Liga Mistrzów wkracza w fazę 1/8 finału. Najciekawiej zapowiada się spotkanie Salzburga z Bayernem.
Nowy rok, to oczywiście zapowiedź nowego etapu rozgrywek w Champions League. W grudniu zakończyła się faza grupowa, która wyłoniła szesnaście drużyn, które zagrają w 1/8 finału. Na tym etapie nie ma już przypadkowych zespołów.
Eksperci uznali, że najciekawiej zapowiada się spotkanie pomiędzy Salzburgiem a Bayernem Monachium, w obydwu drużynach grają polscy zawodnicy. W austriackim klubie Kamil Piątkowski a w niemieckim Robert Lewandowski. To na ten pojedynek najbardziej czekają kibice obydwu klubów.
Młodość piłkarzy z Salzburga…
Austriacki Salzburg, to jedna z kilku niespodzianek w tej edycji Ligi Mistrzów. Na pewno są jednym z nielicznych zespołów, którzy mają bardzo młodą kadrę. Jest w niej tylko trzech zawodników po trzydziestce reszta to bardzo młodzi piłkarze. I jak oceniają eksperci młodość gra bez presji i kompleksów, ale jednocześnie popełniają dużo błędów. Ale jak tu nauczyć się grać w piłkę nie popełniając pomyłek. Ich największym atutem jest postawiony wysoki pressing od samego początku spotkania.
Salzburg w fazie grupowej, w grupie G zagrali razem z Lille OSC, Sevillą i VfL Wolfsburg. Wywalczyli drugie miejsce z 10. punktami (3 – zwycięstwa, 1 – remis, 3 – porażki). Pierwsze miejsce zajęli piłkarze Lille (11. pkt), trzecie Sevilla (6. pkt) – (z awansem do Ligi Europy), czwarte miejsce Wolfsburg (5. pkt).
Byki od 2021 roku trenuje młody niemiecki szkoleniowiec Matthias Jaissle, który ze względu na kontuzję wcześniej zakończył karierę piłkarską (miał 26 lat). I od tamtej pory zajął się trenowaniem – najpierw młodzieży, potem starszych zespołów. Chociaż krótko pracował w FC Liefering, był tam bardzo ceniony (wygrał 8 z 12 meczów), ale druga liga to dla Matthiasa Jaissle za mało – przyjął ofertę Salzburga, gdzie krok po kroku buduje drużynę z młodych i utalentowanych piłkarzy.
Doświadczeni Bawarczycy…
Bayern Monachium jeden z najbardziej utytułowanych klubów w Bundeslidze i jeden z najlepiej zarządzających jeśli chodzi o klubowe potęgi futbolowe. Mają odłożone pieniądze na czarną godzinę, nie muszą się martwić o stabilność finansową a co najlepsze nie borykają się z zadłużeniami.
Stabilność jest również w zespole. Tutaj nawet jak odejdzie kluczowy zawodnik – jest zaraz zastępowany innym rezerwowym. Warto wspomnieć, że nawet na ławce rezerwowych są wartościowi piłkarze, którzy czekają na wejście na murawę aby dodać coś dobrego od siebie.
Bayern Monachium w fazie grupowej w grupie E zagrali z Barceloną, Benficą i Dynamo Kijów. Zajęli pierwsze miejsce z wynikiem 18. punktów (6 – zwycięstw, 0 – remisów, 0 – porażek). Drugie miejsce wywalczyła Benfica (8. pkt), trzecie Barcelona (7. pkt) – (awans do Ligi Europy) i czwarte Dynamo Kijów (1. pkt).
Bawarczyków trenuje najmłodszy trener w historii Bundesligi – Julian Nagelsmann, którego karierę w Bayernie wróżyli na dwoje – z jednej strony sobie poradzi z drugiej z racji młodego wieku nie dogada się z piłkarzami. Tutaj potrzeba żelaznej ręki a nie partnerstwa. Jak na razie praca jego wygląda obiecująco ale jak oceniają eksperci – schody dopiero zaczną się przed Nagelsmannem.
Środowe spotkanie pomiędzy Salzburgiem a Bayernem, powinno być na korzyść Bawarczyków, z racji lepiej doświadczonych zawodników. Natomiast piłkarze Salzburga mogą zaskoczyć młodością i przebojowością. Na pewno będzie to pojedynek dwóch młodych niemieckich trenerów , którzy będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony…











