"Kupiłem czarny ciągnik…"

12

Paradoksalnie, kryzys gospodarczy jest zazwyczaj okresem największego postępu technologicznego. Poszukiwania rozwiązań przyjaznych środowisku, tanich oraz bezpiecznych dla ich użytkowników przynoszą skutki. Rolnictwo w Polsce,  GPS, Ursusdzięki dotacjom z Unii, przeżywa okres gwałtownych przemian.

 

Bez komputerów ani rusz


Korzyści płynące z zastosowania komputerów w rolnictwie są nie do ocenienia. Montowane głównie w ciągnikach monitorują i regulują pracę maszyny. Ciekłokrystaliczne ekrany wyświetlają zużycie paliwa oraz efektywność poszczególnych części. Te najnowsze, za pomocą systemu ISOBUS, współpracują ze wszystkimi maszynami w otoczeniu (a więc na przykład opryskiwaczami lub siewnikami). Rozwój rolnictwa precyzyjnego pozwolił na zupełnie samoczynną jazdę maszyny. W ten sposób pojazd prowadzony jest automatycznie po dokładnie wyznaczonej trasie i w przypadku zjechania z ustalonej drogi, błyskawicznie reaguje w celu naprawienia błędu.


Ursus, New Holland czy Zetor?


Zachęceni nowymi technologiami i dotacjami z Unii rolnicy ruszyli po kupno nowych maszyn. Tylko do końca maja 2009 sprzedano w Polsce 6894 ciągniki. To wzrost aż o 34% w stosunku do ubiegłego roku. Wynik ten jest o tyle ważny, że wielu ekspertów uznaje krajowy rynek ciągników za papierek lakmusowy stanu polskiego rolnictwa. Dyrektor AgriTrac Mariusz Chrobot, zajmujący się analizowaniem tego rynku, przekonuje: „Za tak dobrą sytuację na polskim rynku ciągników odpowiada między innymi dobra praca Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, która jest odpowiedzialna za przyznawanie pomocy finansowej dla gospodarstw rolnych. Rolnicy (…) otrzymają od 40 do 60 proc. refundacji kosztów”. Najczęściej wybierane marki to New Holland ze 138% wzrostem sprzedaży od 2008 roku, dotychczasowy lider – czeski Zetor oraz najbardziej znany, rodzimy Ursus.

 

Najnowocześniejsze metody


VRA, czyli Variable Rate Application to nic innego jak zmienne dawkowanie nawożenia. Niezwykle dokładne metody są możliwe dzięki zastosowaniu izoliniowych map zasobności gleby, szeregu komputerów oraz urządzeń GPS. Do innych nowoczesnych metod z pewnością należy mechatroniczne zarządzanie dojarnią – niemalże wszystkie procesy sterowane są przez maszyny. Dzięki kamerom i czujnikom ultradźwiękowym, zakładanie i zdejmowanie aparatu udojowego odbywa się automatycznie. Co więcej, maszyny prowadzą pomiar mleka, masują wymienie, dawkują pokarm, ważą krowy oraz wykrywają ruję i wszelkiego rodzaju choroby. Warto wspomnieć, że cały proces mycia i utrzymania higieny jest również zautomatyzowany.


Kury i świnie też tak chcą!


W zakresie produkcji drobiu, osiągnięcia technologiczne są równie imponujące. Czujniki temperatury i komputery sterują klimatyzacją, nawilżeniem powietrza oraz wentylacją. Zarówno oświetlenie, jak i zużycie wody oraz paszy rejestrowane i sterowane są automatycznie. Gdy system, pomimo działania wszystkich urządzeń, wykryje znaczną zmianę temperatury lub ma kłopoty z zasilaniem, włącza alarm. Wszystkie produkowane jaja są starannie zliczane a dane wypełniają tabele w komputerze, który stanowi centrum zarządzania. W przypadku trzody chlewnej, mechanizm nadzoruje proces tuczenia, a zebrane wyniki zostają zanalizowane. Dzięki temu kolejne porcje paszy mogą być wyliczone indywidualnie dla każdej świni. Podobnie jak na fermie kur, także i tutaj działają cyfrowe urządzenia pomiarowe, które sterują mikroklimatem.


Bezpieczeństwo


Wiele firm w okresie wzmożonego popytu stara się zapewnić maksymalne bezpieczeństwo użytkowania swoich produktów. W tym celu trwa nieustanny wyścig konkurencji w zdobywaniu coraz to kolejnych certyfikatów. Niekwestionowanym gwarantem wysokiej jakości zarządzania jest ISO 9001:2000. Pod względem pewności użytkowania, bardzo istotne są znaki bezpieczeństwa (np. B, CE). Jak zachwala Simpa S.A., producent maszyn rolniczych Ursus 7524, www.urson.pl w Polsce, „miarą bezpieczeństwa potwierdzonego w praktyce eksploatacyjnej jest prawo oznaczania większości produkowanych przez nas maszyn znakiem bezpieczeństwa KRUS”. Certyfikaty przyznawane maszynom rolniczym są niezwykle ważne, zarówno dla klientów, jak i producentów. Wyznaczają bowiem pożądany standard i dyskwalifikują gorsze i często tańsze produkty.


Małe, rodzinne gospodarstwa rolne wciąż pozostawiają wiele do życzenia pod względem bezpieczeństwa i rozwoju technologicznego. Obecne zmiany mają jednak na celu dogonić silnie skomputeryzowane rolnictwo w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej. Miejmy nadzieję, że już niedługo wszyscy gospodarze będą mogli śmiało zacytować słowa piosenki z reklamy Ursusa z lat dziewięćdziesiątych:

 

„Ciągnik, kupiłem czarny ciągnik (…)

Nie jest to zwykły Ursus, bo ma skórę i komputer
Klimatyzę serwo wiatrak szyber kółko z futer
Piskacz piszczy aż oponki się topią
A ty miła sprawdź czy masz niezłego kopa”

12 KOMENTARZE

  1. Ursus to spółka z polskim kapitałem. Posiada cztery zakłady produkcyjne – w Lublinie, Dobrym Mieście k. Olsztyna, Biedaszkach Małych k. Kętrzyna i Opalenicy. Zatrudnia obecnie ok. 800 osób.

    We wrześniu Ursus podpisał z etiopską spółką Metals and Engineering Corporation (METEC) umowę na dostawę trzech tysięcy ciągników, wyposażenie centrów serwisowych oraz dostawę części zamiennych do ciągników. Wartość podpisanego kontraktu opiewa na łączną kwotę 90 mln USD. Ciągniki mają być dostarczone w ciągu dwóch lat, w dwóch etapach, po 1,5 tys. sztuk. Będą to maszyny o mocy 50, 80, 110, 140 i 180 koni mechanicznych.

    METEC to koncern wojskowy w pełni kontrolowany przez rząd Etiopii, działający w wielu gałęziach gospodarki, zatrudniający ponad 30 tys osób, odpowiedzialny za inwestycje rządowe m.in. w energetykę, infrastrukturę, rolnictwo i motoryzację.

    Ursus we współpracy z ukraińską firmą Bogdan (która zajmuje się produkcją autobusów) produkuje w Lublinie również autobusy hybrydowe – z napędem elektrycznym i spalinowym. Konsorcjum obu firm wygrało przetarg na dostawę 38 takich trolejbusów ogłoszony przez Zarząd Transportu Miejskiego w Lublinie, za blisko 65 mln zł.

  2. https://www.agropomoc.pl/Public/images/agro2/images/logo.png
    Zeszły rok nie był głęboko udany dla producentów maszyn rolniczych. Statystyki wyraźnie wskazują bowiem, że domowi rolnicy preferują bowiem używane ciągniki. Podobnie sprawa czeka w przykładu części do kombajnu – tutaj także te oryginalne wykonują z starymi modelami. Powód? Wiadomo: oszczędności.

    Producenci ciągników nie mogą zaliczyć zeszłego roku do ciekawych. W statystykach Centralnej Ewidencji Samochodów i Kierowców dostrzeżono w teraźniejszym terminie tylko 12 303 nowych ciągników rolniczych. To też 13% tanio niż dwa lata temu! Młodego tego: po raz pierwszy od dużo lat suma sprzedanych nowych ciągników nie przekroczyła poziomu 14 000. Co dobre, w tymże indywidualnym momencie wzrosła za to transakcja traktorów używanych. A owo o ponad 6%: z 15 421 do 16 390 sztuk. A że nie kieruje się na ponowne dofinansowanie zakupów ciągników rolniczych ze postaci Unii Europejskiej, obecne w aktualnym roku najpewniej ponownie zaobserwujemy dalsze rozwoje na naszym sektorze używek.

    Wartość marki

    W przypadku poszukiwania części zamienne do ciągników polecamy produkty, które można nabyć w sklepie naszej marki stwierdził w byłym roku 20% spadek sprzedaży, a nie przeszkodziło mu ostatnie następujący raz z rzędu zapisać w krajowym terenu szereg nowoczesnych maszyn rolniczych: w statystykach pojawiło się 2055 traktorów tej cechy. Tuż zbytnio nim uplasował się John Deere. W całkowitym 2015 r. na zakup ciągnika tej cechy zdecydowało się aż 1874 nabywców – to wzrost o całkowite 26%. Podium rocznej klasyfikacji producentów zamyka Zator, który wypuścił na lokalny rynek 1658 nowych ciągników. Dwoma najchętniej wybieranymi ciągnikami były zresztą maszyny obecnie owej instytucje: Zetor Major 80 i Proxima 90. Zaraz za podium można wyszukać maszyny rolnicze Deutz-Fahr, Kubuta, Case IH, Massey Ferguson, Claas, Valta czy Farmtrac.

    Jak wskazuje sprzedaż nowych maszyn rolnych w indywidualnych obszarach Polski? W minionym roku pod tym sensem przodowało woj. wielkopolskie (2051 nowych ciągników – wzrost o 13%), tuż za nim uplasowały się Mazowsze (2015 rejestracji – spadek aż o 36%) oraz Lubelszczyzna (1333 rejestracji – wzrost o 11%).

