Codziennie blisko 5000 psów w Korei Południowej jest brutalnie zabijanych dla mięsa. Przed śmiercią są duszone, bite, rażone prądem i podpalane, bo istnieje przesąd, że wówczas ich mięso będzie smaczniejsze a ich późniejsi konsumenci zyskają więcej siły. Mimo, że tamtejsze prawo uwzględnia prawa zwierząt, nie jest ono egzekwowane. Zachęcam do podpisania petycji sprzeciwiającej się tego rodzaju procederowi. Wystarczy kliknąć tutaj i wypełnić ankietę.












Mam psa i nie wyobrażam sobie go zjeść, ale tam jest inna mentalność, pies to dla nich takie zamo zwierze jak świnia czy kura
bywszy, widziawszy
– trudno to zaakceptować z perspektywy naszej mentalności, wiem.
hmm… więc mamy zamieszać w cudzej piaskownicy?,
… na dodatek w ich tradycjach??
… to może lepiej zacząć od swojego podwórka – też niemało jako społeczeństwo (… hmm … społeczeństwo? – a co to takiego ? ) mamy za kołnierzem, prawda?
a najlepiej zaczynać od samego siebie, tu każdy jest najlepiej zorientowany i ma największe pole do popisu. może na wstępie warto się pochwalić kontem spraw pozytywnie załatwionych, hmm?…
takie nawoływanie do krucjat to typowe dla wiecznie kryjących się za plecami.
a swoją drogą, ciekawe czy nawołujący kiedykolwiek tam był i co tak naprawdę ma do powiedzenia w kwestii piesków w Korei Południowej?
Powstrzymajmy zabijanie świń, krów, kur i innych zwierząt!
Bez sensu…
’Powstrzymajmy zabijanie świń, krów, kur i innych zwierząt!’
pies to chyba ku*wa co innego!