Jeszcze raz o Hansie Hellmucie Kirście

0

Moje „zajmowanie” się Kirstem trwa już blisko 60 lat, kiedy ukazała się w Polsce jego pierwsza przetłumaczona książka – „08/15 w koszarach”. Sprzedawałem ją wtedy, jako młody księgarz „spod lady” – takie miała powodzenie! I oczywiście, ja ją wtedy też przeczytałem, ale byłem nią rozczarowany, gdyż mówiła o wojnie „dobrze”; o bohaterstwie Wehrmachtu, w ogóle o Niemcach, co nie zgadzało mi się z tym, co sam przeżyłem, czego doświadczyłem, jak również z tym, co opowiadał mi o wojnie mój śp. Ojciec.

W końcu sam …napisałem o Kirście książkę pt. – „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta” (Wyd. ATUT, Wrocław 2003), ale zanim ją napisałem, wiele jego powieści wcześniej przetłumaczyłem.

(Dziś, mimo że m.in. moje przekłady i opracowania miały duże nakłady, są nie do zdobycia – chyba, że w bibliotekach publicznych). Więc może przydałoby się wznowienie przynajmniej tych najwartościowszych pozycji Kirsta.

A w ogóle do tego tematu wracam dlatego, iż 26 października br. miałem wykład na temat Kirsta, w ramach prowadzonego przez Centrum Promocji Kultury Pragi Południe m. st. Warszawy SALONU LITERACKIEGO, na które przyszło bardzo wiele osób. To znaczy, że zainteresowanie tym autorem w Polsce trwa nadal i dlatego też mnie (jak przypuszczam) do „Salonu” zaproszono.

W każdym razie Kirst – mimo, że tłumaczyłem wielu innych autorów i napisałem inne książki (nie tylko tę o Kirście) – był od początku, i to przez wiele lat W CENTRUM MOJEGO ZAINTERESOWANIA!

Dlaczego?

Na pewno wpływ na to miało moje polsko-niemieckie pochodzenie, ale nie tylko.

Kirst jest dla mnie AUTOREM, który… jako jedyny z niemieckich pisarzy przyznawał się do:

– swojej nazistowskiej przeszłości,

– do fascynacji Hitlerem i… napisał chyba „wszystko” o nazistowskich Niemcach.

Przede wszystkim prawdę o tym, jak rodziła się ta przemoc i jak naziści umacniali swoją władzę. Opisał zbrodnie dokonane przez III Rzeszę (w tym także na własnym narodzie).

Ale przede wszystkim na:

– narodzie żydowskim,

– polskim

– rosyjskim,

 i w ogóle na narodach słowiańskich!

Kirst, jako jedyny pisarz niemiecki, pokazał również nienawiść Niemców do Polaków i do… Polski, jako państwa. Pokazał, jak się ona przez wieki (w oparciu o stereotypy) kształtowała, że… w roku 1939 pozwolono sobie napaść na Polskę! Kirst w kilku swoich powieściach potwierdził też cele nazistów wobec POLSKI, której…

JUŻ NIGDY – MIAŁO NIE BYĆ na mapach Europy, a dotyczyło to szczególnie Warszawy, jako stolicy Polski, po której miała zostać tylko „KUPA KAMIENI”. Kirst, jak nikt inny, opisał też, jak Niemcy zamordowali Getto w Warszawie, a potem zaciekle (mimo że wojna była już przegrana) zwalczali Powstanie Warszawskie. Przez to jednocześnie uświadomił Niemcom, że w Warszawie były 2 powstania:

Żydowskie w roku 1943, a drugie „warszawskie”, które trwało od sierpnia do października 1944 roku.

Kirst, mimo początkowych perturbacji z cenzurą doczekał się w Polsce wielu wydań, wśród których jest też seria „KIRSTOWSKA”, która ukazała się – pod moją redakcją – jako „Dzieła Zebrane”, w Wydawnictwie Interart w latach 1998-2005. To wydanie obejmuje ponad 40 woluminów! Wiele książek – w ramach tej serii – jest też w moim bezpośrednim tłumaczeniu, jak:

„08/15 w partii”,

„08/15 dzisiaj”,

„Noc długich noży”,

„Noc generałów”,

 „Rok 1945”, który podzieliłem na 2 części:

(Chaos upadku) i (Ratuj się kto może);

Przetłumaczyłem też powieści:

„Rozwiedzeni przez śmierć”,

„Pies i jego Pan” oraz

„Mane, tekel ‘ 39 czyli „Wojna z Polską”.

Ta seria wydawnicza oznaczona była kolorami:

brązową obwolutę mają książki „nazistowskie”,

czerwoną – „wojenne”,

niebieską – „kryminały” społeczno-polityczne, oparte na wątkach nazistowsko-wojennych,

szarą obwolutę ma tzw. „tematyka mazurska”, zaś

„żółtą” – książki autobiograficzne autora.

Wszystkie wymienione miały swego czasu bardzo wysokie nakłady, do 30 i więcej tysięcy egzemplarzy. A mimo tego… rozeszły się bardzo szybko. Jeśli ktoś chce po nie sięgnąć – to chyba już tylko w bibliotekach publicznych lub w antykwariatach. Kirsta wydawał również (we współpracy ze mną) – „Świat Książki” oraz Wydawnictwo „Bellona” (dawny MON) i Instytut Wydawniczy „Erica”.

Kirsta – (bo była taka moda na niego) wydawały też inne prywatne – powstałe po roku 1990 – wydawnictwa (bez mojego udziału), w tym głównie jego podrzędne książki (bo i takie pisał), jak np. „Błyskawiczne dziewczyny” i inne – pisane dla pieniędzy – „kryminały”.

-/-

Wracam jeszcze raz do tego, co mnie w Kirście zafascynowało i dlaczego w ogóle się nim zająłem?

Zainteresowała mnie przede wszystkim faszystowsko-nazistowska treść większości jego powieści!

Zainteresowało:

Jak w Niemczech doszło do wszechwładnego panowania i poparcia tej strasznej ideologii, jaką okazał się nazizm! (A Kirst opisał to!)

Zaciekawił mnie też

– sposób przedstawienia II wojny światowej, wywołanej – co Kirst jednoznacznie potwierdził – przez Niemców, napadem w 1939r. na Polskę!

Zainteresowała mnie u tego pisarza CAŁA – prezentowana przez niego – tematyka „społeczno-polityczna lat trzydziestych i czterdziestych ub. wieku; również ukazanie sytuacji powojennych Niemiec, zwłaszcza lat 1945-1948, czyli do czasu powstania dwu państw niemieckich: NRF (Niemieckiej Republiki Federalnej) i NRD (Niemieckiej Republiki Demokratycznej).

Kirst zaprezentował w swoich powieściach prawdę opartą na faktach i dokumentach źródłowych, które wsparł własnymi spostrzeżeniami i przeżyciami. (Bowiem brał udział w Kampanii Wrześniowej Wehrmachtu przeciwko Polsce; był też na froncie rosyjskim, a wcześniej na froncie „zachodnim” , m.in. we Francji).

Pisarz awansował od szeregowego do pułkownika Wehrmachtu, kierując pod koniec wojny – (gdy został ranny i wyleczył się z ran) – Wojskową Szkołą Obrony Przeciwlotniczej! Znał, jak mało kto – bo z autopsji – wojsko i stosunki panujące we władzach.

Jego podstawowe źródło wiedzy – to… „Mein Kampf” Hitlera, (którego bardzo często w swoich powieściach cytuje, podając stronę i inne dane bibliograficzne dotyczące wydawcy).

Kirst to także świetny stylista, narrator, pisarz niepozbawiony humoru, choć ten humor dotyczy rzeczy „strasznych”, śmierci ludzi w obozach, nędzy i najokrutniejszych zbrodni.

Pisarz został przetłumaczony na wiele języków i wydany na całym świecie w milionowych nakładach (policzono, że ukazał się w 30 językach, w łącznym nakładzie 15 mln egzemplarzy).

Kirst urodził się – podobno – w 1914 r., a zmarł 23 lutego 1989 r. w Bremie.

Piszę „podobno”, gdyż mam, co do prawdziwości tej daty, a przede wszystkim miejsca urodzenia – pewne wątpliwości.

Skwituję je zdaniem

– Pewnego dnia (jeszcze przed bezwarunkową kapitulacją) ZNIKNĄŁ BORMANN,

a pojawił się … Kirst!? (Ale czy to o czymkolwiek świadczy? To takie moje na ten temat luźne dywagacje).

Zatem (według encyklopedii) – Kirst urodził się w naszej dzisiejszej Ostródzie (Osterode) – 5 grudnia 1914 roku. Pisać zaczął w wieku nieco ponad 30-stu lat, czyli stosunkowo późno, już jako dojrzały człowiek i… „po przeżyciach” – jak to się mówi. (W każdym razie przed wojną – nikt o Kirście nie słyszał. Podobno coś tam miał pisać, ale to zaginęło?!).

I teraz – co ciekawe – mimo swojej światowej popularności – Kirst w Niemczech nie jest pisarzem szczególnie znanym. A do tego uchodzi za pisarza „rozrywkowego”, piszącego jakieś tam sensacyjne książki o wojnie. I nawet w wielu encyklopediach w ogóle nie ma o nim żadnej informacji! TYMCZASEM, JEST TO PISARZ, KTÓRY;

– rozebrał Niemców „do naga” i pokazał swoim czytelnikom, na czym polegają rządy autorytarne, na wskroś dyktatorskie!

Ukazał „beletrystycznie”, jak Hitler „rozprawił się” z własnym narodem oraz jak w ogóle powstał w NIEMCZECH NAZIZM i jakie są skutki totalitarnej władzy; ukazał wojnę i zbrodnie dokonywane w imię jakichś mitycznych zamierzeń – zbudowania tysiącletniej Rzeszy, a nawet …„wyhodowania” rasy germańskich panów.

KIRST SWOJĄ PROZĄ PRZESTRZEGA, ABY WSZYSTKO TO, CO BYŁO (co opisał!) NIGDY WIĘCEJ SIĘ NIE POWTÓRZYŁO!

On nie usprawiedliwia SWOJĄ TWÓRCZOŚCIĄ siebie, nie potępia tego co opisuje, co zobaczył i przeżył. ALE PRZESTRZEGA! Sam budzi się z nazistowskiego letargu (JAK WIELU NIEMCÓW)…dopiero po bezwarunkowej kapitulacji…

Po wojnie Kirst – przez ponad rok– przebywał w amerykańskim obozie jenieckim (bo był oficerem Wehrmachtu). W końcu Amerykanie wypuszczają go (bo niczego mu nie udowodniono) i chyba dopiero wtedy – w czasie owych przesłuchań w czasie pobytu w obozie – otwierają mu się oczy, ale tych przeżyć nie żałuje, tylko postanawia swoje przeżycia opisać! Jego twórczość odsłania prawdziwe oblicze nazizmu i Niemców! Ukazuje naród, którzy dał się omamić Hitlerowi! I on sam też stał się posłuszny jednej partii: NSDAP; dał się porwać idei zdobycia nowych przestrzeni życiowych dla Niemców, bo… każdy będzie miał pracę, mieszkanie, samochód i robotników przymusowych do pomocy!

Straszna była ta niewyobrażalna pogarda dla innych narodów, przede wszystkim dla Żydów, ale i wszystkich Słowian! W każdym razie, kiedy już wyszedł z obozu – przez wiele miesięcy nie mógł dostać pracy; sprzątał ulice, zatrudnił się jako ogrodnik, aż wreszcie został podrzędnym urzędnikiem w gminie. Ale pewnego dnia, PRZYPADKOWO – spotkał kolegę z lat szkolnych, dzięki któremu trafił do jednej z „popołudniowych” gazet w Monachium i zaczął pisać.

Początkowo były to relacje z wypadków, potem recenzje filmowe. Aż pewnego dnia zgłasza swoje „08/15 w koszarach” do konkursu literackiego i odnosi sukces! Jest drukowany w odcinkach, choć pierwszą jego książką jest powieść pt. „Nazywaliśmy go Galgenstrick”, która ukazuje się na początku lat pięćdziesiątych, ale wtedy była prawie niezauważona!

Jego popularność rozwija się zatem dopiero – od momentu – wygrania konkursu – za to błyskawicznie! Nie wśród krytyków, ale wśród masowego czytelnika.

„08/15 w koszarach” zostaje sfilmowane, potem także inne powieści (m.in. „Noc generałów”) – to te powieści, które opowiadają z humorem o Wehrmachcie, o jego dobrym obliczu (– w porównaniu z oddziałami SS), o opozycji i… zamachu na Hitlera. Wtedy dzieje się rzecz nieprawdopodobna: gdy Kirst zauważa, że jego popularność idzie w fałszywym kierunku (NIE O TO MU W SWOIM PISANIU CHODZIŁO) – dopisuje do pierwotnych swoich „szwejkowskich” powieści 08/15 („w koszarach”, „na wojnie” i „walczy do końca”) dwie najbardziej istotne dla całej jego twórczości książki:

„08/15 w partii” i

„08/15 dzisiaj”!

Podjąłem się ich tłumaczenia na polski i dzięki Wydawnictwu Interart, po raz pierwszy w Polsce ukazał się cały pięcioksiąg „08/15”, na który składają się powieści:

W partii,

W koszarach,

Na wojnie,

Walczy do końca i

Dzisiaj.

Jednocześnie Kirst pisze dalsze fantastyczne antynazistowskie i antywojenne pozycje, m.in.

„Noc długich noży” i „Noc generałów” oraz „Fabrykę oficerów” i „Godzinę grabarzy”, „Przeznaczenie”, „Niesamowity sługa boży” i…„Rok 1945 – koniec”. Łącznie Kirst napisał i wydał ponad 50 książek!

Pisał też sztuki teatralne i …pozostawił po sobie bardzo bogatą publicystykę. Filmów, nakręconych na podstawie jego powieści, nie akceptował. Prawdę mówiąc, są szmirowate, gloryfikujące wojnę – przypominające amerykańskie filmy o kowbojach i dzikim zachodzie. Tymczasem – prawdziwy Kirst – POWTÓRZĘ – jest zaprzeczeniem takiego rozumienia jego twórczości! On pisze świadomie (co potwierdza w kilku swoich wywiadach, a nie miał ich wiele, zwłaszcza w Niemczech) PO TO, aby, TO CO BYŁO nigdy już się nie powtórzyło!

Powyższą problematykę znaleźć można w takich powieściach, jak przede wszystkim (POWTÓRZĘ!):

„08/15 w partii”– która jest opowieścią o tym, jak się to wszystko w Niemczech zaczęło, jak otumaniono naród, który w konsekwencji poparł nazistów i ideologię faszystowską w wyborach w 1933 r.

Ta powieść jest swoistym komentarzem do „Mein Kampf” Hitlera, w którym Hitler dokładnie opisał wszystkie swoje zamierzenia i mimo, że żadna dotąd książka na świecie (– może tylko „Myśli” Mao Tse Tunga), miała większy dotąd nakład – SZKOPUŁ W TYM, że nikt jej chyba tak naprawdę nie przeczytał, albo …przeczytał za późno!

-/-

Wspaniałą książką antynazistowską jest bez wątpienia „Noc długich noży”! – To powieść, w której Hitler rozprawia się ze wszystkimi swymi przeciwnikami politycznymi, a zwłaszcza z Roehmem (RÖHM), którego (po „odurzeniu” go i wszystkich jego kompanów sutą kolacją i potężną ilością dobrego alkoholu) zabija strzałem z pistoletu.

Napisałem wyżej, „że Hitler zabija go strzałem z pistoletu”, choć do pokoju, w którym zamknięto Roehma wchodzą dwie osoby: Hitler z jednym ze swoich najwierniejszych ochroniarzy (Hitler miał pięciu takich). Padają dwa strzały, ale który z nich naprawdę wtedy strzelił – tego się już nigdy nie dowiemy.

 

Od Kirsta nauczyłem się, że policjant – jeśli chce przeżyć – najpierw strzela w petenta, a drugi strzał oddaje w powietrze, gdyż obowiązuje zasada 2 strzałów, najpierw ostrzegawczy, a później w napastnika.

Gdybym tę zasadę stosował – oświadczył kiedyś Kirst – dawno bym nie żył!

(Miałem – PT Czytelniku PD – i taki przypadek, że będąc kiedyś zaproszonym na kolację do pewnych Państwa, na moje pochwały, jak pięknie gospodyni ją przygotowała, odpowiedziała mi:

To nic nadzwyczajnego, tylko takie „Null acht fuenzehn; (08/15).

Na moje zapytanie , czy wie kto napisał pod takim tytułem słynną trylogię zamienioną w pięcioksiąg, wzruszyła tylko ramionami – zaprzeczając.

Kirst – jest w Niemczech znany tylko pobieżnie, ile razy chciałem jakąś jego książkę kupić – zawsze słyszałem w odpowiedzi w księgarni – vergriffen; nakład wyczerpany!

Wracam jeszcze do jego kilku jego BARDZO WAŻNYCH książek antynazistowskich i antywojennych:

Są to niewątpliwie powieści: „Noc generałów” – powieść rozgrywa się w trzech miastach: Warszawie, Paryżu i Berlinie – to książka przede wszystkim o NIEUDANYM zamachu Stauffenberga w dniu 20 lipca 1944r. na Hitlera. W opisie tego zamachu autor zachował historyczną wierność we wszystkich szczegółach – datach, nawet godzinach, także nazwach miejscowości. (Zmienił jedynie nazwiska, stopnie wojskowe i funkcje służbowe osób, które ten zamach przygotowały i przeprowadzały!). Zamach mógłby się udać, gdyby wszyscy wykonali to, co przygotowali. Ale w którymś momencie PRZESTRASZYLI SIĘ! (Ale nawiasem mówiąc – ten zamach i tak by nic nie dał, gdyż chciano poprzez śmierć Hitlera doprowadzić do wstrzymania ofensywy aliantów ZACHODNICH na Niemcy; natomiast nie myślano o zmianie ustroju, a jedynie o dalszym prowadzeniu wojny na Wschodzie.

Następną znamienną książką z cyklu – powtarzam – NURTU ANTYNAZISTOWSKIEGO I ANTYWOJENNEGO – jest:

„Rok 1945 – koniec”, którą podzieliłem na dwie części:

„Chaos upadku” i „Ratuj się, kto może”!

Tytuły tych powieści mówią same za siebie. Kirst podjął w tej powieści próbę OBIEKTYWNEGO odtworzenia ówczesnej niemieckiej rzeczywistości, której istotą m.in. było:

walka do końca, mimo przegranej już wojny!

Kirst opisuje m.in. rozstrzeliwania dezerterów za tzw. zdradę, mechanizm powoływania tzw. pospolitego ruszenia spośród wszystkich zdolnych do noszenia broni, w tym starców i dzieci, a także kobiet. Najgorsze jest to, że nawet w tamtych dramatycznych dniach, co Kirst (jak na dłoni pokazał), nikt nie miał najmniejszego poczucia winy! Jak i tego, że wojna skończy się totalną przegraną! Wierzono w „cudowną broń”, którą Hitler wciąż zapowiadał, a naród powszechnie sądził, że to „świat” napadł na Niemcy!

Koniecznie z tego rodzaju JEGO WIELKICH powieści, o których wyżej jest mowa, warto przeczytać także:

Mane,tekel’39 (Wojna z Polską), jak też koniecznie: „08/15 dzisiaj”.

O „Mane, tekel’39”, pisałem szczegółowo na łamach naszego pisma, więc powtórzę jedynie, że książka jest opowieścią o kampanii wrześniowej Wehrmachtu przeciwko Polsce w 1939 r.

„08/15 dzisiaj” dotyczy już wydarzeń w powojennej Bundeswehrze, do której dostali się także ludzie z poprzedniego Wehrmachtu! W niej m.in. przed Trybunałem stanął szeregowiec, oskarżony o pobicie przełożonego pochodzącego z Wehrmachtu. Szeregowca z Bundeswehry uznano za winnego i skazano …mimo, iż był niewinny.

A jeśli chodzi o „Wojnę z Polską” – jest to powieść, w której Kirst potwierdza, że 1 września 1939r. rozpoczęła się, wywołana przez III Rzeszę wojna, która dała początek drugiej wojnie światowej!

Kirst opisał kampanię, która co prawda trwała tylko 3 tygodnie, ale rozciągnęła się

(CO ZAUWAŻYŁ) na blisko 6 następnych, krwawych, a p o k a l i p t y c z n y c h lat.

I kończąc, chciałbym jeszcze zwrócić Państwa uwagę na niewielką książeczkę,

która stanowi coś w rodzaju autobiografii autora, Kirst zatytułował tę książkę

„Pies i jego pan”, opisuje ona życie psa, który miał PANA.

NIE PAN MIAŁ PSA, ALE PIES MIAŁ PANA. I to PAN SŁUCHAŁ SWEGO PSA;

Pies symbolizuje w tej powieści Hitlera, nazistów, przemoc, tyranię; symbolizuje coś,

czego zwykły, prosty człowiek nie był wstanie pokonać i z czego nie mógł się wyzwolić.

Oby taka sytuacja, która była typową w III Rzeszy, już nigdy się nie zdarzyła! Taka jest wymowa tej książki! I TEJ IDEI, Kirst POŚWIĘCIŁ CAŁĄ (z małymi wyjątkami) SWOJĄ TWÓRCZOŚĆ, która w Niemczech nie jest docenianą, a Kirst jest autorem niemal zapomnianym!

Choć trzeba przyznać, że dzisiejsza RFN potrafiła oderwać się od przeszłości i wydaje się być …wzorową demokracją, która wszelkimi dostępnymi środkami szuka porozumienia z Polską, pojednania i przebaczenia win. I sądzę, że jest naszym obowiązkiem tym dążeniom nowych pokoleń Niemców wychodzić naprzeciw. Ale myślę też, że w tym dochodzeniu – jak ja to nazywam – „do normalności”, nie wolno dorobku Kirsta wykreślać.

Przyszłość polsko-niemiecka musi być budowana na prawdzie, a więc i na znajomości twórczości takich pisarzy, jak Hans Hellmut Kirst!

Poprzedni artykułMaghreb, czyli Maroko
Następny artykułNie przepłacaj za zakupy dla dziecka – korzystaj z kuponów!
Karol Czejarek
Karol Czejarek, doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; magister filologii germańskiej, tłumacz przysięgły z języka niemieckiego; członek Związku Literatów Polskich; profesor nadzwyczajny b. Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora, wieloletni adiunkt - kierownik po. Zakładu Kulturoznawstwa Stosowanego w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego; nauczyciel mianowany j. niemieckiego w szkołach średnich; przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Inicjator i redaktor (wspólnie m.in. z Tomaszem Pszczółkowskim), Biografii polsko-niemieckich pt. „Historia pamięcią pisana”, „Polska między Niemcami a Rosją” oraz Redaktor „Dzieł zebranych Hansa Hellmuta Kirsta”. Autor książek: „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”, monografii o Annie Seghers, antologii niemieckich pisarzy wojennych pt. „Sonata wiosenna”, gramatyki niemieckiej „Dla ciebie” (wspólnie z Joanną Słocińską), oraz spolszczenia (z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins Verb Tables” (przy współudziale Ewy Piotrkiewicz-Karmowskiej). Współautor publikacji „Polen – Land und Leute” oraz albumów „Polska” i „Szczecin”. Członek Komitetu Naukowego Międzynarodowej Konferencji nt. „Praw człowieka” w Sejmie RP Przełożył z j. niemieckiego m.in. Georga Heyma, Guentera Kunerta, Hansa Hellmuta Kirsta, Hansa Walldorfa, Christy Grasmeyer, Heinera Muellera. Wykładał m.in. Historię literatury niemieckiej, Metody nauczania j. obcych, Problematyka UE i Globalizacji oraz prowadził ćwiczenia m.in. ze sztuki tłumaczenia i znajomości praktycznej j. niemieckiego. Również (na UW, jak i AH w Pułtusku) – seminarium magisterskie. Autor licznych artykułów i recenzji; aktualnie zastępca red. nacz. Przeglądu Dziennikarskiego. Przed rokiem 1990 – m.in. kierownik księgarni, sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury, dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; dyrektor Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Departamentu plastyki w Ministerstwie Kultury i Sztuki, dyr. Wydziału Kultury Urzędu m.st. Warszawy i Dyr. dep. Książki MKiS.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here