    Czemu używane części do kombajnu?

    Używane ciągniki radują się wśród rolników niewątpliwie korzystniejszą popularnością, podobnie robi te sytuacja z stosowanymi grupami do kombajnów – wałami korbowymi, sprężarkami, głowicami, pompami wtryskowymi, rozrusznikami, końcówkami wylotowymi o drugiej średnicy, koszami sitowymi… Za modą używanych części do kombajnu trafia ich wartość. Badania dowiodły bowiem, że koszt naprawy części maszyn jest 30–60% kosztów wytwarzania części drugich. Oraz zakup części a mechanizmów odnowionych (zregenerowanych) jest tańszy w granicach 20–40%! Nie gadając o aktualnym, że regeneracja ma jedną spośród istotnych metod recyklingu wyeksploatowanych (złomowanych) instytucji i urządzeń. Nic nadzwyczajnego, że regeneracja – proces przywracający zniszczonym czy złym grupom (do kombajnu również nie tylko) ich jedyne cechy konstrukcyjne i jakościowe – dochodzi na marek.

  3. https://www.agropomoc.pl/Public/images/agro2/images/logo.png
    Zeszły rok nie był ogromnie ciekawy dla producentów maszyn rolniczych. Statystyki jednoznacznie wskazują bowiem, że rodzimi rolnicy preferują bowiem używane ciągniki. Podobnie sytuacja patrzy w losu części do kombajnu – tu zarówno też oryginalne wykonują z wysłużonymi modelami. Powód? Wiadomo: oszczędności.

    Producenci ciągników nie mogą zaliczyć ubiegłego roku do udanych. W ewidencjach Centralnej Ewidencji Autobusów a Kierowców zapisano w tymże klimacie zaledwie 12 303 nowych ciągników rolniczych. To też 13% mniej niż dwa biega temu! Niskiego tego: po raz pierwszy od wielu lat liczba sprzedanych nowych ciągników nie przekroczyła poziomu 14 000. Co dobre, w aktualnym pojedynczym czasie wzrosła za ostatnie sprzedaż traktorów używanych. Dodatkowo wtedy o ponad 6%: z 15 421 do 16 390 sztuk. Oraz iż nie zabiera się na ponowne dofinansowanie zakupów ciągników rolniczych ze okolice Unii Europejskiej, ostatnie w obecnym roku tak jeszcze zaobserwujemy dalsze boomy na rodzimym rynku używek.

    Siła marki

    sklep rolniczo-techniczny Agropomoc oferuje kompleksowe rozwiązania rolniczo-techniczne dostrzegł w byłym roku 20% spadek sprzedaży, jednak nie przeszkodziło mu ostatnie pozostały raz z urzędu zaobserwować w narodowym świata szereg nowych maszyn rolniczych: w statystykach pojawiło się 2055 traktorów tejże firmy. Tuż za nim uplasował się John Deere. W całym 2015 r. na nabądź ciągnika tejże klasy zdecydowało się aż 1874 nabywców – to wzrost o całkowite 26%. Podium rocznej klasyfikacji producentów zamyka Zator, który wypuścił na polski rynek 1658 nowych ciągników. Dwoma pilnie wybieranymi ciągnikami były dodatkowo maszyny dopiero obecnej instytucji: Zetor Major 80 i Proxima 90. Zaraz za podium można wyszukać maszyny rolnicze Deutz-Fahr, Kubuta, Case IH, Massey Ferguson, Claas, Valta czy Farmtrac.

    Jak czeka sprzedaż nowych maszyn rolnych w indywidualnych regionach Polski? W starym roku pod tym powodem przodowało woj. wielkopolskie (2051 nowych ciągników – wzrost o 13%), tuż zbytnio nim uplasowały się Mazowsze (2015 rejestracji – spadek aż o 36%) oraz Lubelszczyzna (1333 rejestracji – wzrost o 11%).

    Czemu używane części do kombajnu?

    Używane ciągniki zajmują się wśród rolników niewątpliwie większą sławą, podobnie czeka też transakcja z użytkowanymi częściami do kombajnów – wałami korbowymi, sprężarkami, głowicami, pompami wtryskowymi, rozrusznikami, końcówkami wylotowymi o nowej średnicy, koszami sitowymi… Za popularnością używanych części do kombajnu informuje ich cena. Badania dowiodły bowiem, iż koszt napraw części maszyn stanowi 30–60% kosztów wytwarzania części drugich. I zakup części a zespołów odnowionych (zregenerowanych) jest tańszy w skalach 20–40%! Nie gadając o tym, że regeneracja istnieje jedyną z kluczowych metod recyklingu wyeksploatowanych (złomowanych) instytucji i urządzeń. Nic innego, że regeneracja – proces przywracający starym czy uszkodzonym częściom (do kombajnu również nie tylko) ich prawdziwe cechy konstrukcyjne i jakościowe – dochodzi na popularności.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here