Mandragora lekarska (Mandragora officinarum L.) – roślina z tysiąca legend

0

Ta najbardziej tajemnicza roślina owiana tysiącami legend pokazuje, że odwiecznym marzeniem człowieka było znaleźć doskonałą roślinę, która bedzie panaceum na wszelkie problemy zdrowotne i która zapewni boska moc broniąc przed wszelkimi problemami. Mityczna mandragora przynosiła ulgę w sferze psychicznej i fizycznej stanowiąc jednoczesnie amulet chroniący przed złem tego świata. A jednak budziłla lęk, a to za sprawa wyglądu korzenia. Patrząc na niego rozbudza wyobraźnię i respekt. Był kojarzony z magią i tajemnicami, zwłaszcza że często przybierał postać ludzką.

Starożytne przekazy głosiły, że im bardziej korzeń przypomina człowieka, tym więcej tajemnic można z niego wydostac. Legenda głosi, że roślina wyrywana z ziemi wydawała przeraziwy krzyk, kótry zabijał każdego kto go uslyszał. Nie tylko mandragora ma tak charakterystyczne korzenie, bo podobne kształty można zauważyć także u żeń-szenia, czy pokrzyku wilczej jagody z rodziny belladony. Ale to wlasnie mandragorę uważano za stworzenie znajdujące się w połowie drogi pomiędzy królestwem żywych,a zmarłych stykajac sie ze złowrogą „strefa mroku”

 

Charakterystyka rośliny

Mandragora lekarska (Mandragora officinarum L.) to trująca bylina należącą do rodziny psiankowatych (Solanaceae). Występuje naturalnie w krajach śródziemnomorskich, bałkańskich i bliskowschodnich, a obecnie można ja spotkać w innych częściach świata. Dośc obficie porasta zbocza gór na Krecie w Grecji upiększajac kolorystykę tej pieknej wyspy.

Ta najbardziej tajemnicza roślina od wieków wytwarza dziwno-kształtny bulwiasty korzeń, przypominający człowieka, z licznymi rozgałęzieniami, z którego nad ziemią wyrasta bardzo skrócona łodyga oraz rozeta liściowa złożona z dużych krótko-ogonkowych liści o nieregularnej powierzchni i karbowanych brzegach, na końcach zaostrzonych. Mandragora lekarska ma szerokie, grube i bardzo charakterystyczne liście. Na środku rośliny od czerwca do lipca pojawiają się kwiaty o pięciu płatkach i jasnofioletowym kolorze. Jej maksymalna wysokość wynosi 60 cm. To piękna roślina o wyjątkowej urodzie.

Liście mandragory układają się w charakterystyczną rozetę, a pojawiające się późną wiosną kwiaty mają kształt kielicha. Kiedy kwiaty przekwitną w ich miejscu rozwijają się kuliste zielono-żółtawe owoce zaliczane do jagód o średnicy ok. 2-3 cm. Owoce mandragory mają kulisty kształt i nieprzyjemny zapach. Nazywane są też „jabłkiem szatana”. Korzeń mandragory jest brązowego koloru i mięsistej konsystencji, często rozwidlony, wrzecionowaty, o długości do 60 cm i co ciekawe o bardzo charakterystycznych kształtach.

Widok mandragory jest powszechny na Krecie na otwartym, skalistym terenie i często można ją spotkać na górskich poboczach na wysokości do 600 m. Korzeń rośliny przypomina kształtem ludzkie ciało i ma silne właściwości halucynogenne. Prawdopodobnie dlatego jest kojarzony z tak wieloma legendami.

 

Historia

O korzeniu mandragory pisano od wieków. W średniowiecznych bestiariuszach, w Biblii, a nawet Szekspir wspominał o niej zwracając uwagę na jej charakterystyczny „krzyk”. W dramacie Romeo i Julia Szekspir (1564-1616) pisze: „krzyk podobny do tego, jaki wydaje ów korzeń ziela, gdy się go wyrywa, krzyk wprawiający ludzi w obłąkanie”. Kształt korzenia tej rosliny od wieków budził lęk przed światem tajemnic i magii. Istniało dawne przekonanie, że Bóg początkowo zamierzał stworzyć człowieka nie z gliny, ale z mandragory. Kiedy ukształtował już jej korzeń zmienił zdanie i zdecydował się na inny materiał. Odrzuconą roślinę zauważył Lucyfer obdarowując ją magicznymi właściwościami.

 Mandragora pochodzi z terenów śródziemnomorskich, a pierwsze wzmianki na jej temat pojawiły się w egipskim Papirusie Ebersa datowanym na około 1550 rok p.n.e. Ten bogaty medyczny zwój papirusowy zawiera informacje dotyczące chorób wewnętrznych, chirurgii oraz szczegółowe opisy zastosowania minerałów i roślin w medycynie, w tym wlasnie mandragory. Na ścianach egipskich grobowców można dostrzec malowidła przedstawiające korzeń tej rośliny. O mandragorze wspomina również Biblia, a dokładniej Księga Rodzaju przywołując zatarg pomiędzy Rachelą i Leą – dwiema żonami Jakuba. Rachela nie mogąc mieć dzieci wierzyła, że mandragora pomoże jej wyleczyć bezpłodność. Grecki uczony Hipokrates zalecał niewielkie dawki nalewki z mandragory w celu łagodzenia depresji i stanów lękowych. Rozpisywał się o niej również Dioskurides. Teofrast zalecał stosowanie jej na rany po zmieszaniu z mąką. Mandragorę stosowano głównie w celach leczniczych na bezsenność, wszelkie bóle i reumatyzm, czy nawet bezpłodność.

 Mandragora przez wieki była otoczona aurą niezliczonych mitów i fascynujących legend. Choć jej historia sięga odległej starożytności, to szczególną sławę zdobyła w średniowieczu. Uzywała jej mityczna czarodziejka Kirke, sporządzając miłosne eliksiry. Do celów magii miłosnej używano też jagód mandragory, zwanych „jabłkami miłości”, które miały pobudzać miłosne żądze, próżność i głupotę. Mówi się, że Pytia w Wyroczni delfickiej Apollina na zboczach Parnasu w Grecji używała mandragory, co pozwalało jej wchodzić w ekstatyczny trans. Ta sama roślina była składnikiem słynnej maści używanej przez średniowieczne czarownice do odbywania duchowych podróży. Istnieje też przekonanie, że szamani turkmeńscy wykorzystywali korzenie mandragory do wywoływania transu podczas ich mistycznych podróży do innych wymiarów. Hildegarda z Bingen (1098-1179) uważała mandragorę za roślinę diabelską, polecając jej moczenie przez całą dobę w czystej, źródlanej wodzie, by oczyścić ją z negatywnych energii.

Korzeń mandragory był używany jako środek znieczulający i nasenny przed zabiegami chirurgicznymi, podczas gdy jej owoce były stosowane jako afrodyzjak w rytuałach miłosnych i płodności. Wierzono, że kształt korzenia odpowiada ludzkim narządom i mógł być wykorzystywany do leczenia odpowiadających mu dolegliwości. Jednakże dawkowanie mandragory było skomplikowane i zależało od wielu czynników, takich jak wiek, płeć, masa ciała, indywidualna wrażliwość oraz ogólny stan zdrowia pacjenta. W związku z tym nie istniała jedna uniwersalna receptura na stosowanie.

Roślina była również ceniona jako amulet przynoszący szczęście i chroniący przed nieszczęściami. Budziła lęk i respekt, zwłaszcza ze względu na przerażające legendy mówiące, że podczas wyrywania korzenia z ziemi wydaje on z siebie przeraźliwy krzyk, który zabija każdego, kto go usłyszał. Historia mandragory pokazuje odwieczne marzenie ludzkości o cudownym leku. Nie każdy jednak mógł zdobyć tę tajemniczą roślinę. Tylko czlowiek o wyjątkowej odwadze gotów stawić czoła siłom nieczystym, przemierzyć nieznane krainy–mógł stać się jej posiadaczem.

Niezwykłość mandragory opierała się na jej unikalnym składzie. Jej korzeń zawiera potężne substancje psychoaktywne należące do alkaloidów tropanowych, takich jak atropina, skopolamina i hioscyjamina. Te same składniki można znaleźć także w takich roślinach jak bieluń, lulek czarny czy belladonna. Spożywanie mandragory powoduje stan delirium, który objawia się uczuciem dysocjacji, dezorientacją, zawrotami głowy, problemami z mową i koordynacją ruchów, halucynacjami oraz nadwrażliwością na bodźce. W przeszłości taki stan uznawano za chwilę boskiego kontaktu z innym wymiarem czy mocami z zaświatów.

W średniowieczu mandragora zyskała również szerokie zastosowanie w praktykach magicznych, w tym w czarnej magii. Była kojarzona z demonami, szatanem oraz bóstwami śmierci, stając się symbolem szaleństwa. W rytuałach magicznych stosowano wywar z ciętego lub mielonego korzenia mandragory, bądź też wyciąg alkoholowy. Spożywano go wieczorem na pusty żołądek, unikając jedzenia przez długi czas ze względu na możliwe działanie wymiotne. Według niektórych źródeł mandragorę także palono. W przypadku spożycia korzenia mandragory, oprócz wymienionych skutków, mogly wystąpić wymioty, biegunka czy rozszerzenie źrenic. Przy zbyt dużej dawce korzeń ten może być śmiertelny przez sparaliżowanie układu oddechowego.

Starożytni Grecy skupiali się głównie na pobudzającym i erotyzującym działaniu tej rośliny i nazywali ją „jabłkiem miłości”. Wierzono, że mandragora poza zdrowiem miała zagwarantować szczęście, miłość, bogactwo, wieczną młodość i urodę. Zaczęto jej przypisywać moc uzdrawiania z niemalże wszystkich chorób.

W dawnych czasach używano mandragory bardzo często, z pełną świadomością jej silnego i nie do końca wówczas zbadanego działania. W czasach średniowiecznych natomiast wyciągi z rośliny stanowiły, obok opium i cykuty, jeden ze składników narkotycznej mieszanki niezbędnej do przygotowywania gąbki nasennej (spongia somnifera), służącej do znieczulenia. Gąbka po uprzednim nasączeniu jej w miksturze i odparowaniu wody była zalewana ciepłą wodą, a następnie umieszczana w nozdrzach pacjenta, który zasypiał. Rowniez sok z jej korzenia zmieszany z winem służył ludziom jako jeden z pierwszych środków znieczulających. Aby pacjent mógł zapaść w dłuższy sen, stosowano solidną dawkę tego specyfiku. Bywało niekiedy, że już się nie obudził.

Roślinę tę używano również w celach oczyszczających. Zalecacano detoksykację woreczka żółciowego i jelit za pomocą specjalnej receptury uwzględniającej przeczyszczający sok z mandragory i miód pitny. Mieszanek na bazie mandragory i innych ziół używano w celu wywołania poronień, a same liście tej rośliny stosowane zewnętrznie łagodziły obrzęki oraz stany zapalne. Leczenie za pomocą mandragory było podobno skuteczne, a jednocześnie niezwykle ryzykowne. Odnotowywano często przypadki śmierci z powodu przyjęcia zbyt dużej dawki tego zioła. Dawniej jej sok przechowywano jak cenne dobro w specjalnym glinianym naczyniu, a sproszkowany korzeń mieszano z olejem, jęczmieniem, winem lub miodem i spożywano jako lekarstwo na wszystko. Z medycyny naturalnej bardzo skutecznie wyparł ją chiński żeń-szeń.

W średniowiecznej Polsce również korzystano z mandragory, chociaż nie była ona rodzimą rośliną naszych terenów. Jej sprowadzenie wiązało się z wysokimi kosztami. W wielu przypadkach zamiennikiem mandragory była belladonna lub inne rośliny, które rosły lokalnie i miały podobne właściwości. W Europie mandragora ze względu na zawartość trujących alkaloidów uważana jest za roślinę toksyczną. Jednakże, co ciekawe wykazuje ona także właściwości lecznicze.

 

Właściwosci lecznicze

 Obecnie lecznicze działanie mandragory niemal całkowicie odeszło w zapomnienie, jednak w niektórych kręgach medycyny naturalnej nadal jest ona uznawana za surowiec zielarski będący bazą do naturalnych leków przeciwbólowych i rozkurczowych, zwłaszcza w chorobach reumatycznych. W roślinie tej zidentyfikowano m.in. takie związki, jak: hioscyjanina, skopolamina, atropina, które są typowe także dla innych silnie działających roślin. Poza alkaloidami w mandragorze odkryto także kumaryny, sterole (beta-sitosterol) oraz cukry proste (m.in. ramnoza, glukoza, fruktoza). 

 Alkaloidy zawarte w mandragorze wykazują działanie rozkurczowe, hamują wydzielania soku żołądkowego i śliny, a także przeciwutleniające, immunomodulujące i hamujące aktywność wybranych enzymów. Niektóre z pojedynczych związków wchodzących w skład tej rośliny miały duże znaczenie dla medycyny. Mowa przede wszystkim o działających antycholinergiczne alkaloidach tropanowaych (skopolamina, hioscyjanina, atropina). Dodatkowo podobnie, jak niektóre narkotyki, rozszerzają źrenice, co może prowadzić do odprężenia i podniesienia nastroju. Tradycyjnie roślinę tą stosowano w leczeniu bezsenności, dyzurii, hemoroidów, bólu reumatycznego, bólu zębów, melancholii. Mandragora silnie oddziałuje na układ nerwowy.

 Mandragora do dziś nie została w pełni poznana, a szczegolnie w kontekście szerokich zastosowań medycznych. Badania dotychczasowe skupiały się głównie na jej toksyczności oraz halucynogennym działaniu. Wśród wielu roślin leczniczych, takich jak żeń-szeń, mandragora jest często pomijana, pomimo że posiada bogatą zawartość substancji wykorzystywanych w farmacji do produkcji wielu leków, jak skopolamina, hioscyjamina, atropina i kuskohygrina, które mają duży wpływ na ośrodkowy układ nerwowy człowieka. Ich działanie może być halucynogenne, hipnotyczne, poronne, wymiotne oraz nasenne.

 

Zagrożenia

 Nie zaleca się samodzielnego stosowania mandragory w celach leczniczych z uwagi na bardzo duże ryzyko działania toksycznego, a w kwestiach zdrowotnych nie należy eksperymentować

Mandragora wykazuje duza aktywność psychostymulującą. Spożycie korzenia mandragory, podobnie jak w przypadku bielunia, pokrzyku lub lulka, może skutkować zawrotami głowy, dezorientacją, drętwieniem języka, halucynacjami, zaburzeniami mowy i koordynacji oraz rozszerzeniem źrenic. Konsekwencją przedawkowania korzenia mandragory może być śmierć poniesiona wskutek porażenia mięśni układu oddechowego.

 

Wnioski

 Mandragora ma liczne właściwości, jednak jej przedawkowanie może prowadzić do poważnych komplikacji zdrowotnych, a w skrajnych przypadkach nawet do śmierci przez paraliż dróg oddechowych. W związku z tym została wyparta przez mniej kontrowersyjne rośliny.

Z czasem zniknęła z tradycyjnego ziołolecznictwa oraz medycyny naturalnejpozostajac tylko piekna roslina zdobiaca przyrode . Dziś mandragora jest już prawie zapomnianą rośliną. Niekiedy spotkać ją można w ofercie sklepów zielarskich, jednak z uwagi na silne działanie psychoaktywne i odurzające, posiada wskazania do stosowania wyłącznie zewnętrznego. Z uwagi na niewielką ilość badań, jakie przeprowadzono nad mandragorą, śmiało można uznać, że to nadal roślina w niewielkim stopniu odkryta przez naukę. Niemniej jednak wciąż pobudza ludzką wyobraźnię i pozostaje chętnie wykorzystywanym elementem w literaturze, kojarzącym się z tajemniczością, strachem i respektem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj