Międzynarodowy Trójstyk Literacki we Włodawie

0

W dniach 9-11 września 2020 r. odbył się we Włodawie IV Międzynarodowy Trójstyk Literacki. Organizatorami Trójstyku, od jego pierwszej edycji w 2017 r., są: burmistrz Włodawy, Wiesław Muszyński i dr Artur Sępoch, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Kultury w Lublinie; współorganizatorami: Związek Literatów Polskich Oddział w Lublinie, Włodawski Dom Kultury, Miejska Biblioteka Publiczna we Włodawie oraz Gmina Wiejska Włodawa i Gmina Miejska Włodawa.

Patronat medialny objęli m .in. TVP3 Lublin; Radio Bon Ton w Chełmie; „Nowy Tydzień”. Tygodnik Lokalny; „Super Tydzień Chełmski”; „Echo Katolickie”; „Wschód”. Kwartalnik społeczno-kulturalny.

„IV Międzynarodowy Trójstyk Literacki we Włodawie – mówi Wiesław Muszyński, burmistrz Włodawy – (…) jest to wydarzenie, które organizujemy po raz czwarty, ale mam nadzieję, że ono się już wpisze w stały kalendarz wydarzeń we Włodawie, dlatego że jest to naprawdę ważne spotkanie literatów z Polski, Ukrainy i Białorusi. Z każdym rokiem rozwijamy to wydarzenie. W tym roku uzyskaliśmy patronat ministra kultury i dziedzictwa narodowego, marszałka Senatu. Myślę, że ranga tego wydarzenia wzrasta. Międzynarodowy Trójstyk trwa trzy dni. Jest szereg spotkań, warsztatów”.

Prof. Tomasz Grodzki, marszałek Senatu RP, w Liście skierowanym do uczestników IV Międzynarodowego Trójstyku Literackiego napisał:

Z ogromną przyjemnością objąłem honorowym patronatem to piękne wydarzenie (…). Gdyby nie obowiązki parlamentarne i posiedzenie Senatu z pewnością byłbym dziś z Państwem – tu we Włodawie, gdzie łączą się trzy kraje: Polska, Białoruś i Ukraina, gdzie historia odcisnęła swoje piętno, gdzie miesza się wiele kultur, religii i tradycji. (…). Pragnę też podziękować Państwu za niesłabnącą pracę na rzecz kultury i jej wspólnego, transgranicznego wymiaru” (cytuję za: http://podlasie24.pl/wlodawa/kultura/uroczysta-gala-iv-miedzynarodowego-trojstyku-literackiego-2f935.html: odczyt:24 października 2020 r.).

Stefania Michalska w kwartalniku literacko-artystycznym „Akcent”, wychodzącym w Lublinie, w artykule pt. III Międzynarodowy Trójstyk Literacki: Białoruś – Polska – Ukraina pisała:

„Włodawa – miasteczko nad granicznym dziś Bugiem. Nad dachami domów dominują barokowe wieże kościoła i bizantyjskie kopuły cerkwi, odrestaurowana synagoga mieści muzeum tradycji i historii tutejszych Żydów. Nieopodal, za rzeką, zobaczyć można słupy graniczne: czerwono-zielony Białorusi i niebiesko-żółty Ukrainy. Polski biało-czerwony usytuowany jest niemal naprzeciwko nich. Trójstyk graniczny… tylko rzeka dzieli. Z inicjatywy Urzędu Miejskiego we Włodawie i Wojewódzkiego Ośrodka Kultury w Lublinie przy udziale Włodawskiego Domu Kultury, Miejskiej Biblioteki Publicznej, lubelskiego oddziału Związku Literatów Polskich oraz Aldona Dzięcioła, regionalisty, poety, prozaika, eseisty i redaktora miejscowego kwartalnika „Wschód”, zorganizowano w tym roku kolejną, trzecią już, edycję corocznego Międzynarodowego Trójstyku Literackiego. (…) Włodawa na współczesnej mapie kulturalnej stała się znaczącym miastem popularyzującym dziedzictwo wielonarodowego pogranicza. Wystarczy przypomnieć, że oprócz Międzynarodowego Trójstyku Literackiego od wielu lat są tu organizowane m. in. Międzynarodowe Poleskie Lato z Folklorem i Festiwal Trzech Kultur (polskiej, żydowskiej i ruskiej). Gospodarzom Włodawy można życzyć: Oby tak dalej!”. (http://akcentpismo.pl/spis-tresci-numeru-42019/stefania-michalska-iii-miedzynarodowy-trojstyk-literacki-bialorus-polska-ukraina/).

Uzupełnijmy powyższą wypowiedź Stefanii Michalskiej:

Pomysłodawcą i inicjatorem zorganizowania Międzynarodowego Trójstyku Literackiego we Włodawie oraz autorem jego nazwy jest Aldon Dzięcioł, poeta, prozaik, eseista, regionalista, redaktor, żeglarz (komandor). Aldon Dzięcioł jest znanym we Włodawie i Województwie Lubelskim animatorem kultury, autorem 14 książek literackich (m. in. tomu wierszy pt. Polesie. Moja Mała Ojczyzna, 2006; Na literackiej Lubelszczyźnie [J. I. Kraszewski, H. Sienkiewicz, S. Żeromski], eseje, 2009), założycielem w 2011 r Poleskiego Towarzystwa Medialnego we Włodawie, inicjatorem i redaktorem naczelnym kwartalnika społeczno-kulturalnego „Wschód”, współzałożycielem Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Włodawskiej oraz Stowarzyszenia Twórców Kultury Nadbużańskiej im. Janusza Kalinowskiego we Włodawie. Odznaczony został m. in. Srebrnym Krzyżem Zasługi. Otrzymał też honorowe odznaki: „Zasłużony dla Kultury Polskiej” oraz „Zasłużony dla Żeglarstwa Polskiego”.

Tu, pozwolę sobie na krótką refleksję osobistą.

Aldona Dzięcioła znam od prawie pięćdziesięciu lat, tj. od lat siedemdziesiątych XX w. Gdy go poznałem, Włodawa „należała” wówczas do istniejącego w latach 1975 – 1999 Województwa Chełmskiego.

W tym okresie Janusz Kalinowski (1944-2005), dzisiejszy patron Stowarzyszenia Twórców Kultury Nadbużańskiej, był dyrektorem Włodawskiego Domu Kultury: Aldon Dzięcioł – dyrektorem Nadbużańskich Zakładów Przemysłu Skórzanego we Włodawie. Będąc dyrektorem Wojewódzkiego Domu Kultury w Chełmie, często odwiedzałem Janusza Kalinowskiego we Włodawie. Z przyjemnością przyjeżdżałem do tej placówki, jednej z najlepiej działających nie tylko w ówczesnym województwie chełmskim, ale i regionie lubelskim.

Janusz Kalinowski Włodawski Dom Kultury prowadził wzorowo, twórczo i aktywnie, był inspirującym organizatorem działalności społeczno-kulturalnej, oddanym i otwartym, kreacyjnym, opiekunem amatorskiego ruch artystycznego, twórców i zespołów ludowych, sam prowadził istniejący do dzisiaj Zespół Tańca Ludowego „Polesie“, był też m. in inicjatorem festiwalu tanecznych i muzycznych kapel ludowych, czyli Międzynarodowego Poleskiego Lata z Folklorem, gromadzącego we Włodawie, od dwudziestu już lat, zespoły artystyczne z wielu regionów świata.

Janusz Kalinowski zgromadził wokół Włodawskiego Dom Kultury wielu znanych, profesjonalnych i amatorskich twórców, zespołów artystycznych oraz działaczy i animatorów kultury.

Jednym z nich był Aldon Dzięcioł, człowiek-instytucja, regionalista, pisarz, działacz społeczno-kulturalny, żeglarz, który wspierał włodawską placówkę nie tylko swoją twórczością literacką i działalnością społeczno-kulturalną, ale także pomocą finansową, udzielaną przez Nadbużańskie Zakłady Przemysłu Skórzanego we Włodawie – współorganizatora imprez Włodawskiego Dom Kultury.

I właśnie z tych pasji Aldona Dzięcioła zrodził się pomysł organizowania we Włodawie spotkań pisarzy, animatorów kultury i nauki z Polski, Ukrainy i Białorusi.

„Niedaleko od Włodawy, jakieś pięć kilometrów od miasta – powie w rozmowie ze mną Aldon Dzięcioł – stykają się granice Polski, Ukrainy i Białorusi. Bywam tam – na łódce albo rowerze – kilka razy w roku. Miejsce to ze słupami granicznymi, z przecudną panoramą nadbużańskiego krajobrazu, urzeka jakimś tajemniczym pięknem, surowością granicy, magią historii tej ziemi wpisanej w dzieje miast i wsi położonych po obu brzegach Bugu: lewobrzeżnym polskim i prawobrzeżnym ukraińskim i białoruskim. Nazywamy je trójstykiem granicznym. W 2017 r., gdy tam się zatrzymałem, pomyślałem sobie, że to miejsce powinno stać się nie tylko granicznym symbolem, ale przede wszystkim miejscem współpracy i pojednania Polaków, Ukraińców i Białorusinów – Międzynarodowym Trójstykiem Literackim we Włodawie – budującym, rozwijającym i utrwalającym przyjaźń między naszymi narodami w oparciu o nasze wspólne dziedzictwo kulturowe.

Z pomysłem swoim zgłosiłem się najpierw do dr. Artura Sępocha, dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Kultury w Lublinie, który zaakceptował moją propozycję i wyraził zgodę na wspólne organizowanie Międzynarodowego Trójstyku Literackiego we Włodawie. Po ustaleniach z dr. Arturem Sępochem, w sprawie organizacji Trójstyku zwróciłem się do Wiesława Muszyńskiego, burmistrza Włodawy, który – muszę to podkreślić – z entuzjazmem odniósł się do mojej propozycji.

Urząd Miejski we Włodawie i Wojewódzki Ośrodek Kultury w Lublinie stali się inicjatorami i głównymi organizatorami Trójstyku.

O pomoc i współudział we współorganizowaniu Trójstyku zwróciliśmy się m. in. do Zarządu Lubelskiego Oddziału Związku Literatów Polskich w Lublinie, uzyskując od razu jego zgodę. Współorganizacji Trójstyku podjęły się z ogromnym zaangażowaniem Włodawski Dom Kultury, Miejska Biblioteka Publiczna we Włodawie oraz Gmina Wiejska Włodawa i Gmina Miejska Włodawa”.

„Międzynarodowy Trójstyk Literacki – czytamy w Podlasie24Regionalnym Portalu Informacyjnym Włodawa (http://podlasie24.pl//wlodawa/kultura/iii-miedzynarodowy-trojstyk-literacki-2b406.html odczyt 24 XI 2020 r.) – to szczególne wydarzenie, w ramach którego odbywają się spotkania oraz warsztaty literackie. Na styku polskiej, białoruskiej i ukraińskiej kultury i tradycji pisarze z trzech krajów rozmawiają na temat roli sztuki i literatury we współczesnym świecie. W ramach wydarzenia poza sympozjami naukowymi organizowany jest m. in. Konkurs Poetycki Jednego Wiersza i Przegląd Piosenki Poetyckiej. Wręczana jest również Nagroda Literacka Międzynarodowego Trójstyku Literackiego”.

Międzynarodowy Trójstyk Literacki we Włodawie odbywa się – odwołuję się do stwierdzenia Wiesława Muszyńskiego, burmistrza Włodawy – według tradycyjnej formy. Rozpoczyna się uroczystą galą, podczas której wręczane są nagrody i statuetki – Laury Międzynarodowego Trójstyku Literackiego – pisarzom z Polski, Ukrainy i Białorusi zasłużonym „w budowaniu mostów ponad podziałami i granicami”.

 Laureatami nagród dwóch ostatnich Międzynarodowych Trójstyków Literackich byli: III (trzeciego) w 2019 r. – Olga Lasniuk, poetka, pisarka, prezes Związku Literatów Ukrainy, oddział w Łucku i Waldemar Michalski z Lublina, poeta, eseista, publicysta, krytyk literacki, redaktor, sekretarz zarządu Wschodniej Fundacji Kultury, członek jej Rady Programowej „Akcent”, członek Związku Literatów Polskich; IV (czwartego) w 2020 r. – Tatiana Demidowicz, poetka, pisarka, prezes Związku Literatów Białorusi, oddział w Brześciu i Bogusław Wróblewski, krytyk, badacz literatury i mediów, tłumacz poezji z języka niemieckiego i rosyjskiego (piosenki Włodzimierza Wysockiego), redaktor naczelny kwartalnika „Akcent”.

Tatiana Demidowicz, podobnie jak organizatorzy, uczestnicy i goście IV Trójstyku z Białorusi i Ukrainy, ze względu na epidemię koronawirusa, nie mogli przyjechać w tym roku do Włodawy. W imieniu Tatiany Demidowicz nagrodę odebrała konsul Białorusi z Białej Podlaskiej – Alla Arlovskaja.

Równie uroczysty przebieg mają spotkania z gośćmi honorowymi każdego Trójstyku. Byli nimi: Marek Wawrzkiewicz, poeta, dziennikarz, tłumacz, animator kultury, prezes Zarządu Głównego Związku Literatów Polskich w Warszawie (w 2018 r.); Bogusław Wróblewski (w 2019 r.); Wacław Oszajca ksiądz katolicki,jezuita, teolog, duszpasterz akademicki, dziennikarz, publicysta, poeta, współzałożyciel Wschodniej Fundacji Kultury „Akcent”.

Bardzo uroczyście ogłaszane są wyniki i wręczane nagrody dla laureatów Konkursu Poetyckiego Jednego Wiersza i Przeglądów Piosenek Poetyckich. Na przykład: na II Międzynarodowy Konkurs Poetycki Jednego Wiersza, organizowanego pod honorowym patronatem Burmistrza Włodawy w ramach IV Międzynarodowego Trójstyku Literackiego, wpłynęło 30 prac (z Polski – 29; z Ukrainy: Kołomyja, Obwód Iwanofrankiwski – 1). Zgodnie z &3 konkursowego Regulaminu „tematyka i forma wierszy jest dowolna (…), utwór w języku polskim nie może przekroczyć 20 wersów z obowiązkowym zastosowaniem 4 zwrotów zaczerpniętych z nadbużańskiej gwary chachłackiej: czyresznia – czereśnia, doczka – córka, dumka – myśl, misiać – księżyc” (w cytatach zachowuję pisownię oryginału – przyp. zwo). W konkursie tym jury pod przewodnictwem Waldemara Michalskiego, bez określania zdobytego miejsca, nagrodziło 6 uczestników konkursu (Piotr Bartnik z Wołomina, Janina Czyrka z Gozdowa, pow. hrubieszowski; Teresa Kubik z Suszna k. Włodawy; Anna Piliszewska z Wieliczki; Małgorzata Skowron z Hrubieszowa; Marek Szczerbiński z Krakowa).

