Rozmowa z Axelem Schmidt-Gödelitz – przewodniczącym zarządu Stowarzyszenia ost-west-forum Gut-Goedelitz

2

Karol Czejarek (Karol): Szanowny Axelu; już ponad 20 lat społecznie współpracujemy ze sobą, wspomagając (taką mamy nadzieję) polsko-niemiecką współpracę i integrowanie się naszych narodów. Jak tylko trwająca pandemia „odpuści” zamierzamy kontynuować „polsko-niemieckie Biografie”, organizować (jak wcześniej) także inne konferencje i spotkania na interesujące oba nasze społeczeństwa tematy. Z Twojej perspektywy – na jakie zagadnienia powinniśmy zwrócić szczególną uwagę?

Axel Schmidt (Axel): Drogi Karolu, jesteśmy oboje mniej więcej w tym samym wieku, jeszcze osobiście pamiętamy tragiczne wydarzenia drugiej wojny światowej, a znając tę straszną przeszłość, próbujemy wyciągnąć z tej wiedzy praktyczne wnioski…

Karol: Co chcesz przez to powiedzieć Czytelnikom „Przeglądu Dziennikarskiego”?

Axel: …że obaj po TAMTYCH straszliwych wydarzeniach mieliśmy szczęście przeżyć tyle lat bez wojny…

Karol: A chodzi rzeczywiście o to, aby czasy II wojny światowej nigdy nie powtórzyły się, stąd rozpoczęliśmy przed laty naszą współpracę od organizowania „Polsko-niemieckich Biografii”! Na przemian: w Pułtusku (na terenie ówczesnej Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora) i w Goedelitz (w Niemczech, niedaleko Drezna, które jest siedzibą Stowarzyszenia „Ost-west-forum Gut Goedelitz”). Były to spotkania Niemców i Polaków, którzy nawzajem zwierzali się ze swych „polsko-niemieckich” przeżyć. Dlaczego? Możesz o tym krótko przypomnieć?

Axel: Ponieważ są lekcją historii szczególnego rodzaju, uczącej nas tolerancji i tego, że PRZYSZŁOŚĆ polsko-niemiecka może być lepsza od tej, która w przeszłości była na ogół wroga i nieprzyjazna!

Karol: Rzeczowo to sformułowałeś! Dlatego też wydaliśmy drukiem – poprzez Wydawnictwo Akademii Humanistycznej w Pułtusku – teksty wielu Biografii i to w dwóch tomach.

Dzięki Tobie można je teraz przeczytać także w Internecie na stronie Twojego „Ost-west-forum Gut Goedelitz” (ponieważ ukazały się jednocześnie w dwu językach: polskim i niemieckim) pod znamiennym i wiele mówiącym tytułem „Historia pamięcią pisana” .

Axel: Tak, zgadza się.

Karol: To przypomnę jeszcze, ze niezależnie od „Biografii” zorganizowaliśmy w Goedelitz i w Pułtusku, m.in. kolokwium na temat „Polska pomiędzy Rosją a Niemcami”. Jego rezultatem jest także książka (pod tym samym tytułem), która ukazała się w Wydawnictwie Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora, za co osobiście jestem bardzo wdzięczny (zmarłemu przed kilkoma miesiącami) Rektorowi AH profesorowi dr hab. Adamowi Koseskiemu, jak i Tobie – wielkiemu przyjacielowi Polski – gdyż pomogłeś nam w tym finansowo poprzez swoje Stowarzyszenie.

Axel: A ja z kolei DZIĘKUJĘ za tę inicjatywę Tobie! Ale wracając do naszych perspektywicznych zadań i tematów, które powinniśmy wspólnie podjąć, to chyba zgodzisz się ze mną, że powinny one dotyczyć integrowania się naszych narodów, umacniania europejskiej wspólnoty, która obecnie jest w pewnym kryzysie. To zagadnienie – sądzę – powinno być ważnym celem naszego współdziałania.

Karol: Axelu szanowny, mogę Cię zapewnić, że jestem całkowicie zgodny z Tobą; rzeczywiście powinniśmy tej sprawie, zważywszy na sytuację, połączyć i wykorzystać także nasze siły!

