Rozmowa z Dieterem Kalką – niemieckim pisarzem i bardem – w związku z ukazaniem się Jego powieści „Sudička”

2

Jako germanista i literaturoznawca, kontynuuję na łamach PD „swoje” rozmowy z Niemcami, sprzyjającymi utrwalaniu trwałych kontaktów z Polakami.

Będą wśród nich artyści, pisarze, ludzie nauki i innych zawodów, z którymi będę rozmawiał o sprawach, które pozwolą na realizację hasła: „NIGDY WIĘCEJ!”.

Nigdy więcej wojny między Polakami a Niemcami, nigdy więcej zbrodni, jakich dokonała III Rzesza w latach 1939-1945, nigdy więcej Holocaustu i obozów śmierci.

Dziś moim rozmówcą jest

Dieter Kalka – pisarz, z zawodu logopeda, autor tekstów i bard (w czasach NRD), którego twórczość można porównać z naszym niezapomnianym Jackiem Kaczmarskim.

W Polsce ukazały się już jego książki: ”Wszystko to tylko teatr”, „Podwójne o potrójne” oraz „Lubelska winda”.

Kiedyś, wracając z Lublina, do którego jeździł na odbywające się tam festiwale poetycko-literackie, zatrzymał się w Warszawie, wiedząc, że interesuję się biografiami polsko-niemieckimi, których dwa tomy pod tytułem „Historia pamięcią pisana” ukazały się w Polsce i są osiągalne również w wielu niemieckich bibliotekach naukowych.

Ale wracam do Jego powieści „Sudička”, która niedawno ukazała się w drezdeńskim wydawnictwie SALOMO ([email protected]), wzbudzając duże zainteresowanie czytelnicze u naszych zachodnich sąsiadów. Zwróciłem się do Autora z prośbą o rozmowę, tym bardziej, iż dowiedziałem się, że pan Ryszard Borowik podjął się już przekładu tej książki na język polski.

 

Karol Czejarek (Karol): Czy cieszy się pan, że „Sudička” ukaże się wkrótce także w Polsce?

Dieter Kalka (Dieter): Oczywiście, że się cieszę, nawet bardzo, bo jest to powieść o tym, jak Słowianie żyjący między Elbą a Odrą w okresie od Karola Wielkiego do Ottona III, stali się „Niemcami”.

Karol: Tak, przez blisko 400 wojen, a trwało to ponad 300 lat, nim wreszcie poddali się najeźdźcom, ale nigdy „tak do końca”.

Dieter: Jednak ulegli, bo byli bardzo plemiennie rozproszeni, nie potrafili się zjednoczyć, aby bronić swej suwerenności. Mało tego – zwalczali się między sobą.

Karol: No, nie wszyscy, bo znalazła się osoba – właśnie Sudička, bohaterka Pańskiej powieści – która próbowała przeciwstawić się ówczesnej przemocy w ujarzmianiu wolnych narodów, podporządkowaniu ich innej kulturze. Jak Pan sądzi – dlaczego to robiła i po co dzisiaj wracać do tej historii?

Dieter: Bo niewiele od tamtych lat się zmieniło. Ludzie wciąż próbują na drodze wojen i politycznych sprzeczek zapanować jedni nad drugimi; podporządkować ich sobie, zwalczając się nawzajem. Wciąż też pojawiały się kolejne „Sudički”, jak Joanna d` Arc, Luther Martin King czy nasz Christoph Wonneberger, który zapoczątkował modlitwę o pokój.

Czuję po prostu respekt przed takimi postaciami.

Karol: Jaką rolę odgrywa Pana nowa powieść w tym wołaniu o pokój i braterstwo między narodami, a zwłaszcza o pojednanie polsko-niemieckie, szczególnie po II wojnie światowej? Także o utrwalanie tego, co już jest naszym wspólnym dorobkiem, a mam na myśli

„Traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy między Polską a Niemcami”.

Dieter: To wszystko, o czym piszę w powieści, to historia prawdziwa i oparta na faktach.