W twórczej, przyjacielskiej atmosferze odbywają się pozostałe imprezy Trójstyku: sympozja naukowe, panele dyskusyjne, imprezy artystyczne oraz spotkania „przy biesiadnym stole”, promujące polską, ukraińską i białoruską kulturę i tradycję. Na przykład:

Podczas III Trójstyku, przy stoliku Bibliotecznych Spotkań Regionalnych, odbyła się debata „Wschodni”, czyli jaki?, w której dyskutowano m. in. na temat, jak zmieniały się, zmieniły lub zmieniają się pojęcia Wschodu, krajów Europy Wschodniej czy Partnerstwa Wschodniego.

Stefania Michalska:

Moderatorką spotkania była Aleksandra Zinczuk – poetka i redaktorka naczelna lubelskiego czasopisma internetowego „Kultura Enter”. Wypowiadali się m. in. prof. Marija Zhygalowa (pedagog z Białorusi), dr Andrij Saweneć (tłumacz i literaturoznawca z Ukrainy) oraz mgr Karolina Suska (socjolog z Polski). Wypowiedzi zdominowała próba zdefiniowania pojęcia „Wschód” i wyznaczników wspólnoty kulturalnej narodów pokrewnych w wymiarze językowym. Sztuczna granica Unii Europejskiej na linii Bugu zepchnęła na margines Europy narody tradycyjnie współtworzące europejską kulturę (Ukraina, Białoruś). Graniczne podziały przełamuje sztuka, a szczególnie literatura. Język jako fundament tożsamości narodowej na „Wschodzie” wymaga ciągłej pielęgnacji. Te kwestie nie istnieją w takim natężeniu w świadomości obywateli tzw. Zachodu.

Pięknym symbolicznym zakończeniem dnia był wymarsz uczestników sesji pod przewodnictwem burmistrza Włodawy Wiesława Muszyńskiego do miejsca, gdzie zbiegają się granice trzech sąsiednich państw. Tu, „na granicznym trójstyku”, przedstawiciele trzech narodów wypuścili z dłoni trzy gołębie – żywe symbole pokoju i pojednania. Międzynarodowy happening uświetnił zespół Mołodyczki z niedalekiego ukraińskiego Szacka, śpiewając ludowe pieśni ukraińskie, białoruskie i polskie.

Obok sympozjów, paneli dyskusyjnych i spotkań „przy biesiadnym stole” trzeciego dnia w sali widowiskowej Włodawskiego Domu Kultury odbyły się finał konkursu jednego wiersza oraz przegląd piosenki poetyckiej, a także recital skrzypcowy Agnieszki Moniki Polak. Uczestnicy konkursu poetyckiego (I Międzynarodowego Konkursu Poetyckiego Jednego Wiersza w ramach III Międzynarodowego Trójstyku Literackiego – przyp. zwo) mieli obowiązek wykorzystania w swoich wierszach wybranych słów z mowy chachłackiej (były to słowa: myłyj – kochany, miły, ryka – rzeka, zory – gwiazdy, żil – żal: – przyp. zwo) niegdyś powszechnie używanej na ziemi włodawskiej. Poeta i redaktor Waldemar Michalski, podsumowując wyniki interesującego konkursu i zwracając się do organizatorów, powiedział: Ratujcie skarby tej ziemi, skarby języka!”. (http://akcentpismo.pl/spis-tresci-numeru-42019/stefania-michalska-iii-miedzynarodowy-trojstyk-literacki-bialorus-polska-ukraina/).

Agnieszka Monika Polak, pisarka, poetka, prezes Lubelskiego Oddziału Związku Literatów Polskich w Lublinie:

W przyszłym roku Międzynarodowy Trójstyk Literacki we Włodawie będzie obchodził już swoje małe urodziny. Będzie to już jego piąta odsłona. Ja uczestniczę w tym wydarzeniu od jego drugiej edycji.

Było to dla mnie wielkie przeżycie pod wieloma względami. Nie zapomnę tego nigdy. Niedawno bowiem zostałam przyjęta do ZLP i z powodu wielu złożonych sytuacji życiowych tak się stało, że jedynie ja byłam dyspozycyjna w dniach 5-7 września 2018 r. i mogłam reprezentować Oddział Lubelski na II Międzynarodowym Trójstyku Literackim we Włodawie.

Zostałam od razu rzucona na głębokie wody. Dostałam bardzo odpowiedzialne zadania, byłam odpowiedzialna za przewiezienie Prezesa Zarządu Głównego ZLP Marka Wawrzkiewicza z Lublina do Włodawy, a jakby tego było mało, poproszono mnie o przeprowadzenie z nim wywiadu, jako że był on gościem honorowym tego Trójstyku.

Na wzajemne poznanie się mieliśmy, tylko czy aż, około półtorej godziny. Tyle ile zajmuje podróż z Lublina do Włodawy. Uprzedzano mnie, że Marek Wawrzkiewicz do rozmownych osób raczej nie należy, i słowa waży, więc byłam bardzo stremowana. Jak się okazało, zupełnie niepotrzebnie. Całą drogę rozmawialiśmy tak, jakbyśmy znali się nie od dziś. Ta wspólna podróż była nam potrzebna, pozwoliła skruszyć pierwsze lody, by później swobodnie rozmawiać o sytuacji ludzi piszących w Polsce, o brutalizacji i wulgaryzacji języka polskiego, później płynnie przeszliśmy do organizowanej przez Zarząd Główny ZLP oraz Oddział Warszawski ZLP Warszawskiej Jesieni Poetyckiej (w 2018 r. była to już jej 48 odsłona).

Prezes Marek Wawrzkiewicz opowiedział też kilka ciekawych wspomnień związanych z Józefem Łobodowskim, z którym miał okazję przeprowadzić kilka wywiadów. Było to o tyle interesujące, że stanowiło wstęp do sesji naukowej na temat wielkiego lubelskiego poety, jaka odbyła się następnego dnia II Międzynarodowego Trójstyku Literackiego we Włodawie.

Minął rok i moja sytuacja, a może raczej moja pozycja na tym wydarzeniu uległa nieoczekiwanej przeze mnie zmianie. Chociaż, może to było zapisane gdzieś w gwiazdach?

Nie wiem, ale na pierwszym Trójstyku (II, w którym uczestniczyłam, miała miejsce pewna zabawna sytuacja, nie wiem, czy sprawił to chochlik, czy też wspomniane gwiazdy zdradziły mi przyszłość, w którą nie śmiałam wówczas wierzyć, mianowicie, zostałam po prezesie Marku Wawrzkiewiczu przedstawiona jako członek Zarządu Głównego ZLP, co stało się faktem kilka miesięcy później. Zdziwienie moje było ogromne, odebrałam to jednak jako zwykłą pomyłkę, która stała się chyba samosprawdzającą się przepowiednią, bowiem w następnym roku zostałam wybrana przez swoje Koleżanki i Kolegów na prezesa Lubelskiego Oddziału ZLP, a co za tym idzie stałam się członkiem Zarządu Głównego ZLP. Na następnym Trójstyku (III, 2019 r.) pełniąc funkcję prezesa ZLP oddziału lubelskiego, miałam przyjemność podpisać Porozumienie o wzajemnej współpracy, promocji i wymianie myśli kulturowej z sąsiednimi związkami pisarzy na Białorusi i Ukrainie”.

