Globalizacja to modny dziś temat badań naukowych, wykładów na uczelniach (często pod nazwą globalistyki) i przede wszystkim dyskusji w międzynarodowym środowisku politycznym na temat skutków tego procesu dla poszczególnych krajów. Książka prof. Augustyna Wajdy pod tytułem „Globalizacja. Społeczeństwo i jego rozwój” prezentuje globalizację jako proces rozwoju społeczeństwa ludzkiego. Autor przedstawia istotę, genezę i determinanty procesu globalizacji. Jego rozważania dotyczą ery preagrarnej, agrarnej, ery industrialnej i postindustrialnej. Czytelnik otrzymuje szeroki przegląd literatury polskiej i światowej na temat globalizacji. Jest to jedna z wielu zalet tej wartościowej publikacji.
Uczeni mają różne poglądy na temat genezy procesu globalizacji. Niektórzy doszukują się jego początków nawet w starożytności. Inni widzą początki globalizacji w erze nowożytnej i w tworzeniu podstaw ery przemysłowej. A. Wajda stwierdza, że trudno wyznaczyć dokładnie początkową datę pojawienia się globalizacji, ale zgadza się z większością autorów polskich i zagranicznych, którzy umiejscawiają początek tego zjawiska w ostatnich dwóch dekadach XX wieku.
Obecnie żyjemy w świecie, którego przestrzeń relatywnie kurczy się w naszym odczuciu. Wskutek rozwoju środków transportu i komunikacji świat stał się relatywnie mniejszy, a jego problemy stają się w coraz większym stopniu wspólne. Towarzyszy temu wzrastająca współzależność państw nie tylko w sensie ekonomicznym, ale także z punktu widzenia bezpieczeństwa.
A. Wajda wyróżnia cztery główne cechy obecnej fazy globalizacji. Po pierwsze jest to zwiększająca się mobilność przepływu kapitału i usług. Po drugie wysokie tempo rozwoju innowacyjności i postępu technologicznego. Po trzecie spadek kosztów transakcji w międzynarodowej współpracy gospodarczej. Po czwarte wreszcie liberalizacja różnych sfer działalności gospodarczej, społecznej i kulturowej.
Zanim pojawił się proces globalizacji mieliśmy do czynienia z regionalizacją współpracy na różną skalę. Również integracja gospodarcza, np. w Europie, sprzyja rozwojowi globalizacji. Obecny proces globalizacji jest rezultatem długotrwałego rozwoju gospodarki światowej. Chodzi przede wszystkim – pisze Wajda – o gwałtowny wzrost poziomu umiędzynarodowienia finansów, handlu, produkcji, a to wszystko sprzyja integracji gospodarczej. Gospodarka globalna jest z definicji swej gospodarką, w której czynniki produkcji, a także towary i usługi krążą po całym świecie… Bezpośrednią przesłanką powstania gospodarki globalnej stało się umiędzynarodowienie kapitału, które dokonało się w skali światowej, głównie za sprawą korporacji finansowych, organizujących inwestycje najpierw bezpośrednie, a następnie portfelowo-spekulacyjne. Korporacje te są głównym eksporterem kapitału; rozprzestrzeniły się na cały świat i opasały go gęstą siecią wielostronnych stosunków ekonomicznych – pisze Wajda.
Prof. Wajda wyróżnia dwa podejścia do analizy procesu globalizacji: mikro- i makroekonomiczne. To pierwsze zajmuje się przede wszystkim analizą zarządzania przedsiębiorstwem działającym na rynkach międzynarodowych i dążącym do zapewnienia sobie najkorzystniejszej pozycji na rynku światowym. Natomiast podejście makroekonomiczne oznacza analizę globalizacji głównie od strony wzajemnych oddziaływań i współzależności gospodarek narodowych uznawanych za podstawowe podmioty i kluczowe elementy systemu gospodarki światowej.
Mimo iż globalizacja gospodarki światowej wyrasta z obiektywnych cech obecnych procesów ekonomicznych, jest jednak zjawiskiem kontrowersyjnym. Autorzy polscy jak i zagraniczni dostrzegają zarówno pozytywne. jak i negatywne skutki tego procesu. Przede wszystkim pojawia się fundamentalne pytanie: komu służy globalizacja? Pytanie to zadają sobie nie tylko uczeni, ale także politycy, analizując zarówno związane z globalizacją szanse, jak i zagrożenia. Niestety w recenzowanej książce nie znalazłem pogłębionej odpowiedzi na to pytanie. Zdaniem wielu analityków kraje o słabej gospodarce dzięki globalizacji mają ułatwiony dostęp do kapitału, technologii, ale przede wszystkim do bycia traktowanym jako rynki zbytu przez wielkie korporacje. Największe korzyści z globalizacji mają najbogatsi tego świata i to oni zgarniają największą dywidendę z tytułu globalizacji.
Żyjemy dziś w świecie, który cechuje się rosnącą współzależnością wszystkich spośród 200 państw naszego globu. Nawet Stany Zjednoczone czy Chiny, uchodzące za najbardziej samowystarczalne państwa, są dziś zależne od rynków międzynarodowych. Amerykańska firma A. T. Kearney opracowała ranking 62 najbardziej zglobalizowanych krajów świata. Na czele tej listy znalazła się Irlandia, a następnie w kolejności: Szwajcaria, Szwecja, Holandia, Dania, Austria, Wielka Brytania, i Finlandia. Stany Zjednoczone zajmują tam 11, a Polska 32 miejsce.
Niektórzy uczeni, np. B. R. Barber, uważają, że mamy do czynienia z globalizacją kapitalizmu, za którą nie podąża podobny proces globalizacji demokracji i rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. Zafundowaliśmy sobie kapitalizm w dzikiej postaci. Kapitalizm wymknął się spod kontroli państwa narodowego. Zglobalizowały się rynki, ale nie powstały demokratyczne instytucje i prawa, które byłyby w stanie sprawować nad nim kontrolę. Globalizacja służy propagowaniu neoliberalizmu w świecie i sprzyja wzrostowi siły i znaczenia finansjery. Nic więc dziwnego że korporacje finansowe mają procentowo wielokrotnie wyższe zyski od ich wkładu we wzrost produktu krajowego.
Jaka jest przyszłość globalizacji? Przyszłość, jak wiadomo, zawsze się zaczyna i nigdy nie kończy. Proces globalizacji będzie toczył się dalej. „Współczesna rewolucja naukowa i globalizacja – pisze A. Wajda – gwałtownie przeniosła nas z epoki pewności i dogmatyzmu do epoki niepewności i wielkiego ryzyka. Brak jest przekonującej wizji przyszłości”.
Książka prof. A. Wajdy jest ważnym wkładem w analizę porównawczą procesu globalizacji. Polscy uczeni mają duże zasługi w badaniach różnych aspektów globalizacji, m. in. P. Bożyk, H. Chołaj, G. Kołodko, T. Kowalik, W. Szymański, P. Sztompka, L. W. Zacher.












