Jan Chruśliński – zwycięzca nagrody literackiej Festiwalu „Orzeł” 2016

2

Ogromnie cenię autora, jego pasję pisarską i niebywały talent prozatorski, od kiedy przeczytałem – zafascynowany Jego  powieściami: „Miłość i wojna” (nagrodzona w konkursie literackim im. St. Żeromskiego),  „Z Chrobrza na wojenną ścieżkę” i „Starość zaczęła się wczoraj…”, za którą otrzymał niedawno główną nagrodę w dziedzinie literatury na I Festiwalu Sztuki „Orzeł” 2016.

W składzie kapituły konkursu byli m.in. prof. Jerzy Bralczyk i Cezary Harasimowicz – a to znakomite nazwiska znające się na literaturze. Nagrodzona powieść, to książka (w części autobiograficzna), której bohater dowiaduje się, że ma raka i zaczyna walczyć z tą okropną chorobą, z wyrokiem śmierci – jak mu się wydawało. Zaczyna o wszystkim, co jeszcze przed nim, myśleć optymistycznie. Książka uczy przezwyciężać trudne chwile, jakie każdego z nas spotykają w życiu. (Powieść wydało kieleckie wydawnictwo „Biblioteka bez podziałów”). Promuję tę powieść z największym przekonaniem! Mimo iż pisarz zaczął pisać późno (tzn. już w zaawansowanym wieku), za to od razu utwory dojrzałe, które się czyta jednym tchem, które się pamięta i do których się wraca. Dziś Jan Chruśliński (ur. w Busku, mieszkający w Warszawie) jest członkiem Kieleckiego Oddziału Związku Literatów Polskich i zaskakuje dojrzałością prozaika. I sądzę, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Korzystam też z okazji, aby kilka zdań poświęcić jego najnowszej książce „Z Chrobrza na wojenną tułaczkę”. Tę powieść – w oparciu o dokumenty – poświęcił rodowi Zgrzebnickich, szczególnie jej głównemu bohaterowi – Janowi. Był on dowódcą III baonu w 60. Pułku; brał udział w bitwach z hitlerowskim najeźdźcą pod Uniejowem i Ubysławem (7. IX), Łęczycą (9.IX), Solcą Małą i Wróblewem (11-13. IX), w Puszczy Kampinoskiej (17-18.IX), pod Palmirami (19.IX), Łomiankami (20.IX), Burakowem (21.IX) i w obronie Warszawy, na odcinku Wawrzyszew – Bielany (22-27. IX) 1939 roku.

Wierzył w siłę obronną przedwojennej Polski, tymczasem zaznał goryczy porażki mimo iż, mieliśmy „nie oddać nawet guzika”?! Po kapitulacji Polski w 1939 roku zaczyna się jego żołnierska tułaczka, bardzo przejmująco opisana przez pisarza.

Major Zgrzebnicki podzielił los tysięcy polskich żołnierzy (różnych stopni), przebywając od września 1939 roku aż do końca wojny w obozach jenieckich: w Oflagu II A Prenzlau, Oflagu II E Neubrandenburg, Oflagu II D Gross Born i Oflagu X A Sandbostel. I właśnie o tym jest ta książka, że nawet niezwykłe bohaterstwo żołnierzy nie mogło jednak wygrać ze zmotoryzowaną, nowoczesną armią. Ten temat powieści jest oczywiście kontrowersyjny, ale do tej pory w polskiej literaturze wojennej nie ma takiej, jak ta najnowsza książka Jana Chruślińskiego.

Po siedmiu latach niewoli Zgrzebnicki wraca do Polski, w wypłowiałym żołnierskim płaszczu, nie wiedząc, co go w nowej Polsce spotka. Ale wraca! Wraca do… poszarpanych dachów Ochoty, Woli; płacze, widząc tłumy ludzi – podobnych jak on – przeprawiających się przez  gruzowiska zniszczonej totalnie Warszawy. Optymizm ogarnia go dopiero wtedy, gdy widzi, jak w tych gruzowiskach, w klatkach ocalałych pięter, wśród własnych i cudzych gratów „lęgnie się” nowe życie.

Ale na kartach tej powieści jest nie tylko wojna, bohaterstwo i patriotyczne uniesienia, ale także miłość i …zwykłe ludzkie życie. Są i cudowne opisy malowniczych lessowych wąwozów, ukrytych w gęstwinie drzew i krzewów, a pod oknami wiejskich domów „czuć” odurzający zapach maciejki. A na polach spotkać można nawet… resztki okopów i nisko chylące się krzyże na grobach powstańczych żołnierzy z 1863 r.

Powieść jest lekcją historii Polski, która rozbudza wyobraźnię. Jest książką szczerą, naturalną i swojsko prawdziwą, o niewydumanym patriotyzmie i człowieczeństwie.

***

Jan Chruśliński, „Z Chrobrza na wojenną tułaczkę”, Wyd. Ston 2, s. 455,  Kielce 2016

Zobacz też: „Złapcie go”, nowa powieść J. Chruślińskiego

Poprzedni artykułBuntowniczy teatr Nelly Roussel, czyli Kościół i społeczeństwo okiem kobiety
Następny artykułWitamina C lewoskrętna – mit czy fakt?
Karol Czejarek
Dr Karol Czejarek, prof. nadzw. - doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; germanista i niemcoznawca, tłumacz przysięgły i literacki j. niemieckiego. Emerytowany profesor nadzw. Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora; wieloletni pracownik naukowo-dydaktyczny w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego. B. sekretarz Międzywydziałowego Centrum Badań Niemcoznawczych AH w Pułtusku. Przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Autor m.in. monografii o Annie Seghers, książki „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”; także tłumacz 10 jego powieści i redaktor „Dzieł zebranych” opublikowanych przez Wydawnictwo Interart. Autor m.in. „Gramatyki niemieckiej dla ciebie” (wspólnie z J. Słocińską); spolszczenia (wspólnie z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins German Verb”; redaktor i inicjator publikacji (wspólnie z T. G. Pszczółkowskim, A. Warakomską, K. Garczewskim i A. Schmidtem) „Historia pamięcią pisana. Biografie polsko-niemieckie” (cz. I - Pułtusk 2014, cz. II Pułtusk 2017) oraz wydanej w 2011 r. (wspólnie z T. G. Pszczółkowskim) „Polska między Niemcami a Rosją”. Ponadto - autor wielu artykułów i recenzji. Członek Związku Literatów Polskich. Przed r. 1990 m.in. sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury i dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; od roku 1973 w Warszawie na stanowiskach m.in. dyr. Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Wydziału Kultury m. st. Warszawy, departamentów plastyki i książki w Ministerstwie Kultury i Sztuki.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here