Rosyjskie media: relacje z Zachodem, sankcje. Co otrzymują w przekazie Rosjanie?

0
(S. Jołkin, 2014).

Kalendarium luty 2024.

1 lutego szczyt UE zatwierdził propozycję Komisji Europejskiej (KE) dotyczącą wykorzystania wpływów z zamrożonych rosyjskich aktywów na finansowanie pomocy dla Ukrainy.Podano także warunek: Kijów otrzyma środki podlegające normom demokratycznym.

 

1 lutego szef Rady Europejskiej Charles Michel poinformował, że na szczycie w Brukseli wszyscy przywódcy państw członkowskich UE zgodzili się przeznaczyć dodatkowe 50 mld euro w ramach pakietu wsparcia dla Ukrainy z budżetu stowarzyszenia.

Jednocześnie Reuters, powołując się na dwóch anonimowych europejskich dyplomatów, zwrócił uwagę, że Unia Europejska została zmuszona do kompromisu z Węgrami, które do samego końca blokowały pomoc. Teraz UE zgodziła się co roku omawiać pomoc dla Kijowa i w razie potrzeby dokonać jej przeglądu w ciągu dwóch lat.

Premier Belgii, która sprawuje prezydencję w Radzie Sojuszu, Alexander De Croo, powiedział przed nadzwyczajnym posiedzeniem w Brukseli, że pakiet pomocowy dla Ukrainy o wartości 50 mld euro z UE zostanie przeznaczony na broń i pensje nauczycieli, więc osiągnięcie kompromisu jest kluczowe

 

1 lutego rosyjski minister rozwoju gospodarczego Maksym Reszetnikow powiedział, że zachodni analitycy coraz mniej rozumieją, co dzieje się w rosyjskiej gospodarce i jak silna jest. Według szefa Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego na Zachodzie „wszyscy patrzą w lusterko wsteczne”, podczas gdy procesy gospodarcze zachodzące obecnie w Rosji „uległy znacznej transformacji”.

Tego samego dnia sekretarz prasowy prezydenta Federacji Rosyjskiej Dmitrij Pieskow powiedział, że Kreml jest nastawiony na rozwój rosyjskiej gospodarki, ważne jest dla niego, aby działo się to pozytywnie. Podkreślił jednocześnie, że dla Władimira Putina i całego kierownictwa kraju ważne jest przede wszystkim tempo wzrostu płac realnych i realnych dochodów ludności.

 

1 lutego Szwajcaria wślizguje się do obozu rusofobów i traci neutralność, z której była tak dumna. Wiktor Wodołocki, pierwszy zastępca przewodniczącego Komisji Dumy Państwowej ds. WNP, Integracji Eurazjatyckiej i Stosunków z Rodakami, skomentował w wywiadzie dla „Izwiestii” przystąpienie Berna do 12. pakietu sankcji UE wobec Moskwy.

„Szwajcaria stopniowo wsuwa się w obóz rusofobów i traci status, z którego zawsze była dumna: że Szwajcaria jest spokojnym i stabilnym miejscem, że panuje tam neutralność. Teraz, biorąc pod uwagę dewaluację tych wartości, ludzie, którzy nie są zainteresowani sytuacją, w jakiej znaleźli się ich przodkowie, chcą być w zgodzie z zachodnimi politykami, którzy dziś zbierają się w jedną paczkę, aby spróbować ugryźć Rosję, ale wielu już odwraca się od tej kohorty, zdając sobie sprawę, że jest to beznadziejny i beznadziejny biznes” – powiedział Wodolatski.Jego zdaniem, obecni przywódcy szwajcarscy nie zrozumieli jeszcze bezcelowości takiej drogi i nadal trzymają się tego, co wskazali im Anglosasi.

„Z powodu tej sytuacji Szwajcaria zacznie tracić swój priorytet w zakresie niezależności finansowej systemu. Spowoduje to duże problemy w gospodarce Berna” – dodał deputowany.

 

2 lutego „Financial Times” pisał, że wielu zachodnich ekspertów było oszołomionych zdolnością rosyjskiej gospodarki do utrzymania stabilności w obliczu antyrosyjskich sankcji. W publikacji wskazano, że państwa zachodnie poważnie spodziewały się, że po nałożeniu sankcji na Federację Rosyjską rosyjska gospodarka natychmiast zacznie podupadać.

 

2 lutego prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że rosyjska gospodarka, w przeciwieństwie do innych krajów, będzie nadal rosła, stała się już pierwszą w Europie i piątą na świecie pod względem parytetu siły nabywczej. Podkreślił również, że w Federacji Rosyjskiej proces ten „będzie się nasilał”. Wszystkie rosyjskie przedsiębiorstwa przemysłowe, produkcja, sektor budowlany, a także rosyjscy inżynierowie i naukowcy, którzy w krótkim czasie zaproponowali oryginalne rozwiązania techniczne, przyczynili się do wzrostu gospodarki – powiedział Putin.

 

2 lutego Wykorzystywanie przez Unię Europejską dochodów z rosyjskich aktywów na pomoc reżimowi w Kijowie jest banalną kradzieżą. Poinformowała o tym oficjalna przedstawicielka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej Maria Zacharowa.

Zaznaczyła, że kolejne pokolenia Ukraińców będą musiały zwrócić 33 mld euro, które zostaną przekazane Kijowowi w formie pożyczek. Kolejne 17 mld euro to bezzwrotne dotacje, które zostaną przekazane m.in. kosztem środków, które UE otrzyma z inwestycji na zamrożonych rosyjskich rachunkach.

„W rzeczywistości będziemy mieli do czynienia z banalną kradzieżą, która dobrze wpisuje się w paradygmat »porządku świata opartego na zasadach« narzuconego przez Zachód społeczności światowej” – powiedziała w wywiadzie dla RIA Novosti.

 

3 lutego gazeta Financial Times, powołując się na źródła, podała, że ​​kraje G7 zamierzają wyemitować zobowiązania dłużne w celu pomocy finansowej dla Ukrainy, wykorzystując jako zabezpieczenie zamrożone aktywa Federacji Rosyjskiej. Taki plan zaproponowała Belgia. Później doniesiono, że kraje europejskie nie zaakceptowały tej propozycji.

 

3 lutego Financial Times, powołując się na źródła, poinformował, że kraje G7 zamierzają wyemitować zobowiązania dłużne w celu udzielenia pomocy finansowej Ukrainie, wykorzystując jako zabezpieczenie zamrożone aktywa Federacji Rosyjskiej. Taki plan zaproponowała Belgia.

Tego samego dnia rosyjskie MSZ nazwało transfer dochodów z rosyjskich aktywów na Ukrainę „banalną kradzieżą”. Ponadto oficjalna przedstawicielka resortu Maria Zacharowa zaznaczyła, że kolejne pokolenia Ukraińców będą musiały zwrócić 33 mld euro, które zostaną przekazane Kijowowi w formie pożyczek.

 

3 lutego Moskwa nigdy nie zgodzi się na scenariusze zakładające konfiskatę zamrożonych rosyjskich aktywów. Taką opinię wyraził 3 przewodniczący Komitetu Rady Federacji do Spraw Zagranicznych Grigorij Karasin.

„Rosja odpowie na to jako akt międzynarodowego bandytyzmu. Absolutnie nieskrywany, łamiący wszystkie międzynarodowe zasady, w tym zasady bankowości. To absolutnie nie spełnia żadnych moralnych i zawodowych kryteriów całej sprawy” – powiedział w wywiadzie dla Lenta.ru.

Karasin powiedział też, że Rosja wyciąga wnioski, które odpowiadają krokom Zachodu.

 

4 lutego Grupa Siedmiu (G7) i kraje Unii Europejskiej rozpoczęły dyskusję na temat planu wykorzystania zamrożonych aktywów Rosji jako zabezpieczenia w odbudowie Ukrainy. Poinformował o tym Bloomberg.

„G7 i UE omawiają plan wykorzystania zamrożonych aktywów rosyjskiego banku centralnego o wartości ponad 250 mld dolarów jako zabezpieczenia w celu sfinansowania odbudowy Ukrainy” – czytamy w publikacji.

Zaznaczono, że zgodnie z tym planem sojusznicy Ukrainy mieliby możliwość sprzedaży „długu”, aby „przyczynić się do odbudowy” kraju. Zwolennicy tej decyzji uważają, że w przypadku jakiegokolwiek uregulowania konfliktu zgodnie z prawem międzynarodowym strona rosyjska będzie musiała „zapłacić za szkody” wyrządzone Ukrainie, ale jeśli Rosja odmówi, może wystąpić z roszczeniami do zamrożonych aktywów – podały źródła agencji.

 

5 lutego Obecnie Unia Europejska (UE) w Brukseli przygotowuje 13. pakiet sankcji wobec Rosji, nowe decyzje dotkną firmy z różnych krajów, które zdaniem społeczności są zaangażowane w obchodzenie środków ograniczających wobec Federacji Rosyjskiej. Poinformował o tym szef służby polityki zagranicznej Sojuszu Josep Borrell.

„Sankcje dotkną wiele osób i instytucji, a także firm z różnych krajów zaangażowanych w obchodzenie naszych sankcji” – powiedział podczas konferencji prasowej w Warszawie.

Jednocześnie Borrell zaznaczył, że trwają prace nad nowymi restrykcjami, ale nie zostały one jeszcze uzgodnione.

 

5 lutego sekretarz prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow zauważył, że przejęcie rosyjskiego majątku w jakiejkolwiek formie będzie przez Moskwę kwestionowane przez sądy. Podkreślił, że podejmowanie takich decyzji byłoby „głęboko nielegalne”.

„Dla tych, którzy podejmują te decyzje, i dla tych, którzy te decyzje wdrażają, będą mieli bardzo, bardzo długoterminowe, długoterminowe perspektywy sądowe” – powiedział rzecznik Kremla.

Pieskow podkreślił, że przejęcie rosyjskich aktywów podważyłoby fundamenty światowego systemu gospodarczego. Zachód to rozumie – podsumował sekretarz prasowy prezydenta.

 

5 lutego Nowe pożyczki z Unii Europejskiej (UE) w wysokości 33 mld euro jeszcze bardziej wpędzą Ukrainę w dziurę zadłużenia. Stwierdza to oficjalna przedstawicielka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa, zamieszczona na Facebooku (należącym do Meta, uznanej za ekstremistyczną w Federacji Rosyjskiej) departamentu dyplomatycznego.

„Podczas gdy europejscy rolnicy wołają o pomoc, ich przywódcy polityczni zamykają okna i decydują się wysłać kolejne 50 miliardów euro dla reżimu w Kijowie. Ogólnie rzecz biorąc, jest jasne, dokąd trafią te fundusze, biorąc pod uwagę bezprecedensową korupcję systemową, która zamieniła Ukrainę w „czarną dziurę” Europy” – powiedziała, komentując decyzję UE o wsparciu Kijowa 1 lutego.

 

5 lutego

Politico” sugerowało, że 13. pakiet antyrosyjskich sankcji będzie miał charakter raczej symboliczny i trudno będzie zapobiec przemieszczaniu się dyplomatów, gdyż podróżowanie po strefie Schengen nie jest kontrolowane, więc nie będzie możliwości ograniczyć przemieszczanie się do kraju akredytacji.

Tego samego dnia szef unijnej dyplomacji Josep Borrell wyjaśnił, że nowe sankcje dotkną tych, którzy będą próbowali ominąć stare unijne ograniczenia.

 

5 lutego magazyn Der Spiegel napisał, że przyjęcie pakietu sankcji zbiegnie się z 24 lutego, drugą rocznicą specjalnej operacji wojskowej Rosji mającej na celu ochronę Donbasu. Jak podaje magazyn, może zapaść także decyzja o przejęciu dochodów uzyskanych z przechowywania zamrożonych rosyjskich aktywów w Europie.

 

5 lutego dziennik „Financial Times” pisał o szoku, jaki doświadczyli zachodni eksperci w związku ze zdolnością rosyjskiej gospodarki do utrzymania stabilności w obliczu antyrosyjskich sankcji. Jak podkreślali dziennikarze, kraje Zachodu poważnie spodziewały się, że po wprowadzeniu obostrzeń rosyjska gospodarka natychmiast upadnie, co jednak nie nastąpiło.

 

5 lutego Węgry nie popierają wprowadzenia przez Unię Europejską nowych antyrosyjskich sankcji i nie zaakceptują nowych ograniczeń we współpracy z Rosją w przemyśle energetycznym i jądrowym. Poinformował o tym minister spraw zagranicznych kraju Peter Szijjarto.

„Polityka sankcyjna zawiodła, więc nie widzimy sensu w przyjmowaniu nowych pakietów sankcji” – powiedział Szijjártó w wiadomości wideo opublikowanej na swojej stronie na Facebooku (należącej do organizacji Meta, uznawanej za ekstremistyczną w Federacji Rosyjskiej).

Z tego powodu Węgry nie poprą żadnych ograniczeń w sektorze energetycznym i energetyce jądrowej, które zagrażają stosunkom zewnętrznym UE – podkreślił dyplomata.

 

5 lutego Jeśli Unia Europejska ograniczy przemieszczanie się rosyjskich dyplomatów w ramach 13. pakietu sankcji, to Rosja odpowie na te działania. Poinformował o tym zastępca przewodniczącego Komisji Dumy Państwowej ds. międzynarodowych Aleksiej Czepa.

Jednocześnie poseł uważa, że w tym przypadku trudno będzie odpowiedzieć w sposób lustrzany.

„Dokąd zmierza świat. Takie działania szkodzą stosunkom między krajami, pogarszają obecną sytuację i uniemożliwiają rozwiązanie wielu problemów, które istnieją w polityce zagranicznej. Jeśli Zachód robi to celowo, to znaczy, że nie ma chęci widzieć żadnych pozytywnych zmian ani do nich dążyć” – powiedział parlamentarzysta w wywiadzie dla Lenta.Ru.

Chepa zauważył, że Zachód próbuje przynajmniej w jakiś sposób uszczypnąć Rosję, rozumiejąc, że efekt będzie nieznaczny.

 

5 lutego Konstantin Ordov, doktor ekonomii, dyrektor Wyższej Szkoły Finansów Rosyjskiego Uniwersytetu Ekonomicznego im. Plechanowa, wyjaśnił dziennikowi „Izwiestia”, dlaczego Komisja Europejska nie zamierza wprowadzać nowych zakazów importu towarów z Federacji Rosyjskiej w ramach opracowywanego 13. pakietu sankcji antyrosyjskich. Według niego Unia Europejska rozumie, że będzie to grało przeciwko nim i nie ma alternatywy dla stosunków handlowych z Federacją Rosyjską.

„Wynika to z faktu, że europejska gospodarka niektórych krajów znajduje się na skraju recesji, a inne kraje już odnotowały techniczną recesję. Co więcej, na tle wyników można zauważyć uderzającą różnicę pod względem tempa wzrostu gospodarki europejskiej i gospodarki amerykańskiej. I tutaj rozumiemy, że w wyniku przyjęcia sankcji Stany Zjednoczone cierpią najmniej, a sami Europejczycy ponoszą ciężar sankcji. Wydaje mi się, że w tym sensie doszli do wniosku, że zwiększenie i zaostrzenie sankcji to gra jednokierunkowa i europejska, na czym skorzystają przede wszystkim Amerykanie, którzy zaczynają podbijać europejski rynek” – wyjaśnił Ordow.