Axel: Moglibyśmy np. jedno z naszych najbliższych spotkań konferencyjnych poświęcić przyczynom nawrotu nacjonalizmów. Ale przede wszystkim umacnianiu pozycji naszych państw w Unii Europejskiej.

Karol: Zgadzam się, że to mogłyby być tematy, którymi zajęlibyśmy się w pierwszej kolejności, niezależnie od kontynuacji „Spotkań Biograficznych”!

Mam tylko pytanie: czy rezultaty tych konferencji ukażą się również w formie książkowej?

A pytam dlatego, iż dotąd nie udało nam się wydać cz. III „Biografii polsko-niemieckich”, która podsumowałaby wcześniej wydane dwa tomy „Historii pamięcią pisanej”. A nie wydaliśmy dlatego, iż wówczas zabrakło nam dla realizacji tego celu środków finansowych. Czy strona niemiecka zabezpieczy teraz na to odpowiednie finanse?

Axel: Odpowiem na to tak: Twój wniosek zrozumiałem i spróbuję mu wyjść naprzeciw, choć nie jestem przekonany, że po każdej naszej konferencji musi ukazać się książka…

Karol: Szanowny Axelu, jak Cię do tego przekonać? Przecież nasze spotkania biograficzne dopiero wtedy zyskały na znaczeniu (i pewien rozgłos), gdy wydane książki trafiły szeroko do czytelników!

Właśnie wtedy docenili oni ich wagę i znaczenie tego faktu dla pogłębienia ogólnych stosunków polsko-niemieckich i uznali je jako istotne dla zachowania pokoju i konieczności dalszej europejskiej integracji!

Axel: Drogi Karolu, myślę, że większość Niemców chce, aby nasze rozmowy biograficzne (i także nasze kolokwia) „poszły w lud” – jak odczytuję Twoje intencje…

Karol: To cieszę się, gdyż w Polsce „biografie” wydane w książkach „Historia pamięcią pisana” cieszyły się dość dużym powodzeniem, szczególnie wśród studentów.

Po ukazaniu się książek (jako jeden z ich redaktorów), otrzymałem dość sporo listów i mejli. Czytelnicy chwalili ukazanie się „Historii…” i dlatego uważałem że cz. III, jako PODSUMOWANIE dwóch wydanych wcześniej tomów, byłaby niezwykle ważna.

Ale wydanie jej obecnie możemy odłożyć „na bok”. Gdyż minęło już kilka lat i nawet gdybyśmy chcieli dziś wrócić do tej sprawy, nie mamy już autorów do tej publikacji, którym z powodu braku środków finansowych musiałem odmówić przygotowania tekstów (a byli to głównie naukowcy); germaniści, poloniści, historycy, pedagodzy, socjologowie i jeszcze inni humaniści, zarówno z Polski, jak i z Niemiec. Chodziło o jednoczesne spojrzenie „z dwóch stron” na to samo zagadnienie.

Pandemia też miała na to swój negatywny wpływ. W dodatku i nasze „Międzywydziałowe Centrum Badań Niemcoznawczych Akademii Humanistycznej – które było gotowe do liderowania tej sprawie – też już dziś nie istnieje! Szkoda, że tak się stało, bo przede wszystkim…nie ma już samej Akademii Humanistycznej w Pułtusku!

Axel: W związku z tym musimy ponownie dążyć do stworzenia formy organizacyjnej, która po pandemii nie tylko znowu ożywi nasze współdziałanie, ale jeszcze je rozszerzy, włączając w nie znacznie szerzej niż dotąd młodzież.

Karol: Zgadzam się. Myślę, że nawet już w szkołach powinniśmy zdobywać dla naszej sprawy zwolenników.

Axel: Myśmy dla tego celu utworzyli w ramach naszego Stowarzyszenia specjalną „Akademię Wartości” (WerteAkademie) dla młodych ludzi. I w międzyczasie – realizując tę inicjatywę – zdobyliśmy dużo praktycznych doświadczeń, które moglibyśmy Wam np. po powstaniu i u Was takiej „Akademii” przekazać!

Byłoby bardzo dobrze, gdyby potem obie „Akademia Wartości”, współpracowały ze sobą.

