„Ja Mikołaj Rej z Nagłowic zeznawam…” (Związki Mikołaja Reja z ziemią chełmską)

0

Mikołaj Rej przez długie lata mieszkał, pracował i pisał na terenie ziemi chełmskiej, ale we współczesnych opracowaniach krytyczno-literackich brak jest wyczerpujących i źródłowych informacji o związkach ojca literatury polskiej z tymi ziemiami. A są to związki ciekawe i głębokie.

Mikołaj Rej w 1531 roku ożenił się z Zofią Kościeniówną, jedyną córką Bogumiły (z domu Zawisza) i Jana Kosny z Wywli i Sędziszowa, siostrzenicą arcybiskupa lwowskiego Andrzeja Boryszewskiego. Zofia majątek w ziemi chełmskiej odziedziczyła po matce Bogumile, która umierając, pozostawiła go jedynej swej córce jako należny jej spadek i posag (pełny rodowód Zofii Rejowej podaje Stanisława Skibiński w artykule „Rodowód Zofii Rejowej”, w: „Ziemia Chełmska”, 1965, s. 12).

20 grudnia 1531 roku młodzi małżonkowie zawarli układ majątkowy w Krakowie, na mocy którego Mikołaj zapisał żonie wieś Topolę koło Nagłowic, w zamian otrzymując od niej, jako posag, wsie: Kobyle, Wolę Kobylską, Siennicę, Stajne i Rubie (dziś: Rybie) w ziemi chełmskiej oraz upoważnienie do wszelkich świadczeń sądowych związanych z administrowaniem tymi ziemiami.

Jak doszło do poznania 26-letniego Mikołaja Reja z majętną, spokrewnioną z wieloma znaczącymi rodami magnackimi, córką sędziszowskiego szlachcica, poważną, poczciwą i w bojaźni bożej wyćwiczoną panną – z odległej przecież od Rusi Czerwonej – Ziemi Chełmskiej. Najprawdopodobniej na dworze Tęczyńskiego, gdzie Rej bawił od 1925 roku i był jego pierwszym ulubieńcem, a ona – a ona – wzorem innych panien szlacheckich – nabierała ogłady towarzyskiej.

Zawierając związek małżeński z Mikołajem Rejem, ojcem literatury polskiej, Zofia Kościanówna związała te ziemie już na zawsze z literaturą polską oraz z życiem jej pierwszego wybitnego przedstawiciela. Świadczą o tym wypowiedzi historyków literatury zajmujących się życiem i twórczością autora Zwierciadła, nie odnoszące się wprawdzie bezpośrednio do chełmskich okresów działalności pisarza, ale rzucające pewne światło na tę działalność oraz znane powszechnie wydarzenia polityczne i religijne XVI wieku.

Bezpośrednio po ślubie Mikołaj Rej przebywał w Chełmskiem.

Zaraz po ożenku przesiadywał Rej w Chełmskiem, przy żonie, jak to się z akt sądowych okazuje, chociaż zaglądał często w Krakowskie.” (M. Janik, Mikołaj Rej z Nagłowic. Lwów – Złoszów. [bez daty], s. 14).

Słowa te zda się potwierdzać wypowiedź księdza Józefa Wereszczyńskiego, u którego ojca, podsędka chełmskiego, Mikołaj Rej miał często bywać i razem z nim polować. Wypowiedź tę M. Janik przytacza na dowód wesołych i „pomiernych” lat, jakie na Ziemi Chełmskiej spędził autor Zwierzyńca:

Tegom (tzn. Reja – przyp. zwo) ja dobrze znał, co (…) często (…) u ojca bywał. Albowiem kiedy, zawżdy jeno przyjechał, pudło śliw, jako korzec krakowski, miodu przaśnego pół rączki, ogórków surowych wielkie niecołki, grochu w strączkach cztery magierki, na każdy dzień na czczo to zawżdy zjadał. A potem z chlebem garniec mleka zjadszy, a pół tryfusa gniłek spaższy (…), do tego sztuk mięsa raczej cztery świeżego wezbrawszy, półmiskom kilkom czupryny wzmiąwszy, kapuście kwaśnej potem dorobił, mało już o żabki włoskie dbał. Potem gdy do ugaszenia pragnienia przyszło, gdyby o tem pisał szeroko, byłoby niejednemu śmieszno, bo jako rad jadał potrawy trefne, toteż też rzadko pijał piwo dobre, jedno gorzkie, kwaśne, a na ostatek i mętne. A gdy trafił do koga na łotrowskie piwsko, to pił, aż mu w karku trzeszczało, a też nieraz mu się trafiło, że to smaczne piwko, jako słodki wrzód z gardła mu się dobywało, a jeszcze sobie ust nie utarł a przedsię wołał, aby mu pełną inną nalano i inszych upominał, aby też spełnili (pana gospodarza nie przepominano): to ono piwko znowu przed gospodarzem wychwalał i aż do nieba wynosił i nie wyjechał nigdy z domu tego, aż wypił z gośćmi i gospodarzem wszystko, acz to było gościom, a nawięcej panu gospodarzowi brzydko. Acz tego nie wiem, jeśli gdzie indziej w pomiernym życiu się kochał, ale w ziemi chełmskiej wiele jadał i pijał”. (M. Janik, Mikołaj Rej z Nagłowic. Lwów – Złoszów. [bez daty], s. 15-16).

Przesadził ksiądz Józef Wereszczyński, jeden z najbardziej fanatycznych i religijnych chełmian, z tym apetytem pana Mikołaja. Nie w smak mu był protestantyzm autora Postylli i dlatego chyba wydał o nim taką złośliwą opinię.

W 1542 roku Mikołaj Rej założył na miejscu wsi Kobyle nową wieś Sawczyn. Dokument założenia wsi znajduje się w Archiwum Lubelskim. Przedrukowuję go za Stanisławem Skibińskim, który opublikował go w artykule pt. Jak M. Rej zakładał wieś Sawczyn („Zielony Sztandar”, 1963, nr 62):

„Oblata literarum Weresczanom” (wpis listu – przyp. zwo)

„Ja Mikołaj Rej z Nagłowic zeznawam, żem posadził (założył – przyp. zwo) na gruncie Kobylskim – Sawczyn roku bożego tysiąc pięćset czterdziestego wtorego, której ludzie od tego czasu mają mieć do czwartego roku wolę (zwolnienie od powinności na 3 lata – przyp. zwo). A gdy przyjdzie rok czwarty, mają płacić po grzywnie czynszu, po korcu owsa, po dwoje kur. Mają też sześć dni pieszych odrabiać na każdy rok. Gdzie też gwałt (na wypadek nagłej potrzeby, klęski – przyp. zwo) – na dwór, na staw, na młyn, bo to jest pospolity skarb, tedy powinni będą pomóc. Stado dwakroć do roku zagnać, który będzie miał owce, da ser walaski (ser włoski – przyp. zwo). Gromadę swoją mieć mają i kniazia swego (wieś założona została na prawie wołoskim jako wieś pasterska – przyp. zwo). Mają być posłuszni. A do inszych podatków i robót, chyba z własnej woli za chlebem pańskim, nie będą powinni. A na toto szlachetna Zofia żona moja, jako dziedziczka przyzwoliła, gdy też który z nich będzie się chciał ruszyć – dawszy kopę – może swoje zaprzedać. Na co pieczęć swoją przykładam”.

Do 1542 roku Mikołaj Rej (najprawdopodobniej) przebywał na Ziemi Chełmskiej, nie licząc jego częstych wyjazdów do województwa krakowskiego i na Ruś Czerwoną, gdzie również posiadał znaczne dobra oraz wizyt u dawnych przyjaciół i towarzyszy, których znał jeszcze z czasów swojej młodości.

Bronisław Chlebowski uważa na przykład, że już od 1540 roku Mikołaj Rej, ze względu na nieporozumienia rodzinne i kłótnie z teściem mieszkał w Krakowie przy ulicy Grodzkiej, a dobrami chełmskimi zarządzała Zofia Rejowa, którą Rej odwiedzał „dość często”. Trzeba również pamiętać, że w 1543 r. ukazała się Krótka rozprawa między trzema osobami, Panem, Wójtem a Plebanem, a Mikołaj Rej druku swego epokowego musiał na bieżąco „doglądać”. (B. Chlebowski, Mikołaj Rej jako pisarz. Warszawa 1905, s.18.).

Ważną przyczyną wyjazdu był także fakt, że w 1542 roku Mikołaj Rej był członkiem delegacji do króla Zygmunta Starego, domagającej się udziału na sejmie koronnym posłów i senatorów litewskich.

Na ziemię chełmską Mikołaj Rej powrócił w 1547 roku w czasie nasilającego się ruchu reformacyjnego, którego był już wtedy „wybitnym kaznodzieją”. Założył wówczas na miejscu świetnie rozwijającej się wsi Sawczyn – miasteczko Rejowiec.

4 maja 1547 roku otrzymał od króla Zygmunta Starego przywilej lokacyjny miasta na prawie magdeburskim, któremu przyznano „10 lat wolności i dwa jarmarki w roku” – na św. Jana Chrzciciela i św. Michała oraz cotygodniowy targ w czwartek.

Do założenia Rejowca skłoniły Reja zapewne żyzne gleby (m. in. w okolicach Chełma i Krasnegostawu) oraz bliskie sąsiedztwo dwu dużych spławnych rzek (Bugu i Wieprza), ułatwiających eksport zboża w głąb Polski. Również spustoszenie tych ziem, dokonywane przez najazdy tatarskie, zmuszały Reja do systematycznego zagospodarowywania swych majątków i osiedlania na nich nowych osadników.

 Nie bez znaczenia był także fakt, że ziemia ta, będąca własnością królewską, nie posiadała w tym czasie większych latyfundiów magnackich, a osłabiona władza królewska, nie docierała tu prawie wcale. Pozostawiało to szlachcie dużą swobodę polityczną i religijną oraz możliwość wystąpień anty magnackich.

Mikołaj Rej był zaradnym gospodarzem. Przez całe życie zabiegał – bardzo skutecznie – o pomnożenie majątku, ziemi i poddanych. Posiadał dwa miasta, co najmniej siedemnaście wsi, dom w Krakowie, otrzymywał stałą pensję roczną (tzw. jurgielt) w Skalbmierzu i Chełmie oraz pobierał cło chełmskie (30 grzywien) w Chełmie.

Znaczną część tych dóbr, gdy rosła jego sława literacka, otrzymał od króla i szlachty, m. in. od Stanisława Tęczyńskiego – wieś Ostrów w 1545 r.; od Pawła Bystrama – Popkowice i Skarczyce w 1548 r.

Źródłem pozostałych dóbr była praca i oszczędność, które Mikołaj Rej tak cenił i w swoich utworach wychwalał. Wykupił od zdrobniałej szlachty łany i półłanki w okolicznych, nieraz dość odległych od Rejowca, wsiach: Andrzejowie, Wereszczynie, Wólce Wereszczyńskiej, Kulczynie i Hańsku.

Pasją Mikołaja Reja było osadnictwo wiejskie i miejskie, rybactwo, myślistwo oraz zakładanie stawów i browarów, z których czerpał olbrzymie korzyści.

Rejowiec, z wymienionych wyżej powodów, rozwijał się bardzo szybko, stając się – w miarę coraz ostrzejszych zatargów Reja z duchowieństwem (np. trwające od 1543 roku spory z klasztorem jędrzejowskim znane pod nazwą „Rej z mnichy”) – jednym z najsilniejszych filarów protestantyzmu.

W Rejowcu Mikołaj Rej założył w 1561 roku zbór protestancki, istniejący do jego śmierci oraz wybudował kościół ewangelicki, zburzony w 1700 roku.

Wpływ Mikołaja Reja na okoliczną szlachtę był ogromny. Ziemia Chełmska wraz z sąsiednim powiatem lubelskim posiadała w tym czasie największą ilość zborów protestanckich oraz kościołów opanowanych przez reformację. Nie było to dziełem przypadku. Ziemia Chełmska dzięki Mikołajowi Rejowi, Mikołajowi Sienickiemu i Piotrowi Orzechowskiemu przez długie lata była filarem polskiej reformacji i ostoją ruchu egzekucyjnego. Warto zwrócić uwagę, że od 1551 roku biskupem chełmskim był Jakub Uchański (ur. w 1502 roku we wsi Uchanie w ziemi chełmskiej), od 1562 r. prymas Polski. Jakub Uchański był zwolennikiem porozumienia z protestantami i powstania polskiego kościoła narodowego w Rzeczypospolitej, utrzymującego jednak łączność z Rzymem (por. artykuł: Stanisław Tworek: Udział szlachty Ziemi Chełmskiej w wydarzeniach politycznych i reformackich w Polsce na przełomie XVI i XVII wieku, w: „Ziemia Chełmska”. Lublin 1961, s. 170).

Od 1543 roku, tj. od wydania słynnej Krótkiej rozprawy między trzema osobami, Panem, Wójtem a Plebanem, znaczenie i popularność Reja ogromnie wzrosły. Pisarz był już znanym protestantem, zbliżył się też dzięki znajomościom z Tęczyńskim, Szafrańcem, Sieniawskim, Gamratem i Trzecieskim do dworu królewskiego, zyskał życzliwość i poparcie królowej Bony. Cenił go również i popierał w jego działaniach przyszły kanclerz i hetman Jan Zamoyski.

Ciekawym i bezspornym potwierdzeniem chełmskiej działalności Mikołaja Rej jest dzieło chełmianina, Stanisława Sarnickiego pt. Statuta i metrika przywilejów koronnych (Kraków. 1594), w którym wymienia on Mikołaja Reja jako „sławnego chełmianina”, stawiając go obok ”Demostenesa sejmów polskich”, Mikołaja Sienickiego – posła Ziemi Chełmskiej w latach 1550-1578, oraz obok Piotra Orzechowskiego, wybitnego działacza protestanckiego, podkomorzego chełmskiego i spadkobiercy po Mikołaju Reju wsi Stajne.

Umieszczenie przez Stanisława Sarnickiego – Mikołaja Reja wśród największych działaczy politycznych i religijnych wskazuje na to, że na Ziemi Chełmskiej pan Mikołaj nie oddawał się tylko obżarstwu, polowaniom i procesom sądowym (których miał około 800), lecz przede wszystkim brał czynny udział w jej życiu i aktualnych wydarzeniach.

Bardzo ciekawy, ukazujący Mikołaja Reja jako patriotę, działacza politycznego i protestanckiego, jest artykuł Stanisława Bodniaka pt. Mikołaj Rej na sejmach w „Pamiętniku Literackim” (Rok 1928, nr 25, s.70-81).

Jak wykazuje S. Bodniak, okres szczytowej działalności Mikołaja Reja to lata 1556-1564. W okresie tym Mikołaj Rej kilkakrotnie brał udział w sejmach czy to jako poseł czy też w charakterze prywatnego uczestnika lub doradcy, w tym dwukrotnie: w roku 1556-1557 i w roku 1564 występował jako poseł województwa ruskiego, a więc i Ziemi Chełmskiej.

Na wszystkich tych sejmach Rej cieszył się ogromnym szacunkiem i poważaniem szlachty, najczęściej też jemu lub Sienickiemu oddawała głos szlachta, gdy chodziło o naświetlenie i rozstrzygnięcie spraw spornych.

Tak było na sejmie warszawskim w roku 1556-1557.

Sejm ten – pisze Bodniak – rozpoczęty w grudniu 1556 roku, zeszedł na nieustannej kłótni (skąd my dzisiaj to znamy: przyp. zwo – sic!) izby poselskiej z senatem, najpierw o egzekucję, potem o uregulowanie zatargu religijnego, w szczególności o treść konstytucji, która by jako Interim za wzorem Niemiec, unormowała stosunek protestantów do duchowieństwa i kościoła w Polsce. Podczas gdy senat wzbraniał się zająć tą sprawą i upierał się przytem, ażeby posłowie radzili w obronie państwa ze względu na konflikt z Inflantami, izba nie chciała o tem słyszeć bez uprzedniego załatwienia przez senat i króla jej postulatów w dziedzinie religijnej”. (Stanisław Bodniak, Mikołaj Rej na sejmach. „Pamiętnik Literacki”. Rok 1928, nr 25, s.72).

W tej sytuacji sprawę tę szlachta powierzyła Rejowi, który z jej upoważnienia przedstawił królowi i senatorom warunki, „pod jakiemi posłowie są skłonni powziąć rezolucje w kwestii obrony państwa” (Stanisław Bodniak, Mikołaj Rej na sejmach. „Pamiętnik Literacki” (Rok 1928, nr 25, s.72). Warunkami tymi były: wydanie aktu potwierdzonego przez senat i króla o odłożeniu egzekucji oraz uchwalenia dekretu w sprawie religii zgodnie z obietnicą „uspokojenia duchowieństwa”.

31 grudnia 1556 roku jako odpowiedź na żądanie szlachty „przedłożono (…) projekt Interimu, w myśl którego duchowieństwo zgodziło się na zaniechanie jurysdykcji, ale pod warunkiem, że ministrowie protestantcy będą nauczali Pisma św. według wykładu Augustyna, Ambrożego, Hieronima, Chryzostoma”. (Stanisław Bodniak, Mikołaj Rej na sejmach. „Pamiętnik Literacki”. Rok 1928, nr 25, s.73).

Mikołaj Rej wydrwił wówczas takie ujęcie zagadnienia żądaniem, aby biskupi wyjaśnili, jak „należy rozumieć ów punkt o Ojcach Kościoła: czy interpretować ich według kościoła rzymskiego, czy też w oparciu o jasne i proste Pisma św”. (Stanisław Bodniak, Mikołaj Rej na sejmach. „Pamiętnik Literacki”. Rok 1928, nr 25, s.73).

Po bardzo burzliwych obradach ustalono ostatecznie projekt zatwierdzony przez króla, zakazujący jakichkolwiek zmian w religii pod groźbą kary. Kiedy na żądanie szlachty Mikołaj Sienicki nie mógł uprosić rozgniewanego króla o zmianę ustawy, szlachta raz jeszcze zwróciła się o pomoc do Mikołaja Reja, który 9 stycznia 1557 roku „dosyć układnie”, powołując się na pamięć nieśmiertelnego dla protestantów Zygmunta Starego oraz przywiązanie szlachty do ojczyzny i króla, starał się wpłynąć na władcę, żeby ten zmienił jeszcze ustawę. Nic nie wskórawszy, szlachta opodatkowała się jednak na wojnę po 4 grosze od łanu osiadłego, żądając, aby opatów, „z których Rzeczpospolita żadnego nie ma pożytku”, wysłać na służbę wojskową.

Na sejmie w 1559 roku Mikołaj Rej postulował do Zygmunta Augusta, aby zwrócił on większą uwagę na Gdańsk i jego lojalność wobec Polski, na aktywną i skuteczną politykę związaną z dostępem do Morza Bałtyckiego, co król uwzględnił podczas wojny o Inflanty.

Niewiele natomiast wiemy o działalności poselskiej Mikołaja Reja na sejmie w Parczewie w 1564 roku. Rej bronił na nim Erazma Otwinowskiego z Liśnika, oskarżonego w tymże roku o zniesławienie księdza i podeptanie monstrancji podczas procesji Bożego Ciała w Lublinie.

Głośna też była na owe czasy prowadzona przez Reja obrona księdza Walentego z Krzczonowa zawieszonego za zerwanie z celibatem.

Po raz ostatni z nazwiskiem Mikołaja Reja spotykamy się w 1569 roku na sejmie w Lublinie, gdzie pisarz przybył „we czwartek po gromnicach” nie jako poseł, lecz prywatnie, o czym świadczy „brak podpisu na akcie unii”.

Tak o tym pisze S. Bodniak:

Prywatny charakter występów Reja wynika zupełnie jasno z tych miejsc diariusza sejmowego, które o nich (posłach – przyp. zwo) wspominają.

Było to tak:

Przychodził Rej do izby poselskiej, przysłuchiwał się debatom, a gdy się do niego zwracano o radę, wyłuszczał swój pogląd. Zaraz w początkach sejmu powstała sporna kwestia, czy wdawać się z Litwą w piśmienne traktowanie około unii, czy też przedłożyć przywileje i na nich się oprzeć.

Rej, który wśród tej dyskusji zjawił się w izbie poselskiej, na prośbę o zdanie zauważył, że traktowanie przez pisma nie jest odpowiednie, gdyż nie byłoby temu końca. „Przy przywilejach stać mocno” – konkludował. Radę jego przyjęto”.(Stanisław Bodniak, Mikołaj Rej na sejmach. „Pamiętnik Literacki”. Rok 1928, nr 25, s.79).

Dwukrotnie jeszcze głoś i doświadczenie dawnego posła Ziemi Chełmskiej zaważyły na obradach tego sejmu. Rej podał „porządek i sposoby obrad”, które przyjęto bez sprzeciwu oraz nakreślił projekt i realizację elekcji. W Lublinie – po raz ostatni – spotkał się z Janem Kochanowskim.

Gdzie Mikołaj Rej spędził ostatnie miesiące życia? – brak jest dokumentów rozstrzygających tę kwestię. Może w Rejowcu albo w Siennicy Różanej, będącej – podczas pobytów w Ziemi Chełmskiej – jego ulubioną siedzibą.

Sejm Unii Lubelskiej obradował od 10 stycznia 1569 roku w Lublinie.

Gdzie z Lublina, najprawdopodobniej w połowie 1569 roku, po opuszczeniu sejmu, powrócił Mikołaj Rej: do Okszy, Nagłowic, Rejowca czy Siennicy Różanej?

Ostatni dokument wiążący go z Ziemią Chełmską zawiera datę: 11 listopada 1568 roku. Na mocy tego dokumentu pisarz wydzierżawił Waszce wieś Weresce w powiecie chełmskim.

„Ja Mikołaj Rej z Nagłowic wyznawam, żem zostawił Waszka kniazia w Weresach na starym czynszu i na starym prawie jego. A k’temu, iż ma dąbrow przyglądać, a siekiery na poły brać. A w tym mam go zachować aż do żywota jego – i potomki swoje do tego zobowiązuję. Na co pieczęć swą przykłada i ręką się podpisuję. Przy tym dopuszczać mu słodownie mieć, a jeśli by kto u niego inszy słód robił, tedy mu ma być trzeci grosz. A będzie li karczma, tedy tam wolno będzie czynić słody pańskie. Przytem też zbudować browar, a naczynie pańskie w browarze ma być. A kiedy mu się trafi ku swej potrzebie piwo zważyć, tedy ma mieć browar wolny. Dan w Rejowcu w dzień św. Marcina Anno Domini 1568. Mikołaj Rej ręką swą m.p.”. (Stanisław Skibiński, Nieznany dokument Reja. „Gromada”. 1963, nr 77/1694).

Mikołaj Rej zmarł – różnie jest podawana data jego śmierci – najprawdopodobniej – to także przypuszczenie – między 8 września a 5 października 1569 roku. Miejscowości, w której zmarł i miejsca jego wiecznego spoczynku, źródłowo, w sposób udokumentowany, nie ustalono. Ponieważ nie to jest głównym zagadnieniem moich rozważań, nie będę rozwijał tego problemu.

Czy przed zgonem Mikołaja Reja? – musiało dojść do uzgodnienia podziału majątku, skoro 17 grudnia 1569 roku „staje wdowa po Mikołaju Reju i zrzeka się majątku na rzecz synów Mikołaja, Krzysztofa i Andrzeja, którzy przyrzekają wypłacić siostrom:, Annie, żonie Marcina Huchrowieckiego z Hruszka, łowczego chełmskiego, Dorocie, żonie Jerzego albo Hrehora Czaplica z Horynia, Bogumile, żonie Wawrzyńca Piotrowskiego, Elżbiecie i Barbarze pannom po 1000 złotych, licząc złoty po 30 groszy, zaraz po śmierci matki”. (W. Czajewski, Mikołaj Rej z Nagłowic na sejmach. Nakładem Księgarni T. Paprockiego i S-ki 1885, s. 20).

Zofia Rejowa zmarła w 1578 r. Do 1699 roku, do bezpotomnej śmierci Bogusława Reja, Rejowiec pozostawał własnością Rejów. W 1699 roku przeszedł w posiadanie rodu Rzewuskich, a w latach następnych Ossolińskich.

Losy właścicieli Rejowca i ich dóbr rejowieckich prześledzić można m. in. w monografii popularno-naukowej dr. Mariana Janusza Kawałki pt. Rejowiec, jego okolice i właściciele w latach 1531-1869 (Lublin 2010, 2011), a także w wydanych przez niego Wierszach Małych (dawniej szlacheckich albo Reyowych 1542-1890). Historie i ludzie (Lublin 2010, 2011).

(Zainteresowanych czytelników tym okresem historii Ziemi Chełmskiej polecam m. in.: Dzieje ziemi chełmskiej. Kalendarium dr. Andrzeja Rybaka (1998); Księgę miasta Pawłowa. Dokumenty łączonego sądu ławniczo-radzieckiego z lat 1546-1640 (Lublin 2011) dr. Mariana Janusza Kawałki oraz zbeletryzowane szkice historyczne Zbigniewa Sławomira Lubaszewskiego W cieniu Trzech Dębów. Opowieści o przeszłości (2009) i Spacerkiem po Chełmie. Opowieści o przeszłości (2014).

W 1924 roku grobu Reja poszukiwał Kazimierz Czernicki (1890-1941), drukarz, wydawca i redaktor pism społeczno-kulturalnych w Chełmie w okresie międzywojennym. Poszukiwania jego, prowadzone prawdopodobnie na przypadkowo odkrytym cmentarzu ariańskim niedaleko Rejowca (dziś popularna nazwa tego miejsca wśród miejscowej ludności – to Arianka), nie przyniosły rezultatu i zostały przez niego zaniechane. Sprawie tej Kazimierz Czernicki poświęcił trzy obszerne artykuły w 26 numerze „Zwierciadła” z 1924 roku.

W wydanym natomiast w 1983 r. przewodniku turystycznym „Województwo Chełmskie” (KAW 1983, s. 81) Konstanty Prożogo sugeruje, że odnośnie miejsca, w którym Kazimierz Czernicki prowadził swoje poszukiwania, „istnieje domysł, iż ma to być kaplica grobowa Pawła Orzechowskiego” (budowla z cegły o kształcie wyniosłego ostrosłupa w rzucie kwadratu zwieńczona parterowym, kamiennym pomieszczeniem).

Jaki wpływ wywarł Mikołaj Rej na umysły i działalność szlachty Ziemi Chełmskiej, kim stał się dla niej jako człowiek, pisarz i poseł – nie wiadomo? Wiemy raczej, kim był dla szlachty całej Polski.

Mikołaj Rej w swoich utworach nie umiejscawiał bohaterów. Utwory jego, obrazujące społeczność szlachecką, nie był zlokalizowane. „Ludzie poczciwi” Reja nie reprezentowali poszczególnych ziem Rzeczypospolitej, to byli reprezentanci klas i warstw społecznych, a nie przedstawiciele regionów.

Ziemia chełmska zna Reja jako człowieka poczciwego, wybitnego chełmianina, gospodarza, patriotę, polityka i protestanta.

Autor Wizerunku własnego żywota człowieka poczciwego był pisarzem ogólnopolskim, nie był pisarzem regionu.

Przez całe życie angażował się w naprawę Rzeczypospolitej i Kościoła, domagał się przywrócenia Rzeczypospolitej dawnej świetności. Nawoływał do życia „poczciwego”, godnego i uczciwego, sprawiedliwego i moralnego, zgodnego ze świętymi wskazaniami Ewangelii. Wzywał szlachtę do odpowiedzialnego i rzetelnego wypełniania swoich obowiązków wobec ojczyzny, rodziny i chłopów. Wskazywał na konieczność służenia ojczyźnie i konieczność poprawy życia społecznego obywateli Rzeczypospolitej.

Ostra, głęboka i szczera krytyka panujących w kraju stosunków społeczno-politycznych, tak silnie występująca w jego utworach, była wynikiem wnikliwej obserwacji żyjącego już wówczas ponad stan społeczeństwa polskiego: warcholstwa, opilstwa i ciemnoty szlachty, chciwości i pogoni za bogactwem szlachty, magnatów i dziesięcinami duchowieństwa, przekupstwa urzędników sądowych, prywaty posłów, nadużyć i korupcji urzędów państwowych, ogólnego zakłamania i zaniku patriotyzmu, narastającego sobiepaństwa i sarmatyzmu.

 Nie sposób jednak ustalić, które dzieła pisarza swą genezą wiążą się z ziemią chełmską. Na podstawie przytoczonych tutaj faktów możemy jedynie przypuszczać, że kilka książek, jak: Krótka rozprawa między trzema osobami, Panem, Wójtem a Plebanem (1543), Postylla (1557), Wizerunek własny żywota człowieka poczciwego (1558), Zwierzyniec (1562) czy Zwierciadło (1568, zawierające m. in. Żywot człowieka poczciwego i Żegnanie ze światem) napisał Rej w Rejowcu i Siennicy Różanej.

Poprzedni artykułRelacje amerykańsko-chińskie za czasów Obamy. „Ani wróg, ani przyjaciel”.
Następny artykułIrak w polityce prezydenta Baracka Obamy
Zbigniew Waldemar Okoń
Zbigniew Waldemar Okoń - pisarz, animator kultury, regionalista. Ukończył filologię polską na UMCS w Lublinie (1968) oraz 3-letnie studia podyplomowe na Uniwersytecie Warszawskim (1991). Dyrektor Zasadniczej Szkoły Zawodowej (1969-1974), wizytator Kuratorium Oświaty i Wychowania (1975), dyrektor Wojewódzkiego Domu Kultury w Chełmie (1975-1987), wicedyrektor d/s naukowych i konserwatorskich Muzeum Wsi Lubelskiej w Lublinie (1987-1991), nauczyciel dyplomowany szkół chełmskich (1982-1989, 1991-2002). Od 2003 roku na emeryturze. Redaktor naczelny studenckiego, ogólnopolskiego, naukowego pisma „Językoznawca” (1965-1968), współzałożyciel i wiceprzewodniczący Studenckiej Grupy Literackiej „Kontrapunkty” w Lublinie (1965-1968). Współredaktor „Ziemi Chełmskiej” oraz wydawnictw poświęconych chełmskiemu szkolnictwu (1968-2005). Członek Grupy Literackiej „Pryzmaty” w Chełmie (1969-1990, przewodniczący 1983-1990), Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Chełmskiej (sekretarz Zarządu 1975-1987). Lubelskiego Oddziału Związku Literatów Polskich (1984-, wiceprezes Oddziału 2006-2010, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Oddziału 2010-,). Debiutował w „Ziemi Chełmskiej” (1962). Autor 7 tomów poetyckich, 1 powieści, 11 monografii twórców i regionalistów chełmskich.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here