 

5 luty W Rosji nie brakuje leków na raka, pomimo sankcji. Stwierdził to w wywiadzie dla Izwiestii Aleksiej Tryakin, zastępca dyrektora ds. badań w Narodowym Centrum Badań Medycznych Onkologii im. N.N. Błochina, członek zarządu Rosyjskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (RUSSCO).

„A ostatnio, mimo wszystkich obaw, na świecie nic się w tej dziedzinie nie zmieniło. Nawet te firmy, które zaprzestały działalności naukowej czy marketingowej w Federacji Rosyjskiej, nie przestały dostarczać leków” – powiedział lekarz.

Były krótkoterminowe trudności logistyczne, które zostały już rozwiązane – zapewnił Aleksiej Triakin.

„Ponadto przyjęto szereg dodatkowych przepisów, które upraszczają import leków, czasami nawet niezarejestrowanych w kraju. Pojawienie się takiej możliwości poszerzyło nawet dostęp do terapii lekowej” – podkreślił lekarz.

Ponadto, według niego, Rosja ma dość dużą rezerwę na lokalizację produkcji wielu leków w kraju w postaci produkcji leków biopodobnych i generycznych.

 

5 lutego lider francuskiego ruchu politycznego „Patrioci” Florian Philippot wezwał do zniesienia „idiotycznych” sankcji wobec Rosji w związku ze wzrostem cen gazu we Francji.

 

6 lutego Państwa Unii Europejskiej nie zgadzają się z propozycją Belgii, by wykorzystać zamrożone rosyjskie aktywa jako zabezpieczenie w celu pozyskania środków na odbudowę Ukrainy. Poinformował o tym Reuters, powołując się na dane unijnych urzędników.

„Wykorzystanie aktywów jako zabezpieczenia wiąże się z takim samym ryzykiem prawnym, gospodarczym i finansowym jak konfiskata. A w tym przypadku własność majątku oznacza konfiskatę. Większość departamentów prawnych krajów Grupy Siedmiu (G7) bierze to pod uwagę” – media cytują anonimowego europejskiego urzędnika.

Ten punkt widzenia potwierdziło czterech innych urzędników. Agencja zauważa, że m.in. nie jest jasne, która organizacja wyemituje obligacje. Ponadto UE ma wątpliwości, czy obligacje emitowane w zamian za zabezpieczenie rosyjskich aktywów będą miały atrakcyjność inwestycyjną.

Nie jest też do końca jasne, kto wyrazi gotowość do udziału w takim projekcie inwestycyjnym, który jest skazany na niewypłacalność w momencie zapadalności obligacji. Członkiem stowarzyszenia nie jest np. Belgia, która zwróciła się do G7 z inicjatywą wykorzystania rosyjskich aktywów jako zabezpieczenia dla Ukrainy. Chociaż większość z zamrożonych przez Zachód aktywów Rosji o wartości 269 mld euro znajduje się w UE, to głównie pod jurysdykcją belgijską.

 

7 lutego Wraz z rozpoczęciem rosyjskiej specjalnej operacji wojskowej (SMO) Kanada de facto zainicjowała całkowite ograniczenie więzi gospodarczych z Federacją Rosyjską, dlatego dwustronny handel „oddycha jej na karku” – powiedział ambasador Rosji w Ottawie Oleg Stiepanow. Według niego Kanada przyjęła ponad 60 pakietów sankcji uderzających w przedsiębiorstwa z sektora finansowego, obronnego, energetycznego, transportowego, metalurgicznego i innych sektorów rosyjskiej gospodarki.

„Prawie cały import z naszego kraju został zakazany. Jednostronnie zniesiono reżim klauzuli najwyższego uprzywilejowania, co wiąże się z wprowadzeniem 35-procentowego cła dla rosyjskich eksporterów. Kanadyjska przestrzeń powietrzna i wody są zamknięte dla samolotów i statków związanych z Rosją lub jej obywatelami” – dodał Stiepanow.

 

7 lutego rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa powiedziała, że ​​Moskwa na pewno zareaguje, jeśli UE nałoży ograniczenia na przemieszczanie się rosyjskich dyplomatów. Dodała, że ​​MSZ uważnie monitoruje prace UE nad nowym pakietem sankcji.

 

7 lutego informowano, że niemiecki gabinet ministrów podejmuje działania mające na celu nacjonalizację spółek zależnych Rosniefti po przekazaniu ich w 2022 r. pod zewnętrzny zarząd niemieckiej Federalnej Agencji ds. Sieci. Rosyjski koncern złożył skargę konstytucyjną do Federalnego Sądu Administracyjnego Niemiec przeciwko przekazaniu jej spółek zależnych pod zarząd zewnętrzny.

 

7 lutego Michaił Fridman, rosyjski biznesmen mieszkający w Londynie, wygrał proces przeciwko swojej gospodyni, której nie był w stanie zapłacić z powodu sankcji, które zamroziły jego konta bankowe. Poinformował o tym The Telegraph.

Objęty sankcjami rosyjski miliarder wygrał sprawę w sądzie pracy przeciwko swojej gospodyni domowej po tym, jak sędzia orzekł, że płacenie jej byłoby przestępstwem.

 

7 lutego Moskwa natychmiast zareaguje, jeśli Unia Europejska nałoży ograniczenia na przemieszczanie się rosyjskich dyplomatów. Poinformowała o tym oficjalna przedstawicielka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej Maria Zacharowa.”Na pewno nagramy, jak to wszystko się skończy. Myślę, że wszelkie obostrzenia otrzymają odpowiednie „nagrody”. Odpowiemy natychmiast, tak jak za każdym razem” – powiedziała na briefingu.

 

7 lutego Departament Skarbu USA poinformował o zwolnieniu ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) firmy SM Distribution Inc FZCO z antyrosyjskich sankcji.

„Na liście OFAC SDN dokonano następujących skreśleń: SM DISTRIBUTION INC FZCO, Dubai Silicon Oasis” – czytamy w dokumencie opublikowanym na stronie internetowej departamentu USA.

Władze USA nałożyły sankcje na SM Distribution w listopadzie 2023 roku. Ministerstwo Finansów tego kraju oskarżyło firmę specjalizującą się w handlu elektroniką o dostarczanie Rosji „towarów o wysokim priorytecie, w tym maszyn do odbierania, przetwarzania i przesyłania danych” – przypomniała RIA Novosti.

 

7 lutego Prezes niemieckiej firmy Metro Steffen Groibel powiedział, że kontynuacja prac w Rosji leży w interesie firmy i jej akcjonariuszy.

Jak podaje N-TV, Groibel podkreślił na dorocznym zgromadzeniu akcjonariuszy Metro, że zarząd firmy nie podejmuje błahych decyzji i regularnie analizuje sytuację. Decyzja Moskwy o przekazaniu państwu kontroli nad szeregiem zagranicznych firm w odpowiedzi na nielegalne wywłaszczenie rosyjskich aktywów za granicą wzmacnia przekonanie spółki, że wypełnianie zobowiązań wobec Rosji leży w interesie sieci i jej akcjonariuszy.

 

7 lutego Chiński bank Chouzhou Commercial zawiesił operacje z Rosją w obawie Pekinu przed sankcjami ze strony Stanów Zjednoczonych. Taką opinią podzielił się z „Izwiestią” założyciel Anderida Financial Group, Aleksiej Tarapowski.

„Powodem tej decyzji jest obawa Chin przed sankcjami ze strony Stanów Zjednoczonych i Zachodu. Należy zauważyć, że Chiny działały tak poprawnie, jak to tylko możliwe. W przeciwieństwie do partnerów zachodnich, którzy w tej chwili zawiesili współpracę i płatności, partnerzy chińscy starali się z jak największym wyprzedzeniem ostrzec stronę rosyjską o możliwych trudnościach. Sytuację komplikuje fakt, że Chiny spędzą dwa tygodnie w święta noworoczne, a proces szukania rozwiązania z pewnością się opóźni. Rosja jest ważnym partnerem strategicznym Chin. Rozumiemy jednak, że Rosja jest dopiero na piątej pozycji pod względem obrotów handlowych, co nie pozwala Chinom na podjęcie takiego ryzyka” – powiedział.

Prezes Izby Handlowo-Przemysłowej Federacji Rosyjskiej Siergiej Katyrin zauważył z kolei, że sytuację z zakończeniem rozliczeń z rosyjskimi kontrahentami przez jeden z chińskich banków trudno uznać za systemowo istotną, jeśli nie weźmie się pod uwagę ogólnego kontekstu sytuacji.

 

8 lutego Bloomberg informował, że w ramach nowego pakietu antyrosyjskich sankcji chce wprowadzić obostrzenia wobec około 55 firm i 60 osób podejrzanych o powiązania gospodarcze z Rosją. W publikacji podano także, że na liście sankcyjnej znajdą się rosyjscy politycy i urzędnicy, na przykład gubernator obwodu tułskiego Aleksiej Dyumin.

 

8 lutego prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że ograniczenia w światowej nauce wprowadzają „ludzie o wyraźnie nieakademickim sposobie myślenia”. Zaznaczył, że nie da się izolować rosyjskich naukowców za pomocą jakichkolwiek zakazów komunikacji, bo nie dało się tego zrobić nawet w czasach żelaznej kurtyny.

 

8 lutego Rekordowy zakup rosyjskiego uranu przez Stany Zjednoczone wynika z faktu, że Stany Zjednoczone gromadzą zapasy, aby zmniejszyć zależność od Rosji. Taką opinię wyraził zastępca przewodniczącego Komisji Dumy Państwowej ds. polityki gospodarczej Michaił Deljagin.

„Myślę, że 80% amerykańskiego uranu, który konsumują w kraju, to nasz uran. My zaopatrujemy ich w nisko wzbogacony uran, oni zwiększają stopień jego wzbogacenia, czerpiąc z niego wartość dodaną i, że tak powiem, obciążają swoje reaktory jądrowe. Ich zależność od nas jest krytyczna, ale mają nadzieję, że uda im się z niej wydostać lub przynajmniej ją osłabić” – powiedział Delyagin w wywiadzie dla Lenta.Ru.

Wzrost dostaw postrzegał również jako przygotowanie Stanów Zjednoczonych do nowych sankcji również w tym obszarze.

„Są jeszcze daleko od tego, ale zaczynają się przygotowywać” – zasugerował Deljagin.

 

8 lutego Ewentualne przejęcie aktywów Rosniefti przez władze RFN będzie miało szereg konsekwencji. Poinformował o tym sekretarz prasowy prezydenta Federacji Rosyjskiej Dmitrij Pieskow.

„Są to kroki, które podważają fundamenty gospodarcze i prawne w krajach europejskich, dewaluują atrakcyjność inwestycyjną tych krajów i mają konsekwencje” – powiedział.

Rzecznik Kremla dodał, że Moskwa i Berlin nie negocjują w tej sprawie.

Rosnieft samodzielnie chroni swoje interesy – podkreślił, precyzując, że Kreml podejmie wszelkie działania w celu ochrony interesów Rosji.

„Nie wykluczamy niczego, co chroniłoby nasze interesy i przeciwdziałało nielegalnym działaniom, o których mówimy” – podsumował Pieskow.

Jednocześnie Rosnieft’ zaznaczyła, że Federalne Ministerstwo Gospodarki i Zmian Klimatu poinformowało koncern o możliwości nacjonalizacji akcji Rosnieftu Deutschland GmbH i RN Refining&Marketing GmbH na podstawie ustawy o bezpieczeństwie energetycznym.

Rosyjski koncern nazwał tę wypowiedź częścią serii działań niemieckiego gabinetu ministrów mających na celu wywłaszczenie lub konfiskatę rosyjskich aktywów w RFN przed końcem kadencji w celu postawienia się przed faktem dokonanym i redystrybucji kontroli nad infrastrukturą krytyczną i szlakami dostaw energii.

 

8 lutego Rosyjskim firmom udało się uruchomić produkcję opakowań do żywności po nałożeniu sankcji. Poinformował o tym RBC.

Publikacja powołuje się na opracowanie „Adaptacja branży mleczarskiej do wpływu sankcji. Packaging” przygotowanego przez agencję analityczną Milknews i Krajowy Związek Producentów Mleka (Soyuzmoloko).

Z ustaleń wynika, że uczestnicy rynku ulokowali produkcję głównych komponentów do różnego rodzaju opakowań, a wielkość produkcji zaczęła pokrywać popyt, w tym w najbardziej złożonym segmencie – opakowaniach do produktów mlecznych.

Należy zauważyć, że kryzys powstał po nałożeniu sankcji, w wyniku których zabrakło tektury, farby drukarskiej, folii i innych komponentów. Wpływ na to miało również wycofanie się z rynku szwedzkiego producenta Tetra Pak i norweskiego Elopak, które sprzedały swój biznes rosyjskiemu kierownictwu.

Z badania wynika również, że utrzymują się problemy ze złożonymi rodzajami opakowań serów topionych, serów pleśniowych i serów w plastrach. Uczestnicy rynku nie pokrywają popytu na nie, nadrabiając go importem.

 

10 lutego

Rosja uważa plany Unii Europejskiej dotyczące zamrożenia aktywów w celu pomocy Kijowowi za bandytyzm gospodarczy krajów zachodnich, podało rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

„Wszelkie tego typu kroki, w tym tzw. zamrożenie aktywów Rosji, naszych obywateli i firm, uważamy za bandytyzm gospodarczy ze strony kolektywnego Zachodu” – powiedziało ministerstwo RIA Novosti.

Jednocześnie stanowisko Rosji w sprawie ewentualnej konfiskaty aktywów nielegalnie zablokowanych w szeregu zachodnich jurysdykcji pozostaje niezmienione – dodał MSZ. Zauważyli także, że próby konfiskaty suwerennych rezerw Federacji Rosyjskiej byłyby kolejnym rażącym naruszeniem prawa międzynarodowego, jak stwierdziła wcześniej sama Unia Europejska.

W tej chwili UE wymyśla jawnie oszukańcze plany przejmowania dochodów z rosyjskich aktywów w celu zamaskowania zwykłej kradzieży – wyjaśnili przedstawiciele ministerstwa. Wskazywali, że kraje europejskie ze względu na swoje zadłużenie nie chcą samodzielnie płacić za skazany na porażkę „projekt ukraiński”, kusi je bowiem pomysł wydatkowania na ten cel środków skradzionych Federacji Rosyjskiej.

 

10 lutego rosyjski MSZ obiecał twardą reakcję na konfiskatę przez Zachód zamrożonych rosyjskich aktywów i przekazanie ich Ukrainie. Jeżeli zajęcie zostanie przeprowadzone przy użyciu obligacji, wówczas nabywcy takich papierów „będą pierwszymi kandydatami, wobec których zostaną zastosowane środki zaradcze, w tym finansowe i majątkowe”. Maria Zacharowa nazwała możliwą konfiskatę „banalną kradzieżą”, zauważając, że takie zachowanie wpisuje się jednak w paradygmat „porządku świata opartego na zasadach” na Zachodzie.

