Pisarki, a przede wszystkim POETKI (która napisała też wiele utworów dla dzieci), i niezmordowanej działaczki społecznej, walczącej przez lata o jak najlepsze warunki dla uprawiania twórczości w Polsce.
Wspierała debiuty literackie i wydawanie – deficytowych na ogół – tomików poetyckich, twórczości dramaturgicznej, także konkursy i festiwale literackie. Angażowała się w organizowanie pomocy stypendialnej i socjalnej dla twórców (nie tylko pisarzy), czyli w sprawy jakże nadal aktualne!
(Wszystkich tych działań osobiście doświadczyłem, kierując w latach osiemdziesiątych ub. wieku departamentem Książki i Bibliotek MKiS).
Pani Urszula Kozioł była w swoich inicjatywach społecznych przekonująca i bezinteresowna, imponując przede wszystkim swoimi dokonaniami twórczymi, dla których pozostaję
z największym szacunkiem i uznaniem.
Zasłużyła na zapisanie Jej DOKONAŃ w panteonie polskiej literatury po roku 1945.
Zapamiętamy Jej piękny, dojrzały humanizm, wyrażony w wielu utworach niezwykle bogatej twórczości i…
„SZACUNEK DLA WSZYSTKIEGO, CO KRUCHE”,
jak oceniła Ją zawsze aktualna krytyka literacka, podkreślając zasługi poetki w stworzeniu przez Nią –
własnego stylu literackiego, języka poetyckiego i form uprawiania literatury.
Stąd cieszy, że za życia dostąpiła zaszczytu w postaci wielu nagród i wyróżnień za swoją dynamiczną, ludzką, zrozumiałą dla KAŻDEGO CZYTELNIKA twórczość, w tym nagrody
„Nike” i nagrody literackiej Wrocławia.
Przed laty była też długoletnią redaktorką jakże cenionego pisma „Odra”!
Zatem z uzasadnionym smutkiem żegnam Ją nie tylko w imieniu własnym, ale i całego grona autorskiego „Przeglądu Dziennikarskiego”, żegnam wspaniałą poetkę, działaczkę społeczną i po prostu SZLACHETNEGO CZŁOWIEKA.
CZĘŚĆ JEJ PAMIĘCI!











Niezwykła jest zwyczajność jej nadzwyczajnych wierszy.
Wzruszające wspomnienie o tej pięknej literackiej postaci. Panią Urszulę Kozioł wielokrotnie przywoływaliśmy w rozmowach z Reną i Andrzejem Kosmowskimi, ceniąc jej dorobek poetycki, pisarski ale i życzliwość dla innych twórców.
Maria W-K
Nie znałam tej poetki,ale wpadł mi przypadkiem w oko jej wiersz,który przytaczam i który mnie zachwycił…
.
Nie mijaj ranku
zatrzymaj swe ptaki
jeszcze się zdążysz naobracać w czasie.
Przystań mi wiosno w półobrocie światła
wahaj się chwilę w odcieniach zieleni.
Przedłuż mi zmierzchu swą wczesność do syta
nie śpiesz się maju
trwaj moja miłości
o lata – kiedy się wami nacieszę.
Przemija życie jak noc: w okamgnieniu
Przemija ziemia w ułamku promieni.
.
.
.
(z tomu „Raptularz”)
Fot. Bartek Warzecha
Ładne….i prawdziwe.Piękny wiersz