Karol: Dobra idea! Zwłaszcza, że w świecie odradzają się nacjonalistyczne ciągoty, także w naszych krajach…

Axel: Sądzę, że naszym obowiązkiem jest wspólnie bronić demokratycznego społeczeństwa, rozwijać nasze wzajemne relacje, potępiając jednocześnie PRZESZŁOŚĆ, zwłaszcza tę z okresu II wojny światowej!

Karol: Zgadzam się z tym, żeby tego, co dotąd osiągnęliśmy we współpracy naszych narodów, nikt nie był w stanie zakłócić!

Zatem rozważymy i u nas zainicjowanie „Akademii Wartości”, która by współpracowała z Waszą w osiąganiu wspólnie wypracowanych celów.

Axel: Trzeba by też powrócić do praktyki współpracy miast, nie tylko kontynuować ją, ale także poszerzać; to mogłoby być jednym z zadań dla współpracujących ze sobą naszych Akademii Wartości?!

Karol: Axelu, masz rację! Ale nie ma już „mojego”, wspomnianego wyżej Międzywydziałowego Centrum Badań Niemcoznawczych, jak i nie ma już Akademii Humanistycznej, w ramach której ono działało. Nie mamy w związku z tym „bazy”, która (także finansowo) wspomagałaby nasze działania.

Jak zatem zachęcić chętnych (być może się znajdą?) do naszej dalszej współpracy, czy to w ramach z Waszą Akademią Wartości, czy poprzez udział w kolokwiach, które zamierzamy organizować?

Czy znajdą się dla nich środki np. na zwrot kosztów podróży do Twojego Goedelitz? I danie tam uczestnikom lokum i wyżywienia? Także dla Niemców, którzy będą do nas przyjeżdżać, aby uczestniczyć w naszych przedsięwzięciach?

Axel: Masz rację, że nasze demokracje, nie będą się rozwijać bez odpowiedniego wsparcia finansowego. Zatem wracając do Twego pytania. Zdaję sobie sprawę, że realizacja naszych projektów będzie kosztowała, musimy więc rozglądać się za odpowiednim wsparciem finansowym dla realizacji tych planów.
Mamy np. 500 członków w naszym stowarzyszeniu, którzy z pewnością wesprą nasze propozycje w zakresie swoich możliwości, to jednak nie wystarczy. Szkoda, że w naszych dalszych przedsięwzięciach nie ma już „Twojej” Akademii Humanistycznej, to był sponsor, który bardzo nas wspomagał! Gdyż doceniał WARTOŚĆ celów, jakie wspólnie podejmowaliśmy.

Polacy i Niemcy są dziś dobrymi sąsiadami, ale to proces, który musi być kontynuowany! Zgadzasz się chyba ze mną w tej sprawie?

Karol: Tak zgadzam się z Tobą; pogłębianie naszej „dobrosąsiedzkiej współpracy” jeszcze długo wymagać będzie poparcia i umacniania! Powinno ono istnieć w imię pokojowej przyszłości.

Axel: Zatem kontynuujmy:

po pierwsze – dalsze spotkania biograficzne,

po drugie i trzecie – wspomniane wyżej kolokwia i współdziałanie naszych Akademii Wartości!

I aby nie przeszkodziły nam w tym, jakieś kolejne „lockdowny”!

Karol: Zgadzam się z Twoimi propozycjami! A może założylibyśmy u nas na początek filię Waszej Akademii Wartości? Jakie dokumenty byłyby potrzebne?

Axel: Szczerze mówiąc – żadne (poza zgodą naszego zarządu). Przyjedźcie do nas w tej sprawie, a my chętnie przekażemy Wam nasze dotychczasowe doświadczenia w tym zakresie.

Cieszyłbym się, gdyby tak się stało! Gdyż to oznaczałoby, że nasza współpraca wraca po pandemii do normalności! Bylebyście nie uważali, że Was do czegokolwiek przymuszamy. (Dlatego m.in. wyżej mówiłem o Waszej samodzielnej Akademii Wartości, a nie tylko filii).

Karol: Axelu, dziękuję, że NICZEGO nie próbujesz nam narzucać (Polacy bardzo tego nie lubią), tylko proponujesz! A w ogóle, to bardzo Ci dziękuję za rozmowę.

Axel: Ja też wdzięczny Ci jestem za nią!

