Polskie studia w Londynie

10

Arkady Rzegocki, Polski Ośrodek Naukowy UJ w LondynieLondyn to siedziba wielu prestiżowych uczelni, zarówno tych angielskich, jak i zagranicznych. Do tej drugiej grupy należą m.in. Uniwersytet Nowojorski, Uniwersytet Notre Dame czy… Uniwersytet Jagielloński! O uruchomieniu polskich studiów w Londynie rozmawia z Pawłem Rogalińskim kierownik Polskiego Ośrodka Naukowego UJ prof. Arkady Rzegocki.

Paweł Rogaliński: – Dlaczego Uniwersytet Jagielloński zdecydował się otworzyć swój ośrodek naukowy właśnie w Londynie, a nie w Paryżu lub Chicago?

Prof. Arkady Rzegocki: – Odpowiedź jest dość prosta. Londyn jest niezwykle ważnym miastem przede wszystkim dlatego, że stanowi centrum nauki i edukacji  na skalę europejską. Po drugie, jest to niezwykle ważne miasto pod względem polskiej historii najnowszej. Wreszcie, w Londynie i Wielkiej Brytanii mieszka ogromna liczba polskich emigrantów; to potencjał, który nie został jeszcze w należytym stopniu wykorzystany dla promocji Polski. Uważamy, że Uniwersytet Jagielloński, będący wizytówką polskiej nauki w Londynie, może dotrzeć do Brytyjczyków z pomocą naszych emigrantów.

– Polonia amerykańska w tym momencie podkreślałaby zalety Chicago, a także liczebność i historię tamtejszej emigracji… Co przesądziło o ostatecznym wyborze Londynu?

– Zdecydowały powody dwojakiego rodzaju. Po pierwsze, kwestia czysto logistyczna – łatwiej nawiązać współpracę pokonując jedynie kanał La Manche, a nie Ocean Atlantycki. Co jednak ważniejsze, Londyn stał się w ostatnich kilku latach miejscem życia dla ogromnej liczby młodych Polaków, a to zwłaszcza do nich kierowana jest nasza oferta. Nie bez znaczenia pozostawały także kwestie historyczne – to właśnie stolica Albionu była siedzibą legalnych instytucji państwowych po II Wojnie  Światowej.

– Czy Uniwersytet Jagielloński kieruje swoją ofertę edukacyjną wyłącznie do polskich emigrantów czy również do rodowitych Brytyjczyków?

– Naszą ofertę kierujemy do obu tych grup, choć to dopiero drugi rok działalności Polskiego Ośrodka Naukowego w Londynie. Zorganizowanie studiów zagranicznych jest pierwszym takim przedsięwzięciem w blisko sześćset pięćdziesięcioletniej historii uczelni. Na razie oferujemy różnego rodzaju studia i seminaria, ale z roku na rok będziemy poszerzać ofertę edukacyjną. Warto przy tym podkreślić, że nasza działalność ma też wymiar naukowy, dzięki czemu skutecznie łączymy oba elementy. Obecnie trwają bardzo intensywne prace nad tym, aby od przyszłego roku uruchomić studia magisterskie, a być może także licencjackie prowadzone w trybie niestacjonarnym.

– Jakie kierunki studiów obecnie oferuje Polski Ośrodek Naukowy?

– Należy wymienić chociażby studia podyplomowe: „Nauczanie języka polskiego i kultury polskiej jako drugich” które są siłą rzeczy skierowane do Polaków a także „Polsko-brytyjskie partnerstwo strategiczne w UE i NATO”, które z kolei adresowane są zarówno do naszych rodaków, jak i do Brytyjczyków zainteresowanych relacjami na linii Londyn-Warszawa. Kolejnym elementem naszej działalności są seminaria doktoranckie, prowadzone również w obu językach i nastawione na studentów wszelkiej narodowości, poruszających w swoich pracach wątki polskie. Wreszcie, prowadzimy kursy języka polskiego. Są to warsztaty dla tych, którzy chcieliby udoskonalić swoje umiejętności językowe, a więc przede wszystkim dzieci emigrantów lub obcokrajowców z różnych względów pragnących mówić po polsku. Odnośnie tej drugiej grupy, są to zazwyczaj osoby mające współmałżonków lub znajomych z Polski. Dla nich wszystkich Uniwersytet Jagielloński umożliwia poznanie języka i kultury naszego kraju na wyższym, akademickim poziomie.

– Czy ilość chętnych na studia w Londynie jest zgodna z pierwotnymi założeniami?

– Nie ukrywam, że nasza oferta edukacyjna jest z założenia elitarna, więc spotkania odbywają się w kameralnym gronie. Aby studia podyplomowe były prowadzone w sposób rzetelny i gruntowny, liczba słuchaczy nie może być większa niż dwadzieścia kilka osób. Wszystko po to, by uczestnicy kursów aktywnie brali udział w dyskusjach, mieli czas i możliwość dokładnego poznania swych wykładowców, a nawet pójścia z nimi na kawę czy piwo. Nauczycielami są nie tylko specjaliści akademiccy, ale też dyplomaci, ekonomiści, politycy czy żołnierze. Zależy nam więc przede wszystkim nie na ilości, ale jakości. Nie zmienia to oczywiście faktu, że wszystkich chętnych gorąco zachęcamy do składania aplikacji.

– Obecnie Polski Ośrodek Naukowy Uniwersytetu Jagiellońskiego mieści swoje sale wykładowe w Ognisku Polskim. Czy uczelnia planuje stworzenie w przyszłości swojej stałej siedziby?