 

10 lutego rosyjski MSZ do planów Unii Europejskiej (UE) zamrożenia aktywów, aby pomóc Kijowowi nazwał bandytyzmem gospodarczym. Następnie resort podkreślił także, że reakcja strony rosyjskiej na ewentualne pozbawienie Federacji Rosyjskiej prawa własności do jej rezerw suwerennych byłaby ostra, a podjęcie działań odwetowych byłoby uzasadnione z prawnego i moralnego punktu widzenia.

 

10 lutego Estonia wywiera presję na własnych przedsiębiorców, aby zmusili ich do rezygnacji ze współpracy z Rosją, nawet w tych branżach, które nie podlegają sankcjom Unii Europejskiej (UE). O tym oświadczył Charge d’Affaires Rosji w Estonii Lenar Salimullin.

„Wyznaczając kurs zaostrzenia presji sankcyjnej na Rosję i jej międzynarodową „izolację”, estońskie kierownictwo wywiera bezprecedensową presję na przedstawicieli lokalnego środowiska biznesowego, zmuszając ich do porzucenia wzajemnie korzystnej współpracy z partnerami z naszego kraju” – powiedział RIA Novosti.

Zdaniem dyplomaty polityka ta nie tylko doprowadziła do znacznego ograniczenia wolumenu dwustronnej wymiany handlowej między obydwoma krajami (jeśli w 2022 r. wyniósł on 2,56 mld euro, to w 2023 r. nie przekroczył 700 mln euro), ale także znacząco pogorszył kryzys społeczno-gospodarczy w samej Estonii. Tym samym do końca 2023 roku PKB kraju spadł o 3,5%, a bezrobocie wzrosło do 8%. Według statystyk w absolutnej biedzie żyło ponad 50 tys. osób – zauważył ambasador.

Ponadto dodał, że „szczególnego cynizmu sytuacji” nadaje fakt, że część przedstawicieli estońskiego kierownictwa, deklarując niedopuszczalność prowadzenia interesów z Rosją, okazuje się, że sami w niej uczestniczyli.

„Nic dziwnego, że w takich warunkach lokalni przedsiębiorcy w dalszym ciągu współpracują z kontrahentami z naszego kraju, którzy na koniec roku utrzymali wiodącą pozycję na liście wiodących partnerów eksportowych Estonii poza UE” – zauważył Charge d’ Sprawy Federacji Rosyjskiej w Estonii.

W szczególności popularny jest „rosyjski skroplony gaz ziemny”, mimo że dla estońskich użytkowników stał się zauważalnie droższy i obecnie dostarczany jest do kraju poprzez pośredników w sąsiednich krajach europejskich.

 

11 lutego Federacja Rosyjska jest przekonana, że ​​Korea Południowa chce zastrzec sobie prawo do powrotu na rynek rosyjski. O tym oświadczył dyrektor pierwszego azjatyckiego departamentu rosyjskiego MSZ Iwan Żełochowcew.

„Mimo poważnych różnic w podejściach uważamy, że ważne jest utrzymanie otwartych kanałów komunikacji z partnerami z Korei Południowej, którzy na początku lutego potwierdzili podobne zrozumienie podczas konsultacji na szczeblu wiceministrów spraw zagranicznych w Seulu” – powiedział w rozmowie z RIA Nowosti.

Zdaniem Żełochowcewa Korea Południowa w kontaktach z Federacją Rosyjską na różnych poziomach wykazuje chęć zerwania więzi i możliwość powrotu na rynek rosyjski.

Jednocześnie wyjaśnił, że stosunki między obydwoma krajami przeżywają obecnie „trudne czasy”. Żełochowcew dodał, że Moskwa przyjrzy się konkretnym krokom Seulu, związanym przede wszystkim z sankcjami gospodarczymi wobec Rosji, i na ich podstawie oceni intencje republiki.

Przypomniał, że w lutym strona koreańska planuje wprowadzenie trzeciego pakietu ograniczeń eksportowych – wyjaśnia Gazeta.Ru.

 

11 lutego Rosja pracuje nad odpowiedzią na sankcje nałożone przez Belgię na rosyjskie diamenty, kierując się jej interesami narodowymi. Ogłosił to dyrektor pierwszego europejskiego departamentu MSZ Rosji Artem Studennikow, dodając, że Bruksela wręcz przeciwnie, pogorszyła swoją sytuację i utraci status światowego centrum handlu diamentami po wprowadzenie sankcji na rosyjskie kamienie szlachetne.

Jak wyjaśnił dyplomata, w takich warunkach firmy wolą przenosić się do innych krajów, których władze nie odmawiają wzajemnie korzystnej współpracy na rzecz interesów politycznych państw trzecich. Dlatego środkiem ciężkości w tej sytuacji „będą inne kraje daleko od Brukseli”.

„Podejmując decyzje dotyczące środków reakcji na nieprzyjazne kroki, niezmiennie kierujemy się zadaniami skutecznego zapewnienia interesów narodowych naszego kraju i stabilności całego światowego przemysłu diamentowego” – cytuje go RIA Novosti.

 

12 lutego Rada UE przyjęła uchwałę, która zapewni podstawę prawną do wykorzystania zysków z zamrożonych aktywów Federacji Rosyjskiej. Rada zdecydowała, że ​​depozyty centralne przechowujące aktywa Banku Centralnego Federacji Rosyjskiej o wartości przekraczającej 1 mln euro muszą oddzielnie rozliczać salda środków pieniężnych zgromadzone w wyniku unijnych środków ograniczających i muszą oddzielnie przechowywać odpowiadające im dochody. Depozytariuszom zakazano także dysponowania uzyskanym zyskiem netto, co pozwala Radzie podjąć decyzję o ewentualnym ustanowieniu wkładu finansowego do budżetu UE, pochodzącego z tego zysku netto, na wsparcie Ukrainy i jej ożywienia gospodarczego.

Szef służby prasowej Departamentu Stanu USA Matthew Miller powiedział, że Stany Zjednoczone zachęcają wszelkie działania, jakie stowarzyszenie może podjąć, aby „wykorzystać rosyjskie aktywa dla dobra Ukraińców„. Według niego takie działania mają na celu wymuszenie na Federacji Rosyjskiej zaprzestania specjalnej operacji wojskowej i „zagwarantowania, że ​​Rosja zapłaci za wyrządzone szkody”.

 

12 lutego Rada Unii Europejskiej przyjęła uchwałę, która zapewni podstawę prawną do wykorzystania zysków z zamrożonych aktywów Federacji Rosyjskiej. Rada zdecydowała, że ​​depozyty centralne przechowujące aktywa Banku Centralnego Federacji Rosyjskiej o wartości przekraczającej 1 mln euro muszą oddzielnie rozliczać salda środków pieniężnych zgromadzone w wyniku unijnych środków ograniczających i muszą oddzielnie przechowywać odpowiadające im dochody. Depozytariuszom zakazano także dysponowania uzyskanym zyskiem netto, co pozwala Radzie podjąć decyzję o ewentualnym ustanowieniu wkładu finansowego do budżetu UE, pochodzącego z tego zysku netto, na wsparcie Ukrainy i jej ożywienia gospodarczego.

Szef służby prasowej Departamentu Stanu USA Matthew Miller powiedział, że Stany Zjednoczone cieszą się z wszelkich działań, jakie może podjąć stowarzyszenie, aby „wykorzystać rosyjskie aktywa dla dobra Ukraińców„. Według niego takie działania mają na celu wymuszenie na Federacji Rosyjskiej zaprzestania specjalnej operacji wojskowej i „zagwarantowania, że ​​Rosja zapłaci za wyrządzone szkody”.

 

 

12 lutego Moskwa, w odpowiedzi na utrzymujący się wrogi kurs Londynu, wprowadza sankcje wobec 18 obywateli Wielkiej Brytanii. Poinformowało o tym na swojej stronie internetowej rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

„W odpowiedzi na trwający konfrontacyjny kurs Londynu, w ramach którego próbuje się demonizować nasz kraj, aktywnie fabrykuje się narracje antyrosyjskie w celu ograniczenia wpływów Moskwy na arenie międzynarodowej, a neonazistowski reżim w Kijowie jest dalej pogłębiany napompowany bronią, podjęto decyzję o umieszczeniu go na rosyjskiej „liście zatrzymania” szeregu „postaci” wojskowo-politycznego establishmentu oraz społeczności naukowo-akademickiej Wielkiej Brytanii” – czytamy w komunikacie.

Ministerstwo podkreśliło, że przedstawiciele Wielkiej Brytanii są zaangażowani w próby dyskredytacji systemu konstytucyjnego Rosji i jej procesów społeczno-politycznych. Znaczący wkład w pracę wywrotową mają także think tanki działające na bazie czołowych brytyjskich i zachodnich instytucji edukacyjnych.

Ograniczenia dotknęły także część członków Izby Lordów brytyjskiego parlamentu, a także część pracowników uniwersytetów w Oksfordzie, Cambridge, Londynie i innych organizacjach naukowych.

„Prace nad rozszerzeniem rosyjskiej listy zatrzymań w odpowiedzi na wrogie działania Brytyjczyków będą kontynuowane” – zapewnił rosyjski minister.

 

13 lutego Rosja zareaguje niezwykle surowo, jeśli jej aktywa zostaną skradzione na Zachodzie i będzie traktować kraje zachodnie jak złodziei. Poinformowała o tym oficjalna przedstawicielka MSZ Rosji Maria Zacharowa.

„To jest kradzież. To przywłaszczanie sobie tego, co do ciebie nie należy. Rzeczywiście, widzimy różne sposoby, może nie tyle odtwarzać, ale w jakiś sposób bawić się tą historią, ponieważ zdali sobie sprawę, że nasza reakcja, podobnie jak wszystkie poprzednie próby, będzie niezwykle trudna” – powiedziała na antenie „Sołowiew na żywo”.

Według dyplomaty, gdy kraje zachodnie zdały sobie z tego sprawę, zaczęły próbować kalkulować konsekwencje ostrej reakcji Moskwy.

Zaznaczyła, że ​​Zachód chce przejąć rosyjskie aktywa, aby zrekompensować koszty utrzymania „krwawego konfliktu ukraińskiego i reżimu kijowskiego”

 

 

13 lutego Decyzje Unii Europejskiej (UE) dotyczące zamrożenia aktywów Rosji stanowią ingerencję w własność prywatną, strona rosyjska będzie chronić swoje interesy. O tym oświadczył oficjalny przedstawiciel Kremla Dmitrij Pieskow.

Tak sekretarz prasowy prezydenta skomentował nowe rozporządzenie UE umożliwiające wykorzystanie zysków z zamrożonych rosyjskich aktywów.

„Próbują poruszyć kwestię wywłaszczenia naszego majątku, naszej własności. To naruszenie własności prywatnej, to działanie nielegalne” – stwierdził.

Pieskow dodał, że Rosja będzie ścigać na płaszczyźnie prawnej wszystkich, którzy mają związek z tą decyzją, jej przyjęciem i wdrożeniem. Jednocześnie zaznaczył, że nie jest to nowość, a jedynie doprecyzowanie wcześniejszych decyzji.

Rzecznik Kremla został także poproszony o komentarz w sprawie zamiaru Międzynarodowego Funduszu Walutowego oceny wpływu decyzji UE na światową gospodarkę. Według niego wywłaszczenie cudzej własności „będzie miało bardzo poważny wpływ na światową gospodarkę, prawo, perspektywy rozwoju gospodarczego i klimat inwestycyjny”.

„To może być poważny szok dla wszystkich podstaw światowej gospodarki” – podkreślił Pieskow.

 

13 lutego W Stanach Zjednoczonych nasiliły się dyskusje na temat konfiskaty zablokowanych rosyjskich rezerw państwowych, na co społeczność międzynarodowa nie zgodzi się – Ambasador Rosji w Waszyngtonie Anatolij Antonow

„Jednocześnie, niezależnie od tego, jakie pseudoprawne uzasadnienie spróbują tutaj podać, rzeczywista moc prawna takich kroków będzie znikoma. Zwykły rabunek a priori nie może zostać zatwierdzony przez społeczność międzynarodową. Kwestionowanie gwarancji nienaruszalności suwerennego majątku oznacza podłożenie bomby w ramach zachodniego modelu finansowego i gospodarczego” – zauważył Antonow na kanale ambasady rosyjskiej Telegram.

Wyjaśnił, że władzom USA trudno jest wytłumaczyć obywatelom kraju, dlaczego pieniądze podatników mają iść na pomoc Kijowowi. Na tym tle nasiliły się dyskusje na temat ewentualnego wycofania rosyjskich rezerw.

 

 

13 lutego Aplikacja Adidas Running nie działa już w Rosji. Użytkownicy otrzymali odpowiednią wiadomość 13 lutego.

„Informujemy, że jesteśmy zmuszeni zaprzestać wspierania aplikacji Adidas Running w Rosji” – głosi komunikat.

Zgodnie z ustaleniami konto wraz z historią jego aktywności i informacjami o zajęciach sportowych zostanie usunięte 31 marca 2024 r. Ponadto Adidas Running został już usunięty ze sklepu z aplikacjami w rosyjskim regionie App Store i Google Play.

Użytkownikom życzono sukcesów w prowadzeniu zdrowego trybu życia i uprawianiu sportu. Dla tych, którzy chcą wyeksportować swoją historię aktywności, dostępna jest specjalna funkcja w wiadomości newslettera.

 

14 lutego Unia Europejska zaproponowała włączenie 193 osób fizycznych i prawnych do opracowywanego 13. pakietu sankcji antyrosyjskich. Poinformował o tym portal EUobserver, powołując się na projekt dokumentu.

Jak podaje portal, UE początkowo proponowała dodanie do nowego pakietu 118 osób fizycznych i prawnych. Jednak obecnie listę uzupełniły 43 osoby fizyczne i 32 osoby prawne.

Węgry, zdaniem FT, podczas spotkania-dyskusji w dniu 14 lutego zwróciły się o więcej czasu na analizę treści propozycji 13. pakietu sankcji; negocjacje w sprawie ich listy zostaną wznowione w przyszłym tygodniu.

 

14 lutego Długoterminowe szkody wynikające z kradzieży rosyjskiego majątku przez Unię Europejską (UE) znacznie przewyższą krótkoterminowe korzyści, Rosja ostrzega Unię przed takimi działaniami. Oficjalna przedstawicielka MSZ Rosji Maria Zacharowa oświadczyła to podczas odprawy.

W ten sposób dyplomata odpowiedział na prośbę o komentarz w sprawie przyjęcia przez Radę UE uchwały umożliwiającej wykorzystanie zysków z zamrożonych aktywów Federacji Rosyjskiej.

„Chcielibyśmy jeszcze raz przestrzec urzędników UE, że nieuniknione, długoterminowe szkody dla samej UE w przypadku kradzieży środków, które legalnie należą do Rosji, wielokrotnie przekroczą potencjalne krótkoterminowe korzyści” – podkreśliła Zacharow

Według niej odpowiedzialność za skutki prób kradzieży rosyjskiego majątku spadnie wyłącznie na UE i jej kierownictwo. Obecnie rząd rosyjski rozważa kilka możliwości wywarcia legalnego wpływu gospodarczego na nieprzyjazne kraje w przypadku konfiskaty rosyjskich funduszy i mienia – dodał przedstawiciel MSZ.

 

14 lutego Rosja odpowiednio zareaguje, jeśli władze Australii zamkną Konsulat Generalny w Sydney. Oficjalna przedstawicielka MSZ Rosji Maria Zacharowa poinformowała o tym podczas odprawy.

