Dawne pokolenia żyły w następujących światach: przyrody, kultury oraz ideałów. W XXI wieku świat przyrody podlega procesom niszczenia go przez człowieka. Nie mamy wpływu na genezę tego świata, ale w rezultacie podjętych działań staliśmy się jedynymi istotami niszczącymi środowisko w którym żyjemy. Ideały w epoce neoliberalizmu ekonomicznego przestały oddziaływać na społeczeństwo. Ich miejsce zajęło dążenie do zysku, do dóbr materialnych. Nasza kultura upada.
Istotnym składnikiem świata kultury są procesy edukacyjne. Literatura piękna od wieków towarzyszyła człowiekowi i też pełniła tę rolę. Jej znaczenie maleje, a powinno obecnie wzrastać w związku z upadającą edukacją. Niestety, literatura piękna kończy swój wielowiekowy byt. Wynalazki cywilizacyjne spowodowały, że zaczęła dominować w naszych czasach kultura obrazkowa. Siła oddziaływania telewizji, internetu i telefonów komórkowych odznacza się niespotykaną dotąd siłą manipulacji świadomością człowieka. Wyzwala głównie potrzeby materialne.
Pisarze przestali pełnić rolę autorytetów w społeczeństwie. Przestali oddziaływać na kształtowanie poglądu na świat uzupełniając rolę pedagogów. Pisarze w naszym świecie dominacji ludzi przeciętnych zostali zepchnięci na margines życia. Literatura piękna nie wzmaga refleksji nad życiem, bowiem w procesach edukacji sięga się głównie do bryków, a wiele spośród wielkich dzieł literackich przestało być zalecanych jako obowiązkowe. Prowadzi to do zubożenia światopoglądu nowego pokolenia.
W świecie kultury nie ma procesów nieuniknionych. Nieprawdą jest, że tzw, wolny rynek decyduje o kulturze. Wmawiając społeczeństwu wszechwładność wolnego rynku, zaszczepia się błędne przekonanie o bezradności człowieka. Nie bierze się pod uwagę, że twórcą świata kultury jest człowiek.
Powątpiewanie w moc oddziaływania człowieka – wytwarza niepokojącą postawę bierności.
Współcześnie rolę pisarzy przejęli sportowcy, piosenkarze, twórcy rozmaitych seriali. Autorytetami są ci, którzy występują często w środkach masowego przekazu. Dominuje kultura obrazkowa. Brakuje dyskusji światopoglądowych, które pogłębiły by sposób istnienia milionów Polaków.
Pośpiech i dążenie do pozornych wartości oraz zabiegi wokół bytu materialnego, egoizm – stają na przeszkodzie stawiania pytań dotyczących dalszych losów ludzkości. Jedynie niewielkie kręgi osób są zatroskane bezinteresownie losem ludzkości. Nikłe są wysiłki zmierzające ku temu, by nasz wiek stał się czasem spełnionej głębiej niż kiedykolwiek wspólnoty ludzkości. Przemilcza się to, że kształt świata zależy od każdego z nas. Rację mają ci, którzy twierdzą, że nie znamy tkwiących w nas możliwości.
Autor tekstu: Jan Stępień









