własnej państwowości, potem rozczarowanie tym, co się uzyskało.

Przeczucie zbliżającej się wojny i gotowość do obrony kraju wyrażają cytaty: Bagnet na broń!; Nie oddamy płaszcza, nawet guzika nie oddamy, a do przeszłych już tragicznych wydarzeń z drugiej wojny światowej odnoszą się słowa: Ludzie ludziom zgotowali ten los. Znalazło się też miejsce dla orędzia biskupów z lat 60-tych XX wieku: Przebaczamy i prosimy o przebaczenie. Tym razem jest to pozytywne przesłanie, nawiązanie do zgody, do pojednania.

Raczej negatywny wydźwięk ma powiedzenie z XVII wieku: Nierządem Polska stoi. Mnie osobiście kojarzy się z ukutym w XVIII wieku w Niemczech pojęciem „polnische Wirtschaft” – na szczęście coraz bardziej tracącym na swoim znaczeniu.

I znów przewrotne, dalekie od gloryfikowania wojny: Jak to na wojence ładnie, kiedy ułan z konia spadnie!

Bardziej uniwersalny charakter ma tuwimowskie: Niech prawo zawsze prawo znaczy, a sprawiedliwość – sprawiedliwość.

Ale nie tylko sprawy narodowe jawią się w badanych skrzydlatych słowach.

Języka, kultury, szkolnictwa dotyczą powiedzenia z dalszej przeszłości: A niechaj narodowie wżdy postronne znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają; Zawsze takie Rzeczypospolite będą, jakie ich młodzieży chowanie. One – inaczej niż większość poprzednich – mają wydźwięk pozytywny. Albo późniejsze: Koń jaki jest, każdy widzi (dowcipne hasło do pierwszej polskiej encyklopedii); Ala ma kota; (ironiczne) Myślenie ma kolosalną przyszłość.

Potwierdza się wielka rola polskiej literatury, dzięki której utrwaliło się w polskim języku i w świadomości Polaków wiele powiedzeń, sentencji, skrzydlatych słów. Dodajmy do naszego zestawu parę innych cytatów z literatury wymienionych przez Chlebdę: Wsi spokojna, wsi wesoła (Jan Kochanowski), A imię jego czterdzieści i cztery, Polska Chrystusem narodów, Konrad Wallenrod, Paweł i Gaweł w jednym stali domu, Janko Muzykant, pani Dulska, Zrzucam z ramion płaszcz Konrada (Antoni Słonimski, który w ten sposób przeciwstawia się martyrologii i mesjanizmowi), szklane domy (Żeromski), popiół i diament, słoń a sprawa polska (Żeromski), straszni mieszczanie (Tuwim), nasza mała stabilizacja (Tadeusz Różewicz). Albo u Bralczyka (2015): Biega, krzyczy pan Hilary; Gościu, siądź pod mym liściem; I ja tam byłem, miód i wino piłem; Jedzą, piją, lulki palą; Jedźmy, nikt nie woła; Jaś nie doczekał; Murzynek Bambo w Afryce mieszka; Może by tak co zaorać ..; Na tapczanie siedzi leń; Nam strzelać nie kazano; Ogary poszły w las; Rozdziobią nas kruki, wrony; Wolnoć Tomku w swoim domku, Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba itd.

Rezygnujemy tutaj z przykładów pochodzących z innych źródeł (na przykład wypowiedzi postaci historycznych), występują one zarówno w pracach Chlebdy, jak i u Bralczyka albo Wilamowskiego, a również w innych leksykonach i słownikach. Może to będzie materiał na inny tekst.

Bibliografia:

Bralczyk, Jerzy: 500 zdań polskich. Warszawa: Agora 2015.

Büchmann, Georg: Geflügelte Worte. Der Zitatenschatz des deutschen Volkes. 32. Aufl. Berlin: Haude & Spenersche Verlagsbuchhandlung 1972.

Der neue Büchmann. Geflügelte Worte. Der klassische Zitatenschatz bearb. und aktualisiert von Winfried Hofmann. 5. unveränd. Taschenausg. München: Ullstein 2016.

Chlebda, Wojciech: Szkice o skrzydlatych słowach. Interpretacje lingwistyczne. Opole: Wydawnictwo Uniwersytetu Opolskiego 2005.

Chlebda, Wojciech: Ala ma kota w krainie czarów. [W]: W. Chlebda (red.), Frazeologia a językowy obraz świata przełomu wieków. Opole 2007, 325-330.

Markiewicz, Henryk/Romanowski, Andrzej: Skrzydlate słowa. Wielki słownik cytatów polskich i obcych, wyd. nowe poprawione i znacznie rozszerzone. Kraków: Wydawnictwo Literackie 2005.

Markiewicz, Henryk et al.: Skrzydlate słowa. Wielki słownik cytatów polskich i obcych 2. Kraków: Wydawnictwo Literackie 2012.

Wilamowski, Maciej/Wnęk, Konrad/Zyblikiewicz, Lidia, A.: Leksykon polskich powiedzeń historycznych. Kraków: Znak 1998.

[1] W swoich pracach Jerzy Bralczyk raczej nie używa terminu „skrzydlate słowa”, jednak większość wymienionych przez niego zdań można przyporządkować do tej kategorii.

Poprzedni artykułMelania Trump usamodzielnia się
Następny artykuł„Zapadnia” Z. Kosiorowskiego. Rozmowa z autorem o jego najnowszej powieści
Ryszard Lipczuk
Prof. dr hab. Ryszard Lipczuk - germanista, profesor nauk humanistycznych o specjalności językoznawstwo germanistyczne, pracownik naukowy Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i Uniwersytetu Szczecińskiego. Ukończył studia germanistyczne (1970), a następnie obronił rozprawę doktorską (1977) na Uniwersytecie Warszawskim. Habilitował się w roku 1986 na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 1990 prof. nadzw., w roku 2002 uzyskał tytuł profesora. W 1970 r. podjął pracę w Katedrze Filologii Germańskiej na UMK w Toruniu. W roku 1993 przeniósł się na Uniwersytet Szczeciński, obejmując (do 2015 roku) funkcję kierownika Zakładu Języka Niemieckiego w Instytucie Filologii Germańskiej, w latach 1993–1997 i 2005–2012 był dyrektorem tegoż Instytutu. Od 1.X.2018 profesor emerytowany, jednak w dalszym ciągu związany z Uniwersytetem Szczecińskim. Od roku 2008 jest redaktorem naczelnym serii publikacji naukowych „Stettiner Beiträge zur Sprachwissenschaft” wydawanej w Hamburgu. Jest też autorem licznych monografii naukowych, artykułów, recenzji, redaktorem i współredaktorem kilku słowników polsko-niemieckich, leksykonów i podręczników do nauki języka niemieckiego. Poza tym: autor trzech tomików reportaży (m.in. „Germanista w podróży”) i trzech tomików rymowanek (m.in. „Limeryki i inne wybryki”).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here