Stany Zjednoczone są jedynym krajem na świecie, który ma aż czterech prezydentów laureatów Pokojowej Nagrody Nobla. O ile pierwszych trzech: Teodor Roosevelt, Woodrow Wilson i Jimmy Carter otrzymało to zaszczytne wyróżnienie za konkretne osiągnięcia to czwarty z nich obecny prezydent Barack Obama otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla w 2009 r. za dobre intencje.
Teodor Roosevelt otrzymał noblowskie wyróżnienie za mediacje w wojnie rosyjsko-japońskiej, która wybuchła w 1904 r. Dzięki jego zaangażowaniu 5 września 1905 r. w Portsmouth podpisano traktat pokojowy.
Woodrow Wilson otrzymał 10 grudnia 1820 r. Pokojowa Nagrodę Nobla za osiągnięcia w poprzednim roku jako główny architekt pokoju po krwawej I wojnie światowej. Jak na ironię Stany Zjednoczone nie przystąpiły do Ligii Narodów, której inicjatorem był prezydent Woodrow Wilson. Schorowany i częściowo sparaliżowany prezydent nie mógł osobiście odebrać Nagrody Nobla. Natomiast przesłał Komitetowi Noblowskiemu tekst swego akceptującego przemówienia.
Jimmy Carter był trzecim prezydentem USA wyróżnionym Pokojową Nagrodę Nobla. Carter jako prezydent w latach 1977 -1981 aktywnie angażował się m.in. w proces pokojowy na Bliskim wschodzie i doprowadził do normalizacji stosunków egipsko-izraelskich.
10 grudnia 2002 r. Jimmy Carter odebrał w Oslo Pokojowa Nagrodę Nobla. Komitet Nagrody Nobla przyznał mu ją 11 października „za niestrudzone wysiłki na rzecz pokojowego rozwiązania konfliktów międzynarodowych, za popieranie demokracji i praw człowieka oraz rozwoju gospodarczego i społecznego”.
Carter oświadczył, że milion dolarów Nagrody Nobla przeznaczy na cele społeczne, częściowo na utrzymanie ośrodka Centrum Cartera w Atlancie. Sumę 370 tys. dolarów przeznaczył na rzecz instytutu stworzonego przez jego żonę Rosalynn, leczącego osoby fizyczne i umysłowo niepełnosprawne.
Barack Obama otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla 9 października 2009 r., zaledwie 9 miesięcy od objęcia urzędu prezydenta. W tym czasie nie osiągnął nic znaczącego, co zasługiwałoby na tak wysokie wyróżnienie. Można powiedzieć, że Obama otrzymał Pokojowa Nagrodę Nobla za dobre intencje.
Komitet przyznał Obamie Pokojowa Nagrodę Nobla, jako wyraz uznania za stworzenie przez niego klimatu w polityce międzynarodowej, który służy współpracy międzynarodowej. Komitet Noblowski stwierdził m.in. „Wielostronna dyplomacja odzyskała centralną pozycję z naciskiem na rolę, jaka mogą odgrywać Stany Zjednoczone i inne instytucje międzynarodowe. Dialog i negocjacje są preferowane jako instrument rozwiązywania nawet najtrudniejszych konfliktów międzynarodowych”. Wyeksponowano też szczególne znaczenie jego wizji świata bez broni nuklearnej i dążenie do jej zrealizowania. „Bardzo rzadko się zdarza, żeby ktoś w takim stopniu jak Obama przykuł uwagę świata i dał ludziom nadzieję na lepszą przyszłość” – stwierdzał Komitet w swoim uzasadnieniu wniosku. Podkreślono również zaangażowanie amerykańskiego prezydenta na rzecz dyplomacji i dialogu w stosunkach międzynarodowych.
Jagland przyznał, że prezydent Obama zasiada w Białym Domu stosunkowo krótko, bo niespełna 9 miesięcy od 20 stycznia 2009 roku, ale wszystko co uczynił przez ten czas jest więcej niż wystarczającym powodem, by przyznać mu pokojowego Nobla”. Komitet Noblowski wyjaśniał, że chce zachęcić laureata Pokojowej Nagrody Nobla do dalszych wysiłków na rzecz rozbrojenia nuklearnego, wyeliminowania broni atomowej na kuli ziemskiej i wzmocnienia roli i znaczenia struktur międzynarodowych odpowiedzialnych za pokój światowy.
W ciągu pierwszych 7 lat swojej prezydentury Barack Obama nie zrealizował żadnych z celów, do których zachęcał go Komitet Noblowski, przyznając mu swoje zaszczytne wyróżnienie.
Prof. dr hab. Longin Pastusiak
Autor jest profesorem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, b. posłem na Sejm (1993-2001) i b. marszałkiem Senatu (2001-2005).












