Polska Europejskim Tygrysem: Recepta na sukces

0

    Po ponad dwustu najgorszych w historii Polski latach, kraj znów rozwija się prężnie a jego głos staje się coraz donioślejszy na arenie międzynarodowej. Pomimo faktu, że z dawnego terytorium pozostał nam tylko jego ułamek, a wiele dóbr narodowych przepadło bezpowrotnie, wciąż widać wzrastającą siłę polskiego głosu. Obecnie, dzięki szerokiemu strumieniu pieniędzy płynącemu do kraju z wielu źródeł, dobrobyt naszego społeczeństwa nieustannie wzrasta. Zarobki kilkumilionowej Polonii, dotacje unijne, organizacja międzynarodowych imprez – to wszystko prowadzi do długo oczekiwanego cudu, do „drugiej Irlandii". Jak widać, nadszedł czas, by odzyskać dawno utracony status środkowoeuropejskiego mocarstwa.

    Polacy bogatsi od Wyspiarzy

Według badań portalu uSwitch, specjalizującego się w porównywaniu kosztów życia i cen w poszczególnych krajach, Polacy mogą cieszyć się wyższą jakością życia niż Brytyjczycy i Irlandczycy. I mimo, iż to Wyspiarze mają wyższe pensje, dużo więcej też wydają na benzynę, prąd, czy gaz. Co więcej, średnio pięć lat później niż Polacy przechodzą na emeryturę. Do tego spadek wartości funta i rosnące ceny żywności tworzą z Irlandii i Zjednoczonego Królestwa miejsca mało przyjazne mieszkańcom. Najlepszym dowodem na to, iż niedawny „raj" się już skończył, pokazują sami Brytyjczycy, przenosząc cały swój dobytek do innych państw Unii. W samym 2006 roku z Wysp wyemigrowało 41 tysięcy osób, co stanowi największy poziom migracji w Unii Europejskiej.

Tłuste lata

Po wstąpieniu do Wspólnot 1 maja 2004 roku, tempo wzrostu polskiego Produktu Krajowego Brutto zwiększyło się ponad dwukrotnie. Dzięki temu zmniejszył się dystans, który jeszcze niedawno kontrastował nasz kraj na tle bogatych państw Europy Zachodniej. Ponieważ jednak wciąż pozostaje wiele do życzenia, Polska wynegocjowała w rozmowach z Komisją Europejską kwotę ponad 67 miliardów euro unijnego wsparcia w latach 2007-2013. Jest to aż 19% z całości sumy przewidzianej na politykę spójności. Dzięki dotacjom, Ministerstwo Rozwoju Regionalnego szacuje, że w latach 2010-2014 będziemy świadkami największego wzrostu dynamiki polskiego PKB. I mimo, iż wiele zależy od sposobu wykorzystania przyznanych nam pieniędzy, pewne jest, że tłuste lata są przed nami.

Za granicą figa z makiem

Nadszedł kres złotych czasów na Zachodzie zarówno dla polskich emigrantów, jak i rodzimych eksporterów. Gospodarki dużych krajów dawnej „piętnastki" zaczęły silnie hamować. W ślad za nimi może pójść cała Europa Zachodnia. Poważne kłopoty mają już: Wielka Brytania, Hiszpania, Włochy a wkrótce prawdopodobnie dołączą do nich również Niemcy. Następne w kolejce to: Irlandia, Dania i Portugalia. Grozi im nie tylko stagnacja, ale nawet recesja. Wszystko to spowodowane jest pogarszającą się sytuacją w Stanach Zjednoczonych i na rynkach światowych. Niebawem zupełnie przestanie opłacać się wyjazd „za chlebem". Pogorszenie się kondycji gospodarek w tak wielu krajach może nieco spowolnić tempo naszego wzrostu gospodarczego, jednak wpływ ten nie będzie znaczny.

Europejski tygrys

Bogacąca się Polska z szybkim wzrostem gospodarczym może niedługo przekształcić się w europejskiego tygrysa, podobnego do tych azjatyckich z lat 1960-1995. Ważne jest jednak, aby rząd i parlament aktywnie wspierały te tendencje. Bezczynność, bądź też zła polityka wewnętrzna i zagraniczna mogą zniweczyć na wiele lat nasze szanse na odzyskanie utraconej pozycji środkowoeuropejskiego mocarstwa. Również dwugłos, którym mówi rząd i prezydent, często wpływa negatywnie na przeprowadzanie niezbędnych reform. W obecnych warunkach kohabitacji nie jest łatwo osiągnąć jednomyślność, nawet w najbardziej kluczowych dla kraju sprawach. A przecież kompromis powinien być w polityce podstawą.

Międzymorze

Obecna Polska ma ponad trzy razy mniejsze terytorium niż miała w XVII wieku. Już za czasów II Rzeczpospolitej Józef Piłsudski widząc, że kraj nad Wisłą nigdy nie odzyska swych dawnych granic, stworzył plan uratowania choć części dorobku przodków. Jego idea polityczna opierała się na stworzeniu federacji państw Europy Środkowej i Wschodniej między „Morzami ABC" – Adriatyckim, Bałtyckim i Czarnym. Utworzone superpaństwo miało nawiązywać do tradycji wielokulturowej Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Niestety, plan się nie powiódł. Zabrakło wzajemnego zaufania, chęci sąsiadów i realnych możliwości Piłsudskiego.

Polacy w Wilnie, Źródło: http://www.tygodnik.lt/   „Szablą odbierzemy" Dzisiejsza Rzeczpospolita, bogacąca się i prosperująca znacznie lepiej niż jej poprzedniczka, ma dużo większe możliwości działania. Obecnie kwestia Międzymorza nie wchodzi już w grę, ale nie wszystko stracone.  Do dziś terytoria należące niegdyś do naszego kraju zamieszkuje duży odsetek Polaków. Miasta, które tyle stuleci były ośrodkiem rodzimej kultury nie mogły jej nagle zapomnieć. Obecny Lwów, lub Wilno, w którym Polacy stanowią blisko 20% ludności, wciąż pieczołowicie kultywują tradycje przodków. Rozsądna promocja polskich tradycji w państwach, które nie ukształtowały w pełni własnej kultury, zwiększy nasze wpływy w regionie. A to klucz do sukcesu.

Wiatr zawsze wieje z Zachodu Wykluczając przypadek Wysp Brytyjskich, nie ma dużej potrzeby promowania polskiej tradycji na Zachodzie, gdyż tamte społeczeństwa nie są nią zainteresowane. Ciągła, dotychczasowa reklama Polski poprzez choćby rozpowszechnianie Mickiewicza we Francji jest bezskuteczne. Warto zaś promować się w krajach, w których szansa powodzenia jest duża. Litwa, Łotwa, Estonia, Białoruś, Ukraina, czy Czechy i Słowacja – to kraje, których kultury nie są tak przystępne i powszechne jak polska. Jeśli promocja o której mowa przyniesie skutek a gospodarka nadal będzie się tak dobrze rozwijać, mamy szansę znów zostać regionalnym mocarstwem. Najważniejsze jest bowiem to, by zadbać wpierw o najbliższe nam tereny, później o te odległe. Jak powiedział Stanisław Staszic: „Gdy Polacy będą umieć siebie samych cenić w domu, będą ich cenić i za granicą". Naszym domem w tym przypadku jest Europa Środkowo-Wschodnia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here