Podpisanie Porozumienia odbyło się 4 września 2019 r., podczas uroczystej gali w pierwszym dniu III Międzynarodowego Trójstyku Literackiego we Włodawie.

„Trójporozumienie o współpracy związków literackich z Polski, Ukrainy i Białorusi” (…) „na czas nieokreślony (&2) (…) w trzech jednobrzmiących językach, tj. w języku polskim, ukraińskim i białoruskim” (&3) podpisały: Agnieszka Monika Polak, prezes Lubelskiego Oddziału Związku Literatów Polskich w Lublinie; Olga Lasniuk – prezes Związku Literatów Ukrainy, oddział w Łucku i Tatiana Demidowicz – prezes Związku Literatów Białorusi, oddział w Brześciu.

Z Trójporozumienia o współpracy zaprzyjaźnionych ze sobą związków literackich z Lublina, Brześcia i Łucka przepisuję postanowienia &1, w którym w/w związki „postanawiają nawiązać współpracę poprzez:

  1. Wspólne coroczne aktywne uczestnictwo w Międzynarodowym Trójstyku Literackim we Włodawie i prezentowanie dorobku Trójstyku Literackiego w szeregach swoich członków i czytelników.
  2. Działania na rzecz pozyskiwania środków z funduszy unijnych na:
  3. a) tłumaczenia i promowanie twórczości literatów poszczególnych związków,
  4. b) opracowywanie wspólnych zbiorowych wydawnictw,
  5. c) organizowanie sympozjów, warsztatów literackich, spotkań rocznicowych, okolicznościowych etc.
  6. Wzajemne zapraszanie pisarzy na organizowane spotkania w Lublinie, Łucku i Brześciu.
  7. Współudział w wieczorach autorskich i benefisach.

5.Wymianę informacji o kalendarzu różnych imprez, w których organizatorami lub współorganizatorami jest dany związek.

W drugim dniu III Międzynarodowego Trójstyku Literackiego odbyła się sesja naukowa poświęcona życiu i twórczości Kazimierza Andrzeja Jaworskiego (KAJ-a, 1897-1973) – poety, eseisty, krytyka literackiego, wybitnego tłumacza literatury słowiańskiej, założyciela w Chełmie w 1933 r. (wspólnie z Zenonem Waśniewskim [1981-1945], artystą malarzem, grafikiem, poetą, tłumaczem literatury niemieckiej i Wawrzyńcem Berezeckim [1896-1989], poetą, redaktorem lokalnych czasopism) – wydawanej w tym mieście w latach 1933-1939, legendarnej już dziś „Kameny”.

Agnieszka Monika Polak:

„Bohaterem sesji naukowej III Międzynarodowego Trójstyku Literackiego był Kazimierz Andrzej Jaworski, poeta, tłumacz, redaktor. Założyciel i twórca „Kameny”. Postać szczególna. Jego słynna „Kamena”, po pierwsze, była czasopismem redagowanym ponad podziałami i budowała takież literackie mosty, czyli ponad podziałami i granicami. Czesi, Słowacy, Rosjanie, Ukraińcy i Białorusini byli tu szczególnie często obecni poprzez swoje utwory w tłumaczeniach, jakich on dokonywał. W „Kamenie” prezentowali swoje utwory takie sławy, jak: Arnsztajnowa, Brzękowski, Broniewski, Czechowicz, Czuchnowski, Dobrowolski, Iwaniuk, Łobodowski, Miłosz, Przyboś, Kurek, Sandauer, Schulz, Wierzyński, Tuwim, Zawodziński – czyli „pierwsza liga” ówczesnej polskiej literatury. Można w niej było znaleźć tłumaczenia dawnych i współczesnych poetów z krajów sąsiednich, a więc m. in. Lermontowa, Błoka, Achmatowej, Jesienina i Jewtuszenki, Szewczenki, Antonycza i Rylskiego.

Postarałyśmy się wspólnie z koleżankami prezeskami Tatianą Demidovich i Olgą Lasniuk o to, by goście z Białorusi i Ukrainy mieli podczas sesji wyświetlane na telebimie informacje na temat KAJ-a, jak zwykli o nim mówić moi starsi koledzy po piórze, którzy mieli okazję z nim współpracować, czy publikować swoje utwory na łamach prowadzonego przez niego pisma”.

Referaty podczas sesji wygłosili: dr Jarosław Cymerman, teatrolog, literaturoznawca, krytyk, edytor, kierownik Działu Literackiego Muzeum im. Józefa Czechowicza w Lublinie, współpracownik kwartalnika „Akcent” i miesięcznika „Teatr” (o zasobach rękopiśmiennych Jaworskiego w Muzeum Czechowicza); dr Anna Choma-Suwała, adiunkt w Zakładzie Filologii Ukraińskiej UMCS w Lublinie (o tłumaczeniach KAJ-a z poezji ukraińskiej); prof. Piotr Mitzner, historyk literatury i teatru, edytor, poeta, profesor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (o fascynacji Jaworskiego poezją rosyjską); Waldemar Michalski (o życiu KAJ-a, jego poezji i „Kamenie”).

Kazimierz Andrzej Jaworski, na co zwracali uwagę autorzy referatów, przetłumaczył około dwóch tysięcy wierszy ponad stu poetów, przede wszystkim rosyjskich, białoruskich, ukraińskich, czeskich i słowackich. Tłumaczył też poetów romańskich. (Kazimierz Andrzej Jaworski o sobie: „Więcej wierszy przetłumaczyłem, niż napisałem”). Jego tłumaczenia wysoko oceniali m. in. Julian Tuwim i Jarosław Iwaszkiewicz. W 12-tomowej edycji jubileuszowej Pism Kazimierza Andrzeja Jaworskiego, wydanych w latach 1971-1974, aż cztery tomy (od drugiego do piątego) wypełniają przekłady.

Pomysł Kazimierza Andrzeja Jaworskiego o wydawaniu w Chełmie czasopisma poetyckiego wykraczał zdecydowanie poza opłotki Chełma.

Kazimierz Andrzej Jaworski:

”A chwila do założenia miesięcznika poświęconego poezji była bardzo odpowiednia: umilkł „Skamander”, skończyła się „Kwadryga”, przestała ukazywać się „Linia”, podobnie łódzkie „Prądy”, „Reflektor” już dawno nie wytrzymał próby czasu, a ostatnio znów „Barykady”. Wilno zdobywało się jedynie na nieregularnie ukazujące się wydawnictwo o formacie gazetowym. Luka wyraźnie prosiła się o wypełnienie” (Kazimierz Andrzej Jaworski, W kręgu „Kameny”. Lublin 1965, s. 14-15).

Zakładając „Kamenę”, Kazimierz Andrzej Jaworski był już doświadczonym redaktorem i wydawcą, znanym poetą i tłumaczem (np. w 1931 r. wydał w swoim tłumaczeniu Wybór poezji S. Jesienina), członkiem założycielem (w 1932 r.) Związku Literatów w Lublinie. Od 1931 r. wydawał w Chełmie serię wydawnictw poetyckich pod nazwą Biblioteka Kameny. W latach 1923-1925 współpracował z redakcją lubelskiego „Reflektora”, w latach 1923 -1934 z warszawskim dziennikiem „Robotnik”, gdzie publikował swoje utwory literackie. Prowadził też ożywione kontakty redakcyjno-wydawnicze z wieloma czasopismami, np. z ”Dziennikiem Polskim”, Przeglądem Lubelsko-Kresowym”, „Nowym Życiem” itd.,

Pierwszy numer „Kameny”, po załatwieniu formalności urzędowych, zdobyciu potrzebnych funduszy i materiałów, ukazał się we wrześniu 1933 r.. Drukowany był w Chełmie w drukarni „Kultura” M. J. Bronfelda. Redaktorem naczelnym nowego pisma był Kazimierz Andrzej Jaworski (KAJ); skarbnikiem, administratorem i wydawcą Zenon Waśniewski (1981-1945), artysta malarz, grafiki, poeta, tłumacz literatury niemieckiej; redaktorem odpowiedzialnym Wawrzyniec Berezecki (1896-1989), poeta, redaktor lokalnych czasopism.

„Kamena” jako miesięcznik miała ukazywać się w nakładzie 300 egz., postanowiono wydawać 10 numerów w ciągu roku, pieniądze gromadzić poprzez dobrowolne wpłaty w wysokości po 5 – 10 zł dokonywane przez miejscowych nauczycieli. Pierwsza „Kamena” poświęcona był prawie w całości poezji lubelskiej. Zawierała też artykuł domagający się rehabilitacji Stanisława Brzozowskiego i oczyszczenia autora Legendy Młodej Polski ze stawianych mu przez prasę zarzutów szpiegostwa i współpracy z carską ochraną (służbą bezpieczeństwa).

„Kamena” przyniosła Chełmowi „od razu” sławę i rozgłos w wymiarze ogólnopolskim i europejskim.

„Wszystko poszło niespodziewanie gładko” – napisze po latach K. A. Jaworski. – „Byliśmy wydawcami, redaktorami, korektorami, dozorcami zecerów, administratorami i chłopcami na posyłki w dwóch naszych osobach (K .A. Jaworskiego i Z. Waśniewskiego – przypis mój). Ale praca ta dawała nam dużo satysfakcji (K. A. Jaworski, Mały jubileusz, „Kamena” 1948, nr 4-6, s. 41-45).

Genezę powstania „Kameny” – powszechnie znaną, uzupełnianą przez lata opracowaniami naukowymi – Kazimierz Andrzej Jaworski przedstawił w książce W kręgu „Kameny” (Lublin 1965). Pisali o niej także jego współpracownicy i przyjaciele, prasa literacka przedwojennej i powojennej Polski, m. in. krytycy i znawcy literatury tej miary co Wacław Kubacki czy Kazimierz Wyka. Charakterystyczna jest wypowiedź Kazimierza Wyki, który już na początku powstania „Kameny” podkreślił jej wielki wkład w popularyzacje literatury słowiańskiej oraz wskazał na jej rolę jako „filtra dla liryki”, którą „Kamena” jako pismo poetyckie już wtedy spełniała.

Kazimierz Andrzej Jaworski, ucząc języka polskiego w Seminarium Nauczycielskim Męskim w Chełmie, skupił wokół siebie grupę uzdolnionej literacko młodzieży chełmskiej, której stał się opiekunem i patronem, umożliwiał im debiuty literackie, m. in. w „Kamenie”. Był jej przywódcą duchowym i literackim. Na jego wykłady przychodzili uczniowie z innych szkół w Chełmie, a kiedy w 1924 roku profesor wydał swój pierwszy tom wierszy pt. Czerwonej i białej kochance, wszyscy jego wychowankowie kupili ten zbiorek.

Młodzież uczyła się wierszy Jaworskiego na pamięć. Szczególne wrażenie zrobiły na niej „Więcierze – wieniec sonetów”, wydane w 1932 roku.

W 1934 r. jego uczniowie założyli Zespół Poetycki „Pryzmaty” (1934 – 1936), do którego należeli znani później pisarze: Wacław Mrozowski, Zdzisław Popowski, Wacław Iwaniuk, Czesław Morawski, Wiktor Matyszczuk (Bazylewski).

W Gimnazjum im. Stefana Czarnieckiego w Chełmie (w niepełnym wymiarze godzin pracował tu także Kazimierz Andrzej Jaworski) w latach 1932 – 1935 działała pod opieką polonisty Stefana Mrożkiewicza Grupa Literacka „Wiry” (Czesław Łagoda, Adam Z. Pyzik, Tadeusz Zygmunt, Władysław Jankowski, Klemens Lechnicki, Mieczysław Tronczyński, Henryk Białowiejski).

Młodzi literacko rywalizowali ze sobą, wydawali własne czasopisma. Żywą działalność kulturalną rozwinęły: „Pióro” i „Wzlot”, redagowane przez uczniów Męskiego Seminarium Nauczycielskiego i Gimnazjum im. S. Czarnieckiego oraz „Seminarzystka” wydawana przez uczennice Seminarium Nauczycielskiego Żeńskiego, czy ogólnopolska „Spójnia” i jednodniówka „W kręgu dwójki”.

Stanisław Czernik w 1937 r. w artykule „Poeci Lubelszczyzny”, omawiając twórczość poetów chełmskich, stwierdził m. in. że Chełm jest „podchorążówką poetów”, a „Obecnie, gdy nad poezją naszą unoszą się pierwsze odznaki odrodzenia, idącego od dołu, Jaworski przejął na siebie ciężar przedstawicielstwa idących przemian – jako redaktor „Kameny” symbolicznie prawie w przedziwnej przypadkowości umiejscowił stolicę odradzającego się państwa poezji polskiej w prowincjonalnym Chełmie”(Kazimierz Andrzej Jaworski, W kręgu „Kameny”. Lublin 1965, s. 272).

Niezaprzeczalną i niezbywalną zasługę Kazimierza Andrzeja Jaworskiego w dziejach kultury polskiej podkreślił m. in. Ryszard Matuszewski w „Literaturze” z 1973 r. (nr 38, s.14):

„(…) dzięki „Kamenie”, i to owej „Kamenie” międzywojennej, K. A. Jaworski pozostanie w historii polskiego życia literackiego postacią o roli wykraczającej poza swój region. Pismo to było (…) jednym z trwale zapisanych, a zarazem zgoła osobliwych fenomenów kulturalnych drugiej połowy lat międzywojennych” .

Z obowiązku dokumentacyjnego dodajmy:

W listopadzie 1945 r. Kazimierz Andrzej Jaworski wznowił wydawanie „Kameny” w Chełmie. W redagowaniu pisma pomagał mu Jacek Bocheński, prozaik, eseista, publicysta i tłumacz literatury niemieckiej i rzymskiej, który w latach 1943 – 1945 przebywał w Chełmie.

Skromne dotacje z Ministerstwa Kultury i Sztuki okazały się nie wystarczające. Zabieganie i troska Kazimierza Andrzeja Jaworskiego o ciągłość wydawania pisma na niewiele się zdały. W 1949 r., po ukazaniu się trzech numerów, „Kamena” przestała się ukazywać.

