Analiza językowa przemów politycznych (cz. 3): Barack Obama i Tony Blair

0
Wikimedia Commons ? repozytorium wolnych zasobów
Wikimedia Commons ? repozytorium wolnych zasobówOto kolejna część porównania przemów Tony Blaira i Baracka Obamy. Zapraszam do czytania:
W celu lepszego utrwalenia związku między zgromadzonymi, zarówno Obama, jak i Blair, wykorzystali metodę kaznodziei. Jednocześnie, kandydat na prezydenta starał się pozyskać elektorat dzięki efektowi 3 razy „tak” i technice współczucia, były premier zaś postanowił odwołać się do najbardziej konserwatywnej, i tym samym wrażliwej na technikę przesądów, części publiczności. Dopełnieniem dwóch omawianych wypowiedzi było użycie metody hipnozy. Wydaje się jednak, iż pod tym względem czarnoskóry mówca radził sobie o wiele lepiej i bardziej profesjonalnie. Zliczając wszystkie zastosowane elementy potęgujące moc wypowiedzi, Barack Obama użył ich aż jedenaście (na piętnaście możliwych), natomiast Tony Blair poradził sobie nieznacznie gorzej z wynikiem dziesięciu wykorzystanych technik. Kolejne porównanie, które należy przeprowadzić, dotyczy metod dyskredytujących przeciwników (choć w przypadku metody immunizacji, jest ona w obu sytuacjach stosowana w sposób defensywny).
Tab. 8 Użyte przez B. Obamę i T. Blaira metody dyskredytujące przeciwników.
Metody dyskredytujące przeciwników:
Barack Obama
Tony Blair
Przygwożdżenia

Nie (nie było okazji ku temu)

Nie (nie było okazji ku temu)
Plotek

Tak (przytacza rzekome cytaty swojego konkurenta, które obrażają elektorat)

Nie (w tej debacie musiał się powstrzymywać od używania technik ofensywnych)[1]
Immunizacji

Tak (odrzucenie zarzutu o braku odpowiedniego doświadczenia)

Tak (wyprzedza atak przeciwnika i z góry daje odpowiedź na wszelkie słabe punkty we własnym rozumowaniu)
Intrygi

Nie (nie było okazji ku temu)

Nie (nie było okazji ku temu)
Obrazu wroga

Tak (McCain jako człowiek pochodzący z elity, z „góry”)

Nie (mimo że bardzo często przedstawia wspólnotę wierzących jako my, stosunkowo rzadko używa słowa oni)

            Jak widać powyżej, kandydat na prezydenta mógł na swoim wiecu wyborczym zastosować dużo bardziej ofensywną technikę niż Tony Blair, a mianowicie plotkę. Podobnie w przypadku posłużenia się obrazem wroga. Sprytnie wykorzystana przez Baracka Obamę metoda spotkała się z bardzo dobrym odzewem. Intrygi ani przygwożdżenia nie zastosowano w żadnej z sytuacji, gdyż wymagają one specyficznych okoliczności (a tych ostatnich zabrakło). Ponownie podliczając użycie metod (tym razem dyskredytujących przeciwników), Barack Obama zastosował trzy (z pięciu możliwych), natomiast Tony Blair jedną. Ponownie amerykański polityk odnosi lepszy wynik od tego z Wielkiej Brytanii.

Kup moją książkę pt. „Jak politycy nami manipulują”:
– „Jak politycy nami manipulują? Cz. 1: Zakazane techniki”
– „Jak politycy nami manipulują? Cz. 2: Przemowy w praktyce”


[1] Chociaż używa metody plotek w innych sytuacjach. Zob. http://fakty.interia.pl/swiat/news/jak-sie-wypromowac-tony-blair-plotkuje-tak-wiec,1526390, 11.05.2011.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here