„Myślę, że Canberra rozumie, że jeśli takie działania zostaną podjęte, nie pozostaną bez odpowiedzi z naszej strony. Przykładów jest już wiele” – stwierdziła.

Zakharova zauważyła, że ​​działania władz australijskich doprowadzą do lustrzanych środków zaradczych przeciwko Ambasadzie Australii w Rosji. Szef MSZ Rosji podkreślił, że „to nie będzie nasz wybór”

 

14 lutego

Litwa wprowadziła zakaz udziału pojazdów pochodzących z Federacji Rosyjskiej w ruchu drogowym, przewidujący konfiskatę samochodów. Zauważono, że wszystkie samochody z rosyjskimi tablicami rejestracyjnymi znajdujące się w kraju muszą być zarejestrowane w republice lub wywiezione. Zaznaczono, że w przypadku niezastosowania się do tego nakazu pojazd zostanie skonfiskowany i przekazany Ukrainie.

Pierwsze przypadki konfiskat samochodów z rosyjskimi tablicami rejestracyjnymi zarejestrowano w Niemczech. Niemieckie służby celne uzasadniały swoje działania przestrzeganiem unijnych sankcji, powołując się na art. 3i Rozporządzenia Rady UE nr 833/2014. Estonia, Łotwa, Litwa, Polska, Finlandia i Norwegia również zgłosiły zakaz wjazdu samochodów z rosyjskimi tablicami rejestracyjnymi.

Wiceprezes ds. sprzedaży i marketingu producenta samochodów Dmitrij Kostromin poinformował 14 lutego, że dawna fabryka Nissana w Petersburgu, która w 2023 r. została przeniesiona do AvtoVAZ, ponownie wróciła na własność państwa. Według RBC teraz przedsiębiorstwo ponownie należy do FSUE NAMI. Obecnie dawna fabryka Nissana nosi nazwę „Avtozavod St. Petersburg”.  Manturow powiedział, że w dawnej fabryce Toyoty w Petersburgu zostanie uruchomiona wraz z zagranicznym partnerem produkcja nowej linii samochodów Aurus klasy biznes. Premiera pierwszych egzemplarzy planowana jest na koniec 2024 roku.

 

15 lutego opublikowano wyniki sondażu Sputnik Japan, według którego większość Japończyków nie popiera pomocy finansowej dla Ukrainy ze strony Japonii. Tym samym 58 proc. respondentów było przeciw, 4 proc. respondentów było za.

 

15 lutego Ambasadorowie krajów Unii Europejskiej (UE) nie mogli zaakceptować 13. pakietu sankcji wobec Rosji, ponieważ został zablokowany przez Węgry. Financial Times poinformował o tym .

Źródła podały FT, że decyzja Węgier była spowodowana umieszczeniem trzech przedsiębiorstw z Chin na liście objętej sankcjami. Oprócz nich chcą nałożyć sankcje na jedną indyjską organizację. Wyjaśnia się, że wszystkie mieszczą się w 13. pakiecie, rzekomo ze względu na pomoc dla rosyjskiego sektora obronności i bezpieczeństwa. Wcześniej firmy z tych krajów nie podlegały sankcjom.

Stanowisko Węgier jest pragmatyczne, Budapeszt działa wyłącznie w oparciu o własne interesy. Nikołaj Topornin, dyrektor Centrum Informacji Europejskiej, szef biura informacyjnego Rady Europy w Rosji, profesor nadzwyczajny w MGIMO, powiedział Izwiestii, komentując blokowanie przez Węgry nowego, 13. pakietu antyrosyjskich sankcji.

„Węgry działają wyłącznie w oparciu o własne interesy. Kiedy przedstawiane są propozycje sankcji, naturalnym jest, że nie da się uwzględnić interesów wszystkich krajów. Dlatego oczywiście będą negocjacje i konsultacje ze strony Budapesztu. W tym przypadku Węgry nie są usatysfakcjonowane częścią sankcji nałożonych na Chiny. Myślę, że to cecha polityki [premiera Wiktora] Orbana, który lubi stosować takie podejścia, próbując blokować ogólne działania Unii Europejskiej, w tym w stosunku do Rosji” – powiedział Topornin.

Politolog zauważył, że wkrótce uda się znaleźć kompromis i UE zgodzi się na nowe sankcje. Jednocześnie nie należy spodziewać się niczego znaczącego po 13. pakiecie sankcji, gdyż będzie on miał charakter bardziej indywidualny – zauważył Topornin.

 

15 lutego Kadri Simson informowała, że ​​kraje UE nie są zainteresowane przedłużeniem umowy o tranzycie rosyjskiego gazu do Europy przez Ukrainę, która wygasa z końcem 2024 roku. Jednocześnie tranzyt przez Ukrainę pozostaje jedyną możliwością dostaw rosyjskiego gazu do krajów Europy Zachodniej i Środkowej po awarii w Nord Stream.

Rada Federacji nazwała to oświadczenie bzdurą i nonsensem. Według Siergieja Cekowa, członka izby wyższej komisji spraw międzynarodowych rosyjskiego parlamentu, UE mogłaby także absurdalnie twierdzić, że mogłaby istnieć bez powietrza, które wieje z Federacji Rosyjskiej. Ponadto wyraził całkowitą pewność, że Europa nigdy nie będzie mogła żyć bez gazu z Rosji i ogólnie rosyjskich zasobów energetycznych.

 

16 lutego japońscy eksperci skrytykowali plany rządu przeznaczenia 15,8 mld jenów (ok. 106 mln dolarów) na odbudowę Ukrainy. O wiele ważniejsze byłoby przeznaczenie dodatkowych środków na pokrycie długu publicznego, a także na wsparcie ofiar niedawnego trzęsienia ziemi w Nogo, powiedział jeden z ekspertów. Za konflikt w Europie odpowiadają państwa NATO – powiedział.

 

16 lutego Krajowe firmy otrzymały nowe możliwości po wprowadzeniu zachodnich sankcji i aktywnie inwestują w ich rozwój. Prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił to w piątek podczas spotkania z pracownikami parku przemysłowego Stankomasz w obwodzie czelabińskim.

„Nasze firmy, które spotkały się z pewnymi problemami i ograniczeniami, takimi sankcjami itd., a jednocześnie otrzymały rynek zbytu dla swoich produktów w obrębie własnego kraju, który uwolnił się od znacznej liczby zachodnich marek – są to oczywiście zainteresowany pracą nad wszystkimi komponentami, łącznie z personelem, <…> pojechałem jak najlepiej” – powiedział głowa państwa.

Dodał, że te firmy „nie są zachłanne” i inwestują w tę pracę. Ponadto, gdyby nie nałożono sankcji ze strony zagranicy, rosyjskie przedsiębiorstwa przemysłowe nie miałyby takiej liczby zamówień – zauważył Putin

 

17 lutego ministrowie spraw zagranicznych G7 ogłosili plany dalszego przetrzymywania zamrożonych aktywów Rosji. W komunikacie opublikowanym wówczas przez włoskie MSZ była mowa także o zmuszeniu Federacji Rosyjskiej do zrekompensowania strat Ukrainy.

 

17 lutego minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi podczas spotkania z sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem w Monachium zażądał od Waszyngtonu zniesienia sankcji nałożonych na Pekin. Ponadto Wang Yi wezwał Stany Zjednoczone do przestrzegania polityki „jednych Chin” i przyczyniania się do utrzymania pokoju w Cieśninie Tajwańskiej.

 

19 lutego informowano, że Japonia stała się największym darczyńcą dla Ukrainy w pierwszych miesiącach 2024 roku, do końca pierwszego kwartału roku kwota pomocy wyniesie 2,2 mld dolarów.

 

19 lutego von der Leyen zapowiedział rychłą legalizację wykorzystania dochodów odsetkowych z zamrożonych rosyjskich aktywów na wsparcie Kijowa. Jej zdaniem KE podjęła już kroki prawne w tej sprawie. Oficjalna przedstawicielka MSZ Rosji Maria Zacharowa nazwała decyzję UE banalną kradzieżą.

 

20 lutego rzeczniczka chińskiego MSZ Mao Ning powiedziała, że Chiny uważają nałożenie przez Stany Zjednoczone sankcji na lokalne firmy w związku ze współpracą z Rosją za niedopuszczalne.

 

22 lutego dyrektor ds. komunikacji Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) Julie Kozak ostrzegała, że ​​konfiskata suwerennych aktywów Rosji może zaszkodzić międzynarodowemu systemowi walutowemu, a kraje zachodnie muszą znaleźć „wystarczające podstawy prawne” do przeprowadzenia zrezygnować z takiej operacji.

 

22 lutego wiceprzewodniczący Rady Federacji Nikołaj Żurawlew powiedział, że Rosja ma prawo zastosować środki lustrzane, jeśli kraje zachodnie będą próbowały przejąć jej zamrożone aktywa, gdyż jest to nielegalna konfiskata majątku państwowego. Żurawlew zaproponował przejęcie dochodów krajów zachodnich poprzez podatki. Zaapelował do Ministerstwa Finansów o opracowanie takiego mechanizmu.

 

22 lutego dyrektor Departamentu Komunikacji Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) Julie Kozak powiedziała, że ​​rosyjska gospodarka zaskoczyła nas siłą swojego wzrostu. 

 

23 lutego Największa rosyjska firma żeglugowa, Sovcomflot, została objęta sankcjami przez Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) Departamentu Skarbu USA. Informacja o tym została podana na stronie internetowej agencji.

Teraz Sovcomflot został usunięty z listy NS-MBS, gdzie wcześniej się znajdował, i został włączony do listy SDN. Oznacza to całkowite zablokowanie wszystkich aktywów firmy w Stanach Zjednoczonych oraz zakaz jakichkolwiek relacji i partnerstw z amerykańskimi przedsiębiorstwami.

Ponadto sankcje nałożono na 14 tankowców przeznaczonych do transportu ropy, które według Departamentu Skarbu USA są powiązane z Sovcomflotem.

 

23 lutego prezydent USA Joe Biden we wpisie na stronie internetowej Białego Domu potwierdził, że Stany Zjednoczone nałożą ponad 500 nowych sankcji na Rosję, wymierzonych w sektor finansowy i obronny, sieci zamówień publicznych oraz osoby, które starają się uniknąć sankcji pierwotnych. Restrykcje eksportowe dotkną prawie 100 organizacji, które rzekomo udzielają ukrytej pomocy rosyjskiemu sektorowi obronnemu.

Nowe sankcje USA wobec Federacji Rosyjskiej, oprócz rosyjskich firm, dotknęły firmy z Wietnamu, Niemiec, Cypru, Kirgistanu, Chin, Liechtensteinu, Irlandii, Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA), Serbii, Turcji, Finlandii i Estonii.

Lista amerykańskiego działu finansowego obejmuje banki w Federacji Rosyjskiej – St. Petersburg Bank, Bystrobank, Morskoy Bank, International Financial Club, Izhkombank, Chelindbank, RostFinancebank, Regional Credit, Modulbank, Avangard.

Politolog Paweł Sielezniow w komentarzu dla „Izwiestii” zwrócił uwagę na bezużyteczność nowych restrykcji. Ekspert zwrócił uwagę, że wprowadzenie kolejnego pakietu zachodnich sankcji ma charakter symboliczny i zbiega się w czasie z datą rozpoczęcia wojskowej operacji specjalnej w obronie Donbasu, ponieważ Zachód nie wie już, co jeszcze wymyślić, aby wyrządzić wymierne szkody Federacji Rosyjskiej. Jednocześnie nie należy lekceważyć celów nałożonych sankcji, ponieważ te kraje, które wspierają Rosję, również są nimi objęte.

 

23 lutego Swoimi działaniami Stany Zjednoczone grzebią ostatnie ziarna nadziei na normalizację stosunków między Rosją a Stanami Zjednoczonymi- Ambasador Rosji w Stanach Zjednoczonych Anatolij Antonow.

„Jest również oczywiste, że demonstrując notoryczną „determinację i przywództwo” w próbach uderzenia na Rosję, Biały Dom próbuje rozwiązać problemy wewnętrzne. <… >Nie wspominając już o tym, że administracja własnymi działaniami zakopuje wszystkie te ziarna, na które można jeszcze liczyć, jeśli chodzi o hipotetyczną stabilizację stosunków rosyjsko-amerykańskich” – czytamy w oświadczeniu, cytowanym przez agencję TASS. Zdaniem Antonowa administracja USA, próbując „ukarać” Federację Rosyjską, chce odwrócić uwagę Amerykanów od rzeczywistej sytuacji w konflikcie na Ukrainie, który rozwija się bardzo daleko od Stanów Zjednoczonych. Waszyngton chce sprawić, by ludność swojego kraju zapomniała o porażkach Kijowa na polu bitwy, do których doszło mimo zachodniej pomocy wojskowej i finansowej, a także przekonać Kongres do przeznaczenia kolejnych miliardów dolarów na wsparcie „ukraińskiego projektu”, mimo że już się rozpada

Dyplomata dodał również, że Stany Zjednoczone chcą, aby świat zapomniał o „zbrodniach marionetkowego reżimu, który organizuje brutalne ataki terrorystyczne i nawet nie próbuje tego ukrywać”. Waszyngton po prostu nie chce przyznać się do tych zbrodni.

 

23 lutego przedstawiciel Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że w zatwierdzonym 23 lutego 13. pakiecie ograniczeń, a także wprowadzonych tego samego dnia amerykańskich ograniczeniach, nie zapowiedziano niczego zasadniczo nowego dla Rosji. Pomimo sankcji nałożonych przez Zachód rosyjska gospodarka dostosowała się i kontynuowała swój rozwój„– powiedział Pieskow.

Politolog Paweł Selezniew w komentarzu dla Izwiestii z 23 lutego zwrócił uwagę na bezużyteczność nowych ograniczeń. Ekspert uważa, że ​​wprowadzenie kolejnego pakietu zachodnich sankcji ma charakter symboliczny i zbiega się w czasie z datą rozpoczęcia operacji wojskowej mającej na celu ochronę Donbasu, gdyż Zachód nie wie już, co jeszcze powoduje istotne szkody dla Federacji Rosyjskiej. Jednocześnie nie można lekceważyć nałożonych sankcji, gdyż obejmują one także te kraje, które przyczyniają się do wspierania Rosji.

Przedstawicielka MSZ Rosji Maria Zacharowa powiedziała, że ​​13. pakiet antyrosyjskich sankcji nie będzie miał żadnego wpływu na przebieg operacji specjalnej na Ukrainie, gdyż Rosja wypracowała sobie wystarczający odporność na sankcje.

 

23 lutego Rada Unii Europejskiej zatwierdziła 13. pakiet sankcji wobec Rosji. Zaznaczono, że „rozszerzają one listę towarów zabronionych, które mogą przyczynić się do rozwoju technologicznego rosyjskiego sektora obronności i bezpieczeństwa, w tym komponenty do rozwoju i produkcji UAV”. Unijnymi ograniczeniami eksportowymi objęte zostały jednocześnie firmy z Chin, Indii, Serbii, Kazachstanu, Tajlandii, Turcji i Sri Lanki.

Obejmowało 194 osoby prawne i osoby fizyczne. Na listę sankcyjną trafiło 27 organizacji rzekomo wspierających rosyjski kompleks wojskowo-przemysłowy. 

