Nowy porządek świata?

0

ONZ UN flagPo zapoznaniu się z treścią poszczególnych artykułów, które pochodzą z serii stanowiącej o „nowym porządku świata”, w moim przekonaniu w niedalekiej przyszłości powinniśmy być światem bez wojen, bez oszustw i bez wszelkiego rodzaju zakłamań. Nie wyobrażam sobie nie tylko tej chwili, ale i tego okresu, w czasie którego na świecie by miał zostać wprowadzony „nowy porządek świata”, w którym mieszkańcy Ziemi zostaliby podzieleni na dwie klasy społeczne – klasę bogatych i klasę biednych. Czyli na znanych z historii nadludzi i podludzi. A jeszcze inaczej i bardziej dosadnie mówiąc, to na klasę „szlachetnych pasterzy” i na „kolczykowane bydło”.

Nie starajmy się przy tym zapominać o pewnej wartości, którą nazywamy „demokracją”, która przez wielolecia i to przy każdej nadarzającej się okazji nie schodziła z ust naszych zarówno ówczesnych, jak i obecnie nam panujących „wielkich polityków” oraz tych nieco od nich mniejszych „mężów stanu”.

Już w poprzednich artykułach nadmieniałem między innymi o roli, o znaczeniu oraz o powinnościach, które spoczywają na Organizacji Narodów Zjednoczonych, podkreślając przy tym jej niesamowicie podupadłe i nadwątlone znaczenie. Wówczas również wspominałem i o tym, że nadszedł już czas, aby ONZ stała się rzeczywistą organizacją, która będzie strzegła ładu i porządku na całym świecie, z którą będą musieli się liczyć reprezentanci wszystkich państw. Inaczej mówiąc, należy oczekiwać, aby ONZ w swoim dotychczas istniejącym „systemie zarządzania” przeprowadziła gruntowne zmiany, stając rzeczywistym światowym organem, który będzie mógł strzec ładu i porządku świecie, zawiadując przy tym „własnym” wojskiem*. W tym miejscu nieprzypadkiem dotykam tej sprawy, która dotyczy „własnego” wojska, ponieważ okazuje się, że mając na uwadze zapewnienie (tym razem w Europie) bezpieczeństwa, to nie tak dawno powołany na stanowisko Przewodniczącego Komisji Europejskiej Pan Jean Claude Juncker, zaproponował utworzenie europejskiej armii!

„Nowego Porządek Świata” oznaczać też będzie, że sposób sprawowania w danym państwie władzy przez poszczególne rządy (bez względu na ich dotychczasowe nazewnictwa i ustroje), zapewne będzie musiał ulec radykalnym zmianom. Jak się okazuje, to na tej drodze pojawia się (a szczególnie w ostatnich latach) cały szereg niepokojących zjawisk, które ze zdwojoną siłą ukazują ogromną słabość nie tylko naszych „światowych wielkich wodzów”, ale również Organizacji Narodów Zjednoczonych, a już w szczególności Rady Bezpieczeństwa. W tym miejscu wymienię tylko kilka zdarzeń,które potwierdzą moje przypuszczenia i obawy:

1.Dotychczas jeszcze nie do końca została rozstrzygnięta sprawa uznania przez Radę Bezpieczeństwa (a nie przez Izrael) Palestyny jako suwerennego Państwa.

2.Niepokojące i jak dotychczas nie w pełni możliwe do opanowania zjawisko rozszerzającego się na całym świecie terroryzmu.

3.Zawirowania polityczne, których powodem jest dążenie Rosji (Putina) do ukazania swojej siły (m.in. zajęcie Krymu oraz części Ukrainy).

Można by odnieść wrażenie, że Unia Europejska nie była i w dalszym ciągu nie jest w pełni przygotowana i przysposobiona do zajęcia w tej arcydelikatnej sprawie odpowiedniego stanowiska. Podobnie również jest i z tak zwaną „sprawą Grecji”.

Kończąc powiem wprost, że ten świat, w którym obecnie żyjemy, jest światem pełnym niepokoju, nienawiści, niesprawiedliwości społecznej, światem, w którym nieustannie trwają wojny.
Nasz świat jest światem pełnym fałszu, kłamstwa i obłudy. Stąd też ten świat nie jest moim światem. Jestem dogłębnie wstrząśnięty wizją zbudowania „Nowego Porządku Świata”. Stąd też, licząc na pełne zrozumienie treści tego artykułu (ze strony polityków) oczekuję, iż w niedalekiej przyszłości zostaną nie tylko spełnione, ale również i wyeliminowane z naszej codzienności te kwestie, które doprowadzają nasze życie do nieustannego trwania w niepewności.

Pojawia się w tym miejscu pytanie: czy mimo to rzeczywiście powinniśmy dążyć do zbudowania „nowego porządku”? A jeśli tak, to jaki on powinien być? I kto i w jaki sposób powinien tym światem rządzić?

———————————————

*Wojsko ONZ – wyobrażam sobie (i tak bym sobie tego życzył), by w niedalekiej przyszłości nie kto inny, jak tylko ONZ (Rada Bezpieczeństwa) miała prawo podejmowania decyzji w sprawie użycia światowego wojska w przypadku wystąpienia w jakimkolwiek rejonie świata zbrojnego konfliktu. Natomiast ci, którzy by ten konflikt wywołali, powinni stanąć przed sądem.

Poprzedni artykułPaweł Tanajno: „Marihuana jest zdrowsza od tytoniu, alkoholu, a nawet cukru i kawy"
Następny artykułPotęga nowej edukacji
Johannes Janusz Erdmann
Johannes Janusz Erdmann urodził się w 1937 roku w Krośniewicach w województwie łódzkim. Większość swego życia spędził w Wałbrzychu. W roku 1973 podjął pracę w Filii Politechniki Wrocławskiej w Wałbrzychu na stanowisku zastępcy dyrektora ds. technicznych i administracyjnych. Jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego. W 1976 roku objął stanowisko Kierownika Wydziału Kultury, Kultury Fizycznej i Turystyki w Urzędzie Miasta w Wałbrzychu. W roku 1987 wspólnie z żoną wyjechał do Niemiec (BRD) i w kraju swoich przodków rozpoczął życie od nowa. Z chwilą przybycia do Niemiec znalazł się w obozie przejściowym we Friedlandzie, a następnie, po zweryfikowaniu niemieckiego pochodzenia, w obozie w Unna Massen i w Krefeld. Jest autorem książki pt. „Europejczyk”. W 2001 roku podczas trwania Konkursu Poetów Emigrantów w USA, ze strony Wydawnictwa Artex Publishing otrzymał Honorowy Dyplom Uznania, a jego wiersz : - „O bajkach I. Krasickiego” został opublikowany w VIII Tomie Antologii Poetów Emigrantów. Jego twórczość była też publikowana m.in. w wydaniach: „Jan Paweł II we wspomnieniach polsko-niemieckich” (Dortmund-Opole 2006), „Słowa wypuszczone na wolność”, „Wybór wierszy poetów na emigracji”, „Wierszobranie”, czy „Moje wiersze - Moje kwiaty” (audiobook). Swoje spostrzeżenia oraz swoje własne zdanie stara się przekazywać na swojej stronie: www.erdmannjohannes.de

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here