Pacyfizm

0
A. Fogtt, Drzewo życia

Człowiek XXI wieku powinien być pacyfistą w szerokim znaczeniu tego słowa. A więc nie tylko wyrażać protest przeciwko zbrojeniom i prowadzeniu wojen, ale także występować przeciwko przemocy w jakiejkolwiek postaci zarówno w stosunkach międzyludzkich, jak i w relacji człowieka wobec zwierząt i środowiska naturalnego. Wiązać się z tym powinno dążenie do likwidacji armii oraz do zniesienie kary śmierci. przyznanie każdemu prawa do odmowy odbywania służby wojskowej, a także protest wobec rabunkowej gospodarki niszczącej Ziemię oraz nakaz traktowania zwierząt z szacunkiem i rozumieniem tego, że mają rozwinięty świat uczuć i doznań. Być może wegetarianizm uznany zostanie za postać pacyfizmu. Okrucieństwo wobec zwierząt powoduje zmniejszenie wrażliwości, ułatwiając stosowanie przemocy w stosunku do ludzi.

Warto pamiętać pogląd profesora Juliana Aleksandrowicza, że dla społeczeństwa pokój jest tym, czym zdrowie dla pojedynczego człowieka.

Wojna nie sprowadza się jedynie do zabijania i okrucieństwa. Prowadzi także do poczucia zagrożenia, co stanowi zaporę dla rozkwitu twórczych możliwości człowieka. Zapewne trwały pokój jest jedyną wartością, która mogłaby zjednoczyć ludzkość wyłączając przedstawicieli drapieżnych koncernów dla których natychmiastowy zysk jest ważniejszy od przetrwania ludzkości. Szczególne zagrożenie płynie ze strony koncernów zbrojeniowych, odzieżowych, farmaceutycznych, spożywczych.

Koncepcja społecznego indywidualizmu, to zarazem postulowane przeze mnie harmonijne godzenie socjocentryzmu z homocentryzmem. A więc ostatecznym celem wysiłków człowieka nie powinien być ani indywidualizm, ani nadindywidualizm w którym jednostka rozpływa się w zbiorowości narodowej, czy państwowej.

Indywidualizm przyznaje bezwzględną wartość jednostce, natomiast kolektywizm uznaje prymat społeczności nad jednostką. Na gruncie indywidualizmu przysługująca jednostce wolność może być ograniczona tylko ze względu na wolność drugiego. Ale brakuje więzi między jednostkami. Natomiast kolektywizm traktuje jednostkę jako część składową zbiorowości. Relacje między członkami całości, którą tworzą, opierają się na poczuciu przynależności do tego samego organizmu czy to społecznego, czy narodowego. Zadaniem państwa staje się ochrona pewnych wartości uznanych za podstawowe dla porządku prawnego i społecznego. Prowadzi to do narzucania poglądów moralnych.

W myśl indywidualizmu prawo nie może wkraczać w sferę osobistego życia, a więc także w sferę moralności. Indywidualizm domaga się gwarancji prawnych, by jednostka, mogła istnieć w sposób przez nią wybrany, a w tym prawa do kształtowania w sposób wolny własnego światopoglądu.

Rozrastające się miasta wywołują wzmożony stan zagubienia i osamotnienia człowieka. Rozkwit cywilizacji pogrąży jeszcze mocniej jednostki w świecie wirtualnym niż ma to miejsce obecnie. Niechęci międzyludzkie powodowane będą nadmiernym zaludnieniem – nie zaś jak dziś, odmiennością rasową, religijną, czy światopoglądową. Miejsce nietolerancji zajmie – jak można przewidywać – obojętność wobec tych różnic, które dziś dzielą ludzkość.

Jedynie pospieszna zmiana edukacji może zapobiec wykorzenieniu wartości jaką jest mądrość i pojawieniu się grupy wąsko wyedukowanych specjalistów. Nie wolno dopuścić do tego, by wiedza naukowa miała służyć głownie celom praktycznym a nie poznawczym.

Ażeby nie dopuścić ukształtowania się w przyszłości jednostek rozwiniętych intelektualnie i jednocześnie odznaczających się niedorozwojem uczuć i wyobraźni oraz wrażliwości, należy spotęgować oddziaływanie literatury pięknej i sztuki w edukacji zinstytucjonalizowanej oraz samoedukacji. Powinny powstać u nas tzw. szkoły życia funkcjonujące w Danii oraz w innych krajach skandynawskich dla osób w rozmaitym wieku. To niesformalizowane nauczanie pomaga w kształtowaniu cech indywidualnych. Człowiek powinien znaleźć w edukacji pomoc w podnoszeniu własnych reakcji uczuciowych na wyższy poziom oraz w kształtowaniu charakteru. Rolą edukacji powinna stać się pomoc w przezwyciężaniu obiegowych stereotypów i uprzedzeń. Należy dążyć do tego, by odstępstwa od przeciętności znajdowały chęć zrozumienia, a nawet naśladowania i nie były negatywnie oceniane.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here