– To trudne pytanie, bo Londyn jest niezwykle drogim miastem. Przy swoich licznych zaletach, właśnie naukowych i edukacyjnych, jest to niestety jedna z jego największych wad. Bardzo nam zależy na tym, by współpracować z instytucjami emigracyjnymi, które mają niezwykły dorobek, stąd współdziałamy z Polskim Uniwersytetem na Obczyźnie. Zaczęliśmy również intensywną kooperację z Ogniskiem Polskim, które przez ostatnich kilkanaście lat nie było miejscem zbyt aktywnie działającym. Mam nadzieję, że Uniwersytet Jagielloński, który obecnie mieści swoją siedzibę na drugim piętrze zabytkowej kamienicy przy Exhibition Road 55, przyczynia się do tego, że będzie tam przychodzić coraz więcej Polaków i Brytyjczyków zainteresowanych polską nauką, historią i kulturą. Jest to dla nas optymalne miejsce z punktu widzenia historii i tradycji, ale także przyszłości i obecności Uniwersytetu Jagiellońskiego w Wielkiej Brytanii. Oczywiście partnerstwo to nie przeszkadza nam we współpracy z innymi instytucjami, jak choćby z Polskim Ośrodkiem Społeczno-Kulturalnym, gdzie odbywa się część zajęć. Ze względów historycznych zależy nam również, aby studenci odwiedzali istotne miejsca dla Polonii brytyjskiej, np. Instytut Sikorskiego czy Ambasadę RP w Londynie.

– PON UJ współpracuje obecnie z Polskim Uniwersytetem na Obczyźnie. Czy z czasem obie jednostki nie staną się dla siebie konkurencją, skoro kierują swoją ofertę do tej samej grupy młodych ludzi w Londynie?

– Jak na razie wszystkie nasze działania są prowadzone wspólnie z PUNO. Absolwenci naszych studiów otrzymują dwa dyplomy. Studia są powoływane na podstawie umowy podpisywanej przez rektorów obu uczelni. Uniwersytetowi Jagiellońskiemu bardzo zależy na tym, żeby PUNO przetrwało i nadal się rozwijało. Obecnie dyplomy PUNO niestety nie są uznawane ani w Wielkiej Brytanii ani w Polsce, a uczelnia działa na zasadach instytucji charytatywnej. Nie sądzę więc, żebyśmy kiedykolwiek byli dla siebie konkurencją, nawet wówczas, gdybyśmy otworzyli studia magisterskie czy licencjackie, do czego nas zresztą namawia pani rektor PUNO, prof. Halina Taborska. Moglibyśmy wtedy wypełnić pewną lukę, która jest poza zasięgiem Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie. Wierzę więc, że trzeba łączyć potencjał polskich naukowców i tutaj nie ma miejsca na konkurencję. Chcę bardzo mocno podkreślić, że zależy nam na współpracy, nie rywalizacji.

– Czy Polski Ośrodek Naukowy pomoże Uniwersytetowi Jagiellońskiemu poprawić pozycję w międzynarodowych rankingach uczelni tak, by wreszcie osiągnął należne mu miejsce?

– Jak najbardziej, chociaż te rankingi są układane w taki sposób, że promują anglosaskie uczelnie. Oczywiście nie oznacza to, że te szkoły są złe, bo rzeczywiście reprezentują wysoki poziom i zależy nam, by Uniwersytet Jagielloński się do nich zbliżył. Zresztą UJ nie jest pierwszym, który otworzył filię w Londynie, bo najlepsze amerykańskie uczelnie zrobiły to już wcześniej właśnie ze względu na znaczenie tego miasta dla światowej nauki i rynku edukacyjnego. Mam nadzieję, że Polski Ośrodek Naukowy stanie się ważnym elementem pomagającym w większym otwarciu Uniwersytetu Jagiellońskiego na świat, ale także będzie wizytówką całej polskiej nauki. W naszych bazach danych i na stronie internetowej widnieje informacja na temat wszystkich studiów w języku angielskim, które są prowadzone w Polsce. Jesienią planujemy zorganizować targi polskich uczelni w Wielkiej Brytanii i obszerną konferencję na temat polskich naukowców na Wyspach, którzy w tej chwili działają i odnoszą znaczące sukcesy, a o których media często milczą. Dlatego też działalność PON jest tak ważna nie tylko dla Uniwersytetu Jagiellońskiego, ale i dla całej polskiej nauki.

– Bardzo dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał: Paweł Rogaliński, "Magazyn Polonia"

10 KOMENTARZE

  1. Pani Danuto,
    Dziękuję za komentarz. Sądzę, że takie ośrodki, prócz Bristolu, powinny również powstać przede wszystkim w Chicago, Paryżu, Lwowie i Nowym Jorku, ale głównym problemem są tutaj kwestie finansowe, bo to drogie przedsięwzięcie. Gdyby znalazł się jakiś miliarder – sponsor takiej filii, polska nauka z pewnością by na tym wiele zyskała. Ale miliardera takiego nigdy nie było w Polsce (a szkoda, bo np. w Wielkiej Brytanii często się słyszy o olbrzymich pieniądzach przekazanych przez osobę prywatną np. dla Uniwersytetu Oxford)
    Z drugiej strony chciałbym przypomnieć, że w Wilnie mamy na przykład filię Uniwersytetu Białostockiego, ale i ona boryka się z problemami finansowymi:
    http://szkola.wp.pl/kat,1021419,title,Polski-uniwersytet-w-Wilnie-zagrozony,wid,11884664,wiadomosc.html?ticaid=1103b0&_ticrsn=3
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Uniwersytet_Polski_w_Wilnie

    Pozdrawiam
    Paweł Rogalińśki

  2. Zagadnienie nie zostało przedstawione w pełni, wiele elementów zostało pominiętych
    ale i tak uważam, że jest nieźle. Zdecydowanie wyróżnia się na tle innych:
    )

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here