Poprzedni artykułCo zamierza prezydent Biden
Następny artykułPamięci profesora Norberta HONSZY!
Karol Czejarek
Karol Czejarek, doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; magister filologii germańskiej, tłumacz przysięgły z języka niemieckiego; członek Związku Literatów Polskich; profesor nadzwyczajny b. Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora, wieloletni adiunkt - kierownik po. Zakładu Kulturoznawstwa Stosowanego w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego; nauczyciel mianowany j. niemieckiego w szkołach średnich; przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Inicjator i redaktor (wspólnie m.in. z Tomaszem Pszczółkowskim), Biografii polsko-niemieckich pt. „Historia pamięcią pisana”, „Polska między Niemcami a Rosją” oraz Redaktor „Dzieł zebranych Hansa Hellmuta Kirsta”. Autor książek: „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”, monografii o Annie Seghers, antologii niemieckich pisarzy wojennych pt. „Sonata wiosenna”, gramatyki niemieckiej „Dla ciebie” (wspólnie z Joanną Słocińską), oraz spolszczenia (z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins Verb Tables” (przy współudziale Ewy Piotrkiewicz-Karmowskiej). Współautor publikacji „Polen – Land und Leute” oraz albumów „Polska” i „Szczecin”. Członek Komitetu Naukowego Międzynarodowej Konferencji nt. „Praw człowieka” w Sejmie RP Przełożył z j. niemieckiego m.in. Georga Heyma, Guentera Kunerta, Hansa Hellmuta Kirsta, Hansa Walldorfa, Christy Grasmeyer, Heinera Muellera. Wykładał m.in. Historię literatury niemieckiej, Metody nauczania j. obcych, Problematyka UE i Globalizacji oraz prowadził ćwiczenia m.in. ze sztuki tłumaczenia i znajomości praktycznej j. niemieckiego. Również (na UW, jak i AH w Pułtusku) – seminarium magisterskie. Autor licznych artykułów i recenzji; aktualnie zastępca red. nacz. Przeglądu Dziennikarskiego. Przed rokiem 1990 – m.in. kierownik księgarni, sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury, dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; dyrektor Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Departamentu plastyki w Ministerstwie Kultury i Sztuki, dyr. Wydziału Kultury Urzędu m.st. Warszawy i Dyr. dep. Książki MKiS.

2 KOMENTARZE

  1. Ciekawa rozmowa, jak wszystkie inne przeprowadzone przez Autora. Mam dla niego koleżeńską radę: niech nie ustaje w dążeniach by zmienić myślenie, szczególnie ludzi młodych, o Niemcach.
    Zasmuciła mnie wczoraj wiadomość usłyszana w radiu, że na Woli zamalowywany jest na pamiątkowych tablicach wyraz „hitlerowcy” a dopisywany „Niemcy”.
    To wynik określonej polityki, który trafia na grunt narodowców utrwalających wrogość do wszystkich Niemców. Atak na Unię też ma podłoże antyniemieckie.
    Był Trójkąt Weimarski, Grupa Wyszehradzka, a teraz skłócamy się z sąsiadami. Mam nadzieję, że jednak ta historia odwróci się, ale kiedy?

  2. Panie Karolu, dziękuję za opublikowanie tej ciekawej rozmowy. Teraz, gdy w wielu krajach Europy partie skrajnej prawicy mają poparcie, nasze stosunki z Niemcami są jeszcze trudniejsze – nie bez znaczenia są też ugrupowania nacjonalistyczne, których można się obawiać. Ale chyba trudno się dziś rozeznać w kulisach europejskiej czy światowej polityki. Niektóre sprawy wychodzą na światło dzienne dopiero po latach. Nie wiem, co powiedziałby dziś mój brat, który większość swojego życia przeżył w Niemczech, pewnie znów nie bardzo spodobałoby mu się to, co dzieje się w Polsce i znów musiałby być w opozycji. To smutne. Myślę, że trudno będzie o jakąś polaryzację naszego społeczeństwa, chyba na długie lata. Zbyt już jesteśmy podzieleni. Dobrze, że są ludzie, którzy chcą zbliżenia a nie podziałów. Żyjemy jednak w bardzo trudnych czasach, czego się pewnie nie spodziewaliśmy. Łączę serdeczne pozdrowienia dla Pana i Redakcji Przeglądu Dziennikarskiego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here