W półfinale Champions League Barcelona zagra z Liverpoolem, to ich pierwsze spotkanie na tym etapie, która z drużyn zwycięży i będzie bliższa awansu do finału?
Liga Mistrzów wkracza w półfinał a to już tylko dwa spotkania pozostało do rozegrania przed wielkim finałem, który w tym roku odbędzie się w 1. czerwca w Madrycie.
Do półfinału awansował Tottenham Hotspur, który zagra z Ajaxem Amsterdam i FC Barcelona, która zmierzy się z Liverpoolem.
Tottenham z Ajaxem zagra we wtorek (30.04.), a Barcelona z Liverpoolem zagrają w środę (1.05).
Przed rozpoczęciem Ligi Mistrzów, eksperci typowali Liverpool i Barcelonę na finalistów, los spotkał ich już wcześniej, zagrają na etapie półfinału.
W ćwierćfinale FC Barcelona wyeliminowała inny angielski zespół – Manchester United (w pierwszym spotkaniu 0:1 (0:1), w drugim 3:0 (2:0)). Natomiast Liverpool w ¼ finału pokonał FC Porto (w pierwszym meczu 2:0 (2:0), w drugim 1:4 (0:1)).
Katalończycy ostatni raz w finale Ligi Mistrzów zagrali w 2015 roku, w Berlinie ich przeciwnikiem był Juventus Turyn. Wówczas Barcelona zwyciężyła 3:1 (1:0). Natomiast Liverpool ostatni raz w finale walczył rok temu w Kijowie ich rywalem był Real Madryt, który wygrał 3:1 (0:0).
Oba zespoły mają chrapkę na wygraną i dojście do finału, a tam może znaleźć się tylko jeden zespół – będzie nim albo Barcelona albo Liverpool. Ekspertom trudno jest wyznaczyć, który zespół może zagrać w finale, przed tymi zespołami dwa mecze – pierwszy półfinałowy i rewanżowy.
Leo Messi – podwójny Król Strzelców…
Duma Katalonii wraca po kilku latach na właściwe tory, choć w Barcelonie, kiedy ich ulubieńcy grają – ulice cichną, bo każdy albo jest na stadionie, klubach albo w domu przed telewizorem i każdy mocno trzyma kciuki za Katalończyków. To drużyna złożona ze świetnie grających piłkarzy.
Znakomicie radzi sobie w La Liga, zajmuje pierwsze miejsce z wynikiem 77. punktów (23 – zwycięstwa, 8 – remisów, 2 – porażki).
A Leo Messi prowadzi podwójnie w tabeli „Króla Strzelców”, bo w La Liga zdobył już 33 bramki. W Lidze Mistrzów również jest na pierwszym miejscu strzelił już 10 goli.
Liverpool walczy o trafea…
W Anglii również kibicuje się i żyję futbolem, ale Anglicy są ostrożni w okazywaniu uczyć, nie wszystkie kluby anielskie mają takich kibiców jak w Barcelonie. Co prawda Liverpool od pewnego czasu jest na ustach wszystkich, głównie za sprawą trenera Jὒrgena Kloppa, to dzięki niemu klub znów zaczął liczyć się w światowej piłce.
W minionym sezonie The Reds dochodzili daleko, ale po drodze wszystko przegrywali – finał Ligi Mistrzów, Puchar Ligi Angielskiej i Ligi Europy, teraz czas aby pewnie trofea trafiły w ręce Anglików.
W Premier League, podobnie jak Barcelona – The Reds zajmują pierwsze miejsce w tabeli z wynikiem 88. punktów (27 – zwycięstw, 7 – remisów, 1 – porażka).
Na pewno są drużyną silniejszą niż rok temu. Dojście do półfinału jest dużym sukcesem, ale nie tego oczekuje się od podopiecznych Kloppa. Zarówno władze klubowe jak i kibice głośno o tym mówią, że chcą finału i Pucharu Champions League.
O wygranie będzie ciężko, eksperci typują, że gdyby wylosowali słabszy Tottenham albo Ajax Amsterdam finał pewnie byłby ich, a tak trafili na silną Barcelonę i tutaj może być różnie, oprócz talentu będzie w dużej mierze liczyło się również szczęście…