„Nikogo wtedy „Kamena” nie obchodziła – ani miejscowych władz, ani władz ministerialnych, ani (…) poetów, którzy kiedyś słali do niej debiutanckie wiersze, a teraz (…) usadowieni na ministerialnych stanowiskach w kulturze – starali się (…) zapomnieć o dawnych latach”. (M. Derecki, Środowisko lubelskie KAJ, „Kamena” 1983, nr 19, s.3).

1 listopada 1949 r. Kazimierz Andrzej Jaworski został kierownikiem działu kulturalnego „Sztandaru Ludu” w Lublinie (pisma Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Lublinie) i na stałe zamieszkał w tym mieście. Do 30 kwietnia 1952 r. redagował w „Sztandarze Ludu” dodatek pt. „Tydzień Literacki”, początkowo z podtytułem „Dawniej Kamena”.

Nie ustawał jednak w staraniach o powrót „Kameny” do życia literackiego w Polsce.

W 1952 r. wznowiono w Lublinie wydawanie „Kameny” jako organu Lubelskiego Oddziału Związku Literatów Polskich. Kazimierz Andrzej Jaworski, wspólnie z Marią Bechczyc-Rudnicką, został współredaktorem pisma. Gdy w 1963 r. odszedł z redakcji „Kameny”, tak uzasadniał swoją decyzję: „zbyt często zajmowałem w redakcji stanowisko krytyczne”.

W latach 1965 – 1988 redaktorem naczelnym „Kameny” był Marek Adam Jaworski (MAJ), poeta, prozaik, publicysta, syn Kazimierza Andrzeja Jaworskiego.

W grudniu 1988 r. decyzją Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Lublinie „Kamena” została zlikwidowana.

W październiku 1989 r. – po 56 latach od wydania w Chełmie pierwszego numeru „Kameny” – „Kamena” powróciła do Chełma jako kwartalnik społeczno-kulturalny (kwartalnik kresowy) Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Chełmskiej. Jej redaktorem naczelnym został Ireneusz J. Kamiński, bliski współpracownik M. A. Jaworskiego z ich wspólnego lubelskiego okresu „Kameny”.

W 1993 r., po ukazaniu się 17 numerów „Kameny” w 13 zeszytach, z powodu braku środków finansowych oraz nikłego nią zainteresowania przez czytelników i środowisko literackie „Kamena” przestała się ukazywać.

Podczas IV Trójstyku odbyło się sympozjum naukowe z okazji 40-lecia „Akcentu” pt. „Mikrokosmos odsłaniający epokę”.

Założycielem „Akcentu” w 1980 r. i – nieprzerwanie – redaktorem naczelnym „Akcentu”, od jego powstania, jest Bogusław Wróblewski, doktor nauk humanistycznych, krytyk, badacz literatury i mediów, redaktor, tłumacz poezji z języka niemieckiego i rosyjskiego (piosenki Włodzimierza Wysockiego), pracownik naukowo-dydaktyczny w Instytucie Filologii Polskiej Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, współzałożyciel (1994) i prezes Wschodniej Fundacji Kultury „Akcent”, pomysłodawca i koordynator wieloletnich projektów realizowanych przez „Akcent” i Wschodnią Fundację Kultury, np. „Na pograniczu narodów i kultur”, „Twórcy za granicą. Polskie rodowody, polskie znaki zapytania”, „Czytanie Ukrainy”, członek Narodowej Rady Kultury (1986-1989), stypendysta Fundacji Kościuszkowskiej w Nowym Jorku (1992) oraz Collegium Budapest na Węgrzech (2007).

Tytuł sympozjum nawiązywał do cytatu z Józefa Czechowicza, który znajduje się na czwartej stronie okładki – każdego numeru – „Akcentu”:

Sztuka to najwyższy wyraz

samouświadomienia ludzkości

/…/

Dzieło sztuki – mikrokosmos

odbijający epokę.

Referaty w czasie sympozjum wygłosili: Bogusław Wróblewski, Łukasz Marcińczak, Waldemar Michalski, Aleksandra Zińczuk i o. Wacław Oszajca.

Referat Waldemara Michalskiego nosił tytuł Wschodni sąsiedzi w „Akcencie” – przyjaźnie i publikacje”. Streszczenie tego referatu, przesłane mi przez jego autora, cytuję w całości:

„Wydawany w Lublinie od maja 1980 r. – a więc już od 40.lat! – kwartalnik „Akcent” od pierwszych numerów konsekwentnie realizuje przyjęty redakcyjny program. Jest nim m. in. zainteresowanie problematyką pogranicza narodów i kultur. Dotyczy to szczególnie obszaru Europy Środkowo-Wschodniej. „Akcent” zainicjował zainteresowanie „pograniczem” jeszcze w czasie, kiedy były one objęte zakazami PRL-owskiej cenzury.

Opublikowane trzy tematyczne numery pod wspólnym hasłem „Na pograniczu narodów i kultur” ( nr 3 z 1987, nr 1-2 z 1990 i nr 2-3 z 1992) odkrywają interesujące karty wspólnej przeszłości i relacji między Polakami a np. Żydami, Ukraińcami, Węgrami, Litwinami, Niemcami. Problematyce pogranicza poświęcone były też inne numery „Akcentu”, m. in.. „Węgrzy i o Węgrach” (nr 1 z 1986), „Kultura polska w USA” (nr 4 z 1992), „Polacy – Niemcy” (nr 3-4 z 1995), „Polscy Amerykanie” (nr 2 z 1997), „Media wobec pogranicza kultur” (nr 4 z 2001), „Czarni Amerykanie”(nr 1-2 z 2002, „Polscy Kanadyjczycy” (nr 3 z 2002), „Unicestwiony świat (Singerowie, Biłgoraj i tematy żydowskie” (nr 3 z 2003). Jako przykład podał trzy tematyczne numery „Akcentu” opublikowane pod wspólnym hasłem „Na pograniczu narodów i kultur” (nr 3 z 1987, nr 1-2 z 1990 i nr 2-3 z 1992). Odkrywają one interesujące karty wspólnej przeszłości i relacji między Polakami a np. Żydami, Ukraińcami, Węgrami, Litwinami, Niemcami.

Problematyce pogranicza poświęcone były też inne numery „Akcentu”, m. in. „Węgrzy i o Węgrach” (nr 1 z 1986), „Kultura polska w USA” (nr 4 z 1992), „Polacy – Niemcy” (nr 3-4 z 1995), „Polscy Amerykanie” (nr 2 z 1997), „Media wobec pogranicza kultur” (nr 4 z 2001), „Czarni Amerykanie” (nr 1-2 z 2002), „Polscy Kanadyjczycy” (nr 3 z 2002), „Unicestwiony świat (Singerowie, Biłgoraj i tematy żydowskie” (nr 3 z 2003).

Opublikowano szereg numerów tematycznych poświęconych współczesnej literaturze ukraińskiej. Szczególną uwagą i zainteresowaniem cieszyły się tu numery tematyczne. I tak nr 3 z 1997 r. poświęcony był „Najnowszej literaturze ukraińskiej” – m. in. po raz pierwszy czytelnikowi polskiemu zaprezentowano awangardowe grupy poetyckie ze Lwowa: „Bu-Ba-Bu” (Oleksandr Irwaneć, Wiktor Neborak Jurij Andruchowycz) i „Łuhosad” (Iwan Łuczuk, Nazar Honczar, Roman Sadłowski); z kolei nr 3 z 2000 r. ukazał się pod hasłem „Czytanie Ukrainy” (opublikowano tu nowe wiersze Dmytro Pawłyczki, Sergija Żadana, Mykoły Chołodnego, Wołodymera Cybulko i Wasyla Machno).

