Ład czy bezład międzynarodowy

0
Fot. Tesseract2, CC BY-SA 3.0

Świat, w którym żyjemy jest niestabilny i niebezpieczny. Jest światem pełnym konfliktów, sprzeczności i zagrożeń. Mieliśmy nadzieję, że po zakończeniu zimnej wojny, która była swego rodzaju wojną totalną – w tym sensie, że toczyła się na całym globie i obejmowała wszystkie aspekty stosunków międzynarodowych – wkraczamy w świat rywalizujący, konkurujący ale pokojowy i mieliśmy nadzieję – stabilny.

Kończymy trzecią dekadę po zakończeniu zimnej wojny i świat w dalszym ciągu nie ma trwałego ładu międzynarodowego. Fiasko tzw. szczytu klimatycznego w Kopenhadze w grudniu 2009 r. wykazało, że społeczność międzynarodowa nie jest w stanie porozumieć się w sprawach, które leżą w interesie wszystkich państw. Niepowodzeniem zakończył się w grudniu 2012 r. Szczyt Ziemi w Katarze na temat zmian klimatycznych. Za dużo mamy wielorakich konfliktów w świecie, głównie o charakterze wewnętrznym i wymiarach regionalnych oraz problemów politycznych, społecznych, ekonomicznych, klimatycznych itp., by pozostawić je samych sobie. Zbyt ryzykowne jest, aby świat dryfował w niekontrolowany sposób w nieokreślonym kierunku.

Zakończenie zimnej wojny, jako formy rywalizacji i konfrontacji między Wschodem i Zachodem, a ściślej biorąc między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim, zarówno z obiektywnego punktu widzenia (świata), jak i subiektywnego (Waszyngtonu), nie uczyniło świata ani bardziej stabilnym ani bardziej bezpiecznym. Podobnie rzecz ma się z rozpadem Związku Radzieckiego, Układu Warszawskiego, RWPG i całego dawnego, ogromnego obszaru znajdującego się pod dominacją lub wpływami ZSRR. Wielu politologów uważa, że zakończenie zimnej wojny stworzyło jeszcze więcej niestabilności, wyzwań dla bezpieczeństwa i źródeł konfliktów międzynarodowych. Trzeba również przyznać, że stworzyło nadzwyczajne szanse na rozwiązanie wielu problemów wynikających z rywalizacji zimnowojennej. Tak jak w okresie zimnej wojny dominującym uczuciem była obawa i nadzieja, tak obecnie zastąpiło je uczucie nadziei i obawy.

Przede wszystkim pojawiły się nadzieje na stworzenie w postzimnowojennym świecie nowego ładu światowego, co nie jest niczym nowym. W nowożytnej historii Europy było to rezultatem wielkich wojen i konfliktów zbrojnych. Po zakończeniu wojny trzydziestoletniej w Europie (1618-1648) w 1648 r. zawarto tzw. Pokój Westfalski, który stworzył system międzynarodowy oparty na równowadze sił i podkreślił rolę państwa jako zasadniczego członu systemu międzynarodowego. Po wojnach napoleońskich zwycięzcy zebrali się na Kongresie Wiedeńskim w 1815 r. i stworzyli system, określany mianem wiedeńskiego. Sankcjonował on równowagę sił między mocarstwami, głównie Wielką Brytanią, Prusami, Austrią i Rosją oraz legitymizował nowy porządek polityczno-terytorialny. Ład wiedeński przetrwał bez mała cały wiek, do wybuchu I wojny światowej. Po jej zakończeniu, zwycięzcy zebrali się w Wersalu na konferencji pokojowej w 1919 r. wypracowali nowy porządek międzynarodowy zwany wersalskim. Jednym z architektów tego porządku był prezydent Stanów Zjednoczonych Woodrow Wilson. Ważnym elementem systemu wersalskiego było bezpieczeństwo zbiorowe, idea samostanowienia narodów oraz utworzenie Ligi Narodów, jako powszechnej organizacji międzynarodowej, której zadaniem było m. in. zapobieganie nowym wojnom.

W wyniku drugiej wojny światowej powstał system, który historycy określają mianem ładu jałtańsko-poczdamskiego, wywodzącego się od nazw dwóch konferencji Wielkiej Trójki: w Jałcie (4-11.02.1945) i Poczdamie (16.07-02.08.1945). Ład jałtańsko-poczdamski podkreślał szczególną odpowiedzialność mocarstw za pokój światowy, stworzył Organizację Narodów Zjednoczonych z Radą Bezpieczeństwa oraz doprowadził do demokratyzacji państw osi faszystowskiej. Historycy uważają, że przyczynił się także do rozpoczęcie zimnej wojny i uksztaltowania świata dwubiegunowego. Jeżeli prawidłowość stanowi fakt, że nowy ład międzynarodowy jest wynikiem wojny, to konsekwencją zakończenia zimnej wojny powinno być stworzenie nowego ładu światowego. Tymczasem w wyniku jej zakończenia i rywalizacji między Wschodem i Zachodem mamy nowy świat, ale nie mamy nowego ładu.

Rodzi się pytanie, kto powinien i kto jest w stanie podjąć się udźwignąć politycznie oraz intelektualnie trudne zadanie stworzenia nowego ładu światowego. Nie może być to dziełem wyłącznie jednego mocarstwa, niezależnie od tego jak ono jest silne w danym momencie. W warunkach demokratycznych zasad, które formalnie regulują stosunki międzynarodowe, powinni to być wszyscy aktorzy światowej sceny politycznej, ale wiadomo, że ciężar gatunkowy państwa jest bardzo zróżnicowany. Zarówno Europa, jak i Ameryka, mogą odegrać wiodącą rolę w tworzeniu nowego ładu międzynarodowego.

Budowa architektury nowego porządku światowego nie jest procesem łatwym, ale koniecznym, jeżeli świat nie chce pogrążyć się w otchłani chaosu lub jednobiegunowej hegemonii. W interesie społeczności międzynarodowej leży stworzenie takiego modelu ładu globalnego, do którego świat będzie systematycznie i bez wstrząsów zmierzał. W wyniku zakończenia zimnej wojny powstała szansa na stworzenie nowego, lepszego ładu, który wyłania się jednak zbyt wolno. Czas nie pracuje na rzecz stworzenia nowego ładu, jeżeli nie towarzyszy temu skoordynowane działanie międzynarodowe. Dziś już nie wystarczy myśleć i marzyć o świecie lepszym, pewniejszym i bardziej bezpiecznym. Trzeba działać lokalnie, ale myśleć globalnie.

Poprzedni artykułJak okulary wpływają na nasz wizerunek?
Następny artykuł„Czerajek”. Moi rodzice. Autobiografia Karola Czejarka, cz. 3
Longin Pastusiak
Prof. dr hab. Longin Pastusiak - politolog, amerykanista. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Spraw Międzynarodowych University of Virginia w Stanach Zjednoczonych. W latach 1963-1993 pracował w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Od 1978 r. profesor nadzwyczajny, a od 1986 r. profesor zwyczajny. W latach 1994-2005 Profesor Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1985 -1988 Prezes Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych. Poseł Ziemi Gdańskiej w Sejmie I, II, III kadencji (1991-2001). Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz przewodniczący stałych delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO oraz do Zgromadzenia Parlamentarnego Unii zachodnioeuropejskiej W latach 2002-2004 wiceprezydent Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W latach 2001-2005 marszałek Senatu V kadencji. Profesor w Akademii Finansów oraz w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie. Obecnie jest profesorem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, gdzie jest Dyrektorem Instytutu Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych. Prof. Longin Pastusiak wykładał na uczelniach polskich i zagranicznych. Doctor honoris causa uczelni polskich i zagranicznych. Prof. dr hab. Longin Pastusiak jest autorem ponad 700 publikacji naukowych w tym ponad 90 książek. W 2015 r ukazały się następujące książki prof. L. Pastusiaka: * Polacy w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydenci USA w anegdocie. Od Trumana do Obamy, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydent dobrych intencji. Polityka zagraniczna Baracka Obamy, Oficyna Wydawnicza “Adam”, Warszawa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here