Przedstawicielka MSZ Rosji Maria Zacharowa powiedziała, że ​​13. pakiet antyrosyjskich sankcji nie będzie miał żadnego wpływu na przebieg operacji specjalnej na Ukrainie, gdyż Rosja wypracowała sobie wystarczający odporność na sankcje. Nie będą też miały wpływu na realizację polityki zagranicznej Rosji.

 

23 lutego odbył się internetowy szczyt G7, któremu przewodniczył premier Włoch Giorgi Meloni. Przywódcy państw stowarzyszenia obiecali podjęcie działań przeciwko krajom wspierającym Rosję w konflikcie z Ukrainą. Ponadto zamierzają „zmusić Rosję do zrekompensowania strat Ukrainy w wyniku konfliktu”.

Przywódcy krajów G7 ogłosili, że nie odmrożą suwerennych aktywów Moskwy, dopóki kraj ten nie wypłaci Ukrainie „odszkodowania”. 

„[Aktywa] pozostaną zamrożone do czasu, aż Rosja zapłaci za szkody, jakie wyrządziła Ukrainie” – stwierdza dokument.

Oświadczenie wydano przed szczytem G7, który odbędzie się w dniach 13–15 czerwca w Apulii we Włoszech. Tam ministrowie państw członkowskich będą musieli przedstawić aktualne sposoby wykorzystania zamrożonych aktywów Rosji do wsparcia Ukrainy i dostosować te opcje do europejskich systemów prawnych.

 

23 lutego Kanada rozszerzyła sankcje antyrosyjskie, dodając do list sankcyjnych 10 obywateli i ponad 150 osób prawnych.

 

23 lutego Ostatnie antyrosyjskie sankcje Kanady stały się aktem pustej symboliki i nie spowodują konsekwencji dla osób znajdujących się na liście, ale Moskwa na pewno się odwzajemni. Poinformował o tym ambasador Rosji w Kanadzie Oleg Stiepanow.

„Ta runda sankcji, podobnie jak podobne poprzednie wynalazki gabinetu [premiera Justina] Trudeau, nie ma sensu. Bezradny akt pustej symboliki. Jest jasne, że nie będzie żadnych konsekwencji dla naszych obywateli i organizacji” – cytuje TASS wypowiedź dyplomaty.

Zasugerował, że Rosja w ogóle nie zauważa kanadyjskich sankcji. Jednocześnie ambasador przypomniał, że „zasada wzajemności nie została anulowana i na pewno odpowiemy”.

 

23 lutego Sekretarz prasowa Białego Domu Karine Jean-Pierre przyznała, że Stany Zjednoczone i sojusznicy mają trudności z konfiskatą zamrożonych aktywów Federacji Rosyjskiej w celu ich dalszego przekazania Ukrainie. Waszyngton będzie prowadził negocjacje w sprawie tych działań ze swoimi sojusznikami z G7 na poziomie międzynarodowym oraz w Kongresie USA na poziomie krajowym.

 

23 lutego Sankcje wobec Rosji nie działają, jak powiedział prezydent Rosji Władimir Putin – powiedział francuski politolog Renaud Pila.

„Prawda jest taka, że <… > ma rację w tych stwierdzeniach. Bo sankcje to mrzonka” – powiedział na LCI.

Piła przypomniał, że francuski minister gospodarki i finansów Bruno Le Maire obiecał „zmiażdżyć rosyjską gospodarkę”, ale ostatecznie pokazała wzrost i stabilność.

 

23 lutego umieszczenie FSUE NAMI i producenta luksusowych samochodów Aurus na liście sankcyjnej Departamentu Skarbu USA.

 

23 lutego Julie Kozak, dyrektor ds. komunikacji Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), ostrzegła, że ​​konfiskata suwerennych aktywów Rosji może zaszkodzić międzynarodowemu systemowi walutowemu, a kraje zachodnie muszą znaleźć „wystarczającą podstawę prawną”, aby przeprowadzić taką operację.

 

23 lutego Amerykańskie sankcje nałożone na chińskie firmy z powodu ich rzekomej współpracy z Rosją to nic innego jak przymus ekonomiczny i zastraszanie przez Waszyngton. Taką opinię wyraził sekretarz prasowy ambasady Chin w Stanach Zjednoczonych Liu Pengyu w rozmowie z korespondentem TASS.

„Stany Zjednoczone nałożyły jeszcze bardziej jednostronne sankcje na chińskie firmy, powołując się na ich powiązania ze stroną rosyjską. To typowy akt przymusu ekonomicznego, unilateralizmu i zastraszania” – powiedział przedstawiciel misji dyplomatycznej.

Ambasada podkreśliła również, że sprzeciwia się „nadużywaniu przez USA władzy państwowej w celu tłumienia chińskich firm”, nazywając takie metody wykraczającymi poza koncepcję bezpieczeństwa narodowego. Dlatego Waszyngton powinien natychmiast zaprzestać takich działań.

„Chiny będą nadal robić wszystko, co w ich mocy, aby zdecydowanie chronić uzasadnione prawa i interesy chińskich firm” – powiedział Liu.

 

24 lutego Niektórzy sojusznicy Stanów Zjednoczonych uważają sankcje wtórne nałożone przez Waszyngton na Rosję za nadużycie ich uprawnień –  Politico.

Autorzy artykułu zauważają, że Stany Zjednoczone często stosują sankcje wtórne, aby zapobiec obchodzeniu pierwotnych środków ograniczających, w wyniku czego Stany Zjednoczone mają możliwość stosowania ograniczeń wobec firm zagranicznych.

Zdaniem części sojuszników USA stosowanie sankcji wtórnych może być postrzegane jako wykraczanie poza kompetencje Waszyngtonu, gdyż mogą one dotknąć strony trzecie, które nie podlegają pierwotnym restrykcjom.

Jak zauważyli rozmówcy publikacji, rekordowa liczba sankcji nałożonych przez Stany Zjednoczone i Unię Europejską (UE) na Rosję od początku aktywnej fazy konfliktu ukraińskiego nie tylko nie pokonała rosyjskiej gospodarki, ale także miała skrajnie negatywny wpływ na stan państw sojuszniczych. Powodem tego jest brak takich samych celów i finansów wśród krajów, które nakładają restrykcje na Moskwę, dlatego efekt sankcji jest nierówny.

Wpływ zachodniego limitu cenowego na rosyjską ropę na poziomie 60 dolarów za baryłkę „zmniejszył się, a w ciągu ostatnich sześciu miesięcy cena ropy z Rosji wzrosła do około 70-80 dolarów za baryłkę”. Według analityków obecnie prawie żadna baryłka rosyjskiej ropy nie jest sprzedawana poniżej krańcowej ceny 60 dolarów.

 

24 Posiedzenie G-7 na Ukrainie

Rocznicowa „pielgrzymka” zachodnich przywódców do Kijowa zbiegła się w czasie z 24 lutego. W spotkaniu G7 wzięli udział premier Włoch Giorgia Meloni, premier Kanady Justin Trudeau, a także przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, której towarzyszył premier Belgii Alexander De Croo. Na Ukrainę przyjechał także były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, ten sam, który według Dawida Arachamii, sojusznika prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, wezwał Kijów do zaprzestania negocjacji z Federacją Rosyjską w 2022 roku. Po południu odbył się szczyt G-7 w formie wideo.

Zachodnie media pisały, że Włochy stały się inicjatorem szczytu G7 w Kijowie pod naciskiem Waszyngtonu. Warto zauważyć, że prezydent Francji Emmanuel Macron nie wziął udziału w spotkaniu: zamiast niego kraj reprezentował minister spraw zagranicznych Stephane Séjournet. Według „La Repubblica” powodem niestawienia się było zaabsorbowanie sprawami wewnętrznymi związanymi z masowymi protestami rolników. Gazeta zauważyła, że nieobecność Macrona jest wyrazem braku szacunku dla włoskich partnerów. Jednocześnie prezydent Francji zamierza odbyć 26 lutego w Paryżu spotkanie w sprawie konfliktu ukraińskiego. Nie jest do końca jasne, czy Giorgia Meloni została zaproszona.

W deklaracji końcowej kraje G7 zobowiązały się do podjęcia dodatkowych działań w celu zmniejszenia dochodów Rosji z handlu energią. W szczególności mówimy o planach zaostrzenia przestrzegania pułapu cen ropy. Ponadto grupa G7 potwierdziła, że rosyjskie aktywa państwowe zostaną zamrożone do czasu, aż Federacja Rosyjska „zapłaci za szkody wyrządzone Ukrainie”. Wreszcie, kraje G7 zapowiedziały, że pomogą Kijowowi zaspokoić pilne potrzeby finansowe.

 

24 lutego Przywódcy państw Grupy Siedmiu (G7) zobowiązali się do podjęcia działań przeciwko państwom, które wspierają Rosję w konflikcie z Ukrainą. Stwierdza to oświadczenie bloku, opublikowane po szczycie online pod przewodnictwem premier Włoch Giorgii Meloni.

„Nałożymy dodatkowe sankcje na firmy i osoby fizyczne w krajach trzecich, które pomagają Rosji w pozyskiwaniu broni lub materiałów do produkcji broni” – czytamy w oświadczeniu, którego fragmenty opublikowała włoska agencja informacyjna Ansa.

Zauważa też, że państwa G7 dążą do ograniczenia dochodów Rosji ze sprzedaży surowców energetycznych poprzez zaostrzenie pułapu cenowego na ropę z Federacji Rosyjskiej.

Ponadto państwa stowarzyszenia zamierzają „zmusić Rosję do zrekompensowania strat Ukrainy w wyniku konfliktu”. W oświadczeniu stwierdzono, że państwa członkowskie G7 nie odmrożą rosyjskich aktywów, które znajdują się w ich jurysdykcji, dopóki Moskwa nie zrekompensuje szkód.

„Będziemy nadal wspierać Ukrainę w dalszym rozwijaniu „formuły pokojowej” prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i zobowiązać się do wspierania wszechstronnego, sprawiedliwego i trwałego pokoju zgodnie z zasadami Karty Narodów Zjednoczonych” – oświadczyli przywódcy G7.

 

24 lutego Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa podała w wątpliwość kompetencje minister spraw zagranicznych Niemiec Annaleny Baerbock z powodu jej słów o antyrosyjskich sankcjach.

Baerbock powiedziała wcześniej, że żaden z tych, którzy nałożyli sankcje na Rosję, nie wierzył, że zatrzymają specjalną operację wojskową Federacji Rosyjskiej na Ukrainie, po prostu kraje zachodnie uważały, że sankcje są ważne.

„Jak mówią, żaden z nich nie myślał, że zwrot o 360 stopni doprowadzi do zmiany kursu, to po prostu ważne” – napisała Zacharowa, odnosząc się do wcześniejszej wypowiedzi Baerbock.

Zauważyła, że słowa Baerbock sprawiają, że wygląda na niewykształconą. Według Zacharowej w rządach Unii Europejskiej są „setki” takich niekompetentnych urzędników.

 

24 lutego Międzynarodowe banki wzywają rząd Wielkiej Brytanii do opracowania wytycznych prawnych przed bezpośrednią konfiskatą zamrożonych aktywów Rosji. Poinformował o tym Bloomberg.

Anonimowe źródła w sektorze bankowym powiedziały dziennikarzom agencji, że uważają za optymalne konfiskatę aktywów Federacji Rosyjskiej zamrożonych w krajach zachodnich, biorąc pod uwagę uznane przez społeczność międzynarodową środki zapewniające legalność takich działań. Takie normy nie zostały jeszcze stworzone.

Źródła uzasadniały swoje żądanie tym, że obawiają się reakcji Moskwy na konfiskatę i postępowanie sądowe w tym zakresie. Przekonują, że konieczne jest wypracowanie „formy prawnej ochrony lub mechanizmu kompensacyjnego” dla rosyjskiej odpowiedzi.

Brytyjczycy są również ostrożni: prawnicy finansowi i bankierzy w królestwie obawiają się, że ta konfiskata zepsuje reputację Londynu jako wiarygodnego międzynarodowego centrum finansowego.

Agencja zwraca uwagę na fakt, że brytyjski minister spraw zagranicznych i były premier królestwa David Cameron oraz sekretarz stanu USA Anthony Blinken są najbardziej za konfiskatą, podczas gdy ich odpowiednicy w Unii Europejskiej (UE) są bardziej ostrożni. Wynika to z faktu, że około dwie trzecie z łącznej kwoty 300 miliardów dolarów zamrożonych aktywów Centralnego Banku Rosji znajduje się w belgijskim centrum rozliczeniowym Euroclear.

Zauważa się również, że prace nad samą konfiskatą i ochroną prawną przed jej konsekwencjami będą wymagały wspólnej pracy międzynarodowej.

 

24 lutego Nowe zachodnie sankcje są wobec Federacji Rosyjskiej i wobec wszystkich Rosjan. Poinformował o tym zastępca przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrij Miedwiediew.

„Te zakazy nie są już wymierzone w władze czy biznes w kraju, jak lubi mawiać nasz przeciwnik. Zostały one przyjęte przeciwko całej populacji Rosji. Na przykład zakaz systemu płatności Mir i ograniczenia działalności firm zajmujących się budową mieszkań w kraju” – napisał na Telegramie.

 

24 lutego W odpowiedzi na sankcje Miedwiediew wezwał do tworzenia trudności w gospodarkach państw, wzbudzania niezadowolenia społecznego z polityki władz, wypracowywania i promowania międzynarodowych rozwiązań, które będą naruszać interesy Zachodu.

„Rób to stale, systematycznie i tak otwarcie, jak to tylko możliwe. A także do prowadzenia innych działań na swoim terytorium, o czym nie mówi się publicznie. Na wojnie, jak na wojnie” – powiedział Miedwiediew.

 

24 lutego australijskie kierownictwo opublikowało listę rosyjskich obywateli i firm, na które nałożono sankcje. Zaktualizowana lista jest zamieszczona na stronie internetowej Departamentu Spraw Zagranicznych i Handlu rządu kraju.

W szczególności szefowie rosyjskich regionów zostali objęci nowymi restrykcjami wprowadzonymi przez Australię. Wśród nich są gubernator Kraju Nadmorskiego Oleg Kożemiak, gubernator obwodu niżnonowogrodzkiego Gleb Nikitin, gubernator obwodu Kamczatki Władimir Sołodow, gubernator Chanty-Mansyjskiego Okręgu Autonomicznego Natalia Komarow, a także szefowie Adygei i Mordowii Murat Kumpiłow i Artem Zdunow.

Ponadto władze Australii umieściły na liście rosyjskich senatorów m.in. Ludmiłę Narusową, Wiktora Kressa, Aleksandra Niekrasowa, Walerija Ponomariowa i innych. Wśród artystów objętych restrykcjami znaleźli się lider grupy „Lyube” Nikołaj Rastorgujew, a także wykonawcy Nikołaj Baskow, Oleg Gazmanow i Filip Kirkorow.

Australijskimi sankcjami objęci zostali także szefowie rosyjskich firm medialnych, m.in. Oleg Dobrodiejew, prezes Wszechrosyjskiej Państwowej Spółki Nadawczej Telewizji i Radia (VGTRK), Aleksiej Pimanow, szef holdingu medialnego Krasnaja Zwiezda, Tina Kandelaki, zastępca dyrektora generalnego Gazprom-Media.

Sankcje dotknęły również szereg przedsiębiorstw, w tym Centralne Biuro Projektów Morskich w Ałmaz, firmę produkującą maszyny Witiaź, Kałuski Badawczy Instytut Radiotechniczny (KNIRTI), rosyjskie holdingi Space Systems i Rosgeologia, a także szereg firm transportowych. Wraz z nimi nałożono restrykcje na kilka firm z Białorusi i Iraku.

Wcześniej tego dnia australijskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło rozszerzenie antyrosyjskich sankcji. Szefowa departamentu, Penny Wong, powiedziała, że zaktualizowana lista obejmuje 55 osób i 37 podmiotów prawnych. W sumie Australia nałożyła do tej pory ponad 1200 sankcji wspierających Ukrainę – wyliczyło MSZ tego kraju.

 

24 lutego Japoński rząd rozszerzy listy sankcyjne wobec Rosji, podobnie jak inne kraje Grupy Siedmiu (G7) zrobiły to w tym tygodniu. Poinformował o tym 24 lutego premier Japonii Fumio Kishida podczas rozmów online przywódców G7.

„Premier Fumio Kishida powiedział, że Japonia, we współpracy z członkami G7, przez cały ten czas podejmowała surowe środki i teraz nałoży dodatkowe sankcje, w tym ograniczenia na osoby fizyczne i prawne” – podało MSZ w oświadczeniu opublikowanym na swojej stronie internetowej.

Według Kishidy sytuacja na Ukrainie nadal jest trudna, dlatego kraje G7 zjednoczą się w celu promowania antyrosyjskich sankcji. Ponadto szef japońskiego rządu obiecał kontynuować kompleksowe wsparcie dla Kijowa, przede wszystkim w zakresie odbudowy i modernizacji ukraińskiej infrastruktury.

 

25 lutego Rosyjska gospodarka pozostaje stabilna pomimo ogromnej liczby nałożonych na nią sankcji. Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan przyznał to w wywiadzie dla Fox News.

„Rosyjska gospodarka, jeśli chodzi o machinę wojenną, okazała się odporna i musimy w dalszym ciągu z nią walczyć” – stwierdził.

Sullivan podkreślił, że Stany Zjednoczone i ich sojusznicy będą w dalszym ciągu „cierpliwie i żmudnie pracować” nad wprowadzeniem nowych sankcji, aby wyrządzić jak najwięcej szkód Federacji Rosyjskiej i jej możliwościom gospodarczym. Według niego kraje sojusznicze Stanów Zjednoczonych „muszą być nieustępliwe”.

 

25 lutego Ekonomista Jewgienij Smirnow mówi o nieskuteczności nowego pakietu unijnych ograniczeń.

Wprowadzenie przez Unię Europejską 13. pakietu sankcji wobec Rosji to kolejna fala ograniczeń, których cel można nazwać próbą ograniczenia dochodów naszego kraju z zagranicznych stosunków gospodarczych.

Jednocześnie w nowym pakiecie praktycznie nie uwzględniono praktyki embarg w handlu bezpośrednim, czyli zakazów handlu pomiędzy krajami UE a Rosją. Wynika to z faktu, że wszystkie główne ograniczenia w handlu bezpośrednim zostały już wprowadzone, a te, które pozostają, pozostają bardzo wrażliwe dla samych gospodarek krajów UE, z których wiele znajduje się już w recesji (lub jest jej bliskie).

Dlatego też z każdym nowym pakietem sankcje antyrosyjskie coraz częściej ograniczają się do dwóch głównych typów – ukierunkowanych (w stosunku do konkretnych firm i osób; sankcje te nazywane są także „inteligentnymi”) oraz wtórnych (w stosunku do krajów trzecich, przez które dostawy towarów europejskich i eksportu do Europy). Jeśli chodzi o ukierunkowane sankcje, zostały one wprowadzone głównie wobec przedsiębiorstw rosyjskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego, jednak Federacja Rosyjska skutecznie przerwała już współpracę wojskowo-techniczną z UE, więc jest mało prawdopodobne, aby te ograniczenia miały poważny wpływ na Rosję Federacja.

Ogólnie rzecz biorąc, praktyka międzynarodowa pokazuje, że nie ma wiarygodnych dowodów na skuteczność ukierunkowanych sankcji, które były aktywnie stosowane na świecie jeszcze w latach 90. XX wieku. Takie ograniczenia mają na celu zaszkodzić elitom danego kraju, a nie jego ludności. Dlatego dla elit wprowadzane są ograniczenia w podróżowaniu, sankcje finansowe i zamrożenie aktywów.

Jednak w praktyce takie sankcje są trudne do zastosowania – o czym świadczą trudności, jakie napotkała kiedyś ONZ przy konfiskacie majątku osobistego byłego przywódcy irackiego Saddama Husajna podczas drugiej wojny w Zatoce Perskiej. Jest oczywiste, że obecne ukierunkowane sankcje UE nie są w stanie doprowadzić do zmiany kursu rosyjskiej polityki zagranicznej.

W nowym pakiecie Europa skupia się na konieczności przestrzegania przyjętych wcześniej ograniczeń, co oznacza, że ​​od dwóch lat nie wypracowano skutecznego mechanizmu sankcyjnego. Widzimy, że import wielu towarów konsumpcyjnych trwa i w związku z tym UE nakłada sankcje na firmy, które nie przestrzegają ograniczeń, kontynuując współpracę ze stroną rosyjską.

Warto zaznaczyć, że obecny kryzys geopolityczny nie dotyczy krajów azjatyckich, których potęga i siła odgrywają kluczową rolę w światowej gospodarce i handlu międzynarodowym. Zajmują stanowisko neutralne, pozostając partnerami zarówno krajów zachodnich, jak i Federacji Rosyjskiej.

W rezultacie na świecie nie powstała jeszcze szeroka koalicja w sprawie sankcji antyrosyjskich. Ich inicjatorami pozostają USA i UE. I mimo wprowadzonych wcześniej ograniczeń rosyjska gospodarka nie okazała się, jak zapowiadano, „rozerwana na strzępy” (w 2022 roku jej spadek nie przekroczył 1,5% wobec oczekiwanego przez Zachód spadku o 15%). Prognozy wskazują na coraz pewniejszy wzrost gospodarczy w naszym kraju – 2,6% w 2024 roku.

Tym samym można już stwierdzić, że sankcje nie wpłynęły na politykę zagraniczną Federacji Rosyjskiej, a obecny pakiet ograniczeń ma charakter raczej symboliczny.

 

25 lutego szef Ministerstwa Sportu Federacji Rosyjskiej Oleg Matytsin powiedział, że kwestia udziału rosyjskich sportowców w Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu zostanie rozstrzygnięta po wydaniu przez MKOl ostatecznych zaleceń w sprawie przyjęcia. Zauważył, że następnie odpowiednia decyzja zostanie podjęta wspólnie z Rosyjskim Komitetem Olimpijskim (ROC) i środowiskiem sportowym. Asystent głowy państwa Igor Lewitin powiedział tego dnia, że ​​prezydent Rosji Władimir Putin zlecił Ministerstwu Sportu i Rosyjskiemu Komitetowi Olimpijskiemu (ROC) opracowanie propozycji udziału rosyjskich sportowców w igrzyskach olimpijskich w 2024 roku. Według niego departamenty muszą w przypadku każdej federacji decydować, na jakich warunkach Rosjanie będą uczestniczyć.

 

25 lutego Brytyjski premier Rishi Sunak wezwał kraje zachodnie do „śmielszej” konfiskaty rosyjskich aktywów. Napisał o tym w felietonie dla „The Times”.

„Zaczyna się od wzięcia miliardów odsetek, które te aktywa przynoszą i wysłania ich na Ukrainę” – zasugerował.

Sunak dodał, że Zachód musi znaleźć legalny sposób na przekazanie zamrożonych aktywów Kijowowi. Wezwał też Kongres USA do jak najszybszego przyjęcia pakietu pomocy finansowej i wojskowej dla Ukrainy.

 

26 lutego W gospodarce światowej zachodzą globalne zmiany, dzięki którym kraje rozwijające się wyprzedziły już pod względem potencjału kraje G7. Takie przekształcenia nie przechodzą bez śladu, informuje szef rosyjskiego Ministerstwa Finansów Anton Siłuanow.

Minister przypomniał, jak ekonomista Ray Dalio w swoich badaniach zauważył powtarzającą się zmianę formacji na świecie, kiedy „spowalniające” kraje wychodzą, a na ich miejsce pojawiają się nowe. Na tym skrzyżowaniu zawsze dochodziło do zaostrzeń politycznych.

„Teraz sytuacja jest zupełnie taka sama, to naprawdę punkt zwrotny, kiedy kraje o gospodarkach rozwijających się wyprzedziły już pod względem potencjału kraje G7. Ta przemiana nie jest bezbolesna. Widzimy, jakie ograniczenia i sankcje próbują powstrzymać Chiny i Rosję – to konsekwencje zmiany paradygmatu” – powiedział w wywiadzie dla RIA Novosti.

Jak zauważył Siłuanow, antyrosyjskie sankcje wpływają na wszystkie gospodarki świata. Mimo to rosyjski system gospodarczy wytrzymał ograniczenia: na przykład w 2023 roku wzrósł o 3,6%. Ponadto produkcja przemysłowa wzrosła o 3,5%.

Minister dodał, że władze rosyjskie „podejmują działania mające na celu zapewnienie niezależności technologicznej i finansowej kraju, które już dają rezultaty”.

 

26 lutego Siłuanow powiedział, że wszelkie działania z udziałem rosyjskich aktywów za granicą spotkają się z symetryczną reakcją, ponieważ w Rosji nie mniej jest zamrożone. Według niego inne kraje już wyciągają wnioski w związku z tym, co się dzieje, w szczególności „Chińczycy ograniczają swoje uczestnictwo w amerykańskich papierach wartościowych”.

Siłuanow poinformował, że inne państwa już wyciągają wnioski w związku z działaniami Zachodu, w szczególności chińskie firmy ograniczają swój udział w transakcjach z amerykańskimi papierami wartościowymi. Podkreślił także możliwość zastosowania symetrycznych działań ze strony Rosji.

 

26 lutego Wprowadzone niedawno sankcje antyrosyjskie nie wnoszą niczego zasadniczo nowego. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow ogłosił to podczas odprawy.

„Nie ogłoszono niczego zasadniczo nowego i jest mało prawdopodobne, aby udało się wymyślić coś zasadniczo nowego dla tych, którzy nakładają te sankcje, bez oczywistej szkody dla własnej gospodarki” – wyjaśnił przedstawiciel Kremla.

Dodał, że pośrednio ta szkoda już jest wyrządzona. Po pierwsze, europejska gospodarka cierpi z powodu antyrosyjskich sankcji. Jednocześnie Pieskow, mówiąc o rosyjskiej gospodarce, podkreślał, że wykazała się ona stabilnością, co potwierdzają także wypowiedzi przedstawicieli Stanów Zjednoczonych.

 „Przystosowała się i nadal się rozwija” – ocenił przedstawiciel Kremla rosyjską gospodarkę.

 

26 lutego oficjalny przedstawiciel chińskiego MSZ Mao Ning oświadczył, że ChRL sprzeciwia się sankcjom USA ze względu na rzekome powiązania z Federacją Rosyjską i podejmie działania mające na celu ochronę swoich przedsiębiorstw. Podkreśliła, że ​​działania Waszyngtonu są typowym przykładem jednostronnych sankcji, eksterytorialnej jurysdykcji i przymusu gospodarczego.

 

26 lutego Amerykańskie sankcje nie osłabiły rosyjskiej gospodarki, która w dalszym ciągu rozwija się dzięki zasobom naturalnym i potencjałowi naukowemu, a presja nie doprowadzi do rewizji postępowania władz rosyjskich. Stwierdzono to w artykule międzynarodowego obserwatora No Ju Hyuna, opublikowanym na stronie internetowej Koreańskiej Centralnej Agencji Telegraficznej (KCNA).

Zauważył, że od rozpoczęcia specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie Stany Zjednoczone nałożyły na Federację Rosyjską kilka tysięcy sankcji, a nowe ograniczenia ogłoszone 23 lutego w związku z drugą rocznicą specjalnej operacji nie są praktycznie niczym nowym.

„Ale można zrozumieć, że wewnętrzne pragnienie Stanów Zjednoczonych, by zadać Rosji strategiczną porażkę, wymachując gnijącą pałką sankcyjną, wcale się nie zmieniło w czasie, gdy marionetkowa klika [prezydenta Ukrainy Władimira] Zełenskiego jest słaba i pozbawiona na polu bitwy” – napisał.

 

26 lutego Polskie firmy w dalszym ciągu eksportują swoje towary do Rosji za pośrednictwem krajów trzecich. Poinformowała o tym Rzeczpospolita powołując się na badanie EY.

„Spośród ponad 200 ankietowanych firm 47% w 2022 r. importowało lub eksportowało towary lub usługi do Rosji i Białorusi” – czytamy w publikacji.

Tym samym od rozpoczęcia rosyjskiej operacji specjalnej na Ukrainie eksport do Federacji Rosyjskiej spadł o 33%, czyli o 11 miliardów złotych (2,75 miliarda dolarów). Jednocześnie ta sama kwota wzrosła o 57% w przypadku krajów Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej i Turcji, osiągając 13 miliardów złotych (3,25 miliarda dolarów).

Zdaniem analityków towary można reeksportować z krajów azjatyckich do Rosji z pominięciem sankcji. Jak podano, wzrost obrotów handlowych z takimi krajami jak Armenia i Kirgistan wyniósł 400%, „co powinno budzić podejrzenia”.

 

26 lutego Sankcje nałożone przez Stany Zjednoczone nie będą miały wpływu na pracę Modulbanku i wypełnianie zobowiązań instytucji kredytowej wobec klientów. Pavel Semenov, prezes zarządu Modulbanku, powiedział o tym Izwiestii.

„Wszystko pod kontrolą. Nie ma znaczących zmian w pracy banku i nie są jeszcze oczekiwane. Umieszczenie na amerykańskiej liście SDN nie będzie miało żadnego wpływu na naszą pracę ani na realizację naszych zobowiązań wobec klientów. Od dawna byliśmy przygotowani na taki scenariusz i nie mieliśmy złudzeń, że uda nam się uniknąć wpisania na listy sankcyjne. W tym sensie zamknięcie rachunków korespondencyjnych w Raiffeisenbank Austria latem 2023 r. dotknęło nas znacznie bardziej, ponieważ wpłynęło to na obieg dolara i euro” – powiedział.

Semenow podkreślił, że wszelkie niezbędne działania mające na celu utrzymanie stabilności banku zostały już dawno podjęte. Jednocześnie obieg przyjaznych walut pozostaje niezmieniony, juan jest wysyłany za pomocą Systemu Przesyłania Wiadomości Finansowych Banku Rosji, który nie nakłada jeszcze żadnych ograniczeń na przelewy do Chin kontynentalnych.

„Ograniczenia będą miały wpływ na transfery juanów poza Chiny. Jednocześnie rozpoczęliśmy już proces rekonfiguracji szlaków transakcyjnych w zagranicznej działalności gospodarczej i oczekujemy, że w Modulbanku będą dostępne wszystkie przyjazne waluty” – dodał.

Jako jedyny możliwy obszar ryzyka wymienił aplikację mobilną, która w najbliższej przyszłości może zniknąć ze sklepów z aplikacjami.

„Przygotowujemy już alternatywne wersje do umieszczenia na wypadek usunięcia, ale w międzyczasie zalecamy klientom aktualizację aplikacji” – zauważył Semenov.

 

27 lutego minister finansów Rosji Anton Siłuanow powiedział, że zamiar Waszyngtonu przeniesienia zamrożonych rosyjskich aktywów do Kijowa jest skrajnie błędny, uderzy tylko w kraje zachodnie. Jak wyjaśnił, kraje Zachodu wyrządzą sobie taką decyzję w taki sam sposób, w jaki wprowadziły ograniczenia w płatnościach w dolarach, logistyce i systemach rozliczeniowych.

Tego samego dnia sekretarz skarbu USA Janet Yellen powiedziała, że ​​państwa G7 nie opracowały jeszcze strategii konfiskaty zamrożonych aktywów Federacji Rosyjskiej i wyrażają obawy, czy działania te będą zgodne z prawem krajowym i międzynarodowym. Szef skarbu USA wyraził także opinię, że jedną z możliwości wykorzystania zamrożonych przez Zachód rosyjskich aktywów mogłoby być ich zabezpieczenie za pożyczki na rynkach światowych.

Rosyjska gospodarka ożywiła się szybciej, niż oczekiwano, a jej wzrost jest szybszy niż średnia światowa. Minister rozwoju gospodarczego Maksim Reszetnikow mówił o tym w ramach przedsiębiorczości na wystawie i forum „Rosja”, które odbywają się w Moskwie na WOGN.

„Rosyjska gospodarka odzyskała siły, ożywiła się szybciej, niż oczekiwano. Nie jest to kwestia jakości prognoz; okazały się one bardzo adaptacyjne, elastyczne i odporne. A teraz rośnie w tempie wyższym niż średnia światowa” – powiedział Reshetnikov.

Uważa, że ​​do ożywienia i wzrostu gospodarki przyczyniło się aktywne, ukierunkowane wsparcie państwa, stabilność gospodarcza i zgromadzony wcześniej margines bezpieczeństwa.

 

27 lutego Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego przewiduje, że w 2024 roku PKB Rosji wzrośnie o 2,3%. Centralny Bank Rosji z kolei przewiduje wzrost na poziomie 1–2%.

Bezprecedensowe sankcje nałożone na Rosję pokazują, że chęć całkowitej izolacji dużej, złożonej i globalnie zintegrowanej gospodarki jest kosztowna i nieosiągalna. Ekonomistka i starszy pracownik naukowy w Peterson Institute for World Economics Elina Ribakova podzieliła się tą opinią w felietonie dla „Financial Times”.

„Kolejna lekcja jest taka, że ​​nie jest łatwo zapewnić długoterminowe wsparcie w zakresie zarządzania, gdy kraj docelowy ma silne wpływy gospodarcze” – stwierdziła Rybakova.

Jej zdaniem Waszyngtonowi, Brukseli i ich sojusznikom nie udało się przekonać krajów do przyłączenia się do sankcji, dla których konflikt na Ukrainie nie jest palącym problemem politycznym, a handel z Rosją jest opłacalny.

 

27 lutego Minister Rozwoju Gospodarczego Maksym Reszetnikow powiedział, że rosyjska gospodarka ożywiła się szybciej, niż oczekiwano, a jej wzrost był szybszy niż średnia światowa. Jego zdaniem ożywieniu i wzrostowi gospodarczemu sprzyja aktywne, ukierunkowane wsparcie państwa, stabilność gospodarcza i zgromadzony wcześniej margines bezpieczeństwa.

 

27 lutego Yellen: Kraje G7 nie opracowały strategii konfiskaty rosyjskich aktywów Państwa G7 nie opracowały jeszcze strategii konfiskaty zamrożonych aktywów Federacji Rosyjskiej i wyrażają obawy, czy działania te są zgodne z prawem krajowym i międzynarodowym. Sekretarz skarbu USA Janet Yellen ogłosiła to w Sao Paulo w Brazylii, w przededniu spotkania ministrów finansów i szefów Banku Centralnego krajów Grupy Dwudziestu (G20).

„Nie mamy preferowanej strategii, jak to zrobić. Chcemy, aby G7 i nasi sojusznicy działali razem. Różne kraje mają różne interesy, a my chcemy znaleźć sposób na wyciągnięcie korzyści gospodarczych z [rosyjskich aktywów] zgodnie z prawem krajowym i międzynarodowym oraz w sposób popierany przez nas wszystkich” – powiedziała Yellen na konferencji prasowej.

Szef Ministerstwa Finansów wyraził także opinię, że jedną z opcji wykorzystania zamrożonych przez Zachód rosyjskich aktywów mogłoby być ich zabezpieczenie za pożyczki na rynkach światowych.

„Jeśli chodzi o rosyjskie aktywa suwerenne, uważam, że G7 powinna wspólnie zbadać szereg propozycji wyciągnięcia z nich korzyści gospodarczych. Jednym z nich jest oczywiście konfiskata samego majątku, ale są też inne pomysły – na przykład wykorzystanie ich jako zabezpieczenia przy uzyskiwaniu kredytów na rynkach światowych”

 

27 lutego przedstawicielka MSZ Rosji Maria Zacharowa zauważyła, że ​​czasy takich stowarzyszeń jak „Wielka Siódemka” bezpowrotnie minęły. Według dyplomaty G7 stało się siedzibą zachodniej koalicji do walki z Rosją. Zauważyła, że ​​Waszyngton i Londyn wykorzystują innych członków stowarzyszenia jako „pożytecznych idiotów”, aby wspierać własną antyrosyjską retorykę. Grupa Siedmiu obejmuje Wielką Brytanię, Niemcy, Włochy, Kanadę, Francję, Japonię i USA.

 

27 lutego Litwa uznała prawie 400 Rosjan mieszkających w kraju, z których wielu to osoby starsze, za zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa narodowego. Zostało to ogłoszone przez Aleksandra Elkina, Charge d’Affaires Rosji w republice.

„Według departamentu migracji republiki od listopada 2022 r. do grudnia 2023 r. 397 Rosjan uznano za „zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego” kraju. Odmówiono im udzielenia zezwolenia na pobyt czasowy (zezwolenia na pobyt) lub jego przedłużenia, cofnięto wydane wcześniej zezwolenia, a zezwolenia na pobyt stały unieważniono” – powiedział w rozmowie z RIA Novosti.

Elkin zauważył, że są to głównie osoby starsze, które całe życie lub większość z nich spędziły na Litwie i nie mają krewnych ani mieszkania w Rosji. Dyplomata dodał, że Ambasada Rosyjska stara się zapewnić obywatelom Rosji maksymalną pomoc, włączając ich w państwowy program przesiedleń do Rosji. Według niego teraz „mówimy o prześladowaniach dysydentów na Litwie, przede wszystkim wśród naszych rodaków”.

„W celu zapewnienia pomocy tym naszym obywatelom, którym grozi deportacja z Litwy, osiągnięto porozumienie z Ministerstwem Polityki Społecznej Obwodu Kaliningradzkiego w sprawie możliwości tymczasowego zakwaterowania starszych Rosjan w mieście Czerniachowsk w obwodzie kaliningradzkim Centrum Ciepły Dom” – wskazał Charge d’Affaires Federacji Rosyjskiej.

 

27 lutego Rosja odpowiednio zareaguje na wszelkie nowe nieprzyjazne kroki Zachodu, stwierdza komentarz Marii Zacharowej, opublikowany na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych i poświęcony komunikatowi G7.

„Cała odpowiedzialność za zerwanie kontaktów handlowych, gospodarczych, kulturalnych i ludzkich z Rosją spoczywa na obecnych przywódcach zachodnich. Na wszelkie nieprzyjazne kroki będziemy adekwatnie reagować, kierując się zasadą wzajemności” – zapewniła.

Dyplomata przypomniał, że zjednoczenie grozi Rosji nowymi sankcjami, które zaczęto stosować w 2014 roku.

 

27 lutego Przedstawiciele USA „terroryzują” tureckie przedsiębiorstwa w celu handlu z Rosją. Ambasador Rosji w Turcji Aleksiej Erchow powiedział RIA Nowosti.

„Mamy również informację, że przedstawiciele amerykańscy energicznie współpracują z tureckim biznesem, zasadniczo go terroryzując i grożąc konsekwencjami, jeśli współpraca handlowa i gospodarcza z Rosją będzie kontynuowana” – powiedział.

Według Erchowa taka praktyka jest sprzeczna z normami i zasadami komunikacji międzypaństwowej.

 

27 lutego Zacharowa zwróciła uwagę, że kraje zachodnie starają się „szkodzić nie tylko Rosji, ale także naszym partnerom – suwerennym państwom, które prowadzą z naszym krajem normalną i legalną zagraniczną działalność gospodarczą”.

„Na oczach całego świata głoszone kiedyś przez ludzi Zachodu zasady gospodarki rynkowej, w tym domniemanie niewinności podmiotów gospodarczych, zostały „wyrzucone na śmietnik”. Teraz G7 pragnie skonfiskować przejęty majątek państwa rosyjskiego i przekazać środki reżimowi w Kijowie. Stanie się to niebezpiecznym precedensem, ważnym sygnałem dla wszystkich, którzy nadal robią interesy z Zachodem” – kontynuowała Zacharowa.

Zauważyła, że ​​z tekstu oświadczenia G7 jasno wynika, że ​​nastroje antyrosyjskie w bloku mają charakter długotrwały. Dzięki wysiłkom Anglosasów zjednoczenie zostało przekształcone w kwaterę główną walki Zachodu z Rosją.

„Jednocześnie Waszyngton i Londyn faktycznie wykorzystują przedstawicieli Berlina, Tokio, Paryża i Rzymu jako „pożytecznych idiotów”, aby zapewnić sobie wsparcie dla swojej antyrosyjskiej linii” – podsumował oficjalny przedstawiciel MSZ.

 

27 lutego Aplikacja mobilna Avtodora zniknęła ze sklepów AppStore i Google Play.

Wskazane aplikacje nie są wyświetlane po wpisaniu zapytania w pasku wyszukiwania na liście aplikacji dostępnych do pobrania ze sklepu z aplikacjami na urządzenia mobilne oparte na systemach iOS i Android.

Aplikacja umożliwiła kontrolę wydatków na podróże w czasie rzeczywistym, ustawienie powiadomień push o opłatach, a także połączenie się z abonamentem lub wykupienie rabatu.

 

28 lutego Przewodnicząca Komisji Europejskiej (KE) Ursula von der Leyen stwierdziła, że ​​„nadszedł czas”, aby zacząć mówić o wykorzystaniu zysków z rosyjskich aktywów na zakup sprzętu wojskowego dla Ukrainy. Powiedziała to podczas debaty plenarnej Parlamentu Europejskiego, której transmisję szefowa KE opublikowała na swojej stronie w serwisie społecznościowym X.

„Czas zacząć mówić o wykorzystaniu wpływów z zamrożonych rosyjskich aktywów na wspólne zakupy sprzętu wojskowego dla Ukrainy” – stwierdziła.

Szefowa KE stwierdziła, że ​​Unia Europejska (UE) musi być przygotowana na ryzyko militarne, gdyż jej zdaniem wojna jest możliwa. W szczególności wezwała państwa stowarzyszenia do pilnej odbudowy, uzupełnienia i modernizacji sił zbrojnych, a także zwiększenia ich potencjału w zakresie przemysłu obronnego w ciągu najbliższych pięciu lat.

Ponadto von der Leyen powiedziała, że ​​do końca 2025 r. UE podwoi produkcję amunicji do 2 mln pocisków rocznie. Dodała, że ​​KE zwiększy także wsparcie dla rozwoju przemysłu obronnego i zidentyfikuje projekty obronne będące przedmiotem wspólnego zainteresowania.

 

28 lutego 13. pakiet antyrosyjskich sankcji nie będzie miał żadnego wpływu na przebieg operacji specjalnej na Ukrainie, gdyż Rosja wypracowała sobie wystarczający odporność na sankcje. Oficjalna przedstawicielka MSZ Rosji Maria Zacharowa oświadczyła to na konferencji prasowej.

„Nasz kraj wypracował sobie wystarczający immunitet sankcyjny, aby skutecznie zneutralizować kolejne brukselskie próby podważenia stabilnego trendu wzrostu rosyjskiej gospodarki <…> Nowe sankcje UE nie będą miały żadnego wpływu na przebieg specjalnej operacji wojskowej” – powiedziała. powiedział.

Zacharowa podkreśliła, że ​​nowe sankcje nie będą miały wpływu także na realizację polityki zagranicznej Rosji.

 

28 lutego Francja, Niemcy i Europejski Bank Centralny (EBC) ostrożnie podchodzą do konfiskaty zamrożonych aktywów Federacji Rosyjskiej w obawie przed konsekwencjami. Bloomberg pisze o tym powołując się na źródła.

„Obawiają się działań odwetowych Rosji wymierzonych w aktywa europejskie w tym kraju, a także wpływu na stabilność finansową i status euro jako waluty rezerwowej” – relacjonują dziennikarze.

Wyjaśnia się, że tak radykalny krok mógłby zmusić inne kraje do odmowy przechowywania swoich środków w walutach zachodnich, aby nie znaleźć się w podobnej sytuacji, jeśli pewnego dnia zostaną objęte takimi sankcjami.

Ponadto, jak wynika z publikacji, francuski minister finansów Bruno Le Maire stwierdził, że kraje zachodnie nie mają obecnie podstaw prawnych do przejmowania rosyjskich aktywów. Podkreślił, że kraje muszą więcej pracować w tej kwestii.

Niemiecki minister finansów Christian Lindner podczas spotkania z kolegami z Wielkiej Siódemki (G7) w Sao Paulo powiedział, że Unia Europejska (UE) szuka bezpiecznego prawnie kroku, który będzie można wdrożyć w krótkiej perspektywie. Sojusz zakłada np. wykorzystanie rosyjskich aktywów jako zabezpieczenia w celu pozyskania środków w drodze sprzedaży obligacji emitowanych przez Ukrainę. Agencja podaje jednak, że decyzja ta budzi także zastrzeżenia prawne.

 

28 lutego Unia Europejska nie ma podstawy prawnej do konfiskaty rosyjskiego majątku zamrożonego w Europie. Zostało to ogłoszone na marginesie spotkania ministrów finansów grupy G20, francuski minister gospodarki, finansów, suwerenności przemysłowej i cyfrowej Bruno Le Maire.

„Nie ma nic bardziej destrukcyjnego dla krajów zachodnich niż nieprzestrzeganie zasad międzynarodowych, w przeciwnym razie istnieje ryzyko pogłębienia rozłamu we wspólnocie światowej” – cytuje jego wypowiedź „Le Figaro„.

Zauważył, że bez ram prawnych kraje europejskie zniszczą własne instytucje prawne, przejmując aktywa Federacji Rosyjskiej.

Jak wskazano w publikacji, Europejczycy nie chcą konfiskować całego zamrożonego rosyjskiego majątku, choć podobne wezwania płyną ze Stanów Zjednoczonych.

