Niestabilna polityka Trumpa wobec Chin

0

Tak jak niestabilnym i zmiennym jest Donald Trump jako prezydent Stanów Zjednoczonych, taka jest również jego polityka wobec Chin. Stosunki amerykańsko-chińskie charakteryzują się sporami, rywalizacją jak również współpracą. Chiny w płaszczyźnie oficjalnej eksponują gotowość do rozwijania wszechstronnej współpracy w skali globalnej. Jak pisał ambasador ChRL w Polsce Liu Guangyuan „w dzisiejszym świecie stale rozwija się trend do pokojowej współpracy, otwartości i integracji, transformacji w kierunku innowacyjności, a wszystkie kraje w coraz większym stopniu są współzależne połączone wspólnym losem. Jak mówi chińskie powiedzenie – jeden kwiat wiosny nie czyni, sto kwiatów cały ogród umai. Myśląc o przyszłości Chiny są gotowe współpracować ze wszystkimi krajami świata w tym z Polską, aby wspierać otwartość i innowacyjność, dążyć do dobrobytu i rozwoju wspólnymi siłami tworzyć lepszą przyszłość”.

Mimo, że Chiny mają od wielu lat spektakularnie wysokie tempo wzrostu gospodarczego, które w ostatnich latach wynosi nieco ponad 6% wzrostu, Trump w swoich wypowiedziach stara się pomniejszać sukcesy gospodarcze Chin. Niedawno oświadczył np. Chiny straciły 12-15 bln. dol. w gospodarczym rozwoju „od czasu gdy wybrany zastałem prezydentem”. To jest typowe dla Trumpa kłamstwo, ponieważ wartość gospodarki chińskiej oceniana jest na 13 bln. dol. nie mogła stracić więcej niż wynosi jej wartość.

Już w czasie kampanii wyborczej 2015-2016 r. Trump uważał, że można zniechęcić Chiny do ekspansji na Morzu Południowochińskim poprzez naciski ekonomiczne a zagrożenie militarne ze strony Chin można ograniczyć poprzez udostępnienie broni nuklearnej Japonii i Korei Południowej. Krytykował Chiny za utrudnianie rozwoju amerykańskiego przemysłu stalowego poprzez zaopatrywanie rynku amerykańskiego tańszymi surowcami chińskimi. Mówił, że Chiny „zabierają nam stanowiska i zabierają nam pieniądze”.

Wzajemne wizyty prezydentów Chin i USA, Xi Jinpinga i Donalda Trumpa mimo, że odbywały się w przyjaznej atmosferze nie przyniosły znaczącej poprawy wzajemnych stosunków. Trump nadal uważał, że Chiny stanowią poważne zagrożenie dla globalnych interesów amerykańskich.

Zarówno Waszyngton jak i Pekin obserwowały się wzajemnie i wyrażały zaniepokojenie próbami przeciwnej strony umocnienia swych pozycji w różnych rejonach świata. M. in. Amerykanów niepokoiły rosnące wpływy Chin w Afryce. Chińczycy uważnie obserwowali umacnianie pozycji USA na Dalekim Wschodzie. Stąd częste wizyty amerykańskich polityków z Waszyngtonu w Azji Południowo-Wschodniej oraz obecności okrętów wojennych USA na morzach, w tym m.in. w Wietnamie.

Administracja Trumpa wyrażała zaniepokojenie wzrostem chińskich wydatków na obronę. W latach 2002-2012 Chiny zmniejszyły swój budżet obrony z 1,4% do 1,21% PKB. Od czasu przejęcia prezydentury przez Xi Jinpinga w 2012 r. wydatki na obronę wzrosły do 1,28% GDB. Budżet obronny w 2018 r. wzrósł o 8,1%. Dodatkowe środki przeznaczone były na modernizację sprzętu wojskowego i poprawę warunków materialnych żołnierzy. Amerykanów niepokoiły chińskie plany budowy lotniskowców o napędzie nuklearnym, gazowym lub na ropę. Zwracali również uwagę na wejście w posiadanie Chin piątej generacji myśliwców J-20 i chińskie zaawansowane plany nad konstrukcją myśliwców szóstej generacji.

Stany Zjednoczone dla Chin są nie tylko źródłem technologii, ale są także ważnym rynkiem zbytu towarów.

W 2017 r. eksport amerykański do Chin wynosił (w mln dolarów) 130 369, 5 dol. W 2018 r. eksport amerykański zmniejszył się do 120 148,1 mld dol., import wyniósł 539 675,6 mln. dol. Deficyt Stanów Zjednoczonych w handlu z Chinami w 2018 r. wzrósł do 419.527,4 mld dolarów z 2017 r., kiedy deficyt wyniósł 375 422,6 mln. dol.

Udział Stanów Zjednoczonych w chińskim eksporcie był znaczący. Około 18 % eksportu chińskiego skierowane było na rynek amerykański. Amerykanie natomiast kierowali do Chin 8% swojego eksportu.

Trump postanowił bronić bardziej agresywnie interesów handlowych USA i 1 marca 2018 r. wprowadził 25% cła na importowaną stal i 10% cła na aluminium. Uderzało to także w interesy Chin, które są eksporterem stali i aluminium. Chiny zagroziły odwetowymi decyzjami co mogło doprowadzić do amerykańsko-chińskiej wojny handlowej.

Waszyngton zarzucał Pekinowi stosowanie w handlu z USA protekcjonizmu m.in. poprzez dumping cenowy, subsydiowanie swojego eksportu, utrudnianie dostępu do swojego rynku i stosowanie wysokich ceł. Pojawiły się również oskarżenia pod adresem Chin o kradzieże technologii amerykańskich. Chiny zaprzeczyły tym zarzutom i zapewniały o coraz szerszym otwieraniu się rynku chińskiego dla towarów amerykańskich.

22 marca 2018 r. Trump zaostrzył stosunki handlowe z Chinami nakładając na towary importowane z Chin wysokie cła o łącznej wartości ok. 60 mld dolarów. Było to posunięcie odwetowe za kradzież przez chińskie firmy amerykańskiej własności intelektualnej. Według prezydenta ma to uczynić Stany Zjednoczone „silniejszym i bogatszym narodem”. Chiny oświadczyły, że nie chcą wojny handlowej ze Stanami Zjednoczonymi ale równocześnie ostrzegły, że mogą podjąć odwetowe działania, jeżeli zaistnieje konieczność. Chińskie Ministerstwo Handlu oświadczyło 4 kwietnia 2018 r., że planuje nałożyć 25 % cła na eksport amerykański wartości 50 mld dolarów. W komentarzach międzynarodowych pojawiły się obawy, czy decyzja Trumpa nie grozi globalną wojną handlową. Chińczycy zagrozili nałożeniem wyższych ceł na 128 importowanych produktów amerykańskich wartości 3 mld dolarów między innymi wieprzowinę, rury stalowe wino. Kiedy obydwa kraje nie osiągnęły porozumienia w negocjacjach handlowych Trump 1 września 2019 r. zapowiedział, że z dniem 1 września nałoży wyższe cła na importowane z Chin towary wartości 300 mld dol.

Donald Trump i prawica amerykańska uważa, że Chiny są największym rywalem politycznym i największym konkurentem gospodarczym Stanów Zjednoczonych we współczesnym świecie.

Poprzedni artykułNaczelnik Państwa Józef Piłsudski w Mińsku Litewskim
Następny artykułPiotr Rubik – „Pieśni szczęścia” – wyjątkowe!
Longin Pastusiak
Prof. dr hab. Longin Pastusiak - politolog, amerykanista. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Spraw Międzynarodowych University of Virginia w Stanach Zjednoczonych. W latach 1963-1993 pracował w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Od 1978 r. profesor nadzwyczajny, a od 1986 r. profesor zwyczajny. W latach 1994-2005 Profesor Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1985 -1988 Prezes Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych. Poseł Ziemi Gdańskiej w Sejmie I, II, III kadencji (1991-2001). Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz przewodniczący stałych delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO oraz do Zgromadzenia Parlamentarnego Unii zachodnioeuropejskiej W latach 2002-2004 wiceprezydent Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W latach 2001-2005 marszałek Senatu V kadencji. Profesor w Akademii Finansów oraz w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie. Obecnie jest profesorem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, gdzie jest Dyrektorem Instytutu Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych. Prof. Longin Pastusiak wykładał na uczelniach polskich i zagranicznych. Doctor honoris causa uczelni polskich i zagranicznych. Prof. dr hab. Longin Pastusiak jest autorem ponad 700 publikacji naukowych w tym ponad 90 książek. W 2015 r ukazały się następujące książki prof. L. Pastusiaka: * Polacy w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydenci USA w anegdocie. Od Trumana do Obamy, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydent dobrych intencji. Polityka zagraniczna Baracka Obamy, Oficyna Wydawnicza “Adam”, Warszawa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here