Mówiąc o teraźniejszości i przyszłości, dobrze jest mieć w pamięci to, co działo się przed nami. Mniejszość „łużycka“ czuła się zawsze zepchnięta na margines przez niemiecką zaborczość. I… większość Niemców do dzisiaj nie wie, że prawie jedna trzecia ich obecnego kraju należała kiedyś do Słowian!

Powieścią „Sudicka” chcę im otworzyć oczy na to zagadnienie!

Karol: I na co jeszcze?

Dieter: Na wzmocnienie działań w relacjach niemiecko-słowiańskich w celu utrzymania pełnej harmonii we współżyciu narodów, w tym także z Polską, gdyż Polacy nie zapomnieli tego, co działo ponad 1000 lat temu.

Karol: A cóż takiego wtedy się działo, co przeszkadzałoby dzisiejszemu umacnianiu polsko-niemieckiej współpracy?

Dieter: Odpowiem Panu na to tak:

Historia Europy, od czasów Karola Wielkiego, jest jednym ciągiem ekspansji, z czym się Pan pewnie zgadza. Gdy „Zachód Europy” się ukształtował, można było już tylko rozglądać się za ziemiami na Wschodzie

Karol: No tak to mniej więcej wyglądało, i co? W pańskiej powieści pierwszymi „ofiarami” germanizacji stali się Słowianie zamieszkujący okolice Elby.

Dieter: Tak, zgadza się, dopiero nieco później ofiarami było Pomorze i Prusy Wschodnie.

Karol: Tak, to już czasy głównie Zakonu Krzyżackiego. Bardzo dobrze, że Pan tę „historię” w powieści przypomina, w jakim celu?

Dieter: Dlatego, iż ta ekspansja zakończyła się w Auschwitz! A to nie może się już NIGDY POWTÓRZYĆ!

Karol: Jak dobrze, że mówi to Niemiec!

Dlatego pewnie nasze drogi życiowe się skrzyżowały. A wiedza o tym, o czym piszę w powieści, w Niemczech jest coraz mniejsza. W Polsce też nie jest dużo lepiej.

Tak odczytałem, m.in. pańską powieść, jako metaforę do naszych czasów?

Dieter: Trafił Pan w sedno!

Dzisiaj znajdujemy się w okresie, gdy nasze wzajemne stosunki kształtowane są na nowo.

Mamy podpisany przez nasze rządy „Traktat pomiędzy Niemcami a Polską”;

żyjemy jako WAŻNI współpartnerzy w Unii Europejskiej, ale nie da się obecnej sytuacji i obecnych relacji polsko-niemieckich porównać z żadnym okresem z przeszłości.

Rzecz tylko w tym, aby ta idea rozwijanej współpracy dotarła do szerokiej świadomości naszych społeczeństw. I aby podpisane pomiędzy nami dokumenty o tej współpracy zakorzeniły się szeroko w umysłach naszych narodów!

Karol: Po stokroć sprzyjam takiemu myśleniu! I myślę, że Sudička temu służy, stąd i nasza rozmowa, a także nasz wzajemny koleżeński i twórczy kontakt!

Dieter: Cieszę się z pańskiej opinii o książce. Starałem się w tym duchu, w jakim rozmawiamy, tę powieść kreować.

Opowiada ona o rzeczywistości, to znaczy nie jest fikcją, a oparta została na prawdzie historycznej i na marzeniu o przyszłości pokojowej współpracy Niemców i Polaków, w ogóle Niemców z narodami słowiańskimi

Karol: Co zatem jest dziś najważniejsze w naszych obecnych dobrosąsiedzkich stosunkach?

Dieter: Najważniejsze? Żeby się zmieniło myślenie mojego pokolenia o Polakach, o Polsce, w ogóle o Wschodzie, jako przestrzeni życiowej dla Niemiec; tym bardziej, że młodzież naszych państw, takich skojarzeń raczej już nie ma.

Karol: Dziękuję Panu za te odważne słowa, na szczęście dużo dobrego udało nam się już w tym zakresie zrobić.

Dieter: Tak, zwłaszcza w realizacji wspólnych projektów kulturalnych. A jeszcze więcej w wymianie młodzieży! O gospodarce nie mówię, gdyż się na tym nie znam. Ale to jest proces, który musi być kontynuowany. Aby wyrosły pokolenia, które darzyć się będą pełnym wzajemnym zaufaniem.

