O historii walki z wyrazami obcymi w Niemczech pisałem w Przeglądzie Dziennikarskim z dn. 13.7.2019[1]. Wspomniałem tam o barokowych stowarzyszeniach językowych i działających w nich purystach językowych. Wiek XVII to dla Niemiec okres wyniszczającej wojny 30-letniej, to okres, w którym jeszcze nie do końca ukształtowany język niemiecki podlegał silnym wpływom ze strony innych języków, szczególnie języka francuskiego. Budziło to zaniepokojenie i sprzeciw wśród intelektualnych elit niemieckich. W duchu patriotyzmu kulturowo-językowego wskazywano więc na wartość języka ojczystego, próbowano zwalczać wyrazy pochodzenia obcego, ale też ustalano pierwsze normy gramatyczne i ortograficzne dla języka niemieckiego, tworzono stowarzyszenia językowo-literackie. Tak więc nie ograniczano się jedynie do „oczyszczania” języka z wyrazów obcych. XVII-wieczny puryzm w Niemczech to również dbałość o poprawny gramatycznie i stylistycznie język literacki, to również dbałość o unikanie dialektyzmów, upowszechnianie twórczości literackiej, głównie twórczości poetyckiej.
Do najbardziej aktywnych purystów językowych troszczących się o kondycję języka niemieckiego należeli właśnie ci autorzy, o których będzie mowa w niniejszym tekście. Chciałbym przy tym zwrócić uwagę na fakt, iż poza swoją działalnością purystyczną wykazywali się oni ogromną aktywnością w innych dziedzinach. Pozostawili po sobie znaczący dorobek pisarski, tłumaczeniowy, naukowy.
Georg Philipp Harsdörffer (1607-1658) urodził się niedaleko Norymbergi w protestanckiej rodzinie patrycjuszy. Otrzymał wszechstronne wykształcenie na studiach w Strassburgu i Altdorf, a również podczas licznych podróży edukacyjnych. Pracował jako prawnik, był członkiem rady miejskiej w Norymberdze. W 1642 roku został przyjęty do elitarnego Towarzystwa Owocodajnego (Fruchtbringende Gesellschaft) (powstało w roku 1617 w Weimarze, istniało do 1680 roku) z pseudonimem „Der Spielende” („Bawiący się”). A dwa lata później założył w Norymberdze razem z gramatykiem Johannesem Clajusem nowe stowarzyszenie literackie Pegnesischer Blumenorden (jedyne barokowe stowarzyszenie, które istnieje do dziś). Został też członkiem założonego przez Philippa von Zesena w Hamburgu Deutschgesinnte Genossenschaft. Jako aktywny purysta językowy dbający o czystość języka niemieckiego zastępował wyrazy obce przez wyrazy rodzime. Jest autorem takich zniemczeń jak: Aufzug (Akt), beobachten (observieren), Bleistift (Crayon), Brennpunkt (Fo-cus), Briefwechsel (Korrespondenz), Durchmesser (Diameter), Fernglas (Tele-skop), Irrgarten (Labirynth), Schwerpunkt (Centrum), Selbstmord (Suicidium), Wortspiel (jeu de mots). W rozprawce Schutzschrift für die Teutsche Spracharbeit pisze o czystości i „cnotliwości” (Keuschheit) „prastarego” języka niemieckiego i o szkodach powodowanych przez inne języki, głównie łacinę. Sam Harsdörffer zajmował dosyć umiarkowane stanowisko: uznawał za uzasadnione używanie wyrazów obcych tam, gdzie wypełniają one luki w słownictwie niemieckim i są zasymilowane pod względem pisowni i wymowy.