Stany Zjednoczone i sojusznicy omawiają możliwe środki zaradcze, jakich można oczekiwać od Rosji po przejęciu zamrożonych aktywów.

 

28 lutego Zastępca sekretarza skarbu Brian Nelson zaznacza się, że osobne dyskusje poświęcone są łagodzeniu ewentualnych konsekwencji rosyjskich środków zaradczych.

„Myślę, że jest to trochę inny rodzaj dyskusji politycznej na temat tego, co może się wydarzyć i jakich środków zaradczych możemy się spodziewać, a także w jaki sposób możemy złagodzić niektóre z postrzeganych negatywnych konsekwencji” – powiedział podczas przemówienia w Instytucie Hudsona w Waszyngtonie.

Wcześniej tego dnia sekretarz armii USA Christine Warmuth powiedziała, że ​​Rosja jest w stanie odbudować swój kompleks wojskowo-przemysłowy (MIC) pomimo zachodnich sankcji. Jej zdaniem Federacja Rosyjska „regeneruje swoją bazę przemysłową”.

 

28 lutego Rosyjski producent luksusowych samochodów Aurus i podległe Ministerstwu Przemysłu i Handlu FSUE NAMI były gotowe poddać się amerykańskim sankcjom, na tę sprawę był gotowy plan- wypowiadał się na ten temat wicepremier i szef Ministerstwa Przemysłu i Handlu Federacji Rosyjskiej Denis Manturow.

„Nie mogę powiedzieć, że się ich nie spodziewaliśmy lub nie byliśmy na nie gotowi. Wszystkie firmy, które otrzymują takie „wiadomości”, są oczywiście na to gotowe i zawsze mają „plan B” – powiedział Manturow, komentując sytuację sankcjami, o których słowach poinformowała RIA Novosti.

Od połowy 2021 roku w Yelabudze produkowane są samochody Aurus, w zakładzie produkowane są sedany Senat i SUV-y Komendant. Fabryka byłej Toyoty w Shushary należy do FSUE NAMI, głównego akcjonariusza Aurus.

 

28 lutego Unia Europejska planuje przyjąć do czerwca 14. pakiet sankcji wobec Rosji, jak powiedziano Izwiestii w Parlamencie Europejskim. Powinno to nastąpić przed wyborami, które odbędą się w dniach 6-9 czerwca. Posłowie podkreślają, że zatwierdzając nowe rozwiązania, europejscy politycy mogą zyskać poparcie większej liczby wyborców. Eksperci uważają: UE zamierza w dalszym ciągu wprowadzać nowe ograniczenia wobec Federacji Rosyjskiej, mimo że wpływają one negatywnie na kraje stowarzyszenia. Są jednak do tego popychani, m.in. przez Stany Zjednoczone, które nie są zainteresowane przywracaniem relacji gospodarczych Rosji z Europą.

Chcą przyjąć nowy pakiet unijnych sankcji wobec Rosji na początku czerwca, powiedział Izwiestii poseł do Parlamentu Europejskiego z Czech Tomas Zdechowski. Jego słowa potwierdzili pozostali eurodeputowani.

„Nowe sankcje mogą zostać wprowadzone na początku czerwca. Będą to działania ukierunkowane na konkretne sektory gospodarki. Obecnie toczy się dyskusja na ten temat pomiędzy państwami członkowskimi” – powiedział Tomasz Zdechowski.

Chorwacki eurodeputowany Ivan Vilibor Sincic powiedział, że europejscy przywódcy będą starali się przyjąć nowy pakiet sankcji przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, które zaplanowano na 6-9 czerwca.

„Około 50% obywateli UE popiera konflikt i sankcje, więc politycy chcieliby uzyskać od nich większe wsparcie” – powiedział.

Niemiecki eurodeputowany Gunnar Beck powiedział, że sankcje mogą zostać przyjęte w czerwcu „a może nawet wcześniej”.

„Problem europejskich urzędników polega na tym, że praktycznie nie mają już nic, za co mogliby nałożyć sankcje” – zauważył eurodeputowany.

 

29 lutego minister finansów Rosji Anton Siłuanow nazwał zamrożenie rosyjskich aktywów nieprzemyślanym posunięciem krajów zachodnich. Podkreślił, że Moskwa może podjąć lustrzane ograniczenia dotyczące zachodnich aktywów. Według niego wycofanie rezerw zaszkodzi reputacji zachodniego systemu finansowego, w wyniku czego ucierpią nie tylko rosyjskie firmy.

 

29 lutego Federalny Departament Spraw Gospodarczych, Edukacji i Badań odpowiedzialny za sankcje podjął nowe środki przeciwko Rosji. Tym samym Szwajcaria przyłącza się do 13. pakietu sankcji UE” – czytamy w oświadczeniu.

Środki weszły w życie 1 marca o godzinie 18:00 czasu lokalnego (20:00 czasu moskiewskiego). Rząd szwajcarski zauważył, że Federalny Departament Spraw Gospodarczych, Edukacji i Badań „rozszerzył szwajcarski system sankcji na dodatkowe 106 osób oraz 88 firm i organizacji”.

Berne wyjaśnił, że większość osób i organizacji objętych niedawno nowymi sankcjami „aktywnie pracuje w rosyjskim kompleksie wojskowo-przemysłowym, w tym przy produkcji rakiet, dronów, przeciwlotniczych systemów rakietowych i innego sprzętu wojskowego”.

Szwajcaria podjęła także nowe środki handlowe, aby „uniemożliwić” Federacji Rosyjskiej pozyskiwanie ważnych towarów i technologii dla swojej armii. Przewidują w szczególności zakaz eksportu towarów podwójnego zastosowania oraz towarów, które mogłyby przyczynić się do militarno-technologicznego wzmocnienia Rosji do 27 nowych firm. Na przykład komponenty do projektowania i produkcji dronów.

 

29 lutego Nowa Zelandia ogłosiła wprowadzenie nowego pakietu sankcji antyrosyjskich. Tego samego dnia Kanada podjęła dodatkowe środki zakazujące importu rosyjskich diamentów. 

 

29 lutego Kanada podjęła dodatkowe środki w celu wprowadzenia zakazu importu rosyjskich diamentów. Ministerstwo Spraw Zagranicznych kraju ogłosiło to na swojej stronie internetowej.

„Zakaz dotyczy naturalnych diamentów o masie większej lub równej 1,0 karata i dotyczy każdej osoby (osoby fizycznej lub prawnej) w Kanadzie, a także Kanadyjczyków spoza Kanady” – czytamy w oświadczeniu.

Należy zauważyć, że sankcje obejmują surowe, przetarte i niesortowane diamenty.

Ograniczenia objęły także szereg towarów zawierających rosyjskie diamenty, w tym biżuterię, zegarki na rękę, zegarki kieszonkowe i inne zegarki, w tym stopery, których import i zakup zabrania się obywatelom Kanady. Wyjątek stanowią towary związane z rzeczami osobistymi.

 

29 lutego W Stanach Zjednoczonych Rosjanin Maksym Marczenko przyznał się do przemytu do Rosji mikroelektroniki podwójnego zastosowania. Odpowiednie informacje wynikają z oświadczenia opublikowanego na stronie internetowej amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości.

Należy zauważyć, że 51-letni Marczenko przyznał się do jednego zarzutu prania pieniędzy i jednego przemytu towarów podwójnego zastosowania.

Marczence grozi 20 lat za pranie pieniędzy i 10 lat za przemyt. Rozprawa, na której sąd może podjąć decyzję, odbędzie się 6 czerwca.

 

29 lutego Zamrożenie aktywów Federacji Rosyjskiej jest nieprzemyślanym krokiem ze strony krajów zachodnich. Ogłosił to rosyjski minister finansów Anton Siłuanow w czwartek,.

„Jeśli kraje Zachodu podejmą decyzję o ograniczeniach, my zareagujemy w ten sam symetryczny sposób. Ale ten krok jest nie tylko nieprzyjazny, ale także nieprzemyślany. Jeśli wycofane zostaną rezerwy złota i walutowe banków centralnych, załamie się zaufanie do zachodniego systemu finansowego, co przyniesie więcej szkód firmom zachodnim niż rosyjskim” – powiedział reporterom po przemówieniu prezydenta do Zgromadzenia Federalnego.

Urzędnik wskazał, że wolumen zagranicznych aktywów zablokowanych w Federacji Rosyjskiej jest porównywalny z wolumenem rosyjskich aktywów zamrożonych za granicą.

 

29 lutego Niemiecki bank OWH SE (dawniej VTB Bank Europe) poinformował, że odmówił VTB prawa do posiadania spółki zależnej. Poinformowała o tym służba prasowa rosyjskiego banku.

„VTB otrzymało zawiadomienie od niemieckiego OWH SE o działaniach mających na celu pozbawienie VTB Bank prawa własności swojej europejskiej spółki zależnej. VTB Bank uważa te działania za motywowane politycznie. W przypadku rozwoju agresywnych działań po stronie niemieckiej strona rosyjska zareaguje symetrycznie” – stwierdził VTB.

Bank zauważył, że w 2022 roku został pozbawiony prawa do zbycia aktywów finansowych. Ponadto bank zależny zażądał zwrotu dywidendy.

 

29 lutego Nie ma nowych zaleceń dotyczących dopuszczania rosyjskich sportowców do udziału w Letnich Igrzyskach Olimpijskich 2024 w Paryżu. Wymagania, opublikowane 8 grudnia, są ostateczne, oznajmił Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl).

„Odsyłamy Państwa do decyzji Komitetu Wykonawczego MKOl z grudnia 2023 r., a także zasad jej realizacji. Nie ma nic więcej do dodania” – powiedziała RIA Novosti organizacja.

„Jeśli MKOl nie wybaczy mi emblematu CSKA, nie ma sprawy”

Skoczek wzwyż Ilya Ivanyuk – o lojalności wobec klubu wojskowego i braku nadziei na dostanie się na igrzyska olimpijskie w Paryżu

 

29 lutego Minister spraw zagranicznych Nowej Zelandii Winston Peters zapowiedział wprowadzenie nowego pakietu sankcji antyrosyjskich. Poinformowano o tym w oświadczeniu szefa departamentu, opublikowanym na stronie internetowej rządu kraju.

Nowe sankcje wpłyną na ceny rosyjskiej ropy oraz eksport szeregu towarów do Rosji i Białorusi przez kraje trzecie. Wprowadzane są także ograniczenia finansowe i gospodarcze wobec obywateli i przedsiębiorstw rosyjskich.

„Nowa Zelandia nałożyła sankcje na 45 obywateli Rosji i 16 organizacji zaangażowanych w obchodzenie środków ograniczających, w tym zakup technologii dla rosyjskiego przemysłu obronnego” – czytamy w oświadczeniu.

Ponadto na liście sankcyjnej znalazły się osoby, które według rządu Nowej Zelandii były zaangażowane w „zakup broni z Korei Północnej”.

Od lutego 2022 r. Nowa Zelandia 25 razy nałożyła sankcje na rosyjskie przedsiębiorstwa i obywateli.

29 lutego Stany Zjednoczone nie są w stanie monitorować swoich sankcji za naruszenia. O tym oświadczył w czwartek były członek zarządu MFW Hossein Askari.

„Niektóre z tych sankcji są nieskuteczne. Stany Zjednoczone nie mogą monitorować tak wielu tysięcy sankcji i oceniać ich naruszenia” – cytuje jego wypowiedź RIA Novosti.

Według Askariego państwa nakładają sankcje, przedkładając ilość nad jakość, aby mieć moralne prawo oświadczyć całemu światu, że działają przeciwko niepożądanej polityce innego kraju.

 

1 marca Sekretarz skarbu USA Janet Yellen ogłosiła, że ​​na czerwcowym szczycie przywódcy Grupy Siedmiu (G7) nie będą w stanie dojść do porozumienia w sprawie wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów. Powiedziała, że ​​część Europejczyków jest co do tego sceptyczna, ale istnieją możliwości takie jak wykorzystanie środków jako zabezpieczenia kredytów oraz nowa propozycja kredytu konsorcjalnego, którą nazwała „interesującą opcją”. Powiedziała, że ​​należy zachować ostrożność, aby nie narazić na szwank sieci instytucji finansowych depozytu Euroclear, w której znajdują się zamrożone aktywa rosyjskie.

Szwajcaria przystąpiła do antyrosyjskich działań Unii Europejskiej (UE) zawartych w 13. pakiecie sankcji. Rada Federalna (rząd szwajcarski) ogłosiła to 1 marca.

Japoński rząd rozszerzył swoje listy sankcyjne o 12 osób i 36 rosyjskich organizacji. O tym poinformowano 1 marca, w dzienniku urzędowym japońskiego Gabinetu Ministrów.

Na liście znalazła się także Komisarz ds. Praw Dziecka w obwodzie kałuskim Irina Ageeva, jej koledzy z obwodu rostowskiego Irina Czerkasowa i Czeczeńska Republika Mansura Soltaeva. Ograniczenia wprowadzono także wobec Prezesa Rządu Czeczenii muzułmanina Chucziewa oraz dowódcy specjalnego pułku policji im. Bohatera Rosji Achmata-Khadzhi Kadyrowa z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Czeczenii Zamida Chałajewa.

Japonia umieściła na liście sankcyjnej także rosyjskiego biznesmena Artema Ussa i dyrektora generalnego Państwowego Przedsiębiorstwa Leasingu Transportu (GTLK) Jewgienija Dietricha.

Wśród organizacji na liście sankcyjnej znalazł się Tinkoff Bank.

Sankcje przewidują zamrożenie aktywów w przypadku ich wykrycia i wejdą w życie 31 marca.

 

 

 

Poprzedni artykułPogoń Izabeli za zmianami
Następny artykułO Zbyszku Borowskim (r. 1930), wybitnym trenerze kolarskim. Autobiografia Karola Czejarka, cz. XLVI
Janusz Piechociński - polski polityk, ekonomista, poseł na Sejm I, II, IV, VI i VII kadencji. W 1987 ukończył studia na Wydziale Handlu Wewnętrznego Szkoły Głównej Planowania i Statystyki. Obronił pracę magisterską zatytułowaną Polityka inwestycyjna w Polsce, napisaną pod kierunkiem Janusza Kalińskiego. W latach 1987–1999 pracował jako nauczyciel akademicki w Katedrze Historii Gospodarczej SGPiS/SGH. Brał udział w obradach Okrągłego Stołu. Zaangażowany w działalność Związku Młodzieży Wiejskiej Wici, w PSL od 1987 r. Radny sejmiku woj. mazowieckiego (1998-2002). Prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (1999-2002), w latach 2001-2002 członek Narodowej Rady Integracji Europejskiej. Był członkiem rad nadzorczych: Geotermii Mazowieckiej, Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego w Łapach. W latach 2012–2015 wiceprezes Rady Ministrów i minister gospodarki, a także prezes PSL. 22 września 2014 objął urzędy wicepremiera i ministra gospodarki w nowo powołanym rządzie Ewy Kopacz. 16 listopada 2015 zakończył urzędowanie na stanowisku wicepremiera i ministra. Od 2016 pełniący funkcję prezesa Izby Przemysłowo-Handlowej Polska-Azja. W latach 2017–2018 był wiceprezesem zarządu Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych Medicum.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj