"Dyplomata na salonach i w politycznej kuchni" J. M. Nowaka (recenzja książki)

0

Zagłębiając się w treść książki „Dyplomata” przypomniał mi się mój pobyt w Ambasadzie RP w Brasilii, podczas którego miałem okazję poznać pracę polskiej dyplomacji „od kuchni”. Pamiętam, że dobrze pracująca placówka pod opieką ambasadora Andrzeja Braitera, często pozbawiona wielkich możliwości finansowych i odpowiednio licznego składu ekspertów, reprezentowała nasz kraj i jego interesy z dużą skutecznością. Oczywiście niektóre skostniałe, odgórnie narzucone wymogi, komplikowały pracę ambasady, ale ostatecznie i tak zawsze udawało się je przekuć w sukces promocji Polski za granicą.

Podobnie rzecz wygląda we wspomnieniach ambasadora Jerzego M. Nowaka, który w książce „Dyplomata” opisał niełatwe lata swojej działalności w dyplomacji. Jak uznał sam prof. Władysław Bartoszewski: „Spotkanie (…) z ambasadorem Jerzym M. Nowakiem było dla mnie przekonującym dowodem możliwości i słuszności wykorzystania w III RP niektórych dyplomatów doświadczonych już zawodowo w innym systemie politycznym (…). Wspominam go jako jednego z dobrych kolegów i utalentowanych dyplomatów, przynoszących swą pracą korzyść tej Polsce, jaka jest”.

Wspomnienia ambasadora, jak i moje własne obserwacje nakazują podkreślić, że praca w tego typu placówce niemal nigdy nie jest prosta, a osiągnięcie obranego celu wymaga dobrych kontaktów z politykami, świetnie opanowanej sztuki dyplomacji, a także dużego nakładu pracy. Bo choć nic nie jest łatwe, często jest możliwe do osiągnięcia.

Jak wspomina Jerzy M. Nowak, PRL miała poważne problemy ze swoją ogólną polityką zagraniczną. Brakowało jej koncepcji rozwoju stosunków z wieloma krajami, nie wykorzystywano cennych doświadczeń i mechanizmów działania dyplomacji II Rzeczpospolitej, pragmatyzm ustępował też ideologii. Autor wskazuje również na antysemicką postawę w wielu placówkach zagranicznych. Odnośnie Polski, Jerzy M. Nowak podaje liczne przykłady „narastania prowincjonalizmu w polskim życiu politycznym i społecznym, postępującej komercjalizacji środków masowego przekazu oraz spadku zainteresowania sprawami międzynarodowymi, mimo wejścia w erę globalizacji”.

Autor, oddając książkę do druku, skończył 76 lat. Swoje wspomnienia zakończył słowami: „nabrałem większego dystansu i przekonania, że może stał za nim [życiem – przyp. red] jakiś plan, który umożliwił mi, przy moim aktywnym udziale, wykorzystanie wszystkich nabytych umiejętności do osiągnięcia zawodowych i osobistych celów oraz połączenia ich z potrzebami, które stwarzała przyśpieszająca swój bieg historia”.

Serdecznie polecam tę książkę wszystkim tym, których interesuje tematyka historii, politologii, polskiej dyplomacji, a także stosunków międzynarodowych.

Wydawnictwo Bellona
416 stron

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here