Czy Polska pomija niewygodne dla kraju kwestie praw człowieka?

0

Odbywa się w Warszawie, rokrocznie od kilku lat, międzynarodowa Konferencja poświęcona prawom człowieka. Jej organizatorem jest przede wszystkim Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach (Instytut Prawa, Ekonomii i Administracji) wraz ze Stowarzyszeniem Parlamentarzystów Polskich (dzięki temu odbywa się ona w gmachu Sejmu i w salach Senatu RP), a duszą całego przedsięwzięcia jest b. minister sprawiedliwości, prof. zw. dr hab. Jerzy Jaskiernia.

Chciałbym pochwalić Konferencję, która jak zwykle zgromadziła w tym roku kilkaset osób, które obradowały nie tylko plenarnie, ale też w kilkunastu panelach dyskusyjnych (jednemu z nich miałem zaszczyt przewodniczyć).

Konferencja potwierdza, że szczególnie młodzi ludzie, którzy stanowią wśród uczestników zdecydowaną większość (także z zagranicy, zwłaszcza z krajów dawnego Wschodu) – są „głodni” rozmów na temat standardów praw człowieka u nas, w Europie i gdzie indziej. Konferencja jest sukcesem naukowym i organizacyjnym, dobrze świadczącym o Polsce i o naszym wkładzie w ogólny dorobek tego istotnego dla praworządności i demokracji czynnika. Ale daleko pod tym względem do ideału, bo uniwersalnych rozwiązań nie ma. W szczegóły nie będę się wdawał, gdyż można je znaleźć na stronach internetowych Konferencji.

„Boli” mnie jednak, że Polska, jako aktywny członek Unii Europejskiej nie przystąpiła do tej pory do wielu konwencji, czyli umów międzynarodowych chroniących prawa człowieka! Dlatego – korzystając z okazji, chciałbym się o te niepodpisane dotąd konwencje upomnieć i zapytać tych, którzy za to odpowiadają, dlaczego do tej pory Polska ich nie ratyfikowała? Czyżby próbowano w ten sposób świadomie pominąć pewnie niewygodne dla kraju kwestie praw człowieka? Pragmatyzm w tym zakresie nie jest wskazany i przeciwko takiemu traktowaniu chciałbym zaprotestować! (Chyba, że ktoś wytłumaczy mi na tych łamach, dlaczego tak się dzieje i przekona, że są uzasadnione powody ich nieakceptowania?! Tym bardziej, że WSZYSTKIE przepisy powstawały przecież z naszym udziałem, były szeroko dyskutowane i konsultowane wśród krajów członkowskich Unii.

Przy okazji chciałbym postulować o wprowadzenie do programu szkolnego (także studiów) przedmiotu nauczania dotyczącego rozumienia i przestrzegania standardów w zakresie praw człowieka. Aby kolejne pokolenia Polaków wychowywały się w duchu ich poszanowania i odpowiedzialności za tworzone w tym zakresie prawo.

Konferencja kipi od idei, pomysłów, refleksji, które przetworzone w działanie mogłyby być najlepszym gwarantem ochrony praw człowieka.

Wielką wartością Konferencji (obok książek, które co roku dokumentują jej dorobek) – jest ciągłe przypominanie nam wszystkim i każdemu z osobna o istocie tego niezwykle ważnego zagadnienia.

Nadto pragnę pochwalić Konferencję za nieustanne inspirowanie w tej dziedzinie badań naukowych , za realizowaną podczas obrad zasadę dialogu i swobodnego wyrażania opinii; za podejmowanie działań w kierunku stworzenia „systemu”, a także „katalogu” uniwersalnych praw człowieka.

Poza tym wielką zaletą konferencji (co chciałbym podkreślić jeszcze raz) jest MŁODOŚĆ, bo przyjeżdżają na nią młodzi naukowcy i to szczególnie dzięki nim będą mogły rozwijać się takie pojęcia jak GODNOŚĆ, SZACUNEK, SPRAWIEDLIWOŚĆ. Żeby nikt na świecie nie był dyskryminowany z jakiejkolwiek przyczyny.

I ostatnia kwestia, na którą chciałbym zwrócić uwagę – to zagrożenie dla trwającego obecnie procesu zjednoczeniowego w Europie, który to proces uważam za jeden z najważniejszych we współczesnych stosunkach międzynarodowych. Dlaczego? Bo jest przede wszystkim wielką szansą dla pokoju w Europie, ale też i na świecie.

Dlatego m.in. tegoroczna Konferencja obradowała pod hasłami: 70. rocznicy powstania Rady Europy i 15. rocznicy członkostwa Polski w Unii Europejskiej.

Poprzedni artykułLiga Mistrzów: Angielski finał – Niech wygra lepszy!
Następny artykułMateusz Majak: Liga Mistrzów jest absolutnie najpiękniejsza
Karol Czejarek
Dr Karol Czejarek, prof. nadzw. - doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; germanista i niemcoznawca, tłumacz przysięgły i literacki j. niemieckiego. Emerytowany profesor nadzw. Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora; wieloletni pracownik naukowo-dydaktyczny w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego. B. sekretarz Międzywydziałowego Centrum Badań Niemcoznawczych AH w Pułtusku. Przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Autor m.in. monografii o Annie Seghers, książki „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”; także tłumacz 10 jego powieści i redaktor „Dzieł zebranych” opublikowanych przez Wydawnictwo Interart. Autor m.in. „Gramatyki niemieckiej dla ciebie” (wspólnie z J. Słocińską); spolszczenia (wspólnie z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins German Verb”; redaktor i inicjator publikacji (wspólnie z T. G. Pszczółkowskim, A. Warakomską, K. Garczewskim i A. Schmidtem) „Historia pamięcią pisana. Biografie polsko-niemieckie” (cz. I - Pułtusk 2014, cz. II Pułtusk 2017) oraz wydanej w 2011 r. (wspólnie z T. G. Pszczółkowskim) „Polska między Niemcami a Rosją”. Ponadto - autor wielu artykułów i recenzji. Członek Związku Literatów Polskich. Przed r. 1990 m.in. sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury i dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; od roku 1973 w Warszawie na stanowiskach m.in. dyr. Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Wydziału Kultury m. st. Warszawy, departamentów plastyki i książki w Ministerstwie Kultury i Sztuki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here