Oprócz numerów tematycznych pojawiają się w „Akcencie” „bloki ukraińskie”. Warto przypomnieć „Akcent” nr 4 z 2007 r. z zestawem tekstów literackich i społecznych pt. Ukraińcy i Polacy – dumka na dwa serca oraz nr 4 z 2008 r. z zestawem utworów pt. Wiersze poetów ukraińskich (utwory jedenastu poetów, m. in. Iwana Andrusiaka, Bohdna Horobczuka, Marianny Kijanowskiej, Andrija Lubki, Mariana Sawki i Oksany Zabużko – wszystkie w tłumaczeniu Anety Kamińskiej potwierdzające „wysokie loty” współczesnej poezji ukraińskiej.

W 3 numerze z roku 2011 ukazał się zestaw tekstów pt. Nowa poezja ukraińska w przekładach Bohdana Zadury (pięciu poetów, m. in. Leś Belej, Witalij Boryspoleć, Lubow Jakymczuk). W „Akcencie” nr 1 z 2013 r opublikowany został blok wierszy pt. Bohdan Zadura – sny moich ukraińskich przyjaciół (jedenastu poetów, m. in. Sofia Andruchowycz, Natałka Biłocerkiweć, Andrij Bondar, Hałyna Kruk. Wasyl Machno, Ostap Sływyński, Serhij Żadan).

Z kolei w numerze 4 z 2018 r. zamieszczono Opowiadania ukraińskie w tłumaczeniach Bohdana Zadury (krótkie formy prozatorskie Hałyny Kruk, Ołyksandra Bojczenko i Andrija Lubki). Numery te otworzyły stale obecną literaturę ukraińską (poezja, proza, esej) w lubelskim kwartalniku.

Warto uświadomić sobie fakt, że na stronach „Akcentu” prezentowanych było dotychczas ponad czterdziestu współczesnych ukraińskich autorów różnych pokoleń (od seniora Dmytro Pawłyczki z Kijowa po młodą poetkę Olenę Paszuk z Łucka). Fakt ten musi być zauważony, jako realny i efektywny przykład budowania literackiego mostu „ponad podziałami”.

Ciekawą formą promocji pisarzy ukraińskich, stosowaną od lat przez „Akcent”, jest najpierw druk tekstów wybranego autora na łamach kwartalnika, następnie publikacja książkowa tego pisarza a w finale zaproszenie go do Lublina na spotkanie autorskie, połączone z promocję książki. Przykładem może tu być m. in. osoba i twórczość Wasyla Machno – poety i prozaika ur. 1964 r. w Czortkowie na Ukrainie a od wielu lat mieszkającego w Nowym Jorku. Najpierw ukazały się w „Akcencie” (nr 3 z 2000) wiersze Wasyla Machno, następnie opowiadania (nr 1-2 z 2004) a w 2015 r. książka pt. Listy i powietrze. Opowiadania pograniczne. Jej promocja odbyła się dn. 20. 04. 2016 r. w Galerii Malarstwa Polskiego na Zamku Lubelskim.

„Pogranicze” na stronach „Akcentu” stało się faktem nie tylko w wymiarze kulturowym, ale także moralnym i społecznym.

„Akcent” fakt ten stara się diagnozować a przynajmniej sygnalizować. Przykładem tego może być także aktywny udział redaktorów „Akcentu” w sesjach, konferencjach, spotkaniach organizowanych przez instytucje o podobnym profilu działania, np. Uniwersytet w Łucku, Uniwersytet we Lwowie, Uniwersytet w Drohobyczu, Muzeum Iwana Franko w Nagujewicach czy Muzeum Juliusza Słowackiego w Krzemieńcu (z organizowanymi tu od lat spotkaniami historyków, filologów, literatów i plastyków pn. „Dialog Dwóch Kultur”).

Lublin jako miasto, w którym od wielu wieków tradycyjnie współistniały społeczności, m. in. polska, żydowska i ruska (ukraińska) do dziś stanowi kulturalną „bramą między Wschodem a Zachodem”. „Akcentowe” budowanie pomostu ponad podziałami ma szczególną wartość także w wymiarze historycznym, kiedy żywe są jeszcze bolesne wydarzenia z lat 1943-1947. Konkretne nazwiska ukraińskich pisarzy różnych pokoleń, od Dmytro Pawłyczki po Olenę Paszuk, obecne na łamach „Akcentu”, ich wypowiedzi i teksty literackie, są świadectwem tego, że „niemożliwe jest możliwe” nie tylko w wymiarze literackim. Program redakcyjny „Akcentu” i jego zainteresowanie „pograniczem” jest świadectwem tego, że budowanie mostów ponad podziałami jest możliwe i skuteczne”.

„Akcent” bardzo silnie ukierunkowany był – i jest – na współpracę z Polonią, np. w 2008 r. „Akcent” (nr3(113)2008), jako „czasopismo patronackie Biblioteki Narodowej wydawane na zlecenie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, korzystał ze wsparcia Kancelarii Senatu Rzeczypospolitej Polskiej (projekt Polskie rodowody, polskie znaki zapytania)”; w 2015 r. „Akcent” (nr 3(141)2015), jako „czasopismo patronackie Instytutu Książki wydawane na zlecenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, informował Czytelników, że „Projekt „Akcentu” zatytułowany Twórcy za granicą. Polskie rodowody. Polskie znaki zapytania, jest współfinansowany ze środków Ministerstwa Spaw Zagranicznych przeznaczonych na realizację zadania ”Współpraca z Polonią i Polakami za granicą w 2015 r.”.

„Akcent” nieustannie odwołuje się do dziedzictwa papieża Jana Pawła II.

Bogusław Wróblewski w 2008 r. w „Akcencie” (nr3(113)2008, s.7, 8), poświęconym w całości Papieżowi Janowi Pawłowi II, pisał:

(…) w 1998 roku, „Akcent” – jako jedyne polskie czasopismo tego rodzaju – przygotował specjalny tom poświęcony sylwetce intelektualnej Karola Wojtyły zatytułowany „Karol Wojtyła – poeta, dramaturg, filozof”. Limitowany nakład 6000 egzemplarzy okazał się niewystarczający – tom ten jest dziś trudno dostępny nawet w bibliotekach. Jako świeckie czasopismo o charakterze artystycznym położyliśmy nacisk nie na przebieg samego pontyfikatu, lecz przede wszystkim na fakt, że osobowość i poglądy przyszłego papieża formułowały się w utworach literackich oraz w działalności naukowej i dydaktycznej.

