Katarzyna Braiter: ściganie przestępstw pedofilii nie jest atakiem na Kościół

0

– Ściganie przestępstw pedofilii nie ma nic wspólnego z żadnym atakiem na Kościół. Ja sama jestem przeciwna jakimkolwiek atakom na Kościół, co nie przeszkadza mi, jako świadomej obywatelce, krytykować wszystkiego tego, co jest z gruntu złe, krzywdzące i wsteczne – mówi Pawłowi Rogalińskiemu Katarzyna Braiter, dyplomatka, wykładowca akademicki i kandydatka w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Paweł Rogaliński: – Matka Boska Tęczowa. Obraża Pani uczucia religijne?

Katarzyna Braiter: – Wśród nas, w Wiośnie, są katolicy kochający Boga, którzy to okazują i regularnie chodzą do kościoła, co nie oznacza że nie dostrzegają potrzeby daleko posuniętych zmian i reform w tej instytucji, szczególnie w aspekcie otwarcia się na wszystkich wiernych. Kolorowa tęcza wokół Matki Boskiej nie powinna nikogo obrażać, ponieważ jest jedynie wyrazem i symbolem tego, że w Kościele są również wierni, którzy należą do społeczności LGBT. Oni też chcą zawierać związki małżeńskie czy pozostawać w związkach partnerskich. W moim rozumieniu świata i religii każdy ma prawo do bycia katolikiem, niezależnie od jego preferencji seksualnych.

– Chyba nie wszyscy przedstawiciele Kościoła podzielają Pani stanowisko.

– Pragnę podkreślić, że odmawianie prawa osobom pozostającym w związkach partnerskich bycia członkami Kościoła jest ogromnym nadużyciem i nie powinno być akceptowane. Tęcza jest symbolem radości, tolerancji i miłości do każdego bliźniego, a nie nienawiści, zatem nie stoi ona w kolizji z wizerunkiem Matki Boskiej. Wprost przeciwnie.

– A jak ocenia Pani kwestię aresztowania Elżbiety Podleśnej?

– Sądzę, że ściganie artystki, która stworzyła tę wizję artystyczną, tak delikatną i wysublimowaną, jest po prostu rzeczą nie do pomyślenia w innych krajach, w kulturach europejskich, na które my, Polacy, się powołujemy i z którymi się identyfikujemy.

– Konserwatywni i populistyczni politycy nie zawsze identyfikują się z tymi wartościami. Uważają, że Europa Zachodnia, w przeciwieństwie do państw dawnego bloku wschodniego, jest zdemoralizowana. Niektórzy nawet twierdzą, że Wiosna, wyznając wartości europejskie, chce np. „seksualizować” najmłodszych, a także pozwolić na „eksperymentowanie nimi”, czyli adopcję dzieci z domów dziecka przez pary jednopłciowe. Jak skomentuje Pani te oskarżenia?

– Tak zwana seksualizacja dzieci to czysty wymysł i niesłuszne oskarżenia względem całego ruchu społecznego. Ich celem jest zepchnięcie części społeczeństwa na margines lub nawet wyłączenie jej z życia społecznego.

– Po co mieliby to robić?

– Otóż za tymi działaniami i operowaniem terminem „seksualizacji” stoją przesłanki wyłącznie polityczne. Mają one na celu uderzenie w inną partię i uzyskanie wymiernych, przeliczalnych na głosy, korzyści politycznych na rzecz ugrupowania, które głosi hasła nieprawdziwe, krzywdzące czy wprost szkalujące. Nie jest tajemnicą, że politycy ci liczą, że dzięki tym działaniom wygrają najbliższe wybory, utrwalą podziały i zmarginalizują nasz kraj na arenie międzynarodowej. A wszystko to w imię walki o godność i niezależność.

– A co z adopcją dzieci przez pary jednopłciowe?

– Adopcja dzieci przez pary tej samej płci niemal w całej Europie już jest akceptowana. To tylko kwestia czasu, kiedy stanie się normą, ponieważ jest to też kwestia humanitaryzmu. Każdy ma prawo do stworzenia rodziny w takim formacie, w jakim chce. Tak naprawdę ważna jest siła uczucia każdego człowieka z osobna, jego szacunek do drugiej osoby i miłość do niej. Nasze społeczeństwo ewoluuje w podobnym kierunku, choć może trochę wolniej, ze względu na uwarunkowania obyczajowe i historyczne. Musimy pamiętać o naszej historii, o tym, że nasze społeczeństwo było przez wiele lat komunizmu społeczeństwem zamkniętym. Tu nie chodzi o wpływy Zachodu. Chodzi o rozwój cywilizacji otwartej, humanitarnej, miłującej drugiego człowieka i niekrzywdzącej nikogo, nieodbierającej mu prawa do stworzenia rodziny.

– Myśli Pani, że pary jednopłciowe mogą być dobrymi rodzicami?

– Osoby tej samej płci mogą tak samo dobrze wychować na dobrego obywatela swoje dziecko – adoptowane, nie biologiczne – jak każda inna rodzina. Istotą rzeczy jest to, co człowiek ma w sercu i w głowie. Jakie szlachetne wartości przekazuje swojemu dziecku. Ludzie w cywilizowanych, rozwiniętych, państwach europejskich przeżyli szok, kiedy dowiedzieli się kilka dni temu, że w Polsce są rozdawane medale i dyplomy przez przedstawicieli administracji rządowej osobom, które walczą z ruchem LGBT. Działania urzędników nagradzających tych, którzy szerzą nienawiść do osób i par jednopłciowych, postrzegane są na świecie z przerażeniem, wywołują ostre reakcje. Ta trudno akceptowalna akcja podsycania nienawiści do ruchu LGBT przyniesie kiedyś opłakane rezultaty. Ona nie tylko wzmacnia podziały w społeczeństwie ale też uczy ludzi nienawiści. Poza tym ruch LGBT nazywa się ideologią. To wymysł, nie ma żadnej ideologii. Jest to ogromne kłamstwo powielane jedynie w celu niszczenia innych ludzi. Wierzę, że powinniśmy się akceptować takimi, jakimi jesteśmy w duchu wzajemnego poszanowania i miłości.

– Pozwolę sobie zapytać Panią o inną kwestię, która wzbudza w ostatnim czasie  ogromne emocje – pedofilię w Kościele. Grzegorz Schetyna na jednej z konwencji regionalnych mówił, że ”Żaden pedofil nie schowa się w kurii”. Myśli Pani, że rzeczywiście nastąpi rozliczenie księży-pedofili z ich przestępstw?

– Pedofilia jest problemem ważnym i dramatycznym dla społeczeństwa. Musimy bowiem chronić naszych najsłabszych obywateli – dzieci – przed kapłanami, którym rzekomo możemy ufać. Niestety w polskim przypadku nie zapobiegano czynom pedofilskim, nie zadośćuczyniono ofiarom, nie ukarano sprawców, ponieważ byli oni ochraniani przez swoich przełożonych. Myślę, że obecny skandal jest tragiczny nie tylko dla Kościoła, ale przede wszystkim dla naszego społeczeństwa. Dlatego uważam, że to, co się stało, nie powinno być wykorzystywane w walce z Kościołem, a powinno posłużyć do naprawy go. Pedofilia istnieje w wielu krajach i w wielu instytucjach, a problemem jest kwestia skutecznego zwalczania jej.

– W wielu przypadkach zamiast zwalczania mieliśmy do czynienia z tuszowaniem przestępstw.

– Racja. Gdyby nie doszło do ukrywania tego zjawiska, nie byłoby następnych ofiar tych samych sprawców, którzy byli przesuwani z parafii do parafii. Dzięki filmowi Tomasza Sekielskiego o pedofilii w Kościele zjawisko to zostało obnażone przez świadków, a społeczeństwo polskie dowiedziało się o roli nie tylko sprawców, ale także osób zajmujących wysokie stanowiska w hierarchii kościelnej, którzy brali czynny udział w ukrywaniu tych przestępstw. Jakie intencje towarzyszyły tym działaniom? Z pewnością przyświecała im źle rozumiana chęć uchronienia wizerunku Kościoła, co oczywiście nie zwalnia ich z odpowiedzialności za swoje czyny. Mamy na świecie przypadki takie, jak w Chile, gdzie w wyniku tego procederu cała hierarchia biskupia podała się do dymisji.

– Słusznie?

– Oczywiście. Na szczęście papież jest nieprzejednany w walce z pedofilią i oczyszczeniu Kościoła z tego problemu. Winniśmy się modlić za papieża, aby nie osłabł w tych działaniach i doprowadził swoją pracę do końca. Sprawcy pedofilii powinni być napiętnowani.

– A co sądzi Pani o ostatnich zmianach w kodeksie karnym i zaostrzeniu kar za pedofilię?

– Trudno mi powiedzieć czy wprowadzenie tak ciężkich kar, jakie proponuje się w nowych przepisach, jest właściwym rozwiązaniem. Proszę pamiętać, że kara dożywocia, która nie podlega skróceniu, nie jest karą humanitarną w rozumieniu współczesnego świata i prawa przede wszystkim. Pozbawienie istoty ludzkiej nadziei skazuje ją na byt, który może być dalszym zagrożeniem dla społeczności – nawet w przypadku jej izolacji. Trzeba mieć nadzieję i oczekiwać, że człowiek może być poddany resocjalizacji, leczeniu i naprawić swoje błędy z przeszłości, odkupić winy i zmienić się na lepsze.

– Pozostając przy temacie Kościoła i wspomnianych wcześniej ataków na Kościół. Europoseł Bogusław Liberadzki z Sojuszu Lewicy Demokratycznej uznał niedawno: „SLD nie zgadza się na dzikie ataki na Kościół katolicki i całe chrześcijaństwo. (…) W Parlamencie Europejskim już kilkukrotnie głosowaliśmy za rezolucjami, które bronią prześladowanych chrześcijan”. Czy też uważa Pani, że Kościół katolicki zmaga się z „dzikimi atakami”, a chrześcijanie są prześladowani?

– Nie jestem pewna co ma na myśli Pan Poseł Liberadzki. Czy mówimy o sytuacji w kraju czy o sytuacji na świecie? Ataki na Kościół w rozumieniu Parlamentu Europejskiego i głosowań tam przeprowadzanych miały dotyczyć, jak rozumiem, sytuacji chrześcijan w państwach, gdzie ich pozycja została zagrożona w wyniku wiary, którą wyznają. Nie umiem skomentować wypowiedzi pana posła, ponieważ nie jestem pewna do czego się one odnoszą. Jedną rzeczą jest krytyka uzasadniona procedur nagannych czy wprost przestępczych, a inną są ataki na chrześcijan ze względu na ich wiarę. Ta pierwsza kwestia ma wiele wspólnego z przestrzeganiem prawa i podstawowych zasad moralnych nowoczesnego państwa, z kolei w tym drugim przypadku ataki dotyczą katolików dyskryminowanych za ich wiarę. A to są dwie różne rzeczy.

– A w przypadku Polski?

– Ściganie przestępstw czy przypadków ukrywania pedofilów nie ma nic wspólnego z żadnym atakiem. Ja w każdym razie nie popieram i jestem przeciwna jakimkolwiek atakom na Kościół, co nie przeszkadza mi, jako obywatelce, mam nadzieję świadomej tego, co się dzieje wokół mnie, krytykować wszystkiego tego, co jest z gruntu złe, krzywdzące i wsteczne.

– Bardzo dziękuję za rozmowę.

 

Wywiad przeprowadził Paweł Rogaliński.

Katarzyna Braiter – iberystka, ekonomistka, dyplomatka. Zna cztery języki. Uwalniała polskich zakładników na pograniczu Konga w 1994 r. Pracowała w Afryce i w Ameryce Łacińskiej. Pomagała turystom polskim w kłopotach za granicą. Ostatnio Konsul RP. Odznaczona Krzyżem Zwycięstwa przez Związek Byłych Żołnierzy AK Kombatantów za granicą. Pomaga ludziom starszym jako członek Rady Fundacji Prometeusz dla Seniorów. Specjalista i wykładowca protokołu dyplomatycznego. Wykładowca na wielu uczelniach w tym Uniwersytetu Warszawskiego oraz Europejskiej Akademii Dyplomacji. Obserwator wyborów z ramienia Unii Europejskiej i OBWE. Kandydatka do Parlamentu Europejskiego z warszawskiej listy partii Wiosna Roberta Biedronia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here