O germanizmach (i nie tylko) w języku polskim

1

Słownictwo języka polskiego zawiera wiele zapożyczeń (wyrazów obcych), czyli wyrazów, morfemów lub grup wyrazowych pochodzących  z innych  języków.

Opierając się głównie na monografii Bogdana Walczaka z roku 1995 wymienię tutaj niektóre przykłady z przybliżoną datą ich pojawienia się w języku polskim.

Większość zapożyczeń z łaciny (latynizmów) przypada na dobę średniopolską: okres od XVI do XVIII wieku: akt, aktor, decyzja,   dekret, dokument, figura, forma, konkurować, proponować, reguła,  sukces, traktat. Już wcześniej – w dobie staropolskiej lub w epoce przedpiśmiennej – znane były na przykład: korona, maj, sobota.  Inna sprawa, że wiele latynizmów ma swój źródłosłów w języku greckim (np. akademia, biblioteka), tak więc są to pośrednie zapożyczenia z greckiego, a bezpośrednie z łaciny, one  nazywane są często greko-latynizmami, Jako bezpośrednie zapożyczenia  z greki można uznać wyrazy: demagog, demokracja, filozofia, ksantypa, stadion.

Z języka francuskiego zostały zapożyczone (XVI – XIX w.): atak, bagnet, bal,  bilet, brygada, dama, fryzjer, garnizon,  konfitura, omlet,  pasażer, perfumy, prezent, promenada, reportaż, rewia,   z włoskiego (XVI w.): alarm, bankiet, brutto, fraszka, kalafior, pomidor, sałata, fontanna, (XVIII –  XX w.): aria, baryton, sonata, sopran, wiolonczela, z rosyjskiego (XIX – XX w.): chałtura, dacza, kołchoz,  politruk, sputnik, swołocz, wierchuszka, żulik.  Z języka  węgierskiego  pochodzą m. in. (XVI – XVII w.): dobosz, giermek, hejnał, husarz, kontusz, orszak, papryka, z ukraińskiego lub białoruskiego (XVI –  XVII w.): bohomaz, chata, czereśnia, hałas, harmider, hodować, hołota, hulać, wertepy.

W okresie od X wieku  język  polski przejmuje głównie słownictwo związane z religią, które ma korzenie łacińskie albo greckie i za pośrednictwem języka niemieckiego przechodzi do czeskiego, a stamtąd do języka polskiego. Ma to związek z przyjęciem chrześcijaństwa przez Polskę, a ważną rolę odegrała tu żona Mieszka I, czeska księżniczka Dobrawa.  Za bohemizmy (zapożyczenia z czeskiego) należy więc uznać (mimo że mają swój źródłosłów w łacinie albo grece): biskup, klasztor, kościół,  msza. Słówko papież jedni badacze wywodzą z języka czeskiego, inni zaś z niemieckiego (Czarnecki 2013). Już w późniejszym okresie (XIV – XVI w.) z języka czeskiego zostały przejęte m.in.:  bohater (pierwotnym źródłem były tu języki tureckie i język perski), brama, hojny, hańba, obywatel, straż.

Jest też oczywiste, że – podobnie jak w innych językach – nie brakuje zapożyczeń z języka angielskiego, czyli anglicyzmów, np.: befsztyk, dżem, dżentelmen, fair, futbol, partner, sport, start, strajk, trening, tunel, wagon (XIX w.),   doping, finisz, leasing,  marketing, rower, spiker, sprint,  stres,  testować, weekend (XX w.). Z języków źródłowych spoza Europy wspomnijmy tutaj o języku japońskim: aikido, dżudo, karaoke, karate, sushi itp.

Kilka przykładów na zapożyczenia nowsze (po roku 1945): (z angielskiego) bestseller, casting, czat, dealer, dubbing, komputer, newsletter, skaner, sponsor,  z francuskiego: bagietka, kaskader, prodiż, wyrazy utworzone sztucznie (często w nawiązaniu do łaciny i greki): dyktafon, kserokopia, radiestezja itp.