Karol: I dużo mniej jest w dzisiejszych Niemczech niekorzystnych stereotypów o Polakach!

Dieter: Tak, dużo mniej! Polacy są dziś w Niemczech poszukiwanymi pracownikami różnych branż; bardzo duże pozytywne wrażenie robi na moich współziomkach polska kultura literatura, muzyka, sztuki wizualne itd. itp. Coraz więcej wzajemnych kontaktów między rodzinami po obu stronach granicy (której także przecież formalnie już NIE MA).

Myślę, że i koronawirus nam w tych kontaktach nie przeszkodzi.

Nikt nam nie może przeszkodzić! TO POWINNOŚĆ MOJEGO POKOLENIA.

Karol: Oburącz podpisuję się pod tym!

Bardzo dziękuję Panu za tę rozmowę i życzę powodzenia na spotkaniach autorskich w Polsce.

Mam nadzieję, że takie będą, gdy tylko pojawi się przekład Pańskiej nowej, znakomitej powieści!

Dieter: I ja Panu bardzo DZIĘKUJĘ. Postaram się nie zawieść pokładanych we mnie nadziei.

I nieskromnie myślę, że Polakom się „Sudička” spodoba.

Karol: Na pewno! Zachęcam PT Czytelników do zajrzenia, do poniższych adresów

……………………………

Website: Sudička

Website des Autors (Autora) http://www.logopaedie-connewitz.de/kalka/

Poprzedni artykułO znanych i mniej znanych wypowiedziach Romana Dmowskiego
Następny artykułNie ma to, jak się dobrze ożenić – historia małżeństw polskich władców z habsburskimi arcyksiężniczkami oraz płynące z nich korzyści
Karol Czejarek
Karol Czejarek, doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; magister filologii germańskiej, tłumacz przysięgły z języka niemieckiego; członek Związku Literatów Polskich; profesor nadzwyczajny b. Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora, wieloletni adiunkt - kierownik po. Zakładu Kulturoznawstwa Stosowanego w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego; nauczyciel mianowany j. niemieckiego w szkołach średnich; przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Inicjator i redaktor (wspólnie m.in. z Tomaszem Pszczółkowskim), Biografii polsko-niemieckich pt. „Historia pamięcią pisana”, „Polska między Niemcami a Rosją” oraz Redaktor „Dzieł zebranych Hansa Hellmuta Kirsta”. Autor książek: „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”, monografii o Annie Seghers, antologii niemieckich pisarzy wojennych pt. „Sonata wiosenna”, gramatyki niemieckiej „Dla ciebie” (wspólnie z Joanną Słocińską), oraz spolszczenia (z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins Verb Tables” (przy współudziale Ewy Piotrkiewicz-Karmowskiej). Współautor publikacji „Polen – Land und Leute” oraz albumów „Polska” i „Szczecin”. Członek Komitetu Naukowego Międzynarodowej Konferencji nt. „Praw człowieka” w Sejmie RP Przełożył z j. niemieckiego m.in. Georga Heyma, Guentera Kunerta, Hansa Hellmuta Kirsta, Hansa Walldorfa, Christy Grasmeyer, Heinera Muellera. Wykładał m.in. Historię literatury niemieckiej, Metody nauczania j. obcych, Problematyka UE i Globalizacji oraz prowadził ćwiczenia m.in. ze sztuki tłumaczenia i znajomości praktycznej j. niemieckiego. Również (na UW, jak i AH w Pułtusku) – seminarium magisterskie. Autor licznych artykułów i recenzji; aktualnie zastępca red. nacz. Przeglądu Dziennikarskiego. Przed rokiem 1990 – m.in. kierownik księgarni, sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury, dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; dyrektor Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Departamentu plastyki w Ministerstwie Kultury i Sztuki, dyr. Wydziału Kultury Urzędu m.st. Warszawy i Dyr. dep. Książki MKiS.

2 KOMENTARZE

  1. Czytając Przegląd Dziennikarski uwagę moją zwrócił wywiad prof. dr. hab. Karola Czejarka z Dieterem Kalką –autorem powieści „Sudička”, który zrobił wrażenie chyba nie tylko na mnie, ale też innych Czytelnikach. Powieść ta na niemieckim rynku księgarskim ukazała się niedawno i już zdołała wzbudzić szerokie zainteresowanie wśród ludności u naszych zachodnich sąsiadów. Także zainteresowała Polaków śledzących nowości wydawnicze w Niemczech, zwłaszcza prof. Czejarka i Ryszarda Borowika, który podjął się jej przekładu na język polski.. Nasuwa się pytanie, co spowodowało jej popularność w Niemczech i z pewnością nie mniejsze w naszym kraju . Z jednej strony podjęta tematyka dotycząca ponad 1000 letnich zawiłych stosunków sąsiadujących z sobą krajów, z drugiej podjęte działania prof. Czejarka jej spopularyzowania wśród Polaków. Stosunki pomiędzy obu państwami przechodziły różne etapy, począwszy od uznania władcy polskiego w 1000 roku za równego sobie przez cesarza Ottona III, poprzez wojny pomiędzy obu państwami a skończywszy na utracie niepodległości przez Polskę w końcu XVIII wieku i w latach II wojny światowej poprzez podział państw europejskich po 1945 r. na blok wschodni i zachodni, upadek muru berlińskiego a skończywszy na przełomie w 1970 r. i latach następnych aż po XXI wiek

    Profesor uważa, ze Autor jest orędownikiem współpracy obu państw w różnych dziedzinach i stosunków opartych na wzajemnym zaufaniu, a przeciwnikiem narzucania swojej hegemonii innym narodom i państwom. Zapoczątkowane pojednanie polsko-niemieckie doprowadziło do traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy między obu państwami. Sedno w tym, na co zwraca uwagę D, Kalka, że oba państwa są nie tylko ważnymi współpartnerami w Unii Europejskiej, ale tworzą pomiędzy sobą nowe relacje, nieporównywalne z żadnym okresem z przeszłości. Trzeba zrobić kolejny krok w tych przyjaznych kontaktach, na co zwraca też uwagę D. Kalka, aby ich idea nie tylko „dotarła do szerokiej świadomości naszych społeczeństw”, ale aby była zakorzeniona w umysłach społeczeństw obu państw.

    Wywiad nie tylko poszerza wiedzę o stosunkach polsko-niemieckich na przestrzeni wieków, ale zachęca do przeczytania tej powieści po przetłumaczeniu na język polski. Zarazem jest to zaproszenie do podjęcia dalszych badań nad zawiłą historia obu narodów, ale przedstawionych,według mojej oceny, w podobny sposób, jak uczynił to D. Kalka, bo zainteresuje nie tylko młodzież, ale też starsze pokolenie. Opracowania naukowe są bardzo cenne, zmuszają do skoncentrowanej uwagi przez cały czas czytania, w przeciwieństwie do powieści o charakterze historycznym, opartej na udokumentowanych faktach. Prof. Czejarek przygotował przyszłego Czytelnika do sięgnięcia po tę powieść, jako materiał interesujący o stosunkach polsko-niemieckich począwszy od powstania państwa polskiego po dokonujący się proces przemian w XXI wieku.

  2. Danke für den Kommentar. Leider habe ich vor kurzem erfahren, dass der Übersetzer von „Sudicka” aufgegeben hat. Ich hatte mich schon gefragt, wie er die vielen Wort-Komposita (die im Deutschen möglich sind) ins Polnische bringen wird. Agnieszka Haupe meinte, wenn sie in Rente geht, hat sie genug Zeit dafür und wird das übersetzen. Das dauert aber. Es gibt andere Manuskripte: „Historie lunarne” (Übersetzung Andrzej Panta) – in verschiedenen polnischen Literaturzeitschriften seinerzeit abgedruckt (u.a. Wyrazy, Format und Kartki). Oder 13 Reisen nach Oswiecim/Auschwitz – Übersetzung Agnieszka Haupe.
    „Sudicka” ist ein zeitloses Thema. Es handelt vor 1200 Jahren. Diese Geschichte bleibt zwischen den Slawen und den Westvölkern. Auf die paar Jahre, bis es übersetzt worden ist, wird es nicht ankommen.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here