******
Miał duże osiągnięcia literackie, uprawiał różne formy literackie i naukowe. Polihistor Harsdörffer pozostawił po sobie 50-tomowy dorobek pisarski, który dotyczył takich dziedzin wiedzy jak poetyka, matematyka, astronomia. Pisał wiersze, teksty w formie dialogów, teksty teoretyczno-językowe i teoretyczno-literackie, m.in. Poetischer Trichter. Die Teutsche Dicht- und Reimkunst / ohne Behuf der Lateinischen Sprache (3 tomy) (lata 1647–1653). Jego 8-tomowe Frauenzimmer-Gesprächsspiele (1642) („Zabawy dialogowe pokojówek”) składają się z przysłów, wierszy dydaktycznych, opowiadań historycznych, komedii. Zawierają m.in. dyskusję na temat wyrazów obcych w języku niemieckim. W tej dyskusji kobiety są bardziej krytyczne wobec zapożyczeń niż mężczyźni.
Harsdörffer tłumaczył też teksty – z języka włoskiego, hiszpańskiego, łaciny. Wywarł znaczący wpływ na twórczość innych niemieckich autorów barokowych. W okresie oświecenia zapomniany, ale w okresie romantyzmu powróciło zainteresowanie jego twórczością.
Był przedstawicielem towarzyskiej poezji barokowej, która miała uczyć przez zabawę. Nawiązywał do włoskich wzorców renesansowych..
Johann Rist (1607-1667) pochodził z okolic Hamburga, tam też – w mieście Wedel – był przez długie lata pastorem ewangelickim. Założył w roku 1669 stowarzyszenie językowo-literackie Der Elbschwanenorden. Był członkiem Towarzystwa Owocodajnego z pseudonimem „der Rüstige” („Krzepki”) oraz stowarzyszenia Pegnesischer Blumenorden. W utworze Rettung der Edlen Teutschen Hauptsprache („Ratowanie szlachetnego języka niemieckiego jako języka głównego”) porusza problem wyrazów obcych w języku niemieckim i proponuje dla wielu z nich ekwiwalenty rodzime. Z kolei w Teutschland-Lied narzeka na kulturowe i gospodarcze uzależnienie Niemiec od Francji, Włoch i Hiszpanii. Bohaterem tego utrzymanego w zbeletryzowanej formie utworu jest Pędziwiatr (Sausewind), snob i blagier, nadużywający wyrazów obcych. W pracy Sprachhelden und Sprachverderber („Bohaterowie i szkodnicy językowi”) pod redakcją Williama Jervisa Jonesa z roku 1995 dzieło Rista zostało nazwane „kamieniem milowym niemieckiego puryzmu” („Markstein des deutschen Purismus”)[2].
******
Rist miał bardzo znaczące osiągnięcia w zakresie twórczości literackiej jako poeta i dramatopisarz. Dorobek literacki Rista jest imponujący. Był autorem 30 dramatów (z których zachowały się jedynie cztery), 12 zbiorów liryki, ponad 650 pieśni religijnych. Muzykę do jego tekstów pisali różni kompozytorzy. I mimo że jego pieśni religijne były przeznaczone tylko do użytku domowego, wiele z nich zachowało się do dziś. Niektóre zostały wykorzystane w utworach Johanna Sebastiana Bacha. Jego wielotomowe Sechs Monatsgespräche („Sześć comiesięcznych rozmów”)(1663-1668) są utrzymane w konwencji dialogu protagonisty z jego przyjaciółmi na określone tematy – co miesiąc inny temat.
Ale Rist nie ograniczał się tylko do aktywności literackiej. Miał szerokie zainteresowania, zajmował się też medycyną, chemią, matematyką, botaniką.
Justus Georg Schottelius (1612-1676) związany głównie z Dolną Saksonią był aktywnym członkiem stowarzyszeń językowych i literackich: Towarzystwa Owocodajnego (Die Fruchtbringende Gesellschaft) (od r. 1642) (z pseudonimem „der Suchende” – „Poszukujący”) i Pegnesischer Blumenorden (od 1646). Głosił potrzebę czystości języka ojczystego i proponował zastępowanie wyrazów obcych wyrazami rodzimymi. Jego zniemczenia dotyczyły głównie terminologii gramatycznej. I tak latynizm Deklination zastąpił przez Abwandlung, Plural przez Mehrzahl, Genus przez Geschlecht, Verben przez Zeitwörter. Na jego koncie są też nieudane zniemczenia jak Vornennwörter (Pronomina), Vorwörter (Präpositionen), Ergrößerung (Komparation), Zuwörter (Adverbien). W duchu patriotyzmu językowego głosił, że kondycja moralna narodu zależy od języka. W zbiorze wierszy Fruchtbringender Lustgarten (1647) ostrzega przed zagrożeniami ze strony „grasującej cudzoziemszczyzny”, która może zmienić obyczaje i mentalność narodu.
