Podobnie w przypadku wspomnianego już Marca Jacobsa – jego reklama (projektant występuje w niej jako model) perfum męskich tworzy prosty przekaz – zapach „Bang” jest przeznaczony dla mężczyzn zamożnych i odważnych. Ręce, ułożone w tzw. pozycji kowboja wskazują okolicę, którą chciałby wyeksponować – a więc zarówno męskość, jak i flakon perfum. W dodatku szeroko rozstawione łokcie i nogi są oznaką dominacji. Tło zaś implikuje dużą wartość reklamowanego zapachu[1].
Przeczytaj też pierwszą część artykułu: http://www.przegladdziennikarski.pl/marketing-2/luksus-nie-lubi-rozglosu-reklamy-produktow-ekskluzywnych-cz-1/
Jak się okazuje, ekskluzywna może być także bielizna. Firma Calvin Klein, która początkowo produkowała płaszcze, a następnie dżinsy, dziś tworzy głównie ubrania wyjściowe, uniseks i odzież spodnią. Modelki i modele widoczni na billboardach równie często, co w innych wspomnianych przykładach, rozstawiają nogi i kładą ręce na biodrach, wysuwając łokcie. Dodatkowym gestem jest schowanie dłoni do kieszeni, co oznacza niedostępność i brak ochoty do rozmowy. Co więcej, reklamy ukazują „agresywne” postawy modeli i podkreślają seksualność (wyeksponowanie długich nóg u kobiet i krocza u mężczyzn)[2].
Nieco w innym stylu promowana jest brytyjska, luksusowa marka samochodów Rolls Royce. Jako firma z wieloletnią tradycją, której target stanowią przede wszystkim bogaci biznesmeni, politycy i monarchowie, nie mogła sobie pozwolić na przedstawianie agresji i podtekstów seksualnych. Reklamy eksponują więc wyłącznie sam samochód (wokół którego nie ma innych aut), a na targach i pokazach hostessy są ubierane w stroje formalne (biznesowe), podkreślające prestiż i elegancję. Luksusowych aut sportowych to ograniczenie jednak nie dotyczy i ich reklamy bazują znów na agresji, dominacji i motywach o zabarwieniu seksualnym (dobrym przykładem mogą tu być reklamy samochodu Dodge Viper[3])[4].
[1] M. Sturken, L. Cartwright, Practices of Looking. An Introduction to Visual Culture, Oxford University Press, New York 2009, s. 34.
[2] S. Cormier, La Communications et la gestion, Presses de l’Université Québec, Québec 2006, s. 20.
[3] Dla przykładu: http://www.youtube.com/watch?v=6FLaLZH07J8, 14.02.2012.
[4] M. Tufnell, C. Crickmay, Body, Space, Image, Dance Books Ltd., Plymouth 2006, s. 82.












z niecierpliwością czekam na kolejne części tego pasjonującego artykułu.
Milo się czytało