Po upływie kolejnej dekady postanowiliśmy wrócić do tego tematu przedrukowując najważniejsze teksty z 1988 r. i prezentując nowe opracowania związane z dorobkiem intelektualnym papieża. Tom ten ukazał się jako trzeci w 1998 roku. Wkrótce mogłem go osobiście ofiarować Ojcu Świętemu, gdy w styczniu 1999 roku mieliśmy z żoną zaszczyt (a obchodziliśmy wtedy 25 rocznicę ślubu) uczestniczyć w prywatnej Mszy św. odprawianej o świcie przez papieża i wziąć udział w kameralnej rozmowie, którą Gospodarz zwykł odbywać w bibliotece ze swymi gośćmi (fot. poniżej) (na fotografii: Papież trzyma w ręku „Akcent”, obok stoją Bogusław Wróblewski z żoną – przyp. zwo). Media ukazywały już wówczas Ojca Świętego jako człowieka schorowanego, tymczasem w osobistym kontakcie uderzała niezwykła energia i charyzma promieniująca od Jego osoby. Słowa, jakie wypowiedział po krótkiej wymianie zdań, mogłyby być lekcją skromności i pokory dla niejednego twórcy. Gdy wyraziłem przekonanie, że Jego intelektualny, kreacyjny dorobek na trwale pozostanie w kulturze, odpowiedział: „No, może jakaś malutka cząstka”.

Papież Jan Paweł II w przemówieniu do Rady Koordynacyjnej Polonii Wolnego Świata w 1979 r. powiedział:

(…) musimy widzieć człowieka we wszystkich wymiarach jego człowieczeństwa. Nie można ludzkiej istoty redukować do materii i potrzeb tylko materialnych. Nie można człowieka i postępu mierzyć wartościami samej ekonomii. Wymiar duchowy, pełny wymiar duchowy człowieka musi być zarówno w życiu indywidualnym, jak i społecznym tak uwzględniony, jak na to zasługuje. Człowiek jest sobą przez dojrzałość swego ducha, swego sumienia, swego stosunku do Boga i bliźnich”.(Rzym, 10 XI 1979).

Papież Jan Paweł II podczas swego pontyfikatu odbył 104 podróże zagraniczne, odwiedzając ponad 130 krajów na wszystkich kontynentach. Do Polaków – emigrantów z różnych stron świata wygłosił ponad 70 przemówień. W 1993 r. był na Łotwie. W 2001 r. w stolicy Kazachstanu, Astanie, podczas mszy św. zwrócił się do Polaków z Kirgistanu, Tadżygistanu i Turkmenistanu w języku polskim. W Kijowie w 2001 r. odprawił mszę św. w języku polskim, w której uczestniczyło ponad 150 tys. wiernych.

Papież Jan Paweł II:

„W czasie mojego posługiwania na różnych miejscach ziemi (…) zawsze znajduje się okazja do spotkania tamtejszej emigracji. Są to spotkania pełne głębokich wzruszeń między innymi dlatego, że zawiera się w nich zawsze odniesienie do Ojczyzny, do ziemi i narodu, do jego dzisiejszych doświadczeń” (Rzym, 23 XII 1986).

Bogusław Wróblewski o pracy w redakcji „Akcentu”:

„Redagowanie pojmuję jako kreacyjny dialog z czytelnikiem, ma ono sens dopóty, dopóki chcemy zadawać światu jakieś pytania”

Wyjątkowym wydarzeniem w ramach IV Trójstyku – o czym 9 września 2020 r. informowało Radio Lublin (https://radio.lublin.pl/2020/09/miedzynarodowy-trojstyk-literacki-spotkanie-literatow-we-wlodawie/) – był specjalny koncert: oratorium dla Jana Pawła II pt. Miłość mi wszystko wyjaśniła, składające się z wierszy Karola Wojtyły, fragmentów jego przemówień wygłaszanych podczas papieskich pielgrzymek oraz relacji ze spotkań z nim w różnych miejscach świata. Oratorium przygotował Marcin Obuchowski, włodawski kompozytor, a jego wykonawcami w kościele św. Ludwika we Włodawie byli: Alicja Karpiuk, wokalistka, laureatka wielu konkursów, absolwentka szkoły muzycznej we Włodawie, studiująca jazz i muzykę estradową w Lublinie: Kamil Turczyn, pianista oraz kwartet smyczkowy Stowarzyszenia Wschód Kultury i Chór Ziemi Włodawskiej.

Agnieszka Monika Polak:

W roku obecnym, Trójstyk, niestety, z przyczyn od nas niezależnych, odbył się bez wizyt koleżanek i kolegów z Białorusi i Ukrainy. Cóż, miejmy nadzieję, że w przyszłym roku sytuacja na tyle się ustabilizuje, że będziemy mogli spotkać się i opowiedzieć naszym przyjaciołom zza wschodniej granicy o historii naszego Związku, bowiem na kolejnym Trójstyku planujemy uczcić stulecie istnienia naszego stowarzyszenia”.

Międzynarodowy Trójstyk Literacki we Włodawie nie daje się zamknąć w jednoznacznej formule. Jest w równej mierze świadectwem „budowania mostów ponad podziałami i granicami” między narodami Polski, Białorusi i Ukrainy, nie tylko w wymiarze kulturowym, literackim. Jest świadectwem pojednania, przyjaźni i współpracy między twórcami, zespołami artystycznymi, stowarzyszeniami twórczymi, mieszkańcami przygranicznych miejscowości położonych po obu stronach Bugu. Międzynarodowy Trójstyk Literacki łączy trzy narody, wskazuje na wspólne źródła ich kultur, rozwija, pomnaża i dokumentuje ich wspólne dziedzictwo kulturowe. Dodajmy, odwołując się do humanistycznego, internacjonalistycznego przesłania Trójstyku: także innych narodów.

Ludzie – i narody – łączy wspólny los w przyrodzie, trwalszy od różnicujących ich przekonań i wyznań, trwalszy od granic państwowych, los zamknięty w minionej już, historycznej, przeszłości i los we współczesnej, tworzonej przez nich, rzeczywistości. Włodawa – powtórzmy za Stefanią Michalską – na współczesnej mapie kulturalnej stała się znaczącym miastem popularyzującym dziedzictwo wielonarodowego pogranicza. (…). Gospodarzom Włodawy można życzyć: Oby tak dalej!”.

Poprzedni artykułMagiczna Toskania
Zbigniew Waldemar Okoń
Zbigniew Waldemar Okoń - pisarz, animator kultury, regionalista. Ukończył filologię polską na UMCS w Lublinie (1968) oraz 3-letnie studia podyplomowe na Uniwersytecie Warszawskim (1991). Dyrektor Zasadniczej Szkoły Zawodowej (1969-1974), wizytator Kuratorium Oświaty i Wychowania (1975), dyrektor Wojewódzkiego Domu Kultury w Chełmie (1975-1987), wicedyrektor d/s naukowych i konserwatorskich Muzeum Wsi Lubelskiej w Lublinie (1987-1991), nauczyciel dyplomowany szkół chełmskich (1982-1989, 1991-2002). Od 2003 roku na emeryturze. Redaktor naczelny studenckiego, ogólnopolskiego, naukowego pisma „Językoznawca” (1965-1968), współzałożyciel i wiceprzewodniczący Studenckiej Grupy Literackiej „Kontrapunkty” w Lublinie (1965-1968). Współredaktor „Ziemi Chełmskiej” oraz wydawnictw poświęconych chełmskiemu szkolnictwu (1968-2005). Członek Grupy Literackiej „Pryzmaty” w Chełmie (1969-1990, przewodniczący 1983-1990), Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Chełmskiej (sekretarz Zarządu 1975-1987). Lubelskiego Oddziału Związku Literatów Polskich (1984-, wiceprezes Oddziału 2006-2010, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Oddziału 2010-,). Debiutował w „Ziemi Chełmskiej” (1962). Autor 7 tomów poetyckich, 1 powieści, 11 monografii twórców i regionalistów chełmskich.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here