******
Schottelius był również poetą i autorem utworów scenicznych. Ale przede wszystkim znany jest jako najważniejszy gramatyk XVII wieku. Zapoczątkował systematyczne badania nad językiem niemieckim. Jego dwa główne dzieła to: Deutsche Sprachkunst (1641) i licząca 1500 stron Ausführliche Arbeit von der teutschen HaubtSprache (1663). Ta druga praca omawia m.in. słowotwórstwo, fleksję, pisownię, składnię języka niemieckiego. Jeden z rozdziałów poświęcony jest tworzeniu utworów poetyckich. W tejże pracy twierdził, że język niemiecki należy obok łaciny, greki i języka hebrajskiego do najstarszych głównych języków (Hauptsprachen) świata. Zamieścił listę 51 wyrazów obcych, które jego zdaniem nie wymagają zniemczenia, m.in.: Poet, Doctor, Fakultet, Philosophey, Melodey, Proceß, Parlament, Element. Duże znaczenie miała jego teoria tzw. wyrazów rdzennych (Stammwörter). Język niemiecki zawiera ograniczoną ilość takich podstawowych wyrazów/morfemów, od których można poprzez derywację i kompozycję tworzyć nieograniczoną ilość nowych wyrazów. Do tej teorii nawiązywali w swojej praktyce leksykograficznej późniejsi XVIII-wieczni autorzy słowników języka niemieckiego.
Dążył do unormowania języka niemieckiego pod względem pisowni i gramatyki, przy czym zalecał opieranie się nie na dialektach, a na języku warstw wykształconych.
Philipp von Zesen (1619-1689) pochodził z okolic Dessau (Saksonia Anhalt), ale związany był głównie z Hamburgiem i z Holandią, która była jego drugą ojczyzną. Studiował m.in. retorykę i poetykę na uniwersytecie w Wittenberdze. W 1643 roku założył w Hamburgu stowarzyszenie językowe Deutschgesinnte Genossenschaft. Jednym z pierwszych członków stowarzyszenia został Georg Harsdörffer. Zesen długo ubiegał się o przyjęcie do stowarzyszenia Fruchtbringende Gesellschaft, napotykał jednak na opór z powodu swego upodobania do tworzenia nietypowych neologizmów leksykalnych, ortograficznych, słowotwórczych. Członkiem Stowarzyszenia Owocodajnego został w końcu w roku 1649. Otrzymał pseudonim „Der Wohlsetzende” („Dobrze układający”).
Do historii przeszedł jako autor śmiałych, czasem kontrowersyjnych zniemczeń-neologizmów, jak Jungfernzwinger (zamiast: Nonnenkloster), Lusthöhle (Grotte), lustwandeln (spazieren). Austriacki lingwista Peter Ernst uważa, że niesłusznie przypisuje się Zesenowi nieudane zniemczenie Gesichtserker („wykusz twarzowy” zamiast: Nase, które miał błędnie uznawać za wyraz pochodzenia obcego[3]. Wiele ze zniemczeń gorliwego purysty Zesena utrzymało się do dnia dzisiejszego, np. Blumenstrauß (zamiast: Bukett), Bücherei (Bibliothek), Verfasser (Autor), Entwurf (Projekt), Vertrag (Kontrakt), Grundstein (Fundament), Trauerspiel (Tragödie). Jednak również te zwalczane zapożyczenia w większości pozostały.
*****
W roku 1653 Zesen otrzymuje od cesarza tytuł szlachecki, mimo to pozostaje bez stałego zatrudnienia na dworze książęcym, bezskutecznie ubiega się też o stanowisko na dworze królewskim w Kopenhadze. Pozostał więc twórcą niezależnym, był poetą, autorem wierszy lirycznych, pieśni religijnych, autorem powieści, wreszcie rozpraw historycznych czy prac z teorii literatury i teorii języka, tłumaczem z języka francuskiego i niderlandzkiego.
Kilka słów podsumowania
Wszyscy czterej niemieccy przedstawiciele epoki baroku byli zaangażowanymi purystami, kultywującymi język ojczysty, dążącymi do unormowania języka niemieckiego (tu należy wyróżnić prace gramatyczne Schotteliusa). Wszyscy wywodzili się z rodzin protestanckich, a Johann Rist pełnił przez wiele lat funkcję pastora. Jest godne podkreślenia, jak szeroki i wszechstronny charakter miała ich twórczość wykraczająca poza działalność purystyczną. Byli autorami utworów poetyckich, powieści, prac z teorii literatury i języka, rozpraw naukowych (z różnych nieraz dziedzin). Warto przypominać te – jak sądzę – mało znane w Polsce (poza wąskim kręgiem germanistów), a przecież ważne i zasłużone postaci niemieckiej kultury.
—
Korzystałem m.in. z następujących prac:
William Jervis Jones: Sprachhelden und Sprachverderber. Dokumente zur Erforschung des Fremdwortpurisums im Deutschen (1478 – 1750). Berlin – New York 1995.
Peter Ernst: Deutsche Sprachgeschichte. Eine Einführung in die diachrone Sprachwissenschaft des Deutschen. Wien: Facultas Verlags- und Buchhandels AG, 2005.
Ryszard Lipczuk: Geschichte und Gegenwart des Fremdwortpurismus in Deutschland und Polen. Frankfurt/M.: Peter Lang, 2007. Recenzja: Studia_Germanica_Gedanensia-r2012-t27-s328-331.pdf (muzhp.pl)
Ryszard Lipczuk: Walka z wyrazami obcymi w Niemczech – Historia i współczesność. Kraków: Universitas, 2014.
Norbert Morciniec: Historia języka niemieckiego. Wrocław: Oficyna Wydawnicza Atut, 2021.
O historii puryzmu językowego w Niemczech | Przegląd Dziennikarski (przegladdziennikarski.pl)
Oprócz tego: materiały internetowe, w tym (utworzone przeze mnie) biogramy z polskojęzycznej Wikipedii
—
[1] O historii puryzmu językowego w Niemczech | Przegląd Dziennikarski (przegladdziennikarski.pl)
[2] Zob. R. Lipczuk: Walka z wyrazami obcymi w Niemczech – Historia i współczesność. Kraków 2014, s. 49.
[3] Peter Ernst: Deutsche Sprachgeschichte. Eine Einführung in die diachrone Sprachwissenschaft des Deutschen, 2005, s. 187.












Niebywale ciekawy artykuł, powiązany ściśle z naszym europejskim kalejdoskopem kulturowym.
Ci wszyscy niemieccy czterej puryści urodzili się w jednym pokoleniu: od 1607 do 1619.
Oprócz bliskości dat urodzenia, mieli inny jeszcze „wspólny mianownik”, mianowicie byli protestantami. Czyżby przynależność do „nowej” religii była decydująca w aktywnym „czyszczeniu” języka niemieckiego?
Zaciekawiło mnie jedno słowo. Okazuje się, że w XVII w. na „ołówek” mówiono w Niemczech jeszcze bardzo „po francusku”, mianowicie „le crayon”. I ten ostatni wyraz zmieniono na „der Bleistift”.
Zatem poświęcono etymologiczną „kredę” (w „crayon”) na rzecz nowego tworu, idącego w kierunku metalu („Blei” to „ołów”)!
Po polsku mamy dwa zapożyczenia od tych słów:
(1)-„kredka” od francuskiego „craie”, oraz
(2)-„ołówek” od kalki niemieckiej „Blei-ołów”. Zatem piszemy „małym ołowiem”. Do dziś.