Karol Czejarek (Karol): – Panie Profesorze, Ryszardzie Szanowny, znamy się już od lat, współpracując ze sobą jako germaniści, choć nigdy dotąd bezpośrednio nie spotkaliśmy się. Zapytam Cię więc na początku: jak zostaje się wikipedystą?
Prof. Ryszard Lipczuk (Ryszard): – Szukając w internecie informacji o pewnych pojęciach językoznawczych zauważyłem, że w artykułach polskojęzycznej Wikipedii zdarzają się niedokładności lub wręcz ewidentne błędy.
Karol: – Jakiego rodzaju?
Ryszard: – Na przykład: przy haśle „germanizm” była błędna definicja wyjściowego pojęcia. Mniej więcej wyglądała ona tak:
„Germanizm to wyraz pochodzący z języka niemieckiego albo z innych języków germańskich”. A przecież języki germańskie to też np. język angielski czy niderlandzki.
Karol: – Ale zapożyczenia z tych języków to już nie są germanizmy, a odpowiednio: anglicyzmy czy niderlandyzmy.
Ryszard: – Tak, zgadza się.
Natomiast mogą być germanizmami (fakt, że rzadko, ale mogą) wyrazy pochodzące z języków pragermańskich (np. chleb wywodzi się z języka gockiego).
Karol: – I co w związku z tym?
Ryszard: – Moja interwencja przy „germanizmie” spotkała się z natychmiastowym odzewem, pozwolono mi poprawić definicję.
Widząc, że Wiki opiera się (nie tylko przy tym haśle) głównie na badaniach polonistycznych, uzupełniłem przy okazji opis o niektóre wyniki badań polskich germanistów. Tam, gdzie jest to możliwe, staram się „interesownie” przemycać wiedzę germanistyczną (też swoją), czasem nieco inną niż ta reprezentowana przez polskich polonistów.
Karol: – Super.
Ryszard: – Dobrze, ale proszę, nie przerywaj mi, tylko pozwól dokończyć myśl!
Karol: – Przepraszam! Już słucham dalej uważnie.
Ryszard: – Również w innych przypadkach próbowałem „bezceremonialnie” wkroczyć do akcji, żeby uzupełnić czy poprawić dany artykuł.
I tu często spotykałem się ze zdecydowanym odporem:
Mój, w dobrej wierze przygotowany tekst uzupełniający z tematyki, w której uchodzę za specjalistę, był natychmiast kasowany!
Karol: – Dlaczego, z jakim uzasadnieniem?
Ryszard: – Gdyż był traktowany jako tzw. wandalizm.
Teraz wiem, że redaktorzy mieli prawo być nieufni, szczególnie wtedy, gdy moje uzupełnienia nie były zaopatrzone w przekonujące, wiarygodne przypisy. A przecież weryfikalność opisu to jeden z podstawowych filarów Wikipedii. Jej redaktorom jest bardzo trudno zweryfikować wszystkie zamieszczane tam informacje pod względem merytorycznym, ale można sprawdzić, czy mają one pokrycie w źródłach.
I jeszcze dla uzupełnienia uwag o początkach mojej „kariery” wikipedysty powiem, że… gdzieś w pierwszych miesiącach 2022 roku – zacząłem zamieszczać przy istniejących artykułach linki do tekstów z „Przeglądu Dziennikarskiego”. Ale ponieważ artykuły z Wiki nie były mojego autorstwa, nie wolno mi było tych linków ulokować w bibliografii, a jedynie w tzw. linkach zewnętrznych. Dlatego wiele Wiki-artykułów, również tych późniejszych, tworzonych przeze mnie, ma stempel PD!

Karol: – To bardzo ciekawe i oczywiście cieszy!
Ryszard: – W trakcie edytowania kolejnych cząstkowych sekwencji stopniowo poznawałem coraz to nowe tajniki Wikipedii, licząc na pomoc i wskazówki ze strony doświadczonych redaktorów i administratorów. Trzeba przyznać, że wykazywali oni dużo cierpliwości dla nowicjusza, do jego nieporadności w poruszaniu się po labiryntach Wiki. Ale zdarzało się też, że tę cierpliwość tracili: „Patrz gdzie piszesz” – zdenerwował się jeden ze starszyzny, gdy zamiast na swojej stronie zacząłem coś pisać na ogólnej stronie platformy… Właśnie sprawy techniczne, związane z samodzielnym edytowaniem artykułów, były dla mnie przez długi czas problemem nie do pokonania.
Karol: – Ale w końcu poradziłeś sobie z tym?
Ryszard: – Nie wiem, jak długo trwałyby moje zmagania z zawiłościami systemu (jeszcze dzisiaj nie wszystko rozumiem), gdyby nie pomocna dłoń wyciągnięta przez moją żonę, inżyniera z wykształcenia. W lot zrozumiała pewne niuanse, nad którymi ja, nieszczęsny humanista, długo trudziłem się bez większego efektu.
Karol: – W końcu (choć rozumiem, że po wielu „męczarniach”) udało Ci się jednak pokonać wszystkie trudności, gdyż w grudniu 2022 ukazał się Twój pierwszy artykuł w polskojęzycznej Wikipedii. Był to biogram poetki ludowej spod Chełma – Pauliny Hołysz.
A jakim bilansem współpracy z Wikipedią możesz się poszczycić dzisiaj?
Ryszard: – Do dnia dzisiejszego utworzyłem 35 artykułów, z czego ponad połowa to biogramy.
Opracowałem biogramy wybitnych, nieżyjących już, polskich germanistów, m.in. profesorów Jana A. Czochralskiego i Andrzeja Bzdęgi, niemieckich leksykografów z XIX i XX wieku (są to m.in.: Joachim Heinrich Campe, Daniel Sanders, Eduard Engel), regionalistów chełmskich (żyjących i nieżyjących), ale też kilku innych osób (żyjących współcześnie) z kraju i zagranicy.
Oprócz tego są jeszcze hasła z zakresu: językoznawstwa, głównie historii puryzmu językowego (walki z wyrazami obcymi) w Niemczech i w Polsce (np. Słowniki zniemczające, Słowniki spolszczające, Powszechne Niemieckie Stowarzyszenie Językowe), a również z zakresu leksykografii, czyli nauki o słownikach (np. Kwalifikator, Lematyzacja, Okienka encyklopedyczne).
Karol: – Szanowny Profesorze, Ryszardzie, szczerze Ci tych osiągnięć gratuluję! Zawsze podziwiałem Twoją pracowitość.
W marcu tego roku dostałeś nominację na redaktora Wikipedii.
Co o tym przede wszystkim zdecydowało?
Ryszard: – Tak, dość niespodziewanie przyznano mi uprawnienia redaktora.
Wzięto pod uwagę jakość moich edycji i ich liczbę.
Karol: – Dzięki temu (zdaję sobie z tego sprawę) – i ja znalazłem się w tej Encyklopedii.
Ryszard: – Teraz przy moich edycjach nie muszę czekać na zatwierdzenie ich przez innych redaktorów, one są „automatycznie przejrzane”.
Mam też prawo weryfikować i zatwierdzać (albo nie zatwierdzać)
edycje innych autorów. To właśnie znajduje się obecnie w centrum mojej uwagi.
Do dyspozycji są – aktualizowane na bieżąco – dwie listy artykułów: „nieprzejrzane strony” (a więc nowe, jeszcze przez nikogo z redaktorów niezatwierdzone),
i druga: „strony ze zmianami oczekującymi na przejrzenie”.
Te listy zawierają w sumie kilkaset artykułów już wyedytowanych, można sobie z nich wybierać bez żadnych ograniczeń.
Wobec niektórych mam czasem obiekcje formalne (nie jest bowiem moim zadaniem ich weryfikacja pod względem merytorycznym).
Zatem sprawdzam sprawy formalne takie jak:
przypisy (to jest ważne, gdyż jest to warunek wiarygodności),
błędy językowe (jeśli utrzymują się jeszcze w pewnych granicach, to je poprawiam), po czym całość zatwierdzam.
Niezatwierdzone edycje pozostają i tak widoczne, mając automatyczną adnotację „brak wersji przejrzanej” oraz ikonkę przypominającą znak drogowy „zakaz wjazdu”.
Karol: – Zapytam Cię przez ciekawość, czy ta odpowiedzialna funkcja, jaką obecnie pełnisz w redakcji Wikipedii, jest dobrze opłacana?
Ryszard: – Nie, zresztą nie liczyłem na to.
Wikipedyści to wolontariusze, ale ten wolontariat sprawia mi wiele satysfakcji.
Karol: – Proszę Cię więc o podzielenie się z nami (tzn. ze mną i naszymi Czytelnikami), na czym polegają te satysfakcje?
Ryszard: – Przede wszystkim mam poczucie, że robi się coś pożytecznego.
Abstrahując od moich artykułów, udało mi się poprawić lub uzupełnić wiele nieudanych edycji (innych autorów). Zawierały one błędy formalne i merytoryczne.
Satysfakcją jest sama świadomość, iż przekazuje się komuś jakąś wiedzę, a grono jej odbiorców jest o wiele szersze niż w przypadku specjalistycznych prac naukowych.
Karol: – Czy Wiki jest obecnie wiarygodna i można polegać na jej opisach?
Ryszard: – Niezupełnie i nie zawsze.
Szczególnie niektóre artykuły sprzed lat grzeszą brakiem tzw. uźródłowienia. Informacje podane bez odpowiednich przypisów i bez odpowiedniej bibliografii są niesprawdzalne. Trzeba je traktować z dużą ostrożnością.
Karol: – Mimo tego oddajesz się – jak zauważyłem – swojej obecnej pasji całym sobą…
Ryszard: – …gdyż na podstawie mojej skromnej na razie praktyki „młodego” jeszcze redaktora widzę, że obecnie sprawa weryfikalności, a tym samym wiarygodności opisu, traktowana jest bardzo poważnie.
Obowiązują wysokie standardy! Redaktorzy nie przepuszczą edycji bez odpowiednich, sprawdzalnych przypisów.
Styl opisu musi być neutralny i (koniecznie) encyklopedyczny.
Zaś opisy niespełniające tych warunków są (zwykle w wyniku dyskusji w gronie redaktorów) po prostu usuwane.
Karol: – Czy to oznacza, że tworzone obecnie artykuły są wiarygodne?
Ryszard: – Tak, one są w dużym stopniu wiarygodne.
Wikipedia to potęga, to encyklopedia internetowa,
która dotychczas zgromadziła (bodajże) ok. 1 mln. 600 tysięcy artykułów.
Porównaj to z liczbą haseł w największych papierowych encyklopediach, które zawierają dziesięć razy mniej haseł!
A już niemalże drakońskie ograniczenia dotyczą wstawiania zdjęć do biogramów! Tutaj prawo autorskie i zasady platformy Wikimedia zabraniają zamieszczania przy biogramach osób współczesnych (żyjących lub nie) dowolnych zdjęć.
Nie wdając się w szczegóły, prawem autorskim nie są objęte jedynie zdjęcia legitymacyjne/paszportowe.
Karol: – Dziękuję Ci Ryszardzie za poszerzenie mojej (myślę, że i Czytelników PD) wiedzy o Wikipedii!
Cieszę się, że sporo spraw dotyczących „działania” Wiki udało nam się naszym Czytelnikom wyjaśnić. Ale jeśli pozwolisz, chciałbym Cię jeszcze zapytać o kilka innych spraw, a m.in.:
czym Ciebie przekonałem, że opracowałeś także artykuł hasłowy o mnie?
Przy czym zaznaczam, że jest mi z tego powodu niezwykle miło i raz jeszcze dziękuję Ci za to.
Ryszard: – Byłem mocno zdziwiony, że co prawda jest biogram profesora Karola Czejarka w Wikipedii niemieckiej, ale nie ma takiego w Wikipedii polskojęzycznej.
Masz niesłychanie bogaty życiorys, tyle różnorakich nieprzeciętnych osiągnięć, które zasłużyły na to, żeby je opisać w Wikipedii!
Nie miałem co do tego żadnych wątpliwości.
I mam nadzieję, że w miarę adekwatnie (choć bardzo skrótowo) przedstawiłem najważniejsze wydarzenia z Twojego życiorysu.
Nie trzeba mnie było do tego przekonywać. To była moja inicjatywa.
I cieszę się, że bohater biogramu jest tym usatysfakcjonowany!
Karol: – Tak, jestem usatysfakcjonowany! Tym bardziej, iż tego opracowania dokonał wybitny polski germanista. Dziękuję Ci za to.
A czy wiesz, za co ja Ciebie najbardziej cenię?
Ryszard: – ???
Karol: – Za postawienie szczecińskiej germanistyki (za Twego dyrektorowania) na poziom europejski, co zawsze było moim marzeniem.
Również za Twój przebogaty dorobek naukowy, ale też za Twoje dokonania literackie i za niezwykłą Osobowość oraz za to, że… piszesz do „Przeglądu Dziennikarskiego”.
A na zakończenie naszej rozmowy chciałbym zapytać, czego sam sobie jeszcze życzysz i aby się to spełniło?
Ryszard: – Dziękuję Karolu, Profesorze szanowny, za tyle pozytywnych słów, za te (nie zawsze zasłużone) komplementy! Odpowiem krótko: życzę sobie (Tobie również) przede wszystkim dobrego zdrowia. A wszystko inne się ułoży.













Ciekawy artykuł pokazujący kulisy powstawania informacji w polskojęzycznej Wikipedii od „strony kuchni”. Korzystam dosyć często z wiedzy podawanej w Wikipedii i to zarówno w wersji polskojęzycznej jak i w wersji niemieckojęzycznej. Moje doświadczenie w tym zakresie pozwalają mi wyciągnąć wnioski mówiące o tym, że informacje dotyczące tego samego hasła w obu językach (w tym najczęściej historyczne) przedstawiane są bardzo często w sposób różniący się od siebie. Odnoszę wrażenie, że zakres podawanych informacji zależny jest od światopoglądu autorów tekstu. Tak jak w podręcznikach historycznych, wiele informacji, różniących się z poglądami autorów, często bywa przeinaczane lub po prostu przemilczane.
Aby nie być gołosłownym podam przykład legendy o powstaniu Kościoła w Świętej Lipce na Mazurach. W polskojęzycznej wersji nie ma wzmianki o miejscu powieszenia rzeźby na konkretnej lipie, która już w czasch pogańskich uznawana była za miejsce kultu pogan. Ponieważ dotyczy to zamierzchłych czsów, nie rozumiem dlaczego ten fakt pominięto. Być może dla autorów tego tekstu jest to mało istotne, jednak dla czytelnika próbującego spojrzeć na zagadnienie z szerszej perspektywy , ma to istotne znaczenie.
Pomimo tego uważam, że Wikipedia jest prawie doskonałym i łatwo dostępnym narzędziem pomocnym w uzupełnianiu swojej wiedzy.
Wikipedia ma wśród swoich żelaznych zasad neutralny punkt widzenia, ale przecież jest tworzona przez ludzi o bardzo różnych (świato)poglądach, więc subiektywne podejście i różne sposoby opisu (a nawet manipulacje) są nie do uniknięcia. Dany opis zależy od autora, a w dalszym ciągu od redaktorów danego artykułu. Zauważyłem np. różnice w traktowaniu tzw. feminatywów (form żeńskich rzeczowników): bardziej konserwatywni redaktorzy kwestionują takie formy jak: posłanka, marszałkini, reżyserka, ale – mam takie wrażenie – generalnie te formy są przez Wiki honorowane. I czymś oczywistym jest, że informacje podawane w Wikipedii niemieckiej i polskiej mogą się różnić, podobnie jak różnią się opisy w niemieckich i polskich pracach historycznych, w podręcznikach czy innych mediach.
Nie zgadzam się z opinią, że Wikipedia jest prawie doskonałym środkiem informacji. Na pewno nie jest, ale nie ulega wątpliwości, że jako encyklopedia jest najbardziej popularnym nieocenionym źródłem wiedzy.
Zaletą Wikipedii jest to,iż można ją ciagle aktualizować – w przeciwieństwie do encyklopedycznych wydań książklwych.Wystarczy zerknąć do starych drukowanych encyklopedii,by stwierdzić jak zmienia się sposób interpretacji niektórych zagadnień.
Szanowny Panie Karolu jestem pod wrażeniem przeprowadzonej niezmiernie ciekawej rozmowy z prof. zw. dr. hab. Ryszardem Lipczukiem. Podkreśla Pan przebogaty dorobek naukowy Profesora a zapomina o Swoim. Jednym słowem usuwasz się w cień Drogi Karolu. Uwagę moją zwróciła informacja Profesora o roli Żony w usunięciu problemów technicznych przy pisaniu do Wikipedii. A więc Kobiety są niezbędne w naszym życiu. Nie wiedziałem, że trzeba pokonać takie bariery, aby zostać redaktorem Wikipedii, czyli encyklopedii internetowej [ posiada już 1,6 mln. opracowań]. Profesor zwraca uwagę, że niektóre hasła zawierają nieścisłości a nawet błędy [zwłaszcza starsze opracowania], bo nie zawsze pisane były przez specjalistów z danej dziedziny. Nie zanudzam, gorąco pozdrawiam Panów Profesorów. Z wyrazami szczerego szacunku. Mieczysław Starczewski
Świetny wywiad Profesorów Nadzwyczajnego i Zwyczajnego. Jestem dumna, że obu Panów znam osobiście: Ryszarda jeszcze z Liceum im. Stefana Czarnieckiego w Chełmie, a Karola od 1979 roku. Gratuluję Panom świetnej rozmowy, w której jest dużo wiedzy. Życzę dużo zdrowia, dalszych prac naukowych i dziennikarskich. Pozdrawiam serdecznie obu Panów. Do tych życzeń i pozdrowień dołącza się również mój mąż Zbigniew Waldemar Okoń, o którego twórczości obaj Profesorowie pisali. Publikacje ukazały się w „Przeglądzie Dziennikarskim” i „Wikipedii”. Bardzo za to dziękuję.
Halina Okoń
Zgadzam się z opinią p. Bernarda Macka, że wielką zaletą Wikipedii jest możliwość stałej jej aktualizacji. Jestem pełen uznania dla profesorów Ryszarda Lipczuka i Karola Czejarka , że fachowo poszerzają jej zawartość.