Kobiety w walce o Biały Dom

0
Autor zdjęcia: Cezary P, Creative Commons Attribution-Share licence

Od wejścia w życie najstarszej konstytucji w świecie, Konstytucji Stanów Zjednoczonych, Amerykanie co cztery lata wybierają prezydenta. Jest on nie tylko głową państwa, ale także szefem władzy wykonawczej, czyli premierem, naczelnym dowódcą sił zbrojnych i tytularnym szefem partii rządzącej. Do dzisiejszego dnia to odpowiedzialne stanowisko sprawowali wyłącznie mężczyźni. Donald Trump jest 44-tym mężczyzną sprawującym urząd prezydenta USA.

Nigdy dotąd w Białym Domu nie zasiadała kobieta. Dowcipna anegdota amerykańska wyjaśnia dlaczego. Aby ubiegać się o stanowisko prezydenta trzeba konstytucyjnie spełniać tylko trzy warunki. Po pierwsze trzeba być od urodzenia obywatelem Stanów Zjednoczonych. Po drugie trzeba przynajmniej 14 lat mieszkać w kraju. Po trzecie trzeba mieć skończone 35 lat. Żadna z pań nie chce przyznać się, że skończyła 35 lat.

Przez prawie 150 lat niepodległego bytu Stanów Zjednoczonych kobiety nie miały prawa głosu. Prawo głosu Amerykanki uzyskały później niż Polki. Uzyskały prawo głosu 96 lat temu, w wyniku XIX poprawki do Konstytucji z 1920 r. Poprawka ta stwierdzała, co następuje: „Prawa wyborcze obywateli Stanów Zjednoczonych nie będą uchylane ani ograniczane przez Stany Zjednoczone lub którykolwiek ze stanów ze względu na płeć”.

Walkę o Biały Dom Amerykanki toczyły nawet wówczas, kiedy nie miały prawa głosu. Chodziło o demonstrację faktu dyskryminacji i walki o równe prawa z mężczyznami. Jako ciekawostkę przypomnę fakt, że jeszcze w czasach kolonialnych w 1756 r., niejaka Lidia Chapin Taft zasłynęła, jako pierwsza kobieta, która legalnie głosowała. Mianowicie głosowała ona w lokalnych wyborach w swoim miasteczku Uxbridge w kolonii Massachusetts.

W XIX wieku mamy w Stanach Zjednoczonych liczne przykłady kobiet walczących o prawo głosu i prawo ubiegania się o urzędy obieralne.

W 1848 r. Gerrit Smith uzyskała nominację Liberty Party, jako kandydatka na prezydenta. W czerwcu tego roku wygłosiła przemówienie na konwencji tej partii w Buffalo, domagając się przyznania kobietom prawa głosu. Na wiceprezydenta wybrano wówczas również kobietę Lucretię Mott. Po raz pierwszy w historii Stanów Zjednoczonych wybrano wówczas kobiety, jako kandydatki na urząd prezydenta i wiceprezydenta kraju jakkolwiek bez szans na wybór. Zmobilizowało to jednak Amerykanki do organizowania się w walce o prawa wyborcze. W 1850 Lucy Stone i inne kobiety zorganizowały Krajową Konwencję Praw Kobiet. W 1869 r. Elizabeth Cady Stanton i Susan B. Anthony utworzyły organizację pod nazwa Stowarzyszenie Praw Kobiet domagającą się przyjęcia poprawki do Konstytucji nadającej kobietom prawo głosu. Powstały również inne organizacje o podobnym celu. W 1890 r. zjednoczyły się tworząc National American Woman Suffrage Association. W 1917 r. Alice Paul i Lucy Burns założyły Krajową Partię Kobiet (National Woman’s Party). Priorytetem partii była walka o konstytucyjną poprawkę o prawo kobiet do głosowania.

Prezydent Wilson w 1918 r. opowiedział się za przyjęciem takiej poprawki. Weszła ona w życie w 1920 r. i tymże roku po raz pierwszy Amerykanki głosowały w wyborach prezydenckich.

Pierwszą kobietą, która demonstracyjnie głosowała w wyborach prezydenckich była Susan B. Anthony w 1872 r. Za ten nielegalny czyn została postawiona przed sądem. Rozprawę sądową wykorzystała, jako platformę walki o prawa kobiet. Mimo, że skazana została na karę grzywny, nigdy jej nie zapłaciła.

Mimo że w latach, kiedy Amerykanki nie miały prawa głosu i prawa ubiegania się o prezydenturę, demonstracyjnie ubiegały się o ten najwyższy urząd w państwie. W 1872 nowoutworzona Partia Równych Praw mianowała swoją kandydatkę na prezydenta Victorię Claflin Woodhull. Partia ta, jako kandydata na wiceprezydenta mianowała znanego murzyńskiego abolicjonistę Fredericka Douglasa. Woodhull była pierwszą Amerykanką ubiegającą się o stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych. Jako kobieta nielegalnie wówczas kandydowała na prezydenta. Ponadto do ukończenia 35 lat brakowało jej kilka miesięcy. Partia Równych Praw wykorzystała kampanię prezydencką Woodhull dla budowy koalicji sufrażystek i zwolenników praw obywatelskich dla Afroamerykanów.

Kilka dni przed wyborami prezydenckimi Victoria Woodhull wraz z rodziną została aresztowana. Zwolniono ją pól roku po wyborach i w ten sposób uniemożliwiono jej udział w wyborach. Woodhull próbowała bezskutecznie ubiegać się o prezydenturę również w wyborach w 1884 i 1892 r.

W ślady Woodhull poszła inna sufrażystka Belva Ann Lockwood, która z ramienia Partii Równych Praw ubiegała się o prezydenturę w wyborach 1884 r. i 1888 r. Mimo że kobiety wówczas nie miały prawa głosu, otrzymała ona ponad 4000 głosów. 12 stycznia 1885 r. złożyła w Kongresie skargę, przedstawiając dowody fałszowania wyborów i zażądała przeliczenia głosów.

Mimo że Amerykanki uzyskały prawo głosu w 1920 r. to kandydowanie kobiet na stanowisko prezydenta rzadko się zdarza. Margaret Chase Smith, senator Partii Republikańskiej była pierwszą kobieta od 1920 r., która w 1964 r. ubiegała się o nominację tej partii na prezydenta. Przegrała jednak rywalizację z Barry Goldwaterem. W 1984 r. Partia Demokratyczna mianowała Geraldine Ferraro oficjalnym kandydatem na wiceprezydenta w przegranych wyborach. W wyborach prezydenckich 2012 r. kandydatem na prezydenta Partii Zielonych była Tiff Stein. Uzyskała wówczas 0,36% głosów. Shirley Chisholm była pierwszą Afroamerykanką, która bezskutecznie ubiegała się w 1972 r. o nominację Partii Demokratycznej na wyborach prezydenckich.

W obecnej prezydenckiej kampanii wyborczej 2015-2016 wśród 18 kandydatów Partii Republikańskiej była jedna kobieta Carly Fiorina, była szefowa koncernu Hewlett Packard. Wśród pięciorga kandydatów Partii Demokratycznej była jedna kobieta Hillary Clinton. Na konwencji swojej partii w Filadelfii 25-28 lipca 2016 otrzymała oficjalnie nominację i stoczyła bój o Biały Dom z rywalem republikańskim, Donaldem Trumpem.

Od czasu uzyskania w 1920 r. przez Amerykanki prawa głosu, systematycznie zwiększa się udział kobiet w organach władzy politycznej USA. Obecnie w Izbie Reprezent11antów zasiadają 84 kobiety (19,3%), w senacie zaś 20 pań (20%). Na 9 sędziów Sądu Najwyższego USA są 3 kobiety.

Poprzedni artykułJak ubrać się na pierwszą randkę
Następny artykułJak robić biznes w polityce, czyli smog, górnictwo, energia i paliwo
Longin Pastusiak
Prof. dr hab. Longin Pastusiak - politolog, amerykanista. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Spraw Międzynarodowych University of Virginia w Stanach Zjednoczonych. W latach 1963-1993 pracował w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Od 1978 r. profesor nadzwyczajny, a od 1986 r. profesor zwyczajny. W latach 1994-2005 Profesor Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1985 -1988 Prezes Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych. Poseł Ziemi Gdańskiej w Sejmie I, II, III kadencji (1991-2001). Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz przewodniczący stałych delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO oraz do Zgromadzenia Parlamentarnego Unii zachodnioeuropejskiej W latach 2002-2004 wiceprezydent Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W latach 2001-2005 marszałek Senatu V kadencji. Profesor w Akademii Finansów oraz w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie. Obecnie jest profesorem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, gdzie jest Dyrektorem Instytutu Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych. Prof. Longin Pastusiak wykładał na uczelniach polskich i zagranicznych. Doctor honoris causa uczelni polskich i zagranicznych. Prof. dr hab. Longin Pastusiak jest autorem ponad 700 publikacji naukowych w tym ponad 90 książek. W 2015 r ukazały się następujące książki prof. L. Pastusiaka: * Polacy w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydenci USA w anegdocie. Od Trumana do Obamy, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydent dobrych intencji. Polityka zagraniczna Baracka Obamy, Oficyna Wydawnicza “Adam”, Warszawa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here