W niewielkim leksykonie językoznawczym  (Skudrzykowa/Urban 2000) znajdujemy takie oto informacje:  Największą grupę zapożyczeń stanowią latynizmy –  około 10 000, nie wliczając w to – bardzo bogatego w latynizmy – słownictwa fachowego z różnych dziedzin. Dla języka niemieckiego jako języka źródłowego, a więc germanizmów, autorki wymieniają liczbę 4000, dla galicyzmów (zapożyczeń z francuskiego): 3 500 jednostek leksykalnych. A więc germanizmy zajmują w tym zestawieniu wysokie drugie miejsce! Dystansując wyraźnie anglicyzmy – tutaj wymieniona jest liczba 1600 (według stanu na rok 1992).  Są to szacunki sprzed 20 – 30 lat, należy więc  przyjąć, że liczby na lata dwudzieste XXI wieku będą wyglądały nieco inaczej. Przede wszystkim  zwiększyła się znacznie liczba zapożyczeń z angielskiego. W każdym razie dane dotyczące łaciny, francuskiego czy zapożyczeń z języka niemieckiego na pewno nie uległy wielkim zmianom – właśnie te trzy języki– obok angielskiego znajdują się w „czołówce“ języków źródłowych dla języka polskiego,

Przejdźmy więc teraz do zapożyczeń z języka niemieckiego, czyli germanizmów.

Najstarsze zapożyczenia pochodzą z okresu poprzedzającego początki historii języka niemieckiego i polskiego, z okresu pragermańskiego  i prasłowiańskiego, z polszczyzny epoki przedpiśmiennej. Jako spektakularny przykład  podaje się często pochodzący z gockiego (język wschodniogermański) “nasz powszedni” chleb. Pośrednictwo germańskie istniało przy zapożyczeniach z łaciny, jak: kupować, ocet,  osioł, pieniądz.

Kolejnym ważnym etapem było przejmowanie germanizmów w czasie (pokojowej) kolonizacji niemieckiej (szczególnie w XIII i XIV wieku). Na terenach Polski osiedlali się niemieccy rzemieślnicy, kupcy, lekarze, drukarze, chłopi, co miało znaczący wpływ na rozwój gospodarczy naszego kraju. Osadnicy niemieccy zwykle przybywali najpierw  na Śląsk, potem kierowali się do Krakowa, Lwowa, a również na inne tereny. Zakładano miasta na prawie niemieckim z niemiecką strukturą administracyjną, na wsi wprowadzano nowe metody uprawiania roli. Pojawiają się więc w języku polskim takie wyrazy jak: budować, burmistrz, pług,  ratusz, rynek, sołtys,  słowa związane z rzemiosłem i handlem, jak: cło, jarmark,  murarz, warsztat.       

Wiele zapożyczeń z niemieckiego “zawdzięczamy“ czasom zaborów (XIX, początek XX w.). Oto parę przykładów (były one znane we wszystkich trzech zaborach): blat, hantle, knajpa, makler, meldować, rewir, szlaban, szpalta, sztambuch, szyld, (potoczne) fajny, frajda, heca, pucować. W wyniku działań purystycznych niektóre z nich wyszły z użycia, np. abszlus, butersznyt, ferklajdung, festunek, szprechować, szryft.

Z okresu II wojny światowej pochodzą: blickrieg, gestapo, oflag, volksdojcz.

W najnowszym okresie pojawiły się m.in.: autohandel, autohaus, erzac, gastarbeiter,  kinderniespodzianka (złożenie hybrydowe),  land (np. nowe landy), ossi, wessi, szlagwort,  szrot, szyberdach.

Nie wszyscy wiedzą, że również takie wyrazy jak  bigos, pończocha, sołtys, szafa, zegar są zapożyczeniami z języka niemieckiego, chociaż we współczesnym  języku niemieckim nie ma wyrazów o podobnej formie i podobnym znaczeniu.

Powstały też na wzór niemiecki kalki leksykalne, i tak miłosierdzie to dokładne odwzorowanie (przetłumaczenie) niemieckiego  Barmherzigkeit, które z kolei jest kalką łacińskiego misericordia.  A więc znów język niemiecki pełni rolę pośrednika pomiędzy łaciną a językiem polskim. Inne znane kalki: czasopismo (Zeitschrift), światopogląd (Weltanschauung), statek parowy (Dampfschiff). Kalki frazeologiczne z niemieckiego to na przykład: tu jest pies pogrzebany  (hier liegt der Hund begraben), w międzyczasie (in der Zwischenzeit),  to mi leży na sercu (das liegt mir am Herzen).

Wymieńmy teraz  – w porządku alfabetycznym  –  niektóre germanizmy występujące w poszczególnych zakresach tematycznych:

życie codzienne, sprzęt domowy: beczka, brytfanna, durszlak, fajka, firanka, kielich, klamka, kocher, regał, skrzynia, spacerować, szafa, szorować, szuflada, szyba, talerz, tapeta, wanna, winda, zegar

administracja: burmistrz, gmina, ratusz, rynek, wójt, sołtys 

gospodarka, handel: banknot, browar, buchalter, czynsz,  handel, huta, jarmark, kiermasz, koszt,  makler, pieniądz, spichrz, tuzin, waga, weksel

rzemiosło: blacha, cech, glazura, hak, kafel,  lutować, łańcuch, majster, murarz, pędzel, stal, szlifować,  szpadel,  szprycha, ślusarz, śruba, warsztat, zecer; (potoczne) bormaszyna, hebel, sztamajza, wihajster

architektura, budownictwo: belka, buda, budować, cegła, dach, ganek, gmach, krużganek, mur, rusztowanie, strych, szopa, tynk 

ubranie, obuwie: bawełna, fartuch, futro, kitel, kołnierz, obcas, pantofel, pończocha,  rajtuzy, szlafrok, sztruks

wojsko: bunkier,  kaliber, kolba, kula, lanca, lufa, marszałek, maszerować, mundur, musztra, oficer, szturm, żołd

sport: cel, centra, flanka, fory, grupa, kibic, kiks, majstersztyk, plac, runda, strefa, sztanga, turniej

górnictwo: hałda, sztolnia, sztygar, szyb, szychta

słownictwo morskie: bosman, burta, cumować, dorsz, fala,  flądra, karp, krab, kuter, maszt, szprot,  śluza, żagiel

zwierzęta: łoś, małpa, mewa, mops, pudel, sznaucer

jedzenie: bigos, cukier, kartofel, klops, panierować, pasztet, rodzynek, smalec, sznycel, szynka, trunek, wafel, zupa, żurek

Inne:  bursztyn, fajerwerk, fałsz, gbur, hamować, hart, hochsztapler, kierować, ładować, musieć, prasa, ratować, szacunek,  szkoda, szlaban, szlachta, szmira, szpital, szwagier, urlop

Niektóre z tych wyrazów są co prawda bezpośrednimi  zapożyczeniami z języka niemieckiego, ale  swoje pierwotne źródło mają w innych językach, na przykład mur (pośrednie zapożyczenie z łaciny) czy runda (ostateczne źródło to język francuski).

 Zapożyczenia z języka niemieckiego to najczęściej słownictwo używane powszechnie w polszczyźnie pisanej i mówionej, związane z życiem praktycznym, słownictwo zasymilowane pod względem wymowy i pisowni, i tym różni się od zapożyczeń z łaciny, a przede wszystkim od anglicyzmów.

 I jeszcze jedna konstatacja, która może się wydać zaskakująca. Jako zapożyczenia z niemieckiego można uznać takie wyrazy jak (biorę pod uwagę tylko literę „k“): kanclerz, kantor,  kapela, kariera, kelner, kino, klinika, klisza, koalicja, komisariat, kompas, kompetencja, komunikat, koncert, konkurent, konstruować, kongres, kontekst. Ich pierwszym źródłem są inne języki: łacina, francuski, włoski, angielski, ale do języka polskiego przyszły za pośrednictwem języka niemieckiego. Jako jeden z argumentów podaje się ich formalną zbieżność z niemieckimi sufiksami, por.: Kommunik-at – komunik-at, Kanzl-er – kancl-erz. We współczesnych słownikach języka polskiego są one oznaczone jako germanizmy.[1]

W moim następnym artykule chciałbym nawiązać do puryzmu językowego i napisać o zwalczaniu germanizmów w języku polskim.

 

 

Wybrana literatura

Czarnecki, Tomasz (2013): Zur Etymologie des polnischen Terminus papież, w: J. Mazurkiewicz-Sokołowska, D. Misiek, W. Westphal (red.), Sprachkontakte und Lexikon. Festschrift zum 65. Geburtstag von Prof. Ryszard Lipczuk. Hamburg, s. 207 214.

Lipczuk, Ryszard (2001): Deutsche Entlehnungen im Polnischen – Geschichte, Sachbereiche, Reaktionen,  w: Linguistik online 8. Deutsche Entlehnungen im Polnischen – Geschichte, Sachbereiche, Reaktionen | Linguistik Online (unibe.ch)

Nowowiejski, Bogusław (1996): Zapożyczenia leksykalne z języka niemieckiego w polszczyźnie XIX wieku (na materiale czasopism). Białystok.

Skudrzykowa, Aldona/Urban, Krystyna (2000): Mały słownik terminów z zakresu socjolingwistyki i pragmatyki językowej. Kraków – Warszawa.

 

Walczak, Bogdan (1995): Zarys dziejów języka polskiego. Poznań.

[1] por. Słownik wyrazów obcych. Wydanie nowe pod red. Elżbiety Sobol, Wydawnictwo Naukowe PWN: Warszawa 1996; Słownik wyrazów obcych pod red. Mirosława Bańko, Wydawnictwo Naukowe PWN: Warszawa 2005; Bańkowski, Andrzej, Etymologiczny słownik języka polskiego, t. I, Wydawnictwo Naukowe PWN: Warszawa 2000.

Poprzedni artykułLiga Mistrzów: Doświadczenie kontra młodość…
Następny artykuł„Kochajcie milion razy mocniej naszą Ojczyznę Polskę, niżli ja ją kochałem”
Prof. dr hab. Ryszard Lipczuk – germanista, językoznawca, pracownik naukowy Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (w latach 1970–1993) i Uniwersytetu Szczecińskiego (1993– 2018). Ukończył studia germanistyczne na Uniwersytecie Warszawskim (1970), tam też obronił rozprawę doktorską (1977). Habilitacja w roku 1986 na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 1990 prof. nadzw., w r. 2002 uzyskał tytuł profesora, 2004 prof. zw. Na Uniwersytecie Szczecińskim pełnił w latach 1993–1997 i 2005–2012 funkcję dyrektora Instytutu Filologii Germańskiej, w latach 1993–2015 był kierownikiem Zakładu Języka Niemieckiego tegoż Instytutu. Od 1.X.2018 prof. emerytowany. Redaktor naczelny serii naukowej „Stettiner Beiträge zur Sprachwissenschaft” (od r. 2008) wydawanej w Hamburgu. Jest autorem licznych monografii naukowych, artykułów, recenzji, redaktorem i współredaktorem kilku słowników polsko-niemieckich, leksykonów i podręczników do nauki języka niemieckiego. Poza tym: autor trzech tomików reportaży (m.in. „Germanista w podróży”, „Sławni ludzie Trasy Romantycznej”) i pięciu tomików rymowanek (m.in. „Limeryki i inne wybryki”, „Wybryki rymowane nowe”, „Rymy poważne i niepoważne”). Występował z referatami i wykładami gościnnymi w Tokio, Vancouver, Wiedniu, Graz, Angers, Sztokholmie, Gandawie, Lubljanie, Arhus oraz (wielokrotnie) w Niemczech. Homepage: http://lipczuk.univ.szczecin.pl Facebook: https://www